kasik751
24.08.06, 20:17
Do pana Zdzicha Kwiatkowskiego, który od dłuższego czasu nie opłacał
rachunków za gaz, przyszło upomnienie w dość ostrym tonie, podpisane przez
kierownika działu windykacji Zakładu Gazowniczego. Pan Zdzich wziął kartkę
papieru, usiadł przy biurku i odpisał co następuje:
Szanowny Panie, pragnę Pana poinformować, iż raz na miesiąc, gdy otrzymuję
rentę, zbieram wszystkie rachunki dotyczące opłat za mieszkanie i resztę
mediów. Wrzucam je do dużego dzbana, mieszam i losuję trzy, z którymi idę na
pocztę i opłacam. Jeżeli pańska Instytucja pozwoli sobie choćby jeszcze raz
przysłać do mnie list utrzymany w podobnym tonie, to jej faktury na rok
zostaną wykluczone z loterii.
Z poważaniem
Zdzisław Kwiatkowski