Dodaj do ulubionych

10 lat temu...

23.07.06, 18:42
10 lat temu zawalił się mój świat, nagle zmarł mój tato. Nie był jakimś fantastycznym facetem, a czasem okropnym...w dodatku alkoholikiem. Przez kilka ostatnich lat nie powiedziałam mu, że go kocham mimo wszystko. Dopiero jak umierał, zdałam sobie sprawę, że się z nim żegnam na zawsze. Miałam 16 lat, niewiele starsze rodzeństo, dużo planów na przyszłość i nagle jednego dnia wszystko się zawaliło.
Kilka dni później poznałam chłopaka, od 7 lat jesteśmy małżeństwem. Nie wiem, co bym zrobiła wtedy gdyby on mnie nie wspierał. Pokochał mnie w czasie, gdy nie mogłam mu ofiarować swojej radości, tylko smutek i łzy. Poznał mnie od najgorszej strony, a jednak wytrzymał. Wiem, że często tak bywa, że coś się kończy a coś zaczyna. Tylko żałuję, że moi najukochańsi mężczyźni nie mieli okazji się poznać. Że mój tato nie widział swoich wnuków...Smutny ten mój post, ale tak mnie naszło ponieważ siedzę sama. Uff, pożaliłam się troche.
Obserwuj wątek
    • mieszkowamama 8 lat temu 23.07.06, 20:23
      Eh...
      Jak miałam 17 lat zmarła moja mama. Cudowna i mądra kobieta. Zostałam sama
      właściwie, z młodszą siostrą, której do dziś jeszcze zastępuję mamę. Poznałam
      faceta... mojego obecnego męża. I tak jak u Ciebie... przez długi okres mogłam
      mu ofiarować tylko... swój smutek, problemy, żal do świata... A on to znosił,
      przyjmował, nie prosił o nic.
      Dziś zawiozłam synka do babci... tej jednej, bo druga czuwa nad nami tam na górze.
      Ostatnio niespełna trzylatek zapytał mnie, dlaczego babcia jest jedna, a
      dziadków dwóch.
      A dziś... kiedy Mieszko zapala znicz na grobie swojej babci... Nie, nie chcę o
      tym pisać.
      • a.lenard 4 lata temu... 23.07.06, 20:36
        zmarła moja majukochańsza i jedyna babcia. Mnie także zawalił się wtedy świat.
        Dzisiaj mam córeczkę, której drugie imię dałam właśnie po mojej babci -Kinga
        Natalia smile Wiem, że babcia widzi nas z góry. Często o niej myślę i nadal bardzo
        tęsknię.
      • egoya Re: 8 lat temu 23.07.06, 20:45
        podobno czas leczy rany...tylko ile tego czasu musi upłynąć?
        Co prawda widzę różnicę, bo nie ryczę nad grobem za każdym razem gdy jestem. wiem że czuwa nade mną tam na górze, ale każda rocznica sprawia ogromny ból i smutek, że dużo straciłam w życiu, moje dzieci...Mam wspaniałego męża, i wspaniałego teścia, który kocha mnie jak własną córkę i każdego dnia dziękuję Bogu, że nie zostałam z tym wszystkim sama. Nie wiem czy dałabym radę...
        Acha, 3 tyg. wcześniej zmarła moja babcia mieszkająca obok nas, więc dla mnie to była podwójna tragedia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka