skuter44
21.09.12, 04:53
Kiedy widzę przed weekendem (w kasach marketów) wózki pełne żywności "grilowej" i zapasy jedzenia na cały tydzień oraz faktury brane na te towary domyslam się, że to wszystko zostanie wpisane w koszty, obnizy zyski firm a tym samym tak potrzebne dochody budżetu.
Podobnie sądzę stojąc w tłoku (przed 8-mą) bo kierowcy eleganckich w tym firmowych samochodów wiozą dzieci do szkół społecznyc czy przedszkoli.
Na tej podstawie i obserwując inne przekręty prywatnych firm wyprowadzam wnioski, że
polski system podatkowy jest bardzo dziurawy.
Taraz kiedy mamy sygnał o zamiarze zastrzenia kontroli skarbowej pojawiają się artykuły krytyczne. Zdecydujmy się. Czy chcemy "sprawiedliwości podatkowej" i egzekwowania podatków czy chcemy rozwijać szarą strefę.
www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/se:_rostowski_bedzie_szpiegowal_polakow_22388