Dodaj do ulubionych

Proszę o obiektywną opinię ...

21.06.06, 10:51
Mieszkam z mężem i córeczką (9 m-cy) w moim rodzinnym domu razem z mamą. Mam
jeszcze siostrę, która 2 lata temu wyprowadziła się do miasta, kupili z mężem
mieszkanie w bloku.
chodzi o to, że co tydzień, począwszy od piątku po południu do niedzieli po
południu siostra z rodziną zjeżdza się do nas na "weekend". Ogólnie rzecz
biorąc jest to dla mnie bardzo męczące i baardzo wkurzające. Mojego szwagra
szczerze nie znoszę, wk..wia mnie jak trzaska drzwiami, gdy ja akurat usypiam
dziecko, albo gada głośno, że słyszę w drugim pokoju o czym mówi. Siostra to
taka "królewna", tylko bierze nic nie dając z siebie, zawsze im pomagamy, a
to podwożąc w rózne miejsca(nie mają samochodu), a to im mąż naprawia rózne
sprzęty, spoko, dla mnie to normalka. Są to egoistyczni ludzie, którzy rzadko
pomyślą o innych.Siostra moim zdaniem wykorzystuje mamę, a ona zawsze się
daje wmanewrować w jakieś akcje.
Generalnie chodzi mi to czy:
*mam prawo zażądać od nich żeby nie przyjeżdżali co tydzien, bo ja tez
chciałabym odpoczać (normalnie pracuję, od 7-17 nie ma mnie w domu)
*czy to, że ten dom jest tez domem rodzinnym mojej siostra upowaznia ją do
nawiedzania nas non stop?

p.s jestesmy na etapie budowy własnego domu, bo inaczej dostałabym nie wiem
czego
prosze o opinię
Lenka
Obserwuj wątek
    • majarzeszow Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 10:58
      ufff, dobrze, ze budujecie. i sie wyprowadzicie do swojej oazy spokoju. tylko
      mama zostanie i bedzie musiala podejmowac letnikow....
      a moze sprobuj teraz sama wymyslic jakas "akcje" ? - typu: bierzemy mame na
      weekend i nie masz po co przyjezdzac, lub ostrzej: ze tez potrzebujecie spokoju
      po pracowitym tygodniu i jako siostra ja prosisz/nalegasz zeby nie
      przyjezdzali.....

      maja i Adaś (19.05.2004)

      • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 11:02
        własnie chce tak zrobić ze jej powiem, zeby sobie odpuścili ten weekned
        zwłaszcza ze mamy nie bedzie bo jedzie do szkoły (zdaje egz.państwowy)

        poza tym mam złe wspomnienia , bo jak urodziłam dziecko to siedzieli non stop,
        ja się wku..łam i pewnie dlatego moje dziecko tez było nerwowe
        wypiło razem z mlekiem moją złośćwink
    • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 11:04
      problem w tym, że mama chyba lubi jak przyjeżdzają, nie wiem bo nie pytałam
      ale skoro jej teraz nie bedzie to chyba moge tak zrobić co?
    • ciocia_luta Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 11:05
      To jest dom Twojej mamy, i to ona rządzi, decyduje co chce, jak chce, zaprasza
      itd. decyduje czy jej przeszkadza czy nie.
      Ty i siostra macie TAKIE SAMO prawo do przebywania w domu rodzinnym, z tym, że
      ty sie nie usamodzielniłaś (jeszcze), natomiast Twoja siostra tak, wiec ona
      przyjeżdza z wizytą. Niestety takie są koszty mieszkania z rodzicami. Skoro ci
      to przeszkadza, wynajmij coś na czas budowy. Proste. Bedziesz mieszkać osobno i
      też bedziesz mogła mamę odwiedzac.
      • alexandra74 Re: zgadzam się z ciocia_luta 21.06.06, 11:07
        • lenka30a Re: zgadzam się z ciocia_luta 21.06.06, 11:09
          tak wiem, ze to byłoby rozwiązanie, tylko niekoniecznie najlepsze
          ogólnie kisimy się jak cholera

          do ciocia-luta - jestesmy bardziej samodzielni niz oni, wiem co mówię
          im ciągle trzeba pomagać, mama im wiele rzeczy załatwia, my tez, ale cóż w
          sumie macie rację

          chodzi tylko o to, że siostra jakby była troszkę inna, to pomyślałaby i o nas,
          ale niestety jest jak jest
          • ciocia_luta Re: zgadzam się z ciocia_luta 21.06.06, 11:16
            Nie rozumiem w takim razie, nic a nic.
            1. Nie lubisz sie kisic, masz dyskomfort - adieu.
            2. Chcesz zaoszczedzić, pomieszkać u mamy bo tak ci sie opłaca, niestety, buzia
            na kódke. Nie jesteś gospodynią tego domu.
            3. Zazdrościsz , ze mama pomaga siostrze? Porozmawiajcie we trzy. Spokojnie na
            argumenty, nie na dogryzanie i żale.
            pozdr
            • lenka30a do ciocia -luta 21.06.06, 11:21
              1. niczego nie zazdroszczę, ciesze się tym co sama w zyciu osiągnęłam, smieszne
              to co piszesz
              2. Nie oszczędzam mieszkając tam, bo partycypujemy we wszystkich kosztach, poza
              tym mama chce zebysmy z nią mieszkali
              3. nie umiem otwarcie rozmawiać z mamą i siostrą o problemach, bo nie zostałam
              tego nauczona, poza tym moja mama to typ dyktatorki, ciężko z nią zyć czasami

              a tak w ogóle to wyluzuj trochęsmile
              • ciocia_luta Re: do ciocia -luta 21.06.06, 11:26
                No to o co chodzi?????
                Proponuje zacząc jednak od pkt 3. sporo spraw rozwiąże, a nauczyć sie mozna
                wszystkiego,jak sie chce.
                Skoro znasz mame i siostre nie rozumiem, dlaczego jeszcze tam mieszkasz.
                > a tak w ogóle to wyluzuj trochęsmile
                Nie musze. Ja mam luz, mieszkam u siebie, przyjmuje gości kiedy chce i jak chce,
                stosunki z rodzeństwem mam oki, a rodziców mam fajnych.
                Kwestaia pracy nad soba i myślenia do przodu.
                Pozdrawiam !
    • izabela_741 Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 11:07
      Lenko czy egoistycznie wink) nie mozecie wybrac sie na piknik/nad jezioro/do
      lasu/na wycieczke?
      Czy nie mozecie umowic sie z jakimis znajomymi gdzies na miescie/za miastem i
      po prostu wyjsc na caly dzien/czy dwa?
      Ja najpierw kilka razy sprobowalabym "unikow" liczac, ze siostra zlapie o co
      chodzi oraz zaznaczajac glosno i wyraznie, ze wyjezdzamy/mamy inne plany.
      Jakby sie nie udalo - siostra by nie zalapala - to po prostu powiedzialabym, ze
      jestem zmeczona i chce odpoczac i konsekwentnie unikalabym rodzinki podczas
      jej "letnikowania". Czyli zero grillow, nasiadowek, wspolnych pogaduszek. Po
      prostu robie to, na co mam ochote tj. leze, ogladam tv czy sprzatam, bawie sie
      z dzieckiem a nie z rodzina czy co tam chcesz.
      A co mama na to?
      • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 11:11
        tylko wiesz, ile razy mozna wyjeżdzac z domu???
        chciałabym czasami POLEZEĆ w spokoju, obejrzec coś w spokoju, wyciszyć się
        to chyba normalne, nie?
        przewaznie jak przyjeżdzają to my jedziemy do tesciów...
        • izabela_741 Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 11:25
          Zgadza sie, ze nie czesto jesli sie tego nie lubi.
          Ja nie uwazam, ze zawsze musisz sie usuwac z domu ale siostra tez moze z niego
          korzystac, bo o jest dom rodzinny.
          Natomiast nie musisz spedzac calego czasu w ich towarzystwie: masz swoje zycie,
          pewnie jakas czesc domu wydzielona dla Waszych potrzeb i mozesz tam lezec ile
          chcesz.
          Jesli siostra Ci sie laduje do Twojej czesci domu/mieszkania to ja przepros i
          wypros/ ew. zaloz zamek. Ani ja ani brat nie mamy problemow z asertywnoscia i
          powiedzeniem sobie, ze nie mamy ochoty nikogo widziec/przyjmowac, bo weekend
          jest dla rodziny/ chcemy zwyczajnie odpoczac po tygodniu charowki. Po prostu to
          powiedz glosno a nie psuj sobie krwi!!!
          • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 11:29
            Tylko widzisz to nie jest takie proste, bo siostra zaraz walnie focha, i na
            bank poskarzy się mamie.
            a ja będę potem słuchać w domu jaka ze mnie niedobra siostra
            wyprowadzka nie wchodzi w grę, bo niby gdzie?Wynająć, tylko w miescie a tam
            ceny z kosmosu i jeszcze niania wchodziłaby w grę, bo tu gdzie mieszkamy mam
            nianie, która mieszka niedaleko i jest bardzo fajną babka, nie chciałabym jej
            stracic
            generalnie wyc mi się chce
            • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 11:32
              dzieki dziewczyny
              niestety nie wszędzie jest tak pięknie w rodzinach jak piszą tu niektóre
              czasem po prostu nie da sie dogadać i tyle

              jak bedę miała swój dom, to się będę cieszyć a na razie bedę robic uniki, bo
              otwartych konfliktów nie chce mieć
            • izabela_741 Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 12:35
              No kurde Lenka nie badz dziecinna! Jak sie przejmujesz, ze siostra walnie focha
              a mamusia ponarzeka to sie męcz!
              Albo bedziesz na sile udawac, ze sie cieszysz z ciaglych odwiedzin i sie
              zagryzac albo wrzucisz luz i nie zwazajac na fochy i wymowki zaczniesz zyc
              normalnie w weekendy!!
              Wynajmu Ci nie polecam, bo rozumiem, ze kazdy grosz Wam sie przyda teraz przy
              budowach.
    • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 11:17
      Ja nie bardzo lubię moją siostrę, pewnie jak by jej sie krzywda działa to bym
      pomogła na pewno, ale ja nawet do niej nie dzwonie, ani ona do mnie.
      mam do niej wiele żalu, za przykre słowa z przeszłości i jej zachowania, a
      także za to, że nie stanęła w mojej obronie gdy jej mąż mnie obraził

      gdyby było inaczej pewnie nie przeszkadzały by mi te odwiedziny az tak

      smutne to troche
      • agaa_p Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 11:28
        więc może zacynij od poprawienia stosunków między Wami. Mam brata i siostrę i wolę zadbać o to, żeby było między nami dobrze.
      • jarzebina_cz Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 12:46
        lenka30a napisała:

        > Ja nie bardzo lubię moją siostrę, pewnie jak by jej sie krzywda działa to bym
        > pomogła na pewno (...)
        > gdyby było inaczej pewnie nie przeszkadzały by mi te odwiedziny az tak
        > smutne to troche

        Jasne, że smutne, ale w życiu już tak bywa, że nie zawsze rodzeństwo pała do
        siebie miłością. Mój brat z żoną i dzieckiem mieszka z rodzicami. Bardzo ich
        wszystkich kocham, chciałabym ich jak najczęściej odwiedzać, bo najzwyczajniej
        w świecie lubię z nimi przebywać, a poza tym mają dom z wielkim ogrodem, a my
        mieszkamy w bloku przy ruchliwej ulicy. Ale właśnie dlatego, że kocham, szanuję
        ich prawo do świętego spokoju po całym tygodniu ciężkiej pracy. Odwiedzamy ich
        raz w miesiącu, zawsze coś ze sobą przywozimy choćby deser czy drobne upominki
        i zapraszamy do siebie w rewanżu. Nie zachowuję się też jak gość, pomagam przy
        obiedzie, zmywam etc. Wcale nie uważam, że mam takie samo prawo do korzystania
        z rodzinnego domu, jak mój brat, który opiekuje się rodzicami i płaci połowę
        rachunków. Doskonale rozumiem rozgoryczenie Lenki, jeżeli nie chcesz zaogniać
        sytuacji zaciśnij zęby, ale tego weekendu, kiedy mama wyjeżdża nie darowałabym.
        Zadzwoń do siostry i jak kobieta kobiecie powiedz, że mamy nie będzie, a wy
        chcielibyście pobyć troszkę sami. Może zrozumie...
        • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 12:51
          jarzębina-cz - dzięki, choć Ty jedna mnie zrozumiałaś
          dlaczego moja siostra nie pomyśli tak jak Ty?
          • jarzebina_cz Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 13:04
            Lenko, nie mam pojęcia. Może dlatego, że sama nie podejmuje gości? Ja mam ich
            dość często i to głównie takich, którzy rosiadają się wygodnie, a ja koło nich
            biegam. I choć uwielbiam te spotkania, nie ukrywam, że po paru weekendach pod
            znakiem odwiedzin - jestem padnięta i marzę o tym, żeby posiedzieć we własnym
            domu z mężem i dzieckiem. Domyślam się, że moja bratowa marzy o tym samym,
            dlatego nie zwalam się jej na głowę zbyt często. Może spróbuj od tej strony?
            Wproś się do siostry - na zasadzie: chociaż raz na pięć lat możemy spędzić
            weekend w mieście wink Może coś do niej dotrze?
    • g0sik Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 12:22
      No cóż, nie jesteś u siebie i nie Ty zapraszasz gości. Siostra nie odwiedza
      Ciebie tylko Waszą matką, u której Ty mieszkasz. Sama piszesz, że mama lubi ich
      wizyty, więc się musisz dostosować i tyle. To, że się z domu jeszcze nie
      wyprowadziłaś nie znaczy, ze masz większe prawa, skąd wiesz, że ona się nie
      wkurza, że Twój mąż i dziecko panoszą się po jej domu rodzinnym?
      • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 12:25
        bla bla bla

        przeczytałas swój post?

        ja tylko liczę na odrobinę empatii ze strony siostry i tyle
        • bea.bea komunikacja....a nie ble ble 21.06.06, 12:31
          po pierwsze nie rozumiem jak dorosła kobieta moze bać się mamy...smile...
          po drógie jeśli nie potrafisz szczerze porozmawiac z siostra...czego nie
          rozumiem bo mam brata i nie raz po "gębach sie bijemy' ale atmosfera jest
          swieża..smile..
          to moze wydrukuj ten watek wsadź do koperty i daj siostrze jak bedzie znowu...

          powiedz , ze nie masz odwagi jej tego powiedziec, więc niech poczyta i juz...

          a moze sa sprawy o których ty tez nie wiesz , a ją cos tam denerwuje...

          a jesli i tego nie zrobisz , to posostaje ci skulic uszy...podciągnąc pasa i
          czym prędzej skończyc swój własny dom....
          ale kto wie czy nie będa cie w nowym domu odwiedzali...smile))

          powodzenia
          • lenka30a Re: komunikacja....a nie ble ble 21.06.06, 12:38
            NIECH odwiedzają, czemu nie , tylko nie co tydzieńsmile
            z tą komunikacją nie jest tak łatwo, bo ja tak zostałam wychowana, mam 25 lat i
            moja mama nigdy ze mną otwarcie nie rozmawiała, NIGDY
            uwierzcie, że jest ciężko, to jest moja duuuuża wada
            pozostaje mi jedynie przetrwac ten okres jakos
            moje relacje z siostra to dłuższa historia

            aha mamy się nie boję, tylko nie chce się z nia kłócić, bo i po co?

            zazdroszczę Ci takich relacji z bratemsmile
            pozdrawiam
            • bea.bea Re: komunikacja....a nie ble ble 21.06.06, 12:45
              to spróbuj popracowac troszkenad ta komunikacja....nad własna asertywnościa...
              rozumiem , ze jest to trudne, ale moze na początek...rzeczywiście napisz co ci
              przeszkadza....potem posiedz nat tym i spróbuj wyeliminować rzeczy które moze
              wyolbrzymiasz...zostaw te istotne...

              potem ...zapros siostre na kawe i powiedz jej z usmiechem na ustach...siostra
              kurcze , prosze cie powiedz swojemu chłopu zeby nie trzeskał tymi drzwiami...bo
              inzaczej zagonie do usypiania młodego..smile...
              ale wszystko na luziku i bez nerwów...

              a jak bedzie trzaskał...to otwórz drzwi i powiedz ..szwagier masz dziś dyżur
              przy łózku mojego dziecka..smile)

              czsem łatwiej powiedziec cos tak z jajem niz drzec koty...

              a swoja droga to kup sobie jakąs literature o asertywnosci...to pomaga...smile
            • lola211 Re: komunikacja....a nie ble ble 21.06.06, 12:45
              A zima tez was tak odwiedzaja czy tylko w sezonie letnim?
              • lenka30a Re: komunikacja....a nie ble ble 21.06.06, 12:48
                wiosna, lato, jesień , zima

                a specjalnie sie wyprowadzili do miasta, bo na wsi to tak nudno i wszędzie
                daleko, to czemu teraz nie korzystaja z miejskich rozrywek?
                a tam juz nie mam siły

                chyba posłucham rad bea.bea i zakupię książkę o asertywności
                • camilcia Re: komunikacja....a nie ble ble 21.06.06, 13:17
                  lenka, az nie wiem czy powinnam to pisac publicznie... ale ja rozumiem jak
                  mozna siedziec cicho zeby tylko afery nie wywolac w domu, moja mama z tych
                  obrazalskich, atmosfera wtedy tragiczna, najgorsze ze nigdy nie wiadomo o co
                  jej chodzi, a ja przezywam, jeszcze jak czasem na studiach do domu
                  przyjezdzalam to znosilam takie zachowanie, ale jak juz zaczela stroic fochy ze
                  nie takiego meza wybralam i ogolnie mi w zyciu mieszac to nie wytrzymalam.
                  razem z bratem postanowilismy nauczyc mame rozmawiac (spokojnie, powolutku) -
                  teraz jest o niebo lepiej, mieszkamy z rodzicami (chwilowo, placimy na polowe
                  wszystko, dom po dziadkach do ktorego ona przyszla wiec nie ma argumentu ze jej
                  ciezko zapracowany bo pewnie by ciagle wypominala)
                  a najgorsze jest to ze ja ją kocham i uwielbiam bo jest moją mamą, ale trudny
                  ma charakter jak cholera i nieraz wolę ustąpic, jednego dnia gadasz normalnie a
                  drugiego np potrafi powiedziec 'gdyby nie ja to byscie zgineli w tej warszawie'
                  no cholera jasna! jestesmy tu bo męża przeniesli sluzbowo tutaj akurat (20km) i
                  jest mi wygodniej u nich mieszkac skoro dom jest wieeeelki niz wynajmowac,
                  wtedy by sie pewnie obrazila ze wynajmuje skoro u niej mozna mieszkac i co
                  ludzie powiedza bo to zawsze bylo najwazniejsze
                  na szczescie udalo sie pogadac, jak mieszkalismy przez 9lat w w-wie to tez sie
                  obrazala, wiec to chyba nie chodzi o miejsce tylko ogolnie o charakter osoby

                  potrafila sie obrazic ze sobie kupilam duzo nowych ciuchow! chociaz od lat
                  bylam na wlasnym utrzymaniu!
                  wiem ze mnie kocha jako swoje dziecko , ale wiem tez ze wpadla ze mna i taty na
                  zaboj nie kochala i moze jakos ma pretensje do zycia (chociaz powodzi im sie
                  niezle) i tak podswiadomie mi zatruwala???

                  takie sytuacje w rodzinie sa bardzo trudne, fajnie ze sie budujecie i moze ze
                  swiadomoscia ze to jeszcze tylko troche bedzie latwiej zniesc wizyty siostry
                  a moze jak sie obrazi to ja na dobroc wez, przytul i powiedz ze kochasz
                  (chociaz sie w tobie gotuje) i bedzie lepiej?
                  ja tez sie kiedys obrazalam tak jak ona, bo tak mnie nauczyla, dopiero mąż mi
                  pokazał że można normalnie rozmawiac

                  brata na szczescie mam super i uwielbiam jak przyjezdza

                  powodzenia i cierpliwosci smile

                  ps az mi pomoglo jak troche sie pozwierzalam wink
                  • lenka30a Re: komunikacja....a nie ble ble 21.06.06, 13:25
                    Camilcia - moja mama to ciutek inny typ, ale tez jest ciezko, ona MUSI
                    dominować, w małżeństwie moich rodziców to ona grała pierwsze skrzypce, zawsze
                    było jak ona chciała i teraz tak próbuje z nami. Na szczęście jakaś odporna się
                    zrobiłam, kiedyś było gorzej, a teraz potrafię wywalczyć swoje zdanie, mimo
                    niezadowolenia z jej strony.
                    a moja siostra zyje w przekonaniu, ze jej sie wszystko nalezy, zawsze jest
                    biedna i nieszczęśliwa (nie chodzi o brak kasy), ciągle im trzeba pomagać,
                    mimo, że jest starsza ode mnie o 4 lata, to jest taka "nieżyciowa" i wygodna. I
                    wydaje mi sie, ze jest jej z tym super
                    pozdrawiam
                    dziękismile
        • g0sik Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 13:27
          A może siostra liczy na odrobinę Twojej empatii? Skoro to dom Waszej matki a Ty
          w nim przebywasz na okrągło, dlaczego ona nie może wpadać, co weekend? Masz
          większe prawa, bo płacisz połowę rachunków? Najważniejsze, że Twoja matka
          cieszy się z tych wizyt, a Ty, jeśli potrzebujesz spokoju to się wyprowadź.
          Albo powiedz siostrze żeby przez następny rok czy dwa ograniczyła wizyty, bo Ty
          się budujesz...
          • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 13:32
            Bardzo uprzejmie Cię proszę o niezabieranie głosu, bo jakos mi działasz na
            nerwy,
            tak wiem, że to forum publiczne i kazdy może pisać, o czym chce i jak chce,
            ale czemu z taką agresją to robisz?

            i to juz nie pierwszy raz widze takie Twoje reakcje, uspokój się trochę
            pozdrawiam
            • g0sik Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 13:35
              A może to Ty jesteś przewrażliwiona na swoim punkcie? Prosić zawsze możesz,
              proponuję skorzystać z opcji wygaszania tongue_out
              • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 13:38
                Wiesz, chyba najlepszy sposób to olać.Cię.
                • bea.bea ciocia...:)))) 21.06.06, 13:46
                  ciocia...ae ty ładna jesteś....smile)
                  zapisuje sie na teściową...
                  razem zawojujemy ta twoja siostre...smile)

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10022049&a=35545881
          • chipsi Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 14:47
            g0sik napisała:

            > A może siostra liczy na odrobinę Twojej empatii? Skoro to dom Waszej matki a
            Ty
            >
            > w nim przebywasz na okrągło, dlaczego ona nie może wpadać, co weekend? Masz
            > większe prawa, bo płacisz połowę rachunków?

            TAK! Zdecydowanie Lenka ma wieksze "prawa" czy jak by tam tego nie nazwać.
            Siostra jest mimo wszystko TYLKO gościem, mimo że to jej dom rodzinny. Lenka i
            ich mama mieszkają tam na stałe, że o rachunkach, utrzymaniu domu itp nie
            wspomnę. Mieszkam w jednym domu z rodzicami a moja szwagierka z teściami i nie
            uwazam że np mozemy siedzieć non stop u teściów bo to dom rodzinny meza. Mimo
            wszystko teraz to dom szwagierki.
    • lenka30a do Izabela-741 21.06.06, 12:41
      bo ja taka głupia c..pa jestem, nie mam odwagi powiedzieć otwarcie o co mi
      konkretnie chodzi
      wstydwink
      • izabela_741 Re: do Izabela-741 21.06.06, 12:53
        Ej tam od najgorszych to sie nie wyzywaj, bo az tak pewnie zle nie jest ;DDDD.
        Inaczej juz dawno bys urzadzila kilka karczemnych awantur.big_grin
    • agawamala Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 12:49
      Jest to dom Twojej mamy i ma ona prawo zapraszać kogo chce, kiedy chce i na jak
      długo chce.
      Ty nie jesteś u siebie, więc masz dwa wyjścia
      - albo robić dobrą minę do złej gry i tolerować obecność siostry, szwagra, i
      kogololwiek innego ( nawet potencjalnego kochanka mamy);
      - albo opuścić dom rodzinny i pojawiać się w nim na zasadach gościa ( wtedy ,
      gdy mama Cię zaprosi).
      Gdyby ktokolwiek miał jakiekolwiek uwagi co do zapraszanych przeze mnie gości
      do mojego własnego domu - uslyszałby kilka mało przyjemnych słów.
      • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 12:52
        mama ich nie zaprasza, sami sie zjawiają
        to ja nie jestem u siebie a moja siostra jest????
        • agawamala Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 12:56
          Żadna z Was nie jest u siebie. Jesteście u mamy. Mamie może Wasza przeszkadzać
          obecność, tak jak Tobie sistry i jej rodziny. I nie mówi tego przez grzeczność.
          Nie pomyślałaś o tym?
          • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 12:59
            Nie, nie pomyslałam, bo mamie jest smutno, że się niedługo wynosimy do siebie,
            ona CHCE zebyśmy z nią mieszkali.
            • ulau Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 13:56
              Ja bym zapytała mamy, czy w związku z jej egzaminem i wyjazdem oraz tym, że Wy
              macie już jakieś swoje plany, da znać siostrze, że nikogo nie będzie w domu i
              żeby nie przyjeżdżali, bo pocałują klamkę? smile
              A że Wy zmienicie plany w ostatniej minucie i zostaniecie w domu, nikt nie musi
              wiedzieć wcześniej... smile)

              • g0sik Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 13:59
                A może mama zechce dać swoje klucze siostrze? Po co ma się dziewczyna kisić w
                mieście (pewnie w bloku) skoro na wsi dom pusty?
                • ulau Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 14:13
                  Może smile A moze nie będą się miały jak wcześniej spotkać i nie przekaże smile)
                  • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 14:16
                    spotka się, bo jak mama jedzie do szkoły to zostawia im samochódsmile
                    • iwles Lenko - 21.06.06, 14:56
                      Lenka, ja przepraszam bardzo, ale wkurzam się coraz bardziej.
                      Przyjeżdżają do was na każdy weekend i mają za darmo wyżywienie, nie mają
                      samochodu. Wy ich wozicie. I jeszcze mama pozycza im swój samochód, a za
                      benzyne oni oczywiście nigdy nie zwrócą ani nie zatankują tego, co wyjeździli.
                      Czy mam rację ?
                      Prosze, powiedz, że się mylę.

                      A teraz pytanie: ile siostra i jej mąż mają lat? 16? 17 ?
                      • lenka30a Re: Lenko - 21.06.06, 15:01
                        mamy samochodu nigdy nie zatankowali, jak my ich wozimy (np siostrę do pracy)
                        to dokładała sie do gazu, tu nie mam nic do zarzucenia nawet mi głupio było
                        brać.
                        wyzywienie za darmo, co weekend, mama finansuje,
                        szwagier nigdy piwa nie przyniósł, a mój mąż go ciągle częstuje
                        ona lat 29
                        on 27
    • aniald1 Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 14:02
      Spróbuj może wprosić się do siostry na weekend lub kilka weekendów z rzędu.
      • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 14:08
        aniald1 - co to to nie, nie wyrobiłabym w mieście, ja nie znosze miasta,
        dlatego nasz dom budujemy tez na wsi, ja się "dusze" w mieście, wystarczy, że
        pracuję w W-wie i dojeżdżam 50 km jedną stronę
    • iwles Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 14:27
      Myślę, że rozmowa z mamą i tak nic nie da. mama za nic w świecie nie powie
      córce, zeby nie przyjeżdżała.

      Może porozmawiaj z siostrą, że ty widzisz, że mamę trochę męczą te wizyty, ale
      mama jak to mama - nigdy się nie przyzna. Że pitraszenie, obiadki, śniadanka
      itp. pochłaniają dużo czasu, a przeciez mama też powinna odpocząć, kiedy
      przyjdzie sobota, niedziela, a nie obsługiwac dorosłą córkę i jej rodzinę.

      I raczej potraktuj rozmowę spokojnie, na zasadzie prośby i dbałości o dobro
      mamy, ale w tajemnicy przez nią samą wink

      Pozdr.
    • kissa1 Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 14:33
      Przeczytalam wszystkie posty i musze przyznac ze cisnienie mi troche
      podskoczylo, dlatego dodam swoje trzy grosze. Dla wyjasnienia przez 6 lat bylam
      w takiej samej sytuacji, i wiem lenka co przezywasz. Tylko ze ja staralam sie
      wytlumaczyc czy tez czasem wykrzyczec moje prawa (np po tym jak szwagier
      wparowal bez pukania do naszego pokoju a ja akurat w gatkach ogladalam sobie
      telewizje)
      Moim zdaniem:
      1. Skoro partycypujesz w kosztach utrzymania mieszkania to MASZ PRAWO
      przynajmniej do wypowiedzenia swojego zdania co do "gosci". Chociaz goscie
      przyjezdzaja na obiad lub kolacje, a nie przesiaduja calymi weekendami. Wlascwie
      to tez sie powinni dorzucac do oplat. Moja mama tez nigdy nie raczyla uprzedzic
      ze ktos przyjezdza na kilka dni i zawsze mnie to doprowaszalo do bialej
      goraczki, bo w koncu jest wspolna kuchnia, WC itd, wiec nie jest to tylko jej
      sprawa bo w koncu JA TEZ PLACE. Niestety nigdy to do niej nie dotarlo. Teraz po
      kilku latach jak sie wyprowadzilismy to przyznaje, ze jednak jak mieszkalismy
      razem to bylo jej lawiej. Dodam ze teraz mieszkamy za granica i odwiedzamy
      rodzinne strony raz do roku na max 2 tygodnie.
      2. Powinnas ustalic reguly ze Wasze pokoje (pokoj) naleza do Was, i jak chca Was
      odwiedzic to powinni zapytac. W koncu kazdy ma prawo do prywatnosci.
      3. Skoro tak siostra teskni za mama to moze przyjmie ja przynajmniej na jeden
      weekend w miesiacu i skorzystaja z miejskich atrakcji???

      Na koniec jeszcze dodam, lenka, ze moim zdaniem nie uda Ci sie przejsc przez
      zycie unikajac konfrontacji. Masz pewne prawa i inni po prostu musza je
      respektowac, ale ty przede wszystkim musisz jasno stawiac granice. Inaczej
      bedzie Ci bardzo trudno i w zyciu prywatnym i zawodowym.

      Pozdrawiam i zycze duuuuzo cierpliwosci i asertywnosci!
      • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 14:45
        co do pokoi, to my "mieszkamy" w jednym, mama w swoim i jeszcze jest
        jeden "zarezerwowany" dla nich na zawsze i tak się zastanawiałam jak ta moja
        mama to sobie wyobraża:
        ona chce zebysmy z nia mieszkali całe życie tylko jak? w jednym pokoju?
        a dzieci?na razie mamy jedno, ale chcemy miec 2 lub 3. I nadal ma do nas żal że
        budujemy własny dom. Ja sobie inaczej nie wyobrazam zycia, kurde nawet pies ma
        własną budę i jak ma dosyc to do niej włazi i ma wszystko w d...
        • kissa1 Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 15:00
          Mi sie wydaje ze szczere powiedzenie o swoich problemach, zwlaszcza mamie, bo
          rozmowa z siostra w tej sytuacji (nie jestescie blisko) nie ma chyba sensu, jest
          podstawa. No chyba ze wyprowadzacie sie za 1-2 mce, wtedy nie warto.
          Dziewczyny daly kilka rad, zwlaszcza dotyczacych najblizszego weekendu. Powiedz
          siostrze po prostu ze mamy nie bedzie a wy chcecie odpoczac. To samo powiedz
          mamie. Jak sie obraza to trudno. MASZ SWOJE PRAWA. Masz teraz swoja rodzine i
          ona jest najwazniejsza. Jak nie bedziecie miec chwili prywatnosci to kiepsko
          widze Wasza przyszlosc (choc nie piszesz jak Twoj maz radzi sobie z sytuacja).
          • ulau Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 15:02
            A przy okazji, jak mama wróci kiedyś do tematu wspólnego mieszkania, to
            zapytaj, jak ona to widzi, skoro wielkośc mieszkania jest jaka jest, a Wy
            chcecie powiększyć rodzine i wtedy na spokojnie spróbujcie jednak porozmaiwac.
            • kissa1 Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 15:04
              popieram
          • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 15:03
            mój mąż się czasami "gotuje", ponieważ nie może nic powiedzieć, bo to nie jest
            jego dom
            na pewno mu ciężej niz mi
            niestety wyprowadzimy sie dopiero na wiosnę 2007, lub jesli nas baardzo wkurzą
            to zrobimy wszystko by wykonczyc dom i wprowadzić się na zimę
            • kissa1 Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 15:23
              skoro Twoj maz tez widzi problem to po prostu musisz poruszyc ten temat. Moze
              Twoja mama i siostra po prostu nie wiedza ze Wam to przeszkadza? W koncu jesli
              staracie sie robic dobra mine do zlej gry to skad oni maja to wiedziec? Co do
              trzaskania drzwiami i innych taki takich spraw tez. Ty inaczej reagujesz na
              dzwieki teraz, zwlaszcza jak usypiasz dziecko. Wiem co mowie, nam teraz
              przeszkadza spuszczanie wody jak mala spi (sypialnia jest kolo lazienki), ale
              kiedy nigdy bysmy nie przypuszczali ze korzystanie z toalety czy branie
              prysznica o polnocy moze komus przeszkadzac... Jak to mowia, punkt widzenia
              zalezy od punktu siedzenia.
              Jedyny wniosek ktory mi sie ostatecznnie nasuwa - rozmowa bez wzgledu na
              konsekwencje (oczywiscie spokojna).
              Zycze powodzenia!
              • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 15:28
                Dzięki
                pozdrawiam
            • kasik751 Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 15:56
              Rok to jednak dosc dlugo, zeby cierpiec w milczeniu, wiec chyba musisz
              sprobowac to zalatwic, zeby sie lepiej poczuc, ze cos w tej sprawie zrobilas.
              To zaprocentuje na przyszlosc smile
              Niestety nie ma innej rady niz otworzyc usta i wyartykulowac pewne sprawy. Tu
              sie nikt niczego sam nie domysli, zwlaszcza, ze nie rozmawiacie otwarcie ze
              soba a standardy sie juz utarly.
              Ja jestem przeciwna twierdzeniu, ze jesli sie mieszka u rodzicow, to trzeba sie
              dostosowac, bo to ich dom i nalezy zaciskac zeby albo robic wypad. Wydaje mi
              sie, ze tak uwazaja osoby, ktore nigdy u rodzicow nie mieszkaly (w sensie bedac
              doroslymi i ze swoja rodzina), sa ta druga czescia rodzenstwa, a nawet czasami
              maja zal do rodzicow, ze im w ten sposob nie pomogli- oferujac mieszkanie u
              siebie. Albo tacy, ktorzy mieszkali, ale wlasnie wyniesli sie obrazeni, bo nie
              umieli zalatwic w cywilizowany sposob swoich spraw.
              Niewazne, to luzne przypuszczenia, chodzi mi o to, ze jesli ktos faktycznie
              mieszka z rodzicami, to musi czuc taka potrzebe bycia traktowanym jak czlowiek
              w tym jednym domu czy mieszkaniu. Niemozwliwe, zeby ktokolwiek mieszkajacy u
              rodzicow twierdzil z wiara i przekonaniem, ze oczywiscie nikt sie z nim nie
              musi liczyc, bo nie jest u siebie.
              Kwestia partycypowania w kosztach utrzymania jest moim zdaniem drugorzedna, bo
              jest umowna.
              Chodzi o to, ze jesli rodzice wyrazaja zgode albo wrecz wole, aby ich dorosle
              dziecko ze swoja rodzina zamieszkalo u nich, to rodzicow moralnym obowiazkiem
              jest traktowac nowych lokatorow po partnersku i liczyc sie z potrzebami tej
              nowej rodziny. Albo sie ludzi szanuje, albo nie.
              Uklad w stylu takim, ze mozecie mieszkac, ale bedziecie podkategoria domownikow
              jest chory i zly.
              Jesli mama lenki tak bardzo chce, zeby w tym jej mieszkaniu lenka stworzyla
              nowy dom dla siebie, meza i dzieci, to ma to sens wylacznie na zasadach
              rownouprawnienia. (Warunki techniczne czyli 1 pokoj sa oczywista bariera i
              raczej twierdze, ze mama chce kontrolowac lenke po kres swoich dni i juz)
              Niewazne kto placi rachunki, moze je placic w calosci lenka, bo ja stac, moze
              mama radosnie i ochoczo ich sponsorowac, rozne sa uklady, ale nie bedzie
              dobrze, jesli domownicy, dorosli, beda sie traktowac wg jakiejs dziwnej
              sztucznej hierarchii.
              Dla siostry to nie jest juz dom rodzinny (wylacznie w sensie symbolicznym), bo
              siostra dom stworzyla gdzie indziej. W tej chwili jest gosciem w tym domu, niby
              u mamy, ale wybaczcie - 3 pokoje nie daja mozliwosci skutecznej izolacji od
              gosci, ale takze u lenki, ktora tego nie chce.
              Dopoki lenka bedziesz takie milczace ciele malowane to nikt Cie nie bedzie
              szanowal. Niestety. Ani mama, ani siostra nie czuja bluesa i nie doznaja
              naglego oswiecenia, zapewniam Cie. Ktos musi zaczac mowic albo cale zycie
              spedzicie na niedomowieniach, ukrytych zalach i pretensjach, nieszczerosci i
              innych negatywnych emocjach, bo dam sobie reke uciac, ze problem tych wizyt nie
              jest jedynym w Waszych relacjach.
              Nie wierze, ze sie nie boisz mamy, a tylko nie chcesz klotni. Z daleka widac,
              ze sie boisz jej przeciwstawic (i siostrze, bo naskarzy).
              A dlaczego nie chcesz klotni? Skad wiesz, ze bedzie klotnia? Skad wiesz, ze
              klotnia nie oczysci atmosfery? Dobrze poprowadzona klotnia potrafi cuda
              zdzialac smile)
              powodzenia, pozdrawiam
              • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 16:00
                Ale ja im juz nie raz zwracałam uwage, zeby byli troche ciszej, bo dziecko spi,
                to nie jest tak ze się wcale nie odzywam, bo sie boje, tylko mam juz dosyć tych
                ciągłych uwag, czy ludzie dorośli sami nie wiedzą jak się zachować ???
                Ciągle ich trzeba pouczać???
                • kasik751 Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 16:02
                  W ogole to przepraszam, ze sie tak rozpisalam smile)
                  Wiesz, ja Cie tylko tak troszke probowalam zmotywowac do szerzej zakrojonej
                  akcji, bo wierze, ze zwracalas uwage, ale skoro Twoj glos sie nie przebil, to
                  chyba ktos Cie olal troche, czy nie?
                  smile
    • edytkus Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 17:29
      Lenka, bierz mame i rodzinke i na weekend do siostry, ciekawe czy sie uczieszy wink
      • kurka.domowa Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 23:25
        Ja bym ich jak słowo daję pogoniła. Możecie wierzyć lub nie, ale moja kuzynka
        rozważała nawet rozwód, bo mieszkali z mężem na wsi i jego rodzina przez całe
        lato zwalała im się na głowę, obiadki, skakanie nad teściami itp. No a mąż nie
        umiał asertywnie się wymigać od tych wizyt...

        Jeśli Twój szwagier kiedykolwiek cię obraził, to nie siostra powinna
        zareagować, ale twój mąż i po lepperowsku dać mu w pap
        • kurka.domowa Re: Proszę o obiektywną opinię ... 21.06.06, 23:38
          w papę miało być
          • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 22.06.06, 08:18
            jeszcze nie miałam męża, więc nie miał mu kto dać w papę, a przydałoby sięsmile
            Teraz nie podskoczysmile
            A w ogóle to chyba pojedziemy w sobotę na budowę zdejmować szalunki i sprzątać,
            im prędzej to zrobimy tym wczesniej będziemy mieszkać sami. No i kredty w końcu
            dostalismysmileJestem duzo szczęśliwsza od wczorajsmile
            Dzięki dziewczny za rady
            pozdrawiam
    • 18_lipcowa Re: Proszę o obiektywną opinię ... 22.06.06, 20:04

      > *mam prawo zażądać od nich żeby nie przyjeżdżali co tydzien, bo ja tez
      > chciałabym odpoczać (normalnie pracuję, od 7-17 nie ma mnie w domu)
      > *czy to, że ten dom jest tez domem rodzinnym mojej siostra upowaznia ją do
      > nawiedzania nas non stop?


      Na obydwa pytania TAK TAK i jeszcze raz TAK.
      • 18_lipcowa Re: Proszę o obiektywną opinię ... 22.06.06, 20:04
        sorki na 1 TAK na 2 oczywiscie NIE, nie upowaznia jej to do nawiedzania was.
        • lenka30a Re: Proszę o obiektywną opinię ... 23.06.06, 08:19
          18-lipcowa - gdzie byłaś jak Cię nie było???Niektóre już teśknią za Tobą!
    • ewa2233 Re: Proszę o obiektywną opinię ... 23.06.06, 09:09
      Uważam, że siostra ma pełne prawo przyjeżdżać do domu rodzinnego, a zwłaszcza
      do mamy. Nawet patrząc od tej strony, że Ty mieszkasz tam na stałe, będąc na
      równych z nią prawach, a Ona "mieszka" tylko w weekend.

      Nie wyobrażam sobie, żebym jednemu dziecku pozwoliła przebywać w rodzinnym domu
      więcej, a drugiemu mniej.
      W ogóle nie wiem, jakbym miała takie odwiedzanie mnie przez dzieci, w
      przyszłości "limitować".
      ----------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      Życie jest mdłe i znikome,życie się całkiem nie liczy
      bez jakiejś wielkiej niewiadomej,bez tajemnicy.
      • kasik751 Re: Proszę o obiektywną opinię ... 23.06.06, 16:32
        W ogóle nie wiem, jakbym miała takie odwiedzanie mnie przez dzieci, w
        > przyszłości "limitować".

        Normalnie, wystarczy usiasc wygodnie i pomyslec chwile kto mieszka, kto nie
        mieszka, kto ma jakie potrzeby i jak je mozna POGODZIC tak, zeby kazdy dal cos
        z siebie, ale i skorzystal.
        Ewa nie chodzi o to kto mieszka na stale, a kto w weekend. Tu nie da sie
        podliczyc godzin, ze niby siostra w weekend nadrabia to co druga "wymieszkuje"
        w tygodniu smile
        Po prostu jedna mieszka, druga nie mieszka, wiec kazda funkcjonuje na innych
        zasadach i kazdemu nalezy sie szacunek i sprawiedliwe traktowanie.

        Siostra ma pelne prawo przyjezdzac do domu rodzinnego - chyba nikt tego nie
        kwestionuje. Ale siostra nie ma prawa zaklocac zycia drugiej siostrze swoim
        zachowaniem, pobytem i swoja rodzina, nawet w domu, w ktorym sie wspolnie
        wychowywaly.
    • mieszkowamama Re: Proszę o obiektywną opinię ... 23.06.06, 16:54
      Skoro się budujecie, to może daj sobie na wstrzymanie. Wyprowadzisz się, a w
      tym domu niech się dzieje, co chce. To już nie będzie Wasza sprawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka