Gość: guest
IP: *.*
05.06.01, 09:33
Cześć Wszystkim,Tak sobie wczoraj myślałam o naszych postach o teściach(owych) i przyszła taka refleksja- a może spróbować choć trochę zrozumieć tę drugą stronę i dostrzec też jej starania ( bo przecież jakieś na pewno są)? - wiem że to strasznie ciężkie bo ja na wieść iż moja teściowa do nas przyjeżdża cały tydzień się psychicznie przygotowuję tak jej nie znoszę a ostatnio dobiła mnie stwierdzeniem że kobiety bite przez mężów zasłużyły sobie na to bo były niedobre dla nich no ale cóż - wiem, że ja jej nie zmienię ( nie próbuję) a ona mnie a żyć obok siebie trzeba i dlatego mimo całej mojej niechęci do niej staram się dostrzec jej miłe gesty a przynajmniej je w ten sposób interpretować. To jest bardzo trudne ale może od czasu do czasu warto spróbować? Co Wy na to? Czy udaje Wam się też takie gesty dostrzegać?Zyczę miłego dnia i odrobiny "dobrej myśli" o teściach, teściowych.