Dodaj do ulubionych

Czemu NIE dla rewii mody w szkole?

29.07.06, 18:53
Czytam ten wątek o mundurkach w szkole i mam wrażenie, że chęć ujednolicenia
wyglądu wszystkich uczniów (a zwłaszcza dziewczynek) wynika z jakichś
kompleksów. Przypomniały się chyba niektórym szkolne lata i frustracje:
grubaska nie mogła nosić mini jak zgrabne koleżanki i teraz syczy widząc
nastolatki w obcisłych jeansikach albo krótkich spódniczkach; inną starzy
trzymali krótko i pierwszą szminkę kupiła sobie na studiach więc ją wkurzaja
wyluzowane i wymalnowane małolaty; jeszcze inne cierpiały widząc koleżanki w
spodniach Pewexu i sądzą, że mundurek zatuszuje różnice finnasowe.wink

Wolę dzisiejszą szkołę: kolorową, ze śmiesznymi fryzurami, dziwacznymi butami
i ozdobami małolatów, z presją na dbanie o siebie i atrakcyjny i oryginalny
wygląd. Rewia mody była, jest i będzie, jak nie w ciuchach to w gadżetach,
butach, kostiumach na szkolną pływalnię, wysokości kieszonkowego na zieloną
szkołę. Mundurki oprócz tego, że paskudnie ujednolicają, kojarzą się ze
skoszarowaniem i jednomyślnoscią. Tęsknicie dziewczynki za socjalistyczną
urawiłowką. D
Obserwuj wątek
    • kotbehemot6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:01
      za socjalistyczną urawniłowką zdecydowanie nie, ale to włąśnie socjalizm obrzydził mundurki i zakodował ze to coś złego, Od małego podobały mi sie stroje jakie widuje się na tzw. zachdzie, najczęściej w dobrych szkołach angielskich czy niemieckich.Mundurek nie musi być brzydki, można być dumnym nosząc mundrki(stroje) szkoły do której się uczęszcza, przypomnę czapki sudenckie kiedyś kiedyś noszone. Miejsca w których się bywa zobowiązują do pewnego strju, są wyrazem szacunku i dla instytucji i dla innych, dobrze by było gdyby wróciły czasy w których wiadomym jest ,że może na zajęcia nikonieczni się chodzi z odkrytym pępkiem-a tak to często wygląda w gimnazjach i wyżej. Rewia mody to że zawsze była nie oznacza że musi być, a dzieci bywają okrutne i niposiadanie dzinsów markowych może wykluczyć dziecko ze społecznośći i w imię czego? Podobają mi się ładnie zprojektowane mundurki, nie iwdzę w tym zdrożego i również koszt uszycia mundurka jest zdecydowanie niższy niż zapewniane dziecku posiadania grderoby na topie.
    • rita75 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:02


      a dlaczego do biura- strój biurowy?- kostium, garnitur?
      • lola211 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:06
        Biuro jest dla doroslych, ktorzy sila rzeczy okres buntu i odjazdowego image
        maja za soba.
        • kotbehemot6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:07
          szkoła to nie plac zabaw , tylko miejsce gdzie się uczysz- taka "praca" dal małych , i wymaga sie i okreśłonego zachowania i stroju
        • rita75 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:09

          > Biuro jest dla doroslych, ktorzy sila rzeczy okres buntu i odjazdowego image
          > maja za soba

          a do podstawowych zadań skoły nalezy wychowanie i nauka- rowniez dostosowania
          ubioru do miejsca, czasu i okolicznosci.
          • lola211 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:12
            A rodzice od czego sa? Ich obowiazkiem jest przypilnowanie, by dziecko chodzilo
            do szkoly w miare stosownym stroju.Nie musza byc od razu mundurki, wystarczy ze
            nie bedzie makijazu, pasemek i tych oslawionych golych brzuchow.
            • kotbehemot6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:16
              Tak włąsnie, niektórzy rodzice nie zwracają uwagi na strój dziecka a nie uwierzysz że znam i takich , którzy są wręcz zadowolenie ze córcia wygląda jak lolitka i ma li tylko wyłącznie markowe ciuchy akoleżanki które takowych nie posiadają są uważane za "gorsze"- i odpowiedni strój wymagany przez szkołę ukróciłby i wychował niektórych snobowatych rodziców
              • lola211 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:40
                Srednio mnie interesuje, czy taka osoba uwaza mnie czy moja córe "za gorsza", co
                mnie to w ogole obchodzi? To raz.
                Dwa- markowe ciuchy moga byc bardzo "grzeczne"- ale nadal bedzie widac ze sa drogie.
                Trzy- zamoznosc jest widoczna takze po wyposazeniu:plecaki, markowe buty, itd.
                Nie ma mozliwosci, by nie bylo w szkole podzialu na dzieci gorzej i lepiej
                sytuowane.
          • triss_merigold6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:14
            Ok - nie dla odkrytych brzuchów i topów odsłaniających cycki oraz gaci z
            krokiem na wysokości kolan. Ale dlaczego koszulka/sweter/bluza jest
            nieodpowiednia?
            W liceum ubierałam się jak chciałam i jakoś nie mam problemów z dostosowaniem
            stroju do okoliczności.
            • kotbehemot6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:21
              oczywiście że tak, sama chodzłam do liceum gdzie jeszcze było wiadomo gzdie wypada jak się ubrać, niestety widze że czasy się zmieniły i gro rodziców o tym nie pamięta i szkoły zmieniają sę właśnie w pokazówki co kto ma lepszego. Sama pamiętam jak na studiach profesor wyrzucił chłopaka w wyciągniętym swetrze z wykładu, mówiąć ze on z szacunku dla studentów przychodzi do przcy w garniturze i wymaga podobnego szacunku z drugiej strony, i wiesz co miał rację.Kiedy nauczyć młodych ludzi że odpowiednie miejsce wymaga odpowiedzniego stroju jeżeli sami rodzice tego nie potrafią. A mądrym młodym ludziom mumdurek przeszkadzac nie będzie,wszak można po szole ubrać się jak się chce
              • verdana Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:33
                To ja nie mam szacunku dla studentów, bo do pracy przychodzę w sztruksach.
                Profesorowi czasy się pomylily - po prostu w kazdym pokoleniu co innego wypada.
                Profesor niegdyś winien był przychodzić do pracy w tuzurku - a ten w zwyklym
                garniturze? Wstyd.
                Wielu mądrym ludziom mundur przeskadza.
                • kotbehemot6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:37
                  być może nie masz, bo mi się nie podoba kiedy nauczyciel przychodzi na zajęcia jakby szedł na zakupy, może wiedzę masz ogromną i doświadczenie także , ale czy do teatru też idziesz w sztruksach , jeżeli tak to , mogę mieć tylko nadzieję że nie namawiasz do tego uczniów.W takim razie propunuę byśmy wszyscy chodzil w dzinsach , podkoszulkach, czemu nie, wszak tylko to co w głowie się liczy.
                  • verdana Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:40
                    Po pierwsze nie uczniów, tylko studentów.
                    Po drugie, przy takim rozumowaniu na zajęcia powinnam przychodzić w krynolinie,
                    a studenci w mundurowych paltotach. Moda się zmienia i obyczaje także. Moim
                    zdaniem - na lepsze. Wazna jest w pracy wychowawcy i nauczyciela swoboda,
                    wygodne ubranie, a nie mieszczańska elegancja.
                    I nie widze absolutnie konca świata w tym, ze wszyscy chodziliby ubrani w
                    dzinsach i podkoszulkach.
                    • kotbehemot6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:46
                      chyba popadasz w lekkie skrajności między wytartymi sztruksami a smokingiem czy krynoliną jest przepaść.
                      I nie widze absolutnie konca świata w tym, ze wszyscy chodziliby ubrani w
                      > dzinsach i podkoszulkach.
                      >

                      a tej wypowiedzi nie mam nawet ochoty komentować- mogę tylko mieć cicha nadzieję ze nie wszędzie masz ochotę tak się ubierać, i nie wszyscy biorą z Ciebie przykład.I ciekawe na jakiej uczelni uczysz, bo na mojej jakoś nikt w wydartych sztruksach nie chadza-mówię o nauczycielach akademickich?

                      • verdana Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:48
                        Zaręczam Ci, ze profesorów w dzinsach widzę masowo na Uniwersytecie
                        Warszawskim, SGH oraz paru innych uczelniach.
                        • kotbehemot6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:52
                          przecież nie mówię o chodzaniu w garniturze, a jeżeli do dzinsów jest niezła koszula to czemu nie....odpwiedni strój do odpowiedziej sytuacji, akurat sala wykładowa nie jest dal mnie miejscem do noszenia t-shirta-ale to moje zdanie, zreszta sądząc po innych wykładowcach ich też nie.Profesorów w dzinsach i koszuli też widuję, ale już w dzinsach i T-shircie jak żyję nie...ale Warszawa -stolica-dyktuje trendy, a ja na dzikim zachodzie więc i obyczaje inne
                          • verdana Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:55
                            No widzisz. moda się zmienia i niedługo obowiązkowe bedzie noszenie przez
                            profesorów tylko sztruksów. Kazdy, kto się wyłamie, będzie uznany za
                            niewychowanego.
                            • kotbehemot6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:58
                              WOW...poczekam na obowiązkowe krótkie spodenki, ale będzie radości....i na obowiązkowe mini dla pań.....Wtedy sama nałoże gorset-nie opędzę się od studentów-w sumie bmoże być miło smile
                            • ciociacesia Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 31.07.06, 15:11
                              > No widzisz. moda się zmienia i niedługo obowiązkowe bedzie noszenie przez
                              > profesorów tylko sztruksów. Kazdy, kto się wyłamie, będzie uznany za
                              > niewychowanego.

                              na razie z obsesją w temacie ubioru i tzw. dobrych obyczajów spotkałam sie tylko
                              u wykładowcy z wydziału zarządzania - co nie przeszkadzało mu opowiadać kawałów
                              o zamordowanym beksińskim uncertain
                              a królami wyluzowanrgo stroju są panowie z wydziałów matematycznych... niektórzy
                              nawet mają niepowyciągane swetry smile
                        • triss_merigold6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:53
                          LOL, nie zdradzę żadnej tajemnicy podając jako przykład super hiper
                          utytułowanego prof Wojtaszczyka, który długie lata wygladał jak hydraulik na
                          UW.smile)
                          • verdana Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:54
                            A prorektorem nie jest on teraz aby?
                            • hancik5 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 20:05
                              Mój mąż najchętniej by chodził wszędzie luzacko, ale na uczelnię do studentów na
                              szczęście chodzi ubrany możliwie, czyli dżinsy(głównie czarne) jak najbardziej,
                              ale do tego lepsza koszula, natomiast nie cierpi krawatów, ku mojemu ubolewaniu
                              strasznemu.

                              Niedawno jeden z jego kolegów miał zwróconą uwagę (przez szefa), że nosi
                              niechlujne spodnie, tak, tak...

                              Z tego co wiem, studenci śmieją się z głupio ubranych nauczycieli akademickich.
                              I maja rację...
                              • triss_merigold6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 21:03
                                Śmieją się jeśli ktoś bredzi, nudzi albo fatalnie wykłada, jesli wykładowca
                                jest super to najdziwaczniejszy strój jest postrzegany jako folklorystyczna
                                ciekawostka.wink
                                Niemal cała filozofia chodziła w abnegackich czarnych szmatach i jakoś nikogo
                                to nie dziwiło, na prawie dominował styl "młody profesjonalny karierowicz"...
                                co kierunek to dominujące style.
                                • wieczna-gosia Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 22:11
                                  > Śmieją się jeśli ktoś bredzi, nudzi albo fatalnie wykłada, jesli wykładowca
                                  > jest super to najdziwaczniejszy strój jest postrzegany jako folklorystyczna
                                  > ciekawostka.wink

                                  dokladnie smile)
                                • oxygen100 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 22:33
                                  u nas na wydziale byl taki super profesor niezyjacy juz niestety ktory do
                                  garnituru latem zakladal badziewne klapiki na skarpetki a zima relaxy do
                                  ktorych wpuszczal spodnie od garnituru. Ale byl tak czarujacy i z taka pasja
                                  opowiadal o grzybach ze wszysyc siedzieli z otwarta paszcza
                                • monia145 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 30.07.06, 12:52
                                  U mnie na uczelni zajęcia z prawa rodzinnego prowadziła kobieta, która na
                                  pierszy rzut oka wygladała , jak pani udająca sie na bazarek po warzywa-
                                  powyciągane, sprane sukienki, rozczłapane buty, do tego wszędzie ciągała ze
                                  sobą taki wózek na kółkachsmile Ale zajęcia były ciekawe i to najważniejsze.
                          • vibe-b Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 20:01
                            triss_merigold6 napisała:

                            > LOL, nie zdradzę żadnej tajemnicy podając jako przykład super hiper
                            > utytułowanego prof Wojtaszczyka, który długie lata wygladał jak hydraulik na
                            > UW.smile)


                            Ja przepraszam, ze sie wtracam w ten dialog, ale chcialam tylko zauwazyc ze
                            zasada "jak cie widza tak cie pisza" jest mocno ugruntowana, warto o tym
                            pamietac. Kiedys malz zostal przeswietlony w banku, kiedy, deponujac grubsza
                            gotowke, przyszedl bardzo niedbale ubrany.
                            big_grin
      • triss_merigold6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:09
        Mundury są w policji, straży miejskiej, dla stewardes, fartuchy dla
        pielęgniarek i lekarzy itd. - nie ma obowiązku podejmowania tam pracy, nie?
        Strój biurowy może być zróżnicowany: sukienka + żakiet, spodnium, garsonka..
        zresztą też nie ma obowiązku PRACY w biurze.
        A szkoła jest obowiązkowa.
    • hancik5 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:08
      Pominę te oczywiste głupie złośliwości na początku postu.

      Uważam, że mundurki dodają klasy i szyku, tak innego od pustej dyskotekowej mody
      małych spicetek.

      Jestem dosyć starej daty i również chodziłam do szkoły z mundurkami, lecz było
      to najlepsze liceum w mieście i byliśmy dumni z tego, że do niego uczęszczamy.
      Nasze mundurki były jednak socjalistyczno nijakie i woleliśmy ładniejsze,
      niestety nie było innej możliwości. Mieliśmy też czapki, które były
      rozpoznawalmne w całym mieście i były one już całkiem eleganckie.

      Jestem zdecydowanie za dobrym wychowaniem, poczuciem smaku w ubiorze, stosowną
      elegancją i klasą samą w sobie.
      Dobry ubiór nie ma nic wspólnego z rewia mody.
      • triss_merigold6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:12
        Czy Ty widzisz tylko klony Britney? Ja widzę młodziez z dredami, w workowatych
        ciuchach, tredn antymetkowy i alterglobalistyczny. Te klony Spice Girls to
        głównie panienki z najbardziej badziewnych osiedlowych gimnazjów, i tak skonczą
        najwyżej zawodówki, młodziez z fajnych szkół snobuje się na co innego.wink

        Młodość IMO ma prawo być kolorowa, wyzywająca, zbuntowana, na elegancję i
        mundurki mają czas.
        • lola211 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:16
          > Młodość IMO ma prawo być kolorowa, wyzywająca, zbuntowana, na elegancję i
          > mundurki mają czas.

          Calkowicie sie z Toba zgadzam.
          Ten nacisk kladziony na zewnetrzny wizerunek jest dla mnie calkowicie
          niezrozumialy-tak jakby od stosownego stroju przybywalo oleju w glowie.
          • triss_merigold6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:19
            Ja rozumiem, że uroczystości szkolne należy podkreslić odświętnym strojem ale
            nie szkolną codzienność. Wolę sto razy te trenujace swoją kobiecość małolaty w
            miniówach, które wyglądają czasem super a czasem komicznie niż mini zakonnice w
            jednolitych uniformach. Wolę gościa z dredami i marychą na koszulce niż
            odprasowanego i dobrowolnie umundurowanego 14-letniego yuppie, który marzy o
            pracy w korporacji.
            • verdana Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:29
              Byłam nauczycielką przez 9 lat, żeby nie było, że szkoły od środka nie
              widziałam.
              W moim liceum byli uczniowie - w dredach, ogoleni na łyso, w spodniach z
              krokiem na wysokości kolan (a tak na marginesie - co one komu przeszkadzają?
              najzdrowsze spodnie dla facetów, trzebaby wręcz zachęcac do noszenia takowych),
              dziewczyny i faceci z pomalowanymi włosami na kolory róznorodne, spodnice
              dlugie i krotkie. Tolerancja była pełna, za wyjatkiem kilku umalowanych i
              opalonych w solarium panienek, które byly bezlitosnie obśmiewane przez uczniów
              (jedna, nałogowo korzystająca z solarium na Mikolajki otrzymala grill z
              odpowiednia karteczką).
              Wszystkie te stroje były wcale nie kosztowne, najkosztowniej ubrani byli
              najprzeciętniejsi, w markowych dżinsach i drogich koszulkach.
              Jaki to ma wpływ na proces wychowawczy? Żaden. Co ma fryzura do zachowania i
              procesu nabywania wiedzy? Może z jednym wyjątkiem. Jak uczę parę klas, to
              odróżnię Jasia z dredami od Jasia z brodą i Jasia w fioletowym żabocie. Jak
              wszyscy włożą mundurki, to stana się dla wielu nauczycieli anonimowym uczniem,
              o którym będą wiedzieli połowę tego, co przedtem. Ubiór sporo mówi o młodym
              czlowieku - a szkoła jakoś nie chce się niczego o własnych uczniach
              dowiedzieć.
              • triss_merigold6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:44
                U mnie w liceum (panstwowe, wówczas w pierwszej dziesiątce w kraju)dresiarsko
                wg. dzisiejszych określeń ubierała się tylko młodzież z klasy sportowej...
                klasy przygłupów jak ją nieelegancko określano.
                Spodnie z obniżonym krokiem subiektywnie wydają mi sie obrzydliwe.
                Subiektywnie. Równie obrzydliwe jak dresy blokersów.
                • verdana Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:47
                  Ha, dresów nienawidze.
                  Spodnie z obnizonym krokiem mi się - subiektywnie - podobają. Może dlatego, ze
                  nosili je moi najlepsi uczniowie? Ale moj 11-latek jest Twojego zdania. Więc
                  nosi solenne, czarne dżinsy. Taki jest skutek, jak rodzice pozwalają ubierac
                  się w cokolwiek...
                  • triss_merigold6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:51
                    Mnie matka nie kupiła jeansów piramid.wink Dzis jestem jej wdzięczna. P Poza tym
                    ubierałam sie jak chciałam i skutek był taki, że w IV LO chodziłam w
                    marynarkach i pantoflach na obcasie z własnej nieprzymuszonej woli wygladając
                    jak sekretarka. Wcześniej zaliczyłam etap heavy metalu z trupimi czachami,
                    ćwiekami i tylko czernią.
              • vega36 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 23:42
                Uczyłam w jednym z lepszych ogólniaków w Wawie. Zawsze uważałam, że nieważne,
                co uczeń ma na głowie. Ważne, co ma w głowie. Bardzo rzadko zdarzały się
                ekstrawagancko ubrane okazy. Zresztą nawet kiedy zdarzyły się, to już
                następnego dnia przychodziły w czymś spokojniejszym. Młodzież powinna
                przychodzić do szkoły ubrana w to, w czym najlepiej się czuje. Ja sama
                chodziłam swego czasu w spódnicy do kostek i wielkim swetrzysku, co wcale nie
                przeszkodziło mi mieć dobrych ocen.
                • alfama_1 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 30.07.06, 00:06
                  U mnie w szkole były przeróżne style, mam ciekawe wspomnienia smile
                  Mimo, że oficjalnie obowiązywały kolory stonowane, bywało różnie.
                  Była dziewczyna w stylu Dynastii, zawsze w mini, na szpilkach, z długimi
                  kolorowymi paznokciami, mocno tandetnie a miała średnią 5,0 i 2 nieobecności w
                  całym roku.
                  Były swetry tureckie, loczkowane trwałe na głowie (również u panów), drogie
                  ciuchy i tanie również. Koleżanka przychodziła do szkoły ze szczurem, który
                  siedział pod jej swetrem (oczywiście czarnym), czasem wychodził na szyję. Były
                  dredy, elegancja, abnega, oaza i inne style. Oczywiście były podziały ale
                  gdybyśmy byli w mundurkach, niczego by to nie zmieniło. Zamożność poznawało się
                  po zagranicznych podróżach i stylu życia poza szkołą.
                  Naczyciele czasem walczyli, niektórzy wyglądali podobnie jak uczniowie,
                  niektórzy nawet bardziej tandetnie niż koleżanka a la Dynastia.
                  Może teraz czasy są trochę inne ale ja nie zamieniłabym tej różnorodności na
                  żaden mundurek.
                  Dodam dla jasności, że liceum było jednym z najlepszych w Warszawie i chyba
                  nadal jest.
              • asia_i_p Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 04.08.06, 20:18
                Ja też uczyłam w szkole (teraz jestem na wychowawczym). Uczennica, którą
                uważałam raczej za zwracającą uwagę na wygląd powiedziała mi kiedyś, że jest
                zwolenniczką mundurków - odpada problem, co na siebie włożyć do szkoły. I te
                mundurki nie muszą być takie zakonne - nawet w zakonnych szkołach. U
                wrocławskich Urszulanek to na przykład zielone spódnice w kratkę + zielone
                blezery (akurat kolor ryzykowny, bo w zielonym nie każdemu dobrze, chociaż ten
                ich odcień zieleni raczej ryzykowny). Mnie u uczniów nie denerwowały dredy ani
                gołe brzuchy (no chyba że gołe nerki na dworze - krótka bluza, krótka kurtka -
                u i tak chorowitej dziewczyny przy -10). Za to do szału doprowadzało mnie,
                kiedy uczennica mówiła, że nie ma czasu się uczyć, a na każdym paznokciu miała
                słoneczniki Van Gogha.
          • rita75 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:21
            tak jakby od stosownego stroju przybywalo oleju w glowie.

            Znasz powiedzenie jak cie widzą tak cię piszą?


            • triss_merigold6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:26
              I tego się młodzież nauczy z czasem. Nauczy się, że na rozmowę kwalifikacyjną
              idzie się odpowiednio ubranym, w pracy nie prezentuje kreacji wieczorowych itd.
              Każdy się tego nauczył, niekoniecznie trzeba to robić na siłę.
            • lola211 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:47
              Znam, mam jednak nadzieje, ze w szkolach nie pracuja ograniczone matoly
              oceniajace uczniow po pozorach.
        • hancik5 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:22
          Otóż to, nie znoszę snobowania.
          Miałam też taką tendencję i teraz się tego wstydzę.

          Klasy uczy się od młodości, bo klasa to nie tylko ubiór, ale np. umiejętność
          stonowania swoich zachowań.

          W moim mieście wraca się już do dawnych tradycji w ubiorze. Niech inni chodzą
          jak chcą, młodzież z dobrych liceów tylko na tym zyska.
          • alfama_1 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 20:39
            hancik5 napisała:

            > Otóż to, nie znoszę snobowania.
            > Miałam też taką tendencję i teraz się tego wstydzę.

            Widzisz, są różne snobizmy. Można się np. snobować na bardzo dobre liceum, do
            którego się chodziło. Ja tak czasem robię smile) A Ty?
            • hancik5 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 20:48
              Jasne, ale chodzenie do dobrego liceum to co innego, niż wkładanie dziwnych
              ewentualnie nowobogackich ciuchów...
              Duma a snobizm to nie to samo.
              Jestem dumna też z wielu innych rzeczy.
              • alfama_1 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 21:02
                hancik,
                Diabeł tkwi w niuansach. U mnie w liceum też były czapki ale nosiły je może
                dwie osoby bo w moim mieście/szkole chodzenie w czapkach było przejawem
                konserwatywnego snobizmu właśnie. Może to jednak zależy od okoliczności?
                • hancik5 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 21:18
                  Może.
                  Jestem chyba konserwatywna, bo bardzo podobają mi się niektóre dawne obyczaje.
                  Lubię kulturę, obycie w towarzystwie, szarmanckość mężczyzn wobec kobiet itp.
                  Natomiast nie lubię hałaśliwości, bezczelności i chamstwa, tak obecnych u naszej
                  młodzieży.
                  Pozdrawiam
                  • triss_merigold6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 21:32
                    Sądzisz, że hałasliwość, chamstwo i bezczelność są związane z brakiem mundurka?
                    To byłoby zbyt proste. Ślicznie ubrani w emblematy korporacyjne przedwojenni
                    studenci tłukli swoich żydowskich kolegów i wyzywali żydowskich profesorów, tak
                    poza tym szanowali Tradycję, Boga, Naród, Dobre Obyczaje i byli szarmanccy
                    wobec kobiet. Naprawdę konserwatyzm nie jest powodem do dumy, to raczej
                    świadectwo ograniczonego umysłu.
                    • verdana Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 21:38
                      Chamskie zachowanie mlodziezy piętnowali ostro starożytni Grecy. Spartańska
                      młodziez buntowała się i nie chciala np. uczyć się kraść. A to był element
                      obowiazkowego, konserwatywnego wychowania.
                      Dodam, ze korporanci tłukli także profesorów i Żydówki - dla nich uprzejmi nie
                      byli.
                      No i albo chcemy równouprawnienia, albo żądamy, aby mężczyźnie byli szarmanccy.
                      Nie można miec wszystkiego.
                      • triss_merigold6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 21:41
                        To ja poproszę równouprawnienie a zamiast szarmanckości elementarny szacunek
                        partnerski. BTW w dzisiejszej GW jest pouczający tekst Osęki o modelu
                        patriotycznego wychowania made by reforma Jędrzejewiczowska i wzruszające
                        wierszowane życzenia jakie młodzież "dobrowolnie" słała umiłowanemu przywodcy
                        na imieniny.wink
                        • verdana Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 21:45
                          Wiesz, że podręcznikowe teksty, niemal identyczne, o "dobrowolnych" słaniach
                          życzeń i w ogole o Wielkosci Naszego Przywódcy, były niemal identyczne przed i
                          po wojnie. Pilsudskiego zastąpił Stalin (a imieniny - urodziny), a Moscickiego-
                          Bierut. Nie wierzyłam własnym oczom, jak to czytałam.
                    • berek_76 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 02.08.06, 10:55
                      > Sądzisz, że hałasliwość, chamstwo i bezczelność są związane z brakiem mundurka?
                      >
                      Triss, pozwolę sobie na maleńką polemikę.

                      Żeby tak całkiem jedno wynikało z drugiego, to nie. Ale jesteś pewna, że ten
                      piernik nie ma nic do wiatraka? Bo ja jednak widzę, że na ogół ta młodzież,
                      której ryki zakłócają mi spokój w autobusie, pociągu czy choćby na placu zabaw,
                      to jest właśnie ta "alternatywna" - w ten czy inny sposób. Albo skóra, albo
                      dredy, albo więcej kolczyków niż odzienia. Rzadko kiedy w mało kulturalny sposób
                      zachowują się osoby stonowane w ubiorze.

                      I tak soibe myślę, że jeśli ktoś za wszelką cenę chce swoim ubiorem podkreśliż,
                      że jest inny, a opinia otoczenia mu zwisa, to łatwo może się przełożyć na
                      wszystkie inne obyczaje, nie tylko odzieżowe. Jeśli ktoś uważa, że obowiązek
                      porzucenia ukochanego irokeza na rzecz szkoły ogranicza jego wolność osobistą,
                      to tym bardziej ograniczy jego wolność niemożność rzucania ku..mi albo
                      kładzenia nóg na szkoln ej ławce.

                      Nie twierdzę, że tak musi być, ale wydaje mi się, że taka tendencja i owszem,
                      istnieje.

                      PS. Też uczyłam w szkole.
                      PS II. Kwestia mundurków jest mi szczerze obojętna. Natomiast jak najbardziej
                      jestem za wytyczeniem pewnych granic w kwestii ubioru stosownego do szkoły.

                      -----------------------
                      Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
                      • triss_merigold6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 02.08.06, 11:02
                        Chciałam zauważyć, że najgroźniejsze i najbardziej chamskie są nie dzieciaki z
                        dredami (te się najwyżej upalą na wesoło) tylko dresy a dresom nikt nie ośmieli
                        się zwrócić uwagi. Irokez to symbol przynależności (chwilowej na ogół) do
                        subkultury a dres to mentalność.
                        Co do stosownego ubioru - zero gołych ramion i pleców, zero plażowych topików,
                        widocznych tatuaży - to się zgodzę ale w wersji minimum ograniczania.
                  • alfama_1 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 21:42
                    "Nasza młodzież" to my kiedyś a wkrótce nasze dzieci. Czy przypadkiem nie
                    uogólniasz?
                    Poza tym nie podoba mi się szarmanckość mężczyzn wobec kobiet w konserwatywnym
                    wydaniu. Niestety, jest często przeciwieństwem równouprawnienia.
                  • a_weasley Jesteś konserwatywna. No i cóż? Twoje prawo. 29.07.06, 22:06
                    hancik5 napisała:

                    > Może.
                    > Jestem chyba konserwatywna, bo bardzo podobają mi się niektóre dawne obyczaje.

                    Oj, strasznie jesteś konserwatywna.

                    > Natomiast nie lubię hałaśliwości, bezczelności i chamstwa, tak obecnych
                    > u naszej młodzieży.

                    I jeszcze nietolerancyjna jesteś do tego i niewyrozumiała! Fe, nieładnie! Fe,
                    szkaradnie!

                    Na długo przed wynalezieniem pojęcia nowomowy różne prądy umysłowe ją stosowały.
                    Jeżeli my jesteśmy Odrodzenie, to przed nami było co?
                    Jeżeli my jesteśmy Oświecenie, to ci inni co reprezentują? Pewnie ciemnotę.
                    Jeżeli my postępowi, to wy jacy? No jak to? Zacofani.
                    My za integracją, a oni przeciw? To źle brzmi. My proeuropejscy, a oni
                    antyeuropejscy.
                    Tak też z konserwatyzmem. No jesteś konserwatywna. To pochodzi od conservare -
                    zachować. Chcesz zachować to, co funkcjonuje od jakiegoś czasu w naszej kulturze
                    i w Twojej ocenie się sprawdziło.
                    • alfama_1 Re: Jesteś konserwatywna. No i cóż? Twoje prawo. 29.07.06, 22:20
                      a_weasley napisał:

                      Chcesz zachować to, co funkcjonuje od jakiegoś czasu w naszej kulturz
                      > e
                      > i w Twojej ocenie się sprawdziło.

                      ale co konkretnie chce zachować?
        • iwona304 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 22:45
          Te klony Spice Girls to
          głównie panienki z najbardziej badziewnych osiedlowych gimnazjów, i tak skonczą
          najwyżej zawodówki, młodziez z fajnych szkół snobuje się na co innego.wink


          Aaaa, osiedlowe gimnazja sa badziewne, a jakie sa nie-badziewne?

          Ja tu juz widzę wyraźne grupowanie młodzieży na uczęszczająca do "badziewnych"
          czytaj "niezamoznych" gimnazjów oraz na "nie -badziewnych", najlepiej
          prywatnych, bo dla szanownej pani to pewnie standard.

          Nie martw się, w prywatnej szkole raczej do noszenia mundurku dziecka nie
          zmuszą, tam liczy sie twoja kasasmile
          • triss_merigold6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 30.07.06, 15:05
            Osiedlowe gimnazja i podstawówki mogą być ok. zależy od osiedla. Sorry,
            widziałam wyniki testów popodstawówkowych i pogimazjalnych między szkołami na
            warszawskiej Pradze Północ a Ursynowem była róznica dobrych kilku punktów.
            Krótko mówiąc w szkołach na blokowiskach młodzież zdała gorzej ergo ma mniejsze
            szanse na dostanie się do wybranej szkoły. O poziomie liceów profilowanych
            świadczy tegoroczna zdawalność matur.wink
    • figrut Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:23
      Nie mam nic przeciwko modnym ciuchom w szkole, ale wszystko w granicach SZKOLNEJ
      przyzwoitości. Uważam za widok piękny i niezwykle apetyczny, obnażone, zgrabne
      brzuszki [mój już nie jest taki zgrabny]. Uważam, że zgrabne nogi, to widok
      piękny w spódniczce super mini [sama mam grube nogi, choć w mini czasem chodzę].
      Biust wyeksponowany w głębokim dekolcie też wygląda pięknie, ale to wszystko
      według mnie, wygląda pięknie na ulicy, na dyskotece, ale nie w szkole. Dyskoteka
      jest do zabawy, ulica do spacerów na luzie, ale wszędzie powinno się trzymać
      jakieś zasady. Nie jest właściwe wchodzenie na mszę do kościoła w żakardowej
      sukience, która w zasadzie pełni tylko rolę dodatku do ładnej bielizny, którą
      się pod nią eksponuje, nie jest właściwym wychodzenie na spacer w ciuchach
      roboczych a'la warsztat samochodowy. Każde miejsce ma swoje przeznaczenie i
      swoje zasady. Szkoła jest do nauki, a nie do rozrywki, więc ubiór powinien być
      tam w miarę skromny o ile to możliwe przy nastolatkach. Skromny nie znaczy
      szaro-bury. Nie upieram się za absolutnym umundurowaniem szkół [chodzi tu o
      gimnazja i szkoły średnie i zasadnicze], ale za dostosowaniem stroju do sytuacji.
    • vibe-b Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 19:35
      Zgadzam sie z Toba prawie ze w calej rozciaglosci. Prawie, bo uwazam jednak, ze
      garderoba szkolan powinna sie roznic od dyskotekowej. Chyba dobrze jest wpajac,
      iz w dobrym tonie jest ubierac sie stosownie do okolicznosci- niedobrze jest
      pojsc na dyskoteke mlodziezowa czy na plaze w garniturze, ale tez tak samo
      bezgustownie jest przyjsc w bluzce- biustonoszu do szkoly. Czyli kanony dobrego
      smaku.
      • verdana Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 21:43
        Daremne żale - próżny trud,
        Bezsilne złorzeczenia!
        Przeżytych kształtów żaden cud
        Nie wróci do istnienia.
        (...)
        Wy nie cofniecie życia fal!
        Nic skargi nie pomogą
        - Bezsilne gniewy, próżny żal!
        Świat pójdzie swoją drogą
        Asnyk napisał to w 1877 roku. Tak mi się skojarzyło.
        • vibe-b Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 21:58
          verdana napisała:

          > Daremne żale - próżny trud,
          > Bezsilne złorzeczenia!
          > Przeżytych kształtów żaden cud
          > Nie wróci do istnienia.
          > (...)
          > Wy nie cofniecie życia fal!
          > Nic skargi nie pomogą
          > - Bezsilne gniewy, próżny żal!
          > Świat pójdzie swoją drogą


          Moj ulubiony wiersz!
    • vharia W sumie- jakiej rewii? 29.07.06, 21:45
      Zwolennicy mundurków cieszą się, ze ukrócą one "rewię mody". Nieprecyzyjne to
      niestety. Ukrócą również zwykłe koszulki, ulubione swetry, najwygodniejsze
      spodnie. Dostaną po głowie również spokojne dzieciaki, które nie muszą mieć
      najmniejszej ochoty zakłądać mundurków.
      Trzeba pamiętać, ze ilu ludzi tyle gustów. Dla mnie mundurki w szkołach na
      zachodzie (fakt, zupełnie inne od socrealistycznych ch(h?)ałatów)
      "rzeeeczywiście, strrraaaasznie są pięęękne". Za nic bym takiego nie założyła.
      Ciekawe, co powiedzieliby zwolennicy tego rozwiązania, gdyby grupa rodziców przy
      wsparciu częsci nauczycieli lansowała np. szare habity- rewelacja, zadnych
      gołych dekoltów czy kostek o brzuchach już nie mówiąc, przewiewne, estetyczne,
      niebrudzące. JAK wyargumentowaliby, że NIE CHCĄ tego badziewia? Ano tak, ze oni
      mają inny gust i nie chcą, zeby ktoś im dyktował co mają nosić. Dokładnie to
      samo, co mają do powiedzenia przeciwnicy mundurkówsmile))

      Najważniejsza dla mnie różnica między zwolennikami a przeciwnikami: zwolennicy
      to ci, którzy chcą (i uważają, ze maja prawo, gratuluję) do podyktowania
      wszystkim, co mają nosic. Przeciwnicy nic nikomu nie dyktują i życzą sobie
      wzajemności w tej sprawie.

      I to jest dla mnie sedno sprawy- na jakiej podstawie ktoś ma dyktować, co mam
      nosic. Bo są jakieś "uniwersalne" zasady??? Kto sobie uzurpuje prawo do
      ustalania uniwersalnosci tych zasad?! A dlaczego w dzisiejszych czasach
      mężczyzna MOZE wyjść na ulicę bez żabotu a kobieta bez tiurniury? BO ŻYCIE TO
      WERYFIKUJE. Kiedyś nie mogli bo byliby skompromitowani. Młodzi ludzie sami będa
      dbać w przyszłości o to, co ich kompromituje i odpowiadać za to.

      A w tym najeździe na młodzież rzeczywiście pobrzmiewają kompleksy i żale, że z
      owym gołym brzuchem wygladałoby sie znacznie gorzej niż onismile))

      Mundurów organicznie nie trawięsmile
      • phantomka Re: W sumie- jakiej rewii? 29.07.06, 22:08
        A ja sobie chwale chodzenie w mundurze marynarskim do szkoly. Odpadal codzienny
        problem "w co ja sie dzisiaj mam ubrac", bylo zabawnie, bo musielismy byc w
        pelnym umundurowaniu, jak nie ubralam odpowiedniej koszulki, to pani latala za
        mna ze zszywaczembig_grin
    • elza78 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 23:07
      moze cos w tych mundurkach jednak jest, zazwyczaj "elytarne" szkoly sa
      mundurowe i nikomu nie przychodzi do glowy ze mundurek to przyciecie skrzydel -
      ujednolicenie, ograniczenie wolnosci, i kandydatow na miejsce okolo
      dziesiatki winkza obskurymi paskudnymi nylonowymi fartuszkami nie jestem, za
      mundurkiem tak
      • kizdam47 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 23:16
        zazwyczaj "elytarne" szkoly sa
        > mundurowe i nikomu nie przychodzi do glowy ze mundurek to przyciecie
        skrzydel -
        >
        > ujednolicenie, ograniczenie wolnosci, i kandydatow na miejsce okolo
        > dziesiatki wink

        To samo przyszło mi do głowy.
        Nie jestem ani za mundurkami, ani za - uchowaj Boże - fartuchami. Jestem za
        zachowaniem zdrowego rozsądku i pewnych granic.
      • alfama_1 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 23:22
        > moze cos w tych mundurkach jednak jest, zazwyczaj "elytarne" szkoly sa
        > mundurowe

        Nie zgodzę się z Tobą. W czasach kiedy chodziłam do liceum (koniec lat 80-tych)
        konserwatywne lub katolickie szkoły były mundurowe ale najlepsze licea wcale
        nie. Czy aż tak czasy się zmieniły? smile
        • elza78 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 29.07.06, 23:46
          mysle ze AZ tak wink
    • agastrusia Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 30.07.06, 10:10
      Jeśli chodzi o mnie to chęć do powrotu szkolnych mundurków bynajmniej nie wynika
      z jakichś kompleksów. Uważam że szkoła jest od tego aby zdobywać i wykazywać się
      wiedzą, a nie tym która/który ma lepszy, modniejszy ciuch - od tego jest
      podwórko, kluby, randki itp. a nie szkoła. Jeśli się to komuś nie podoba to
      niech zafunduje sobie nauczanie domowe. Poza tym spójżmy na szkoły prywatne (te
      dobre) często gęsto mają mundurki i krzywda się nikomu nie dzieje.
      • triss_merigold6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 30.07.06, 10:16
        Szkoła to miejsce przede wszystkim socjalizacji i nauki funkcjonowania w
        grupach. W prywatnych szkołach mundurki są dobrowolne tj. nikt nikogo nie
        zmusza do wybrania takiej placówki, mundurki właśnie wyróżniają "elitę
        finansową" od reszty z publicznych szkół.
        Zapomniał wół jak cielęciem był. Nie wierzę, że obecne tu zwolenniczki
        mundurków same nie probowały wyglądać w szkole fajnie i atrakcyjnie.
        • agastrusia Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 30.07.06, 10:54
          W tym sęk, że nie zapomniał! Świetnie pamiętam te wyścigi biustów i tyłków.
          Momentami nie wiedziałam gdzie jestem czy na jakiejś zabawie czy gdzie indziej.
          Może niekoniecznie mudurki, choć uważam to za dobry pomysł ale troche skromności
          by się co niektórym napewno przydało bo nastąpiło przegięcie w drugą strone. A
          żadna skrajność nie jest dobra.
        • agastrusia Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 30.07.06, 10:57
          triss_merigold6 napisała:

          > Szkoła to miejsce przede wszystkim socjalizacji i nauki funkcjonowania w grupach.
          Tylko, że już dawno przestała spełniać takie funkcje. Pojęcie "wyścig szczurów"
          raczej nie jest ci obce, prawda?
          • verdana Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 30.07.06, 11:38
            Tak. I właśnie elitarne szkoly podkreślaja wyższość swoich uczniów eleganckim,
            drogim mundurkiem.
            W szkołach państwowych mundurki będą musiały być z koniecznosci tandetne, bo
            tanie. Pamietam epokę fartuszków, kiedy oszpecone nimi dziewczyny robiły co
            mogły, aby się pokazać z lepszej strony.
            Szpanowało się butami, rajstopami, bluzkami pod fartuszkiem, bizuterią - czym
            tylko sie dało. Ja sama, raczej grzeczna i spokojna uczennica, nosilam do
            szkoly rzeczy zakazane - kolorowe rajstopy, drewniaki, aby choć trochę wyglądać
            jak czlowiek. Codziennie cała grupa osób byla wzywana do dyrekcji z
            powodu "niewlasciwego ubioru".Znowu nauczyciele wiele energii poswieca na
            tropienie nieregulaminowych strojów. Jakby to był w ogóle problem.
            Bedzie tylko jeszcze jeden punkt zapalny.
        • lola211 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 30.07.06, 14:39
          Nie wierzę, że obecne tu zwolenniczki
          > mundurków same nie probowały wyglądać w szkole fajnie i atrakcyjnie.

          Mysle, ze najwiecej zwolenniczek umundurowania bylo w szkole szarymi myszami,
          skazanymi na kleske w konkursie na najatrakcyjniejsza uczennicesmile).
          • triss_merigold6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 30.07.06, 15:11
            Pewnie były brzydactwami z pogarda i zawiścią obgadującymi chłopaczary
            (określenie z lat 80-tych na nastolatki popularne i lubiane wśród rówieśników).
            DDD
            • melmire Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 30.07.06, 16:36
              A tam, ja piekna nie bylam, gust mialam przeokropny, a i tak jestem przeciw
              mundurkom. Bo gust przeokropny, ale moj, i moglam sie ubierc jak mi sie
              podobalo, czego wszystkim zycze smile
              Nie mowiac o tym, ze czuje powrot dawnych lat, kiedy moja pani od biologii nie
              mogla zniec tego ze ja, dziewczynka, w spodniach chodze! I obcieta jestem na
              jeza! I mam "pejsa" z tylu! A jak kiedys mama (demoralizatorka!!tez zreszta
              nauczycielka) pofarbowala mi tego pejsa gencjana na fioletowo to dopiero afera
              byla ! Z tym ze to bylo 20 lat temu, i juz wtedy poglady pani byly powszechnie
              uwazane za przestarzale, ale jak widac stare "dobre" czasy wracaja uncertain
              • triss_merigold6 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 30.07.06, 16:49
                A pamiętasz jak panny w podstawówce rozjaśniały sobie grzywki wodą utlenioną
                albo stawiały grzywki na cukier a la Limahl? Też się niektórym nauczycielom nie
                podobało...
          • rita75 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 30.07.06, 16:57

            > Mysle, ze najwiecej zwolenniczek umundurowania bylo w szkole szarymi myszami,
            > skazanymi na kleske w konkursie na najatrakcyjniejsza uczennicesmile).

            pudło.
            Do szkoly celowo musialam się oszpecac workowatym ubiorem, by nie kłuc oczu
            zawistnych zbyt wyrózniająca na tle szkoly urodą.
            • mkolaczynska Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 30.07.06, 21:22
              rita75 napisała:

              > pudło.
              > Do szkoly celowo musialam się oszpecac workowatym ubiorem, by nie kłuc oczu
              > zawistnych zbyt wyrózniająca na tle szkoly urodą

              Pierwszy raz mnie rozsmieszyłaś smile
              Ja akurat jestem pewna że nie byłaś szrą myszką choć czy akurat urodą
              tak "szyku zadawałaś" to raczej nie sądze smile


              • rita75 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 30.07.06, 21:42

                > Pierwszy raz mnie rozsmieszyłaś smile

                wiem, wiem, obce ci rozterki naprawde pieknych kobiet
          • hancik5 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 30.07.06, 18:20
            Dobre, dobre, koniecznie musicie obrażać ludzi mających inne zdanie ??
            Siano z butów wyłazi...

            Ha, ha, ja w latach 80-tych sama sobie szyłam z własnoręcznie farbowanych
            pieluch sukienki z różnymi ozdóbkami, w obecnych czasach pewnie też bym różne
            takie wymyślała. Ogólnie wyróżniałam się w klasie, oj tak...

            A jestem zwolenniczką mundurków. Z innych powodów, które już w skrócie
            przedstawiłam.

            A niektóre z Was pianę z buzi, delikatnie mówiąc, toczą...O co Wam chodzi, nie
            można mieć innegi zdania, aby nie spotkać się z obelgami ??
            Kultura na wysokim poziomie, gratuliję.....
    • agnieszkagosia Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 30.07.06, 12:04
      Jestem całkowicie przeciwko mundurkom
      Moja kuzynka obecnie będzie maturzystką w najlepszym liceum w naszym regionie -
      jednym z lepszych w Polsce
      własnie to liceum chce wprowadzenia mundurków wyłącznie aby budować w uczniach
      snobizm
      mówiąc szczerze widząc klasę mojej drogiej kuzynki wiem to, że w życiu swojego
      dziecka do tak elitarnego liceum nie poślę. Hoduje ono bowiem przekonanie, że są
      niezwykłą elitą, osobami wybranymi niezwykłymi i wspaniałymi. Mundurki mają
      zbudować poczucie wyjątkowości. Oczywiście moja Młoda już knuje jak tu wyglądać
      nietypowo mimo mundurka - sposoby już znaleźli. Powiem szczerze, że tak
      wielkiego zepsucia i demoralizacji jakie jest w ten najlepszej w regionie szkole
      nie widziałam nawet w szkole gdzie 2,5 roku pracowałam. a uczyłam w liceum
      profilowanym, dla doroslych i zawodówkach. takiej demoralizacji, zepsucia wśród
      dziewczyn jakie są w szkole kuzynki nie było nawet wśrod moich uczennic -
      chociaż uczyłam w szkole, która była wh Waszych kryteriów "badziewiasta",
      większość uczennic była blondie, gołe brzuchy i te sprawy
      swoja drogą to ja jestem ciekawa czy minister Giertych kupi te mundurki w tej
      szkole gdzie uczylam?
      bardzo mnie denerwuje takie ocenianie dziewczyn po pozorach. ja także na
      studiach miałąm okres, że zafarbowałam włosy na jasny blond, zrobiłam kolorowe
      pasemka, chodziłam na solarium i ubierałam się w słodkie bluzeczki. co nie
      przeszkodziło mi skończyć 2 kierunków z super wynikami, kończyć doktoratu. jakoś
      mi słodkie ciuszki i blond włosy na rozum się nie rzuciły
      kiedy pracowałam w szkole było mi głęboko obojętne jak ubrani są mo uczniowie.
      dziewczyny miały makijaże, często brzuchy na wierzchu, wielu chłopców to
      dresiarze, normalnym strojem był strój sportowy albo wiszące spodnie, łyse głowy
      albo długie włosy. ale to nie mój problem. zwracałam tylko uwagę dziewczynom
      zbyt wyzywająco ubranym a reszta to sprawa uczniów i rodziców
      Agnieszka
      • margosia.kr Re: Współczesna szkoła ... 30.07.06, 22:48
        ma podobno uczyć i wychowywać, więc strój w jakim uczniowie przychodzą do
        szkoły nie jest tylko sprawą dzieci i rodziców. W regulaminie każdej szkoły
        jest zapewne punkt mówiący o ubiorze ucznia. I to powinno wystarczyć.
        Współczesna szkoła ma być szkołą progresywną, nastawioną na podmiotowe
        traktowanie ucznia, na traktowanie ucznia po partnersku. Takie przynajmniej
        były założenia reformy. Podmiotowość, jednostkowe traktowanie ucznia nijak się
        ma do mundurka. Również przez ubiór wyrażamy swoją osobowość i teraz ten
        element całej układanki ma być odebrany.
        Jeżeli chcemy wymagać od dzieci, to może zacznijmy od siebie ? Niech panowie
        posłowie i panie posłanki przywdzieją jednakowe mundurki zasiadając w ławach
        poselskich, a nie drogie garniturki. Panie nauczycielki w szkołach też niech
        mają dyżurne stroje. Dlaczego tylko dzieci ?
        Uważam, że jednakowe mundurki w żaden sposób nie rozwiążą agresji,
        nietolerancji, czy narkomani wśród młodzieży. To jest zbyt powierzchowna próba
        załatwienia piętrzących się problemów.
        Młodzież nie jest zła. Przyszło jej jednak żyć w trudnych czasach. W czasach
        gdzie jest pełno pokus, w których sami dorośli się zatracają.
        Pozdrawiam - Małgosia
    • melka_x Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 31.07.06, 17:38
      > Naprawdę konserwatyzm nie jest powodem do dumy, to raczej
      > świadectwo ograniczonego umysłu.

      Ja bym raczej powiedziała, że wiara, iż postęp nie jest wartością samą w sobiem
      jest świadectwem ograniczonego umysłu. Bo postęp bywa i cywilizacyjnym
      uwsteczniem, czego dowodem są choćby wszystkie rewolucje i rewolucyjne
      systemy/zmiany.
      Myśl, że tacy np. konserwatywni (przynajmniej niegdyś) Angole którzy do wielu
      zmian dochodzili ewolucyjnie w przeciwieństwie do np. postępowych Francuzów czy
      Rosjan, którzy w imię tegoż postępu z rewolucyjną pieśnią na ustach wyrżnęli
      tysiące ludzi, są ograniczeni umysłowo jest zwyczajnie szalona. To nie
      konserwatyści stawiali gilotyny, tworzyli rewolucyjne komitety i trybunały,
      które pluły wyrokami śmierci na prawo i lewo (no może nie na lewowink, budowali
      totalitarne systemy, jak faszyzm (ach jakimż wydawał się on postępem) czy
      duchowo bratni faszyzmowi komunizm.
      • melka_x Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 31.07.06, 17:39
        Oczywiście miało być "wiara, iż postęp JEST wartością samą w sobie, jest
        dowodem ograniczonego umysłu"
        • verdana Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 31.07.06, 19:10
          Postęp jest wartoscią sama w sobie. Tylko nie każda zmiana jest postępem.
          • hancik5 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 31.07.06, 19:52
            Oczywiście.
            Niestety ludzie często nazywają postepem każdą ewentualną zmianę.
            Warto też jednak czerpać z doswiadczeń poprzednich pokoleń, nie nazywając tego
            wstecznictwem, które często utożsamia się z konserwatyzmem.

            • alfama_1 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 31.07.06, 20:54
              hancik5 napisała:

              > Warto też jednak czerpać z doswiadczeń poprzednich pokoleń, nie nazywając tego
              > wstecznictwem, które często utożsamia się z konserwatyzmem.

              OK. To dla jasności doprecyzuj mi, proszę stanowisko konserwatywne w kwestii:
              - równouprawnienia kobiet
              - klapsowania dzieci
              - związków osób tej samej płci
              • anna-pia Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 01.08.06, 01:29
                alfama_1 napisała:

                > OK. To dla jasności doprecyzuj mi, proszę stanowisko konserwatywne w kwestii:
                > - równouprawnienia kobiet

                Równouprawnienia? Konserwatywnie wychowany człowiek bedzie wstawał, kiedy
                kobieta zwróci sie do niego, i grzecznie jej słuchał. Lewicowiec rozwali się na
                krześle.

                > - klapsowania dzieci

                Klaps - chodzi ci o klepnięcie po pupie celem zwócenia uwagi? Lepsze klepniete
                niz rozwydrzone. "Grzecznych" dzieci dotąd nie widziałam.

                > - związków osób tej samej płci

                Starożytni Grecy nie tępili.
                Hitler wysyłał do obozów koncentracyjnych.
                Boziewicz odmawiał honoru.
                O który pogląd ci chodzi?

                Niestety, strasznie konwencjonalnie myślisz. I pewnie podziwiasz Jarugę i inne
                Środy wink Oraz popierasz Chomsky'ego (kiedy wypowiada się o tym, o czym nie ma
                pojęcia wink).
                • melmire Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 01.08.06, 02:04
                  Wszystko pieknie, tylko jaki jest zwiazek rownouprawnienia z wstawaniem z
                  krzesla? Bo jesli juz musze wybierac,to wybieram rownouprawnienie smile Czyli
                  mozliwosc poruszania sie bez meza ( z wlasnym paszportem), mozliwosc
                  podejmowania pracy bez jego zgody, posiadania konta na wlasne nazwisko,
                  posiadania pensji przelewanej na to konto itp.
                  • anna-pia Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 01.08.06, 10:27
                    melmire napisała:

                    > Wszystko pieknie, tylko jaki jest zwiazek rownouprawnienia z wstawaniem z
                    > krzesla? Bo jesli juz musze wybierac,to wybieram rownouprawnienie smile

                    Niestety, z moich obserwacji wynika, ze tacy "wyzwoleni postępowi" pewne zasady
                    grzeczności uznaja za zniewolenie (np. niepchanie się przez drzwi przed ciężarną
                    , starszą osobę czy matkę z dzieckiem) czy obskurantyzm, a osoby wychowane
                    konserwatywnie sa po prostu uprzejme. Spotykam wielu ludzi - głownie Polaków i
                    Francuzów - i Francuzki zawsze są zaskoczone (miło!), że Polacy wstają, kiedy
                    one do nich mówią, że nie pchaja się przed nimi. A Francuzi - cóż, postępowi są...

                    Czyli
                    > mozliwosc poruszania sie bez meza ( z wlasnym paszportem), mozliwosc
                    > podejmowania pracy bez jego zgody, posiadania konta na wlasne nazwisko,
                    > posiadania pensji przelewanej na to konto itp.

                    A co ty, w Arabii Saudyjskiej mieszkasz, czy co? Tak cię takie możliwości
                    ekscytują?

                    Nikt kobietom nie odbierze prawa do głosowania, rozwodu na równych prawach,
                    własnego paszportu, o ile zachowamy pewien konserwatyzm (czyli uznamy te zdobyte
                    prawa na trwałe dobro) i np. nie pozwolimy Arabom narzucać Europejczykom
                    arabskiego stylu zycia.
                    • mkolaczynska Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 01.08.06, 11:25
                      anna-pia napisała:

                      > melmire napisała:
                      >
                      > > Wszystko pieknie, tylko jaki jest zwiazek rownouprawnienia z wstawaniem z
                      >
                      > > krzesla? Bo jesli juz musze wybierac,to wybieram rownouprawnienie smile
                      >
                      > Niestety, z moich obserwacji wynika, ze tacy "wyzwoleni postępowi" pewne
                      zasady
                      > grzeczności uznaja za zniewolenie (np. niepchanie się przez drzwi przed
                      ciężarn
                      > ą
                      > , starszą osobę czy matkę z dzieckiem) czy obskurantyzm, a osoby wychowane
                      > konserwatywnie sa po prostu uprzejme.

                      Mój mąz to zbytnio wychowywany nie był(a już konserwatywnie to na pewno
                      nie0jest zwolennikiem równouprawnienia a nigdy nie widziałam zeby sie
                      zachowywał jak burak czy nieuprzejme chamidło.

                      Chyba mylisz wychowanie z dobrymi manierami bo maniery to tylko odpowiednie
                      zachowanie a wychowanie to także pobudki które kierują ludźmi.

                    • melmire Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 01.08.06, 11:57
                      Przyklady o ktorych pisalam, to nie Arabia Saudyjska, tylko Francja z pierwszej
                      polowy XX wieku. Latwo jest pluc na feminizm i rownouprawnienie korzystajac
                      pelnymi garsciami i czesto nieuswiadomienie ze zdobyczy tychze. Tak jak pluc na
                      socjalistow jadac na urlop smile
                      A co do wstawania na widok wchodzacaj kobiety - ja wstaje na widok kazdej
                      wchodzacej osoby, po prostu po to zeby powiedziec jej dzien dobry, i z moich
                      obserwacji wynika ze wszyscy tak robia, rowneiz ci oooookropni Francuzi. Jesli
                      jakis facet podrywa sie jak na sprezynie za kazdym razem kiedy widzi kobiete,
                      to podejrzewam ze Francuzki nie sa "mile zdziwione" tylko zdziwione tout
                      court. smile
                • alfama_1 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 01.08.06, 12:59
                  anna-pia napisała:

                  > Równouprawnienia? Konserwatywnie wychowany człowiek bedzie wstawał, kiedy
                  > kobieta zwróci sie do niego, i grzecznie jej słuchał. Lewicowiec rozwali się
                  na > krześle.

                  Pomyłka. Popatrz na dyskusje prawicowców z feministkami. Nie dosyć, że nie
                  wstają, to argumentują personalnie. Czasem pocałują w rękę chociaż wobec
                  feministki jest to bardzo dużym nietaktem. Bo rozumiem, że o takcie mówisz a
                  nie o równouprawnieniu?

                  > I pewnie podziwiasz Jarugę i inne> Środy wink

                  Nie rozumiem. To byłby zarzut?
                  • anna-pia Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 01.08.06, 14:03
                    alfama_1 napisała:

                    > > I pewnie podziwiasz Jarugę i inne> Środy wink
                    >
                    > Nie rozumiem. To byłby zarzut?

                    Oczywiscie. Są to IMO głupie babsztyle, które więcej wyrządzaja szkody niż robia
                    dobrego.

                    Tylko zastanawia mnie - dlaczego odpowiadacie tylko na jeden fragmnet mojej
                    wypowiedzi, a reszta pozostała bez echa.
                    Wklejam linka celem przypomnienia.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=46060649&a=46173544
                    A może o Chomskym nie słyszałyście? Ani o starozytnych Grekach?

                    Co do manier - są to generalne obserwacje, i wcale nie twierdzę, że lewicowiec =
                    cham, a konserwatysta = elegant. BTW, jest zagorzałą przeciwniczką całowania w
                    rękę.
                    • alfama_1 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 01.08.06, 14:09
                      anna-pia napisała:

                      > Tylko zastanawia mnie - dlaczego odpowiadacie tylko na jeden fragmnet mojej
                      > wypowiedzi, a reszta pozostała bez echa.
                      > A może o Chomskym nie słyszałyście? Ani o starozytnych Grekach?

                      Słyszałam. Chociażby dlatego, że jestem filolożką oraz socjolożką. O Grekach
                      słyszałam już w podstawówce.
                      Po prostu nie chce mi sie wchodzić w ten temat. Trudno, możesz mnie nazwać
                      ignorantką. A nawet głupim babsztylem bo jestem feministką.
                      • anna-pia Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 01.08.06, 14:25
                        alfama_1 napisała:

                        > anna-pia napisała:
                        >
                        > > Tylko zastanawia mnie - dlaczego odpowiadacie tylko na jeden fragmnet moj
                        > ej
                        > > wypowiedzi, a reszta pozostała bez echa.
                        > > A może o Chomskym nie słyszałyście? Ani o starozytnych Grekach?
                        >
                        > Słyszałam. Chociażby dlatego, że jestem filolożką oraz socjolożką. O Grekach
                        > słyszałam już w podstawówce.
                        > Po prostu nie chce mi sie wchodzić w ten temat.

                        No wiesz, sama postawiłaś trzy tematy (właśnie równouprawnienie, klapsy i
                        związki homo), czemu zajęłaś się potem tylko równouprawnieniem? Trochę mało
                        naukowe podejście wink

                        A dlaczego nie chce ci się? Może miałabyś cos ciekawego do powiedzenia, skoro
                        miałaś do czynienia z filologią (jaką?) i socjologią? Nie uważasz, że takie
                        dyskusje są po to, żeby dyskutanci mogli się czegoś dowiedzieć? Nudzą mnie
                        wypowiedzi ignorantek, skoro chwalisz się wykształceniem, to napisz coś ciekawego.

                        > Trudno, możesz mnie nazwać
                        > ignorantką. A nawet głupim babsztylem bo jestem feministką.

                        Ostatniego zdania nie musiałaś pisać - wynika z "filolożki".
                        Skoro sama piszesz, że mogę cię tak nazwać - proszę bardzo, nie będę się kłócić
                        wink))
                        • alfama_1 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 01.08.06, 14:42
                          anna-pia napisała:

                          No wiesz, sama postawiłaś trzy tematy (właśnie równouprawnienie, klapsy i
                          > związki homo), czemu zajęłaś się potem tylko równouprawnieniem? Trochę mało
                          > naukowe podejście wink

                          To Ci odpowiem chociaż nie chciałabym wdawać się w zbyt długą rozmowę. Nie mam
                          zamiaru prowadzić naukowych dyskusji na forum. A w kwestii klapsów mam jasność
                          co do Twojego stanowiska.

                          Nudzą mnie> wypowiedzi ignorantek, skoro chwalisz się wykształceniem, to napisz
                          coś ciekawe
                          > go.

                          Nie chce mi się. Wymieniasz listę osób i prądów, o których słyszałaś i chcesz
                          żebym się odnosiła do każdego z nich? Nie chwalę się wykształceniem, odniosłam
                          się do Twojej wypowiedzi o Chomskym, który jest znany wszystkim socjologom i
                          filologom, nie ma innego wyjścia wink

                          > Skoro sama piszesz, że mogę cię tak nazwać - proszę bardzo, nie będę się
                          kłócić

                          Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
                          • anna-pia Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 01.08.06, 14:52
                            alfama_1 napisała:

                            > anna-pia napisała:
                            >
                            > No wiesz, sama postawiłaś trzy tematy (właśnie równouprawnienie, klapsy i
                            > Nie chce mi się. Wymieniasz listę osób i prądów, o których słyszałaś i chcesz
                            > żebym się odnosiła do każdego z nich?

                            Nie, nie chcę. Forum nie wytrzymałoby, jakbym zaczęła wszystko wymieniać.
                            Zauważ, że odniosłam sie do t.w.o.j.e.j. wypowiedzi. To t.y. zaczęłaś temat, a
                            jak trafiłaś na kogoś, komu nie imponujesz, to się chowasz za "nie chce mi się".
                            Nie to nie.

                            > Nie chwalę się wykształceniem

                            Pewnie nie ma czym wink

                            , odniosłam
                            > się do Twojej wypowiedzi o Chomskym, który jest znany wszystkim socjologom i
                            > filologom, nie ma innego wyjścia wink

                            Cóż, postawa godna ignorantki. To trzymaj wiedzę dla siebie - tylko ciekawa
                            jestem, z jaką filologią miałaś do czynienia.

                            BTW - nie tylko filolodzy i socjolodzy słyszeli o Chomskym. Też czytałam jego
                            prace w czasie studiów.
                            • alfama_1 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 01.08.06, 15:17
                              anna-pia

                              Z pierwszego Twojego postu w odpowiedzi na mój wywnioskowałam, że mam do
                              czynienia z osobą, która będzie się zachowywać agresywnie, obrażać personalnie,
                              której celem jest puszenie się. Moje przypuszczenia się potwierdzają. Może
                              spotkamy się w innym wątku, ja już Cię pozdrawiam i żegnam.
                              • anna-pia Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 01.08.06, 21:23
                                O rany, to i o psychologię się otarłaś?
                                big_grinDD
                                No cóż, najwyraźniej twoja wiedza jest nienajwyższej próby, skoro na
                                merytoryczne pytania (np. z jaką filologią miałaś do czynienia) odpowiadasz
                                jazgotem.
                                • alfama_1 anna-pia 03.08.06, 11:39
                                  Ooooo, a Ty jeszcze?

                                  Tłumaczę w takim razie dosadniej bo nie rozumiesz jak mówię delikatnie:

                                  1. Nie zamierzam Ci odpowiadać na pozbawione sensu i wścibskie pytania o moje
                                  życie i wykształcenie a Ty z uporem maniaczki nastajesz na to, żebym Ci
                                  powiedziała co studiowałam i o co się ocierałam. Chcesz szukać wspólnych
                                  znajomych? Nie sądzę żebyśmy takich znalazły. Chcesz dyskredytować moją wiedzę?
                                  Zapewniam, nie udałoby Ci się.

                                  2. Nie będę prowadzić z Tobą pseudonaukowej dyskusji. Z konstrukcji i
                                  zawartości Twoich wypowiedzi widać, że sztuka prowadzenia sporów jest Ci obca,
                                  mylisz pojęcia, mieszasz prądy i koncepcje, zacietrzewiasz się i obrażasz osoby
                                  o przeciwnych do Twoich poglądach. Z przyjemnością dyskutuję z moimi
                                  oponentkami ale Tobie chodzi tylko o to, żeby się pochwalić fasadową wiedzą i
                                  popluć personalnie. Żal mi czasu. Znasz powiedzenie "perły przed wieprze"?

                                  Czy już zrozumiałaś, czy też chciałabyś żebym Cię obrzuciła obelgami, dopiero
                                  wtedy do Ciebie dotrze?
    • deela dlatego ze niektore panienki nie maja za grosz 01.08.06, 09:22
      gustu owszem kolorowo i ladnie ale nie cycki na wierzchu i gola dupa z drugiej strony
      • margosia.kr Re: gołych cycków + dupy ... 01.08.06, 12:14
        jak to napisała deela nie spotkałam jeszcze w szkole.
        Skrajność w żadną stronę nie jest zdrowa i normalna. A poza tym kiedy ubierze
        dziewczę krótką kieckę i bluzeczkę ze zbyt dużym wycięciem, jak będzie mieć 40-
        kę ? Zdecydowanie tak ubraną wolę 18- kę.
        Pozdrawiam - Małgosia
    • iwoniaw ;-) (linka) 01.08.06, 13:53
      triss_merigold6 napisała:

      > Czytam ten wątek o mundurkach w szkole i mam wrażenie, że chęć ujednolicenia
      > wyglądu wszystkich uczniów (a zwłaszcza dziewczynek) wynika z jakichś
      > kompleksów.

      m.onet.pl/_m/8bdf5df796cbaa35dc366d09bd3fb205,14,1.gif
      • anna-pia Re: ;-) (linka) 01.08.06, 14:04
        Iwoniaw, umarłam smile)))))))))))
    • anek.anek Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 01.08.06, 23:30
      mam wpojone, żeby ubierać sięstosownie do sytuacji. I że mój ubiór świadczy nie
      tylko o mnie samej ale o moim stosunku do innych, o szacunku dla nich.
      Szkoła to miejsce gdzie powinna panować schludność przede wszystkim. Stonowane
      kolory mniej rozpraszają.
      Tak jak profesora wymagałabym co najmniej koszuli (garnitur w ostateczności mogę
      odpuścić) - wyjątkiem mogą być kierunki "artystyczne", tak samo ja nie wejdę do
      kościoła z odkrytymi ramionami albo w czerwonej sukience (żeby nie było - jestem
      ateistką).
      Tak samo nie trzymam łokci na stole (no, chyba, że jestem sama) i nie dłubię
      publicznie w nosie.
      Są pewne normy, które mi wpojono i chopciaż świat się zmienia to ja sięz nimi
      zgadzam.
    • berek_76 Re: Czemu NIE dla rewii mody w szkole? 02.08.06, 10:58
      To już pisałam w poprzednim poście do Ciebie, ale jeszcze tak ad rem - uważam,
      że mundurek niekoniecznie, ale wymóg co do stosownego stroju jak najbardziej.
      Nie po to, żeby tuszować różnice w czymkolwiek (Harrison Bergeron się kłania),
      ale po to, żeby od początku wpajać zasadę, że w każdym miejscu powinien
      obowiązywać stosowny strój, podobnie jak stosowne zachowanie. I że wartością
      wyższą niż samorealizacja i demonstracja własnej odrębności bywa kultura i
      umiejętność współżycia z resztą społeczeństwa.

      -----------------------
      Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka