ble,nawet nie chce mi sie palic. Zapalilam ze 4 od rana, bo wolno, no to
czemu nie skorzystać? Ale ochota przechodzi. Tylko mdli mnie troche.
Wreszcie dojrzałam do rzucenia tego swiństwa, przeszkadzal mi juz dym, zapach
a własciwie smród, poza tym wkurza mnie palenie na balkonie, jak jest tak
zimno

Jak ja rzuce i wytrzymam z miesiąc, mąz tez rzuci. Na raz nie możemy, bo
bysmy sie pozabijali chyba.
Ale Tabex działa, takie mam wrazenie, zobaczymy za 3-4 dni, wtedy juz w ogóle
papierosa zapalic nie mozna. Ale jestem pełna optymizmu.
Prosze najuprzejmiej o trzymanie kciuków i przesyłanie fluidów
wytrwałości

DD