Dodaj do ulubionych

Listopadowe testowanie

20.10.11, 08:20
... i nie życzę sobie żeby był tu ktokolwiek z października!! Wszystkie tam grzecznie zapewne zaciążyłyście.

nosmile

niestety jestem pierwsza.. i to ostatnie podejscie.
Obserwuj wątek
        • migotka.s Re: Listopadowe testowanie 20.10.11, 10:26


          ca.melia napisała:

          > Brzuchatku nie wzięłam. ale humor mam pod psem. najchętniej wyjechalabym gdzie
          > s sama. Włączył mi się "syndrom ucieczki"
          >
          to znaczy ze przydałby CI sie weekend z babami smile nie masz tam jakiejs kolezanki żeby gdzies razem wyjechac - np w piatek po pracy i wrocic w niedziele
          spa driny i tumiwisizm big_grin
            • migotka.s Re: Listopadowe testowanie 20.10.11, 18:43
              ca.melia napisała:

              > Mam ale też mam dziecko, które skutecznie uniemożliwia wyjazdy, kiedy nie ma go
              > z kim zostawić.
              >
              > Te "atrakcje" przed Tobą. Skończy się luzik tongue_out
              >

              mam dobre przykłady w otoczeniu - moje przyjaciółki maja dzieci zero babc na miejscu a raz na jakis czas pakujemy sie w samolot albo w auto i babski weekend smile

              mowie CI da sie, tylko chłop musi umiec obsługiwać dziecko wink
    • miodek.123 Re: Listopadowe testowanie 24.10.11, 16:44
      No i oczywiscie dopisuje sie do watku. Wczoraj miala przyjsc @, wiec kiedy wieczorem jej nie bylo, to juz iskierka nadziei zaiskrzyla, bo przez ostatnie miesiace przychodzila punktualnie niemal co do godizny miedzy 8 a 9 rano. Dzisiaj rano bylam prawie cala w skowronkach i pelna nadziei, ze chyba wreszcie. Kupilam test, zeby jutro z samego rana przetestowac i w pol godziny po powrocie z apteki jest @.
      Zalamac sie mozna....
    • betty1234 Re: Listopadowe testowanie 24.10.11, 20:56
      To ja się już tutaj też dopisuję crying
      Chociaż @ jeszcze nie przyszła, dziś 33dc i zrobiłam betę - wynik 0,0 sad
      Ponieważ u mnie po sierpniowym poronieniu chyba jeszcze nie wszystko ułożone tak jak przed przyjmuję, że cykl ma jakieś 35 dni choć nie jestem nadal tego pewna.
      Porobiłam w międzyczasie badania progesteronu (aż 3 !!) - pewnie przesadziłam, ale ... jak szaleć to szaleć tym bardziej, że kalendarzyka jeszcze nie prowadziłam więc cięzko mi było wycyrkulować co i jak: 22dc - 0,36 ng/ml, 29dc - 6,32 ng/ml, 33dc-11,25 ng/ml.
      Prolaktyna (podstawowe badanie w 29dc) - 16,39 ng/ml, spróbuję jeszcze wg wskazówek 3-5 dc.
      Teraz poczekam na @ i zaraz po pójdę do mojej gin. po wsparcie. Oczywiście za radą anniki i kotkowej zaczynam także mierzenie.
    • jomi81 witam! 27.10.11, 13:04
      Niestety pomimo pięnego wykresu zauważyłam właśnie śluz z lekko brunatnym zabarwieniem, a to jednoznacznie wskazuje na to, że @ już blisko sad Niestety znowu się nie udało... Póki co jest mi zbyt smutno i źle żeby się bardziej rozpisywać, więc po prostu witam i powodzenia dla wszystkich.
    • betty1234 Re: Listopadowe testowanie 28.10.11, 09:55
      Kurcze Dziewczyny poradźcie. Nigdy w życiu nie miałam tak długiego cyklu sad
      Dziś mija 37 dc a @ nadal nie ma sad Zapewne przyjdzie na dniach bo coś czuję w piersiach i krzyżu. Jak pisałam wcześniej beta w poniedziałek 0,0, test wczoraj jedna kreska więc z ciąży na pewno teraz nici.
      Zaczęłam brać Mastodynon - moja lekarka jeszcze przed poronieniem sugerowała mi go na bóle piersi itp. Jeśli @ przyjdzie w weekend to zamierzam wybrać się do niej w przyszłym tygodniu.
      Ale czy któraś z Was też tak miała, co zrobić żeby cykl znowu się unormował?
    • marzena604 Re: Listopadowe testowanie 29.10.11, 20:13
      Witajcie Dziewczyny smile
      Jestem na Waszym forum od niedawna, mam nadzieję, że mogę się przyłączyć, jako że i ja się staram. Staram się od pół roku i nic. Mirzę temp. obserwuję śluz, robię testy owulacyjne, biorę bromergon na prolaktynę, od 16 dc też dupdhaston i mastodynon. Ale jakoś nie pomaga. Teraz aktualnie owuluję-mam przynajmniej taką nadzieję, więc za jakieś 2 tygodnie będę wiedziała co i jak.
      Poczytałam o Waszych staraniach i testowaniach w październiku i bardzo mnie podniosła na duchy ciąża PUWEN-bardzo gratuluję!!!!!!!!!
      Ja już w tym miesiącu myślałam, że jestem w ciąży. Cykle mam 27 dni i nagle @ zaczął mi się spóźniać (a nigdy to się nie zdarza!). Już z brzuchem gadałam, imiona wybierałam-a tu załamka! Przez te pół roku jakoś spokojnie podchodziłam do niepowodzeń, ale to mnie złamało... Kilka dni dojść do siebie nie mogłam... Teraz jest dobrze i staram się nie nastawiać na ciąże, ale jak się nie nastawiać, jak przecież po to to wszystko robię... Na dodatek mam jakieś dziwne przeczucie, że jednak ciąża była, bo ten @ był jakiś dziwny. Zawsze zaczyna mi się z grubej rury, mocno czerwoną krwią, a teraz cały pierwszy dzień miałam takie jakby upławy różowe. A 3 dnia wręcz jakiegoś krwotoku dostałam-najgrubszy tampon i podpaska 2h nie wytrzymywały. Dziwne to było... No i się wygadałam...
      Liczę bardzo na Wasze kciuki i sama obiecuję, że i za Was będę trzymać.
    • marzena604 Re: Listopadowe testowanie 29.10.11, 20:16
      A jeszcze zapytam o ten dupdhaston. Nigdy nie badałam progesterony, myślę, że lekarz bardziej na wszelki wypadek mi go przepisał, przez poziom prolaktyny. Biorę 1t. dziennie od 16 do 25 dc. Jak myślicie, czy jak odstawiam to to jakoś nie wpływa na ewentualnie pojawiającą się ciążę?
        • marzena604 Re: Listopadowe testowanie 29.10.11, 20:31
          Dzięki za odpowiedź smile
          Myślę, że biorę go w odpowiednim momencie-tak mi z wykresów wychodzi. Ale w tym cyklu szczególnie na to uwagę zwrócę. A czy jego odstawienie nie przyczynia się do poronienia? Bo przecież w 25 czy nawet 26 dc nie wiem jeszcze czy jestem w ciąży... Musiałabym za każdym razem przed odstawieniem duphastonu test robić, a i on nie daje mi 100% pewności o ciąży lub jej braku.
          • jomi81 Re: Listopadowe testowanie 30.10.11, 06:58
            Witam , ja właśnie mam podobne obiekcje co do duphastonu. Przepisała mi go gin, gdy byłam 2 miesiące temu na wizycie, ale tak na zasadzie "na wszelki wypadek", bo poza usg (które wyszło idealnie i potwierdziło owulację) nie robiłam żadnych badań. Pani doktor po prostu uważa, że panikuję, bo po pół roku starań nie ma wg niej żadnych podstaw do dokładniejszej analizy przyczyn tych niepowodzeń, a duphaston miał chyba mnie uspokoić. Tak się nie stało, póki co go nie biorę i 10tego idę do innego lekarza, bo nie można przecież wykluczyć, że są jakieś konkretne przyczyny tego, że w ciążę jeszcze nie zaszłam i nie widzę powodu dla którego miałabym je poznać dopiero po roku starań (bo wtedy dopiero wg poprzedniej pani gin są podstawy do dokładniejszych badań).
            Co do wiedzy czerpanej z forum to naprawdę można się tu wiele nauczyć. Ja np nigdy wcześniej nie mierzyłam temperatury (fakt, że to moje pierwsze starania, więc potrzeby nie miałam), ale teraz po konsultacjach z dziewczynami i zrozumieniu wykresu jestem wręcz zafascynowana tym jak dokładnie nasz organizm nam wszystko jest w stanie pokazać.
            Co prawda też przez ten wykres trochę się nakręciłam w tym miesiącu, bo wszystko wyglądało wręcz książkowo, także miałam wielką nadzieję, że w końcu się udało, ale niestety od 3 dni są niskie temperatury, więc @ pewnie przyjdzie dziś / jutro...

            enpr.pl/1786
            • ca.melia Re: Listopadowe testowanie 30.10.11, 09:55
              Hejsmile

              nie sądzę, żeby odstawienie duphastonu miało wpływ na ewentualne poronienie. Branie go przez 7-10 dni ( bo różnie lekarze zalecają) powoduje spore nasycenie organizmu progesteronem. Jego poziom tak szybko nie spada i zapewne wysterczy na te 3,4 dni to potencjalnej @. A jeśli będzie ciąża, to można do niego wrócić. To nie jest tak, że przestajesz brać i na trzy cztery jego poziom bliski jest zeru.
            • kotkowa Re: Listopadowe testowanie 02.11.11, 08:18
              Ja nie odstawiam Luteiny poki nie zrobie testu. W I ciazy po 10 dniach brania luteiny zrobilam test i juz za pierwszym razem byl pozytywny. Oczywiscie gin kazal brac dalej, a nawet zwiekszyc dawke, bo mialam plamienie. Teraz biore od 3 dnia wyzszych, dzis 11 dzien brania i jednoczesnie 13 dzien fazy lutealnej i poszlam zrobic bete hcg do lab., zeby miec pewnosc, czy moge odstawic. Moim zdaniem nagle odstawienie moze spowodowac poronienie, zwlaszcza, ze te leki biora dziewczyny, ktore maja problem z progesteronem.
              • jomi81 Re: Listopadowe testowanie 02.11.11, 11:44
                kotkowa napisała:

                > Ja nie odstawiam Luteiny poki nie zrobie testu. W I ciazy po 10 dniach brania l
                > uteiny zrobilam test i juz za pierwszym razem byl pozytywny. Oczywiscie gin kaz
                > al brac dalej, a nawet zwiekszyc dawke, bo mialam plamienie. Teraz biore od 3 d
                > nia wyzszych, dzis 11 dzien brania i jednoczesnie 13 dzien fazy lutealnej i pos
                > zlam zrobic bete hcg do lab., zeby miec pewnosc, czy moge odstawic. Moim zdanie
                > m nagle odstawienie moze spowodowac poronienie, zwlaszcza, ze te leki biora dzi
                > ewczyny, ktore maja problem z progesteronem.

                I właśnie dlatego boję się tego leku. Ja w ogóle boję się farmakologicznych interwencji, dlatego dopóki nie zrobię wszystkich badań nie będę brała duphastonu. Na szczęście 10tego idę do gina, mam nadzieję że skieruje mnie na wszystkie możliwe badania i dopiero jeśli się okaże, że z czymś jest problem to zacznę brać leki. Dla mnie takie przyjmowanie leków "na wszelki wypadek" jest bez sensu i dlatego nie pójde już więcej do tej pani ginekolog, która bez żadnych podstaw zaleciła mi branie duphastonu. Póki co biorę forlik, mąż androvit i czekamy na rozwój sytuacji smile
      • emilka80.us wizyta u gina 01.11.11, 17:46
        Bylam dzisiaj u gina. Pierwsze wrazenie pozytywne w porownaniu do poprzedniej ginegolozki. Zbadal, stwierdzil ze poki co nie ma sie czym martwic. No i w sumie racja, bo to dopiero poczatek staran. Zaordynowal seks co 2 dni i zyczyl powodzenia.
        Na moje pytania ile trzeba sie starac zeby mozna mowic o problemach, powiedzial mi ze za nieplodnosc uznaje sie gdy para rok sie stara. Ale to wcale nie znaczy ze trzeba tyle czekac, zeby zaczac jakiekolwiek badania. Wiec w razie czego wiem, ze nie bedzie robil problemow.
        Powiedzial zeby sie nie martwic i cytuje "try not to make a sciene out of it".
        Na moje pytanie o ten 37 dniowy cykl powiedzial, ze jeden nie oznacza ze nastepne takie beda, ze przy tak dlugim cyklu zwykle nie ma owu. A ja tez mysle ze sie nakrecilam na maksa i dlatego tak to sie namieszalo.

        Poki co nie widze potrzeby badan i bardzo sie staram zachowac zimna glowe w tym wszystkim, co nie jest takie proste. Dzis jest 7 dc. Mierze sobie tempke rano i zobaczymy co z tego wyniknie. A i kupilam testy owu...
        • kotkowa Re: wizyta u gina 02.11.11, 14:34
          Mierz tempke, mierz i mam nadzieje, ze nastepne cykle beda lepsze. U mnie dzis 1 dc, beta ciaze wykluczyla, odstawiam luteine i przymierzam sie do staran listopadowych.
            • jomi81 Re: wizyta u gina 02.11.11, 15:29
              emilka80.us napisała:

              > Przykro mi ze sie nie udalo Tobie w tym cyklu. Oby listopad byl owocny dla nas:
              > -)
              > Narazie mierze od 2dc, dzis 8 i narazie wyglada to tak
              > 28dni.pl/cycles/174336

              Ja też mierzę i trzymam kciuki za Was i za siebie smile
              • justyna3003 Re: wizyta u gina 02.11.11, 15:32
                Ja też właśnie wróciłam od ginka z dobrymi wieściami-2 cykl na Clo, dziś 15 dc są dwa piękne ogromne pęcherzyki-jeden 24mm, drugi 18mm.Mamy przykaz ostro działąć do piątku, od piątku luteina i bardzo wierzę, że się uda...Kciuki za wszystkie listopadowe staraczki!!!
            • kotkowa Re: wizyta u gina 02.11.11, 15:30
              No i ladnie, wszystko przed Toba. Ja na razie podchodze na luzie, dopiero zaczelismy sie starac w pazdzierniku. Ciesze sie, ze gin nie zlekcewazyl mojego niskiego progesteronu i czuje sie bezpieczniej z ta luteina. A ze teraz nie ma ciazy to przynajmniej nie mam problemu, czy jechac na szkolenie 2 dniowe, bo mam juz oplacone i juz rozmyslalam co tu pracodawcy powiedziec w razie ciazy. Ale na listopadowe dzieciatko naprawde bym sie nie obrazila, bylby piekny prezent urodzinowy dla mnie.
    • jomi81 do pośmiania :) 02.11.11, 14:03
      Małżonkowi zakończył się Androvit i powiedziałam, żeby koniecznie kupił, bo o zwierzaki trzeba dbać. Teraz pytam czy kupił, a on na to, że nie było, ale tak w ogóle to jak o to poprosił to pani w aptece spojrzała na niego z politowaniem i pyta czy ja bym mu nie mogła jednak kupić smile Zabawne istoty z tych facetów smile
        • jomi81 Re: do pośmiania :) 02.11.11, 14:44
          kotkowa napisała:

          > Oj tak, facetom jest ciężko smile nie sądzę, żeby pani faktycznie spojrzała z poli
          > towaniem. Wydawało mu się, po prostu sobie wmówił, bo sam był zawstydzony lekko
          > .

          Jestem przekonana, że pani farmaceutka patrzyła na niego normalnie, ale on tak to przeżywa że ma już zwidy smile Jednak my kobiety dużo łatwiej radzimy sobie z takimi tematami smile
          • emilka80.us Re: do pośmiania :) 02.11.11, 15:22
            Pewnie masz racje, choc panie farmaceutki potrafia byc okrutne. Jakis dobry czas temu bylam w aptece i przede mna starszy pan kupowal rozne leki a na sam koniec wreczyl pani kartke i widac ze byl troche zmieszany, bo sie nawet w moim kierunku obrocil. Po czym pani wziela karteczke i na caly regulator walnela: "ale viagra to jest na recepte. Musi pan do urologa isc"
            Zal mi sie tego dziadka zrobilo, bo powinna sie wykazac wiekszym taktem i po prostu powiedziec ze "ten lek jest na recepte"...
            • jomi81 Re: do pośmiania :) 02.11.11, 15:28
              emilka80.us napisała:

              > Pewnie masz racje, choc panie farmaceutki potrafia byc okrutne. Jakis dobry cza
              > s temu bylam w aptece i przede mna starszy pan kupowal rozne leki a na sam koni
              > ec wreczyl pani kartke i widac ze byl troche zmieszany, bo sie nawet w moim kie
              > runku obrocil. Po czym pani wziela karteczke i na caly regulator walnela: "ale
              > viagra to jest na recepte. Musi pan do urologa isc"
              > Zal mi sie tego dziadka zrobilo, bo powinna sie wykazac wiekszym taktem i po pr
              > ostu powiedziec ze "ten lek jest na recepte"...

              Może faktycznie trafił na jakąś jędzę. Niemniej obiecałam, że będę mu kupować ten androvit, żeby się niepotrzebnie nie stresował (jeszcze by ten stres zwierzakom zaszkodził, a tego nie chcę wink). Mnie tam nawet najbardziej jędzowata farmaceutka nie byłaby w stanie ruszyć wink
              • sysia.0 Re: do pośmiania :) 02.11.11, 16:13
                jomi81 napisała:

                > Może faktycznie trafił na jakąś jędzę. Niemniej obiecałam, że będę mu kupować t
                > en androvit, żeby się niepotrzebnie nie stresował (jeszcze by ten stres zwierza
                > kom zaszkodził, a tego nie chcę wink). Mnie tam nawet najbardziej jędzowata farma
                > ceutka nie byłaby w stanie ruszyć wink

                hahah jomi81 i to jest podejście big_grin
          • sysia.0 Re: do pośmiania :) 02.11.11, 15:57
            jomi81 napisała:

            > kotkowa napisała:
            >
            > > Oj tak, facetom jest ciężko smile nie sądzę, żeby pani faktycznie spojrzała
            > z poli
            > > towaniem. Wydawało mu się, po prostu sobie wmówił, bo sam był zawstydzony
            > lekko
            > > .
            >
            > Jestem przekonana, że pani farmaceutka patrzyła na niego normalnie, ale on tak
            > to przeżywa że ma już zwidy smile Jednak my kobiety dużo łatwiej radzimy sobie z t
            > akimi tematami smile

            To fakt nam kobietom łatwiej to przychodzi smile
    • jomi81 testy owu 04.11.11, 14:38
      Dziś zakupiłam testy owu, mam nadzieję że na początku tygodnia przyjdą. Chcę sprawdzić czy potwierdzą owulację wynikającą z wykresu. No i jeszcze kupiłam odpowiedni żel nawilżający, bo dziś pyczytałam, że żele durexa mogą szkodzić zwierzakom. Także jestem przygotowana do działania smile
      • ca.melia Re: testy owu 04.11.11, 15:28
        Lekarz kazał mi brać od 18 dc do 26 ale wyedukowana przez forum wiem, że duphaston może zaburzyć owulację więc bezpieczniej brać go po skoku. Bo u jednych owulacja jest 14 dc a u innych 22 dc i co wtedy?

        Tym lekarz sobie generalnie głowy nie zaprząta.
    • betty1234 Re: Listopadowe testowanie 04.11.11, 21:20
      A ja właśnie wróciłam od mojej gin. Ostatni cykl 37 dni - masakra jakaś sad
      Ja w sumie jakieś bóle owu . czułam, ale to były już 22-24 dc więc trochę późno sad
      Ona podejrzewa niewydolność II fazy ale na razie umówiła się ze mną na przyszłą środę na monitoring.
      Jeśli nic nie zobaczy powiedziała, że przepisze mi Clo, a jeśli będzie ok to "wspomagacze" na mój niski progesteron.
      Podobno moja prolaktyna 16,39 ng/ml jest ok.


        • karenm1984 Re: Listopadowe testowanie 05.11.11, 19:01
          Witam dziewczyny,
          Jestem tu nowasmile i mam ogromną nadzieję, że przyjmiecie pod swoje skrzydła kolejną starającą się. To będzie dopiero nasz 4 cykl ale do wszystkiego podchodzę bardzo emocjonalnie i pomału tracę zmysły. Oczywiście po ostatnim cyklu zrobiłam 3 testy (z jednego nie rozliczyłam się z mężem-bo powie że wpadam w paranoję). Oboje bardzo chcemy maluszka, wszystko już dla niego wybieram, także mógłby urodzić się nawet jutro.Cieszę się, że są takie fora gdzie można podnieść się na duchu po kolejnej nieudanej próbie-albo wręcz przeciwnie dzielić się swym szczęściem. Pozdrawiam Was wszystkie, życzę owocnych starań.
          Moja kolejna próba 19.11.2011
          • ca.melia Re: Listopadowe testowanie 05.11.11, 19:46
            Cześć Karen

            wyznajemy zasadę "Grunt to się nie nakręcać", więc zaprzestań wybierania, kasę wydawaną na milion testów wrzuć do skarbonki, przydadzą się na potem. Nie trać zmysłów, bo możesz ich potem nie znaleźć smile
            Ty TYLKO 4 m-ce.

            Gremialnie polecamy mierzenie temperatury, założenie konta na 28 dni lub enpr.
            Będziesz wypełniała wykres i razem bedziemy nad nim snuły teorie spiskowe dziejów poczęcia.

            witaj w klubie smile
                    • kotkowa Re: enpr - czy jest jakiś problem? 07.11.11, 12:41
                      A u mnie 6 dc, kończy się @, humor wraca, bo przed @ bylam normalnie zła i krzykliwa. Teraz używam żywota, czyli podpijam nalewki, które M. osobiście robił, wczoraj piwkowałam ze znajomymi, bolała mnie głowa, więc mogłam spokojnie Ibuprom wziąć, kawę dziś z rana wypiłam, więc są uroki nie bycia w ciąży. Ja przez te 2 tygodnie niewiedzy po staraniach nie piję już alkoholu, kawy, nie biorę leków, których w ciąży nie można, słowem uważam tak, jakbym była potencjalnie w ciąży. Wy też tak, czy na luzie?
                      • jomi81 Re: enpr - czy jest jakiś problem? 07.11.11, 12:58
                        kotkowa napisała:

                        > A u mnie 6 dc, kończy się @, humor wraca, bo przed @ bylam normalnie zła i krzy
                        > kliwa. Teraz używam żywota, czyli podpijam nalewki, które M. osobiście robił, w
                        > czoraj piwkowałam ze znajomymi, bolała mnie głowa, więc mogłam spokojnie Ibupro
                        > m wziąć, kawę dziś z rana wypiłam, więc są uroki nie bycia w ciąży. Ja przez te
                        > 2 tygodnie niewiedzy po staraniach nie piję już alkoholu, kawy, nie biorę lekó
                        > w, których w ciąży nie można, słowem uważam tak, jakbym była potencjalnie w cią
                        > ży. Wy też tak, czy na luzie?

                        Ja też tak mam. Od około 14tego dnia cyklu zero alko, kawka jedna dziennie i bez żadnych leków poza stałym folikiem. Ale z tego co wiem, to nie jest to konieczne, bo przez pierwsze tygodnie ciąży nie ma większego znaczenia co spożywamy. Z tym, że znając siebie to gdyby się okazało że byłam w ciąży i zaszalałam z alko to potem przez kolejne 9 m-cy bym schizowała i wyrzucała to sobie wink Poza tym to tak naprawdę odkąd zaczęliśmy starania ja w ogóle bardzo ograniczyłam alkohol (góra jedno piwko i to właśnie w pierwszej połowie cyklu), staram się bardziej zwracać uwagę na to co jem, bo chodzi mi o taką ogólną kondycję organizmu. Wiem, że przesadzam, koleżankom w ogóle nie wspominam o takich akcjach, bo pewnie by mnie za wariatkę uznały, ale Wam do wszystkiego się przyznaję wink
                      • justyna3003 Re: enpr - czy jest jakiś problem? 07.11.11, 15:46
                        Ja mam tak samo-tez zero alko, z leków tylko paracetamol i nawet po poronieniu nie współżyjemy w fazie lutealnej tez się tak nakręcam niestety i traktuję jakbym już w tej ciąży była, choć wiem, że to nie ma wpływu w tych pierwszych tyg.bo moja przyjaciółka do 8 tyg nie wiedziała o ciąży piła, podróżowała w egzotyczne miejsca, jadła owoce morza i jakieś inne surowe cuda, nie brała żadnych kwasów i innych witamin i jej się udało jest w III trymestrze, ma termin 4 dni po moim-tylko że ja poroniłam...
                      • marzena604 Re: enpr - czy jest jakiś problem? 07.11.11, 18:40
                        Oj tez tak mam. Kawy nie pije od pół roku-odstawiłam, bo stwierdziłam, że jak zajdę w ciążę, mogę się źle czuć i do tego jeszcze odstawienie kawy nagle, więc senność i ospałość by doszły. Czasami, ale bardzo rzadko sobie na nią pozwolę, ale piję taką bardzo mleczną. Alkoholu nie pije w ogóle od ponad pół roku, bo biorę Bromergon, więc nie mogę. Leków raczej nie biorę, poza tymi od lekarza ginekologa endokrynologa. Ciężki to nasze-staraczek życie wink
                        A w ogóle to chcę Was prosić o trzymanie kciuków, bo jutro robię test ciążowy... Boję się jak cholera... Nie jestem w terminie @, ale jutro będzie 10 dni po owulacji. Chcę zrobić test, bo biorę Duphaston i w razie ciąży zadzwonię do lekarza co z dalszym braniem.
                        • 1aleks1 marzena604 07.11.11, 19:05
                          W 10d po owu test może nie wyjść najlepiej robic w terminie @ albo po a jeśli chodzi o konsultacje z gin to pewnie zadzwoń nawet przyda ci sie to na przyszłość
                          Oczywiście decyzja zależy od Ciebie i bez względu na nia trzymam kciuki kiss
                          • marzena604 Re: marzena604 07.11.11, 19:15
                            Wiem, wiem, ale już się nastawiłam, więc zrobię. Generalnie @ powinien przyjść za jakieś 4 dni, więc jak nic nie wyjdzie to powtórzę za jakiś czas. Najgorsze, że ten Duphaston mi się kończy-dlatego wolałabym wiedzieć co i jak wcześniej, bo w razie czego muszę po receptę lecieć i kupić nowe leki.
                                    • kotkowa Re: marzena604 08.11.11, 11:16
                                      No i co tam marzenka? Robilas test? Ja badalam bete przed odstawieniem luteiny, bo test moze nie wyjsc jeszcze. Ale to wyjatkowo, bo musialam wiedziec przed wyjazdem na szkolenie, czy jestem w ciazy, czy nie juz tego konkretnego dnia. Normalnie bede robila test w terminie @, jak wyjdzie ujemny, a @ nie bedzie, to poczekam jeszcze ze 2 dni i znow test. U mnie luteina nie zahamowala okresu i gin mowil, ze tak powinno byc, tzn, jak spada Twoj wlasny progesteron, to luteina tego nie zatrzyma. Moze opoznic dzien, czy dwa, moze okres sie dluzej rozkrecac, ale generalnie juz wiem, ze jak @ na luteinie nie przyjdzie, to jej nie odstawie bez zrobienia bety.
                          • 1aleks1 migotka.s 08.11.11, 07:42
                            U mnie znowu zmiana w analizie wykresu Czym dłużej czekam tym mam krótsze LF wink Teraz skonsultowałam z ekspertem od Npr to juz jest na pewno dobrze tylko ze dzisiaj dopiero 12LF sie zaczęło
                            ......... a było tak pięknie ech
                            • migotka.s Re: migotka.s 08.11.11, 11:15
                              Aleks - czy Ty łaskawie zrobisz jakies badania wreszcie czy tez zrobiłaś a ja Cie łajam bez podstawy big_grin ?? ile ta twoja faza LF teraz wynosi? masz plamienia przed okresem ?
                        • emilka80.us Re: enpr - czy jest jakiś problem? 07.11.11, 21:18
                          Tez tak mam od jakiegos czasu. W ostatnim cyklu tak pod koniec zero alkoholu i zero lekow, ale potem jak przysza @ to sobie otworzylam buteleczke winawink A poza tym ograniczylam kawe, alkohol tez juz mniej, zdrowa dieta, no i cwicze 3-4 razy w tygodniusmile

                          No a u mnie teraz wyglada to tak 28dni.pl/emilka80/wykresy/2011-10-26
                        • jomi81 Re: enpr - czy jest jakiś problem? 08.11.11, 07:28
                          marzena604 napisała:

                          > Oj tez tak mam. Kawy nie pije od pół roku-odstawiłam, bo stwierdziłam, że jak z
                          > ajdę w ciążę, mogę się źle czuć i do tego jeszcze odstawienie kawy nagle, więc
                          > senność i ospałość by doszły. Czasami, ale bardzo rzadko sobie na nią pozwolę,
                          > ale piję taką bardzo mleczną. Alkoholu nie pije w ogóle od ponad pół roku, bo b
                          > iorę Bromergon, więc nie mogę. Leków raczej nie biorę, poza tymi od lekarza gin
                          > ekologa endokrynologa. Ciężki to nasze-staraczek życie wink
                          > A w ogóle to chcę Was prosić o trzymanie kciuków, bo jutro robię test ciążowy..
                          > . Boję się jak cholera... Nie jestem w terminie @, ale jutro będzie 10 dni po o
                          > wulacji. Chcę zrobić test, bo biorę Duphaston i w razie ciąży zadzwonię do leka
                          > rza co z dalszym braniem.

                          Bardzo mocno ściskam kciuki za 2 piekne krechy i czekamy na info smile
        • betty1234 Re: Listopadowe testowanie 08.11.11, 09:36
          Jomi tak spojrzałam na twój wykres i idziemy prawie "łeb w łeb".
          owulator.pl/1893
          Mnie czeka jutro wizyta i usg (monitoring). Podpowiedzcie mi co powinnam tam zobaczyć w 12dc? Mam nadzieję, że tym razem pęcherzyki będą, bo u mnie coś krucho ostatnio z normalnymi cyklami sad
              • iwcia-77 Re: Listopadowe testowanie 12.11.11, 15:34
                witam się na forum, ja byłam na w oczekiwaniu a dzisiaj patrze a tu podobny wątek. w piątek 15dpo robiłam test i był negatywny, @ dalej nie ma, poczekam do poniedziałku i pójde do gina może coś na usg zobaczy, testu kolejnego nie robię zresztą w pierwszej ciąży 4 lata temu też był negatywny (widocznie ten typ tak ma). 26 X miałam pęcherzyk 26 mm, a na drugim jajniku jakies 20 dostałam pregnyl, 27 X kłucie (chyba jajników, bo nigdy nie odczuwałam owulki), a 28 rano na usg nie było już żadnych pęcherzyków- toteż owulka była . dzisiaj 30dc (16dpo) i czekamy. śluz normalny od 2 dni (bez krwawych nitek), szyjka raczej normalna (w poprzednim cyklu była bardzo rozpulchniona), piersi wielkie jak bańki i bolące. jeśli to nie ciąża to nie wiem dlaczego ten cykl jest taki długi. szkoda że przestałam mierzyć tempkę, wiedziałabym na czym stoję.
          • jomi81 Re: Listopadowe testowanie 08.11.11, 11:29
            betty1234 napisała:

            > Jomi tak spojrzałam na twój wykres i idziemy prawie "łeb w łeb".
            > owulator.pl/1893
            > Mnie czeka jutro wizyta i usg (monitoring). Podpowiedzcie mi co powinnam tam zo
            > baczyć w 12dc? Mam nadzieję, że tym razem pęcherzyki będą, bo u mnie coś krucho
            > ostatnio z normalnymi cyklami sad

            No faktycznie smile Będę teraz porównywać sobie nasze wykresy smile
            A ja do gina idę w czwartek i mam zamiar pogadać z nim o badaniach (może prolaktyna, progesteron?). Boję się, że coś jest nie tak (staramy się od czerwca) i chciałabym jak najszybciej zdiagnozować problem, żeby zacząć działać.
            • mysia1103 Re: Listopadowe testowanie 08.11.11, 12:38
              Dziewczyny udało się big_grin jestem mega szczęśliwa, sądziłam że nam się nie uda, ze względu na pco, na wcześniejsze poronienie ale jest! test zrobiłam przed chwilą ze zwyklej ciekawości, bo sądziłam ze okres przyjdzie normalnie bo boli mnie podbrzusze tak jak zwykle na okres, jak zobaczyłam te 2 krechy ah.... co za uczucie big_grin . i teraz sie nie dziwie dlaczego ryczałam bez powodu, chodziłam znerwicowana,spałam jak niemowle, ale jestem szczęśłiwa big_grin
              • jomi81 Re: Listopadowe testowanie 08.11.11, 13:26
                mysia1103 napisała:

                > Dziewczyny udało się big_grin jestem mega szczęśliwa, sądziłam że nam się nie uda, z
                > e względu na pco, na wcześniejsze poronienie ale jest! test zrobiłam przed chwi
                > lą ze zwyklej ciekawości, bo sądziłam ze okres przyjdzie normalnie bo boli mnie
                > podbrzusze tak jak zwykle na okres, jak zobaczyłam te 2 krechy ah.... co za uc
                > zucie big_grin . i teraz sie nie dziwie dlaczego ryczałam bez powodu, chodziłam znerw
                > icowana,spałam jak niemowle, ale jestem szczęśłiwa big_grin

                BAAAAAARDZO GRATULUJĘ smile
                • sysia.0 Re: Listopadowe testowanie 08.11.11, 13:33
                  jomi81 napisała:

                  > mysia1103 napisała:
                  >
                  > > Dziewczyny udało się big_grin jestem mega szczęśliwa, sądziłam że nam się nie
                  > uda, z
                  > > e względu na pco, na wcześniejsze poronienie ale jest! test zrobiłam prze
                  > d chwi
                  > > lą ze zwyklej ciekawości, bo sądziłam ze okres przyjdzie normalnie bo bol
                  > i mnie
                  > > podbrzusze tak jak zwykle na okres, jak zobaczyłam te 2 krechy ah.... co
                  > za uc
                  > > zucie big_grin . i teraz sie nie dziwie dlaczego ryczałam bez powodu, chodziłam
                  > znerw
                  > > icowana,spałam jak niemowle, ale jestem szczęśłiwa big_grin
                  >
                  > BAAAAAARDZO GRATULUJĘ smile

                  Suuuuuper gratki smile
              • justyna3003 Re: Listopadowe testowanie 08.11.11, 15:36
                Gratuluję!!!Twoja historia napawa optymizmem bo ja też z PCO i też jedno poronienie na koncie, ale jeszcze jakieś nadzieje się tlą więc i starania są.Powiedz czy dzięki jakimś lekom udało ci się zajść w ciążę, długo się starałaś?
              • marzena604 Re: Listopadowe testowanie 08.11.11, 18:38
                Mysiu gratuluj!!!!!!!!!!!!!!! No nie da się ukryć, że szczęściara z Ciebie smile
                A u mnie test na "-". Ale dzisiaj jest dopiero 10 dpo wiec szansa jeszcze jest jest. Ale nawet bladego cienia drugiej kreski nie było... Na razie się nie nakręcam, staram się o tym za bardzo nie myśleć.
                @ powinnam mieć za 3-4 dni, to może jeszcze test zrobię jak nie przyjdzie.
                A tak wygląda mój wykres owulator.pl/2041
            • migotka.s Re: Listopadowe testowanie 08.11.11, 12:56
              annika23 napisała:


              > A Ty Migotko, który masz już tydzień? Dobrze Ci na zwolnieniu?

              no juz by był 10 big_grin
              zaczełam spac do 10 big_grin big_grin to jest juz patologia
              bardzo sie uspokoiłam wyciszyłam, zero stresu prosto z pracy
              dziwnie mi, ale.... chyba dobrze big_grin wstyd się przyznac, ale ja zawsze taka energiczna lenię sie teraz strasznie - ale musze sobie posadzić hiacynty (całe 5 sztuk mi zostało0 i nie moge sie zebrac big_grin
              • annika23 Re: Listopadowe testowanie 08.11.11, 15:31
                Mysia- gratulacje.
                Migotka- 10tc to już nieźlesmile Ze 3 cm ludzia będziesmile A'propos zw ja sobie nie wyobrażałam siebie z leniem na plecach, a odnalazłam się tak,że gdyby nie fakt, że starszaka trzeba zaprowadzić do przedszkola i przyprowadzić, to bym najchętniej z łózka, albo od kompa nie wstawałasmile Mi już jedyne 3 m-ce zostały, tak do końca pierwszego trymestru to dłużyło mi się strasznie, a teraz to tydzień leci za tygodniem błyskawicznie.
                • 1aleks1 annika23 08.11.11, 19:18
                  mogłabyś mi podać namiary na doktorowa możesz na gazetowy napisać bo mam tylko adres z ratingu lekarzy i nie wiem czy ta kom co tam podana to aktualna wiem ze gabinet ma Tatrzanskiej
                  Z gory dziękuje kiss
                  Naprawdę potrzebuje dobrego lekarza nie mam czasu łazić do 10 roznych i sprawdzać

                  Ps: Jej to juz tylko 3 miesiące do końca ech jak ten czas leci a ja z listy na liste ale co tam po badaniach może będzie lepiej big_grin
    • pikka6 Re: Listopadowe testowanie 08.11.11, 16:34
      a ja jutro pochłaniam clo i tak przez następne 2 dni i hoduje piękne pęcherzyki! Houk! idę 12 dc cyklu na monitoring i zachwycamy się z ginem. To plan na ten miesiąc . nooo, to i wam życzę wykonania swojego wink
      • emilka80.us Re: Listopadowe testowanie 08.11.11, 22:48
        No to trzymam kciuki za piekne pecherzykismile Choc pewnie jeden by wystarczylwink
        A u mnie 14 dc i dzialamysmile Jak sie nie uda w tym cyklu, to wiem chociaz ze nie bedzie dlugasny, bo mam sutki wrazliwe, a przez ostatnie 3 cykle jak w zegarku okres przychodzil potem po 2 tygodniach. W ostatnim jak sie nakrecilam i dzialo mi sie tak ok 22-23 dc, to oczywiscie doszukiwalam sie objawow ciazowychwink
        A to moj wykres: 28dni.pl/cycles/174336

        ***************

        "Musisz sam być zmianą, którą chcesz dostrzec w świecie"
    • 1aleks1 annika23 mam jeszcze kilka pytan 09.11.11, 17:49
      Czy robić jakieś badania przed wizyta u p.doktor czy ona na wizycie powie co chce? Na ten moment mam zrobione podstawowe badania hormonów i nic więcej (badania z przed 2 miesięcy) Nie mam zrobionego T3 i prolaktyny nie wiem czy powtórzyć wszystko jeszcze raz przed wizyta czy nie i co najważniejsze czy zrobią mi prolaktynę z obciążeniem jak nie mam ze sobą recepty ani tabletki Jak bede robiala jakiekolwiek badania w PL to bede juz w ok 11dc czy to nie za późno na prolaktynę Nawet nie wiem czy sa takie laboratoria w Łodzi co tak robią A może jest jakieś laboratorium ktore ona preferuje Zastanawiam sie tez czy brac do niej wykresy cykli, Przepraszam ze tak truje ale mam tylko 2 tygodnie urlopu żeby wszystko załatwić i sie stresuje czy zdążę

      To wykaz badan ktore mam robione w fazie poowulacyjnej
      FSH 2,7 iu/L
      LH 14,2 iu/L
      Estradiol 555 pmol/L
      SHBG 68 nmol/L
      Testosteron 2,0 nmol/L
      FAI (Free androgen index) 2,9 Norma

      TSH 2,3 mu/L (0,3-5,50)
      T4 15pmol/L ( 10-22)


      • annika23 Re: annika23 mam jeszcze kilka pytan 10.11.11, 08:09
        Aleks,
        Skoro masz tylko dwa tygodnie urlopu ( a ona przyjmuje jedynie dwa dni- wt i czw) to ja bym chyba poszła już ze wszelkimi możliwymi wynikami. Zrób to T3 i prolaktynę (3-5dc) - w niektórych labach robią bez recepty na metocroplamid. Ona bazowała na wynikach, z którymi do niej przyszłam, też były sprzed ok. 2 miesięcy, a oprócz tego zleciła mi jeszcze antyTG, aTpo i TSH. Ja robiłam w swoim labie, niczego mi nie sugerowała. Tylko się nie przestrasz jak tam wejdziesz, bo to taka post prlowska przychodnia jest, a pełno w niej gabinetów prywatnychsmile Ona jest średnio sympatyczna, ale mega konkretna i najważniejsze,że potrafi pomóc kiedy inni rozkładają ręce twierdząc, że "taka pani uroda".
        Ps. Wykresy też możesz wziąć, ja jej pokazywałam, bo u mnie były bardzo długie plamienia po @, więc dała leki, żeby to zlikwidować. Nie wiem czy to przypadek, czy cud, ale ja zaszłam w ciążę w cyklu, w którym włączyła mi leki...
    • betty1234 Re: Listopadowe testowanie 09.11.11, 21:20
      No to dziewczyny ja chyba na grudzień się będę musiała przepisać sad
      Właśnie wróciłam od mojej Pani doktor. 12 dc i pęcherzyki małe, więc za jej radą mam sobie raczej odpuścić ten cykl. Dostałam luteinę 2x1 tab. w 16-25 dc na przyspieszenie @ i później 2x1/2 tab. clostilbegyt w 2-6 dc.
      A już miałam nadzieję, że może teraz się uda a tu d..a crying
      No ale nic to nadal mam zamiar prowadzić wykresik, muszę się przecież czymś zająć smile
      Dobrze, że wyjeżdżamy na weekend bo w domu to bym chyba oszalała.
      • marzena604 Re: Listopadowe testowanie 09.11.11, 21:26
        Główka do góry, przecież musi nam się w końcu udać, nie? Ja też mam jakiegoś takiego czuja, że w grudniu wyląduję... Test z 10 dpo wyszedł negatywny... Za 2-3 dni się okaże smile Pewnie spotkamy się w grudniu smile
      • betty1234 Re: Listopadowe testowanie 10.11.11, 11:00
        Wiecie co a ja tak sobie myślę, że może nie odpuszczać zupełnie i spróbować w tym cyklu ?
        Luteine dostałam tylko na przyspieszenie @ więc może jednak jej nie brać od 16 dc bo podejrzewam, że podobnie jak w poprzednim miesiącu owu może być koło 17-18 dc.
        Już sama nie wiem sad ....
        Poradźcie bo od wczoraj się biję się z myślami tym bardziej, ze dziś jedziemy na weekend w ulubione przeze mnie miejsce (swoją drogą tam właśnie byliśmy w lipcu wtedy kiedy udało mi się ostatnio zajść w niestety za szybko przerwaną ciążę).
        Hmmmm....
    • jomi81 no i dupa :( 10.11.11, 10:10
      Niestety dziś nagle się okazało, że tepmpka mocno skoczyła. Nigdy nie miałam tak wcześnie wzrostu (zawsze był w 14dc lub 15dc, a dziś jest dopiero 12dc!!!), więc kompletnie mnie to zaskoczyło. Niestety ostatni seks był 3 dni temu, także duuuuuupa sad Jestem strasznie, strasznie wkurzona. Nie wiem zupełnie co robić, ale chyba na grudzień będę zaglądać tylko żeby kibicować tym, które będą się starać (oby jak najmniej z listopada), bo my robimy sobie 2-3 m-ce przerwy. Jest mi smutno, źle i w ogóle beznadziejnie....
      A dziś idę do gina. Ciekawe co powie.
      • adynka Re: no i dupa :( 10.11.11, 10:19
        Jomi absolutnie sie tym nie przejmuj. To ze dzis zaczelas wyzsze temp nie znaczy ze dzis jest owulacja, rownie dobrze mogla byc 2 dni temu wiec glowa do gory! Badz dobrej mysli bo w zyciu roznie bywa big_grin
      • kotkowa Re: no i dupa :( 10.11.11, 13:11
        W poprzednim cyklu tez myslalam, ze tak wczesnie mi skoczyla, ale okazalo sie, ze to jakis niekontrolowany skok, nie ten wlasciwy. Jeszcze nie wiadomo, czy beda 3 wyzsze. Ja na 3 wyzsze musialam jeszcze potem troche poczekac.
        • ca.melia Re: no i dupa :( 10.11.11, 13:17
          Ja miałam podobnie, taki skok ni z gruszki ni z pietruszki. Zatem nie przejmuj się

          Ja dziewczyny mam doła, chodzę i płaczę. Nawet starania odeszły na bok. Nie wiem czy to depresja jesienna czy coś.
      • marzena604 Re: no i dupa :( 10.11.11, 16:39
        Jomi, ja np. w 8dc miałam taki skok, potem temperatura poszła grzecznie w dół. Poczekaj do 3 wyższych z tą załamka... Może jesteś przeziębiona, może mniej spałaś, może nerwy...
      • pikka6 Re: no i dupa :( 10.11.11, 17:16
        no co ty jomi! pewnie zaburzona jakaś. J mam dzisiaj 4 dc i z rana mnie ścieło jak zobaczyłam 37! pozniej zeszło do 36,9 ale to i tak bardzo dużo. A poza tym to owy przeciez nie musi przypadać na dzień skoku... często jest wcześniej. DOdaj inne obserwacje do wykresu. Choćby śluz bo z samej temperatury trudno ocenić
    • jomi81 po wizycie u gina... 10.11.11, 19:05
      Właśnie wróciłam od gina. Pierwsze wrażenie super. Zrobił dokładny wywiad, badania, usg. Okazało się, że pęcherzyków jest dużo, ale bardzo małe, więc 14dc na pewno owulacji nie będzie sad. Powiedział, że możliwe, że to w ogóle bezowulacyjny cykl będzie, ale kolejny raz widzimy się w środę, więc porówna i zobaczy jak tam się zmienia sytuacja. Dostałam skierowanie na progeteron około 22dc, oraz około 11dc w kolejnym cyklu mam zrobić prolaktynę z obciążeniem, fsh, lh oraz estradiol. Poza tym mam koniecznie przynieść wynik badania męża. Boję się, że okaże się że np mam bezowulacyjne cykle, bo nie wiem co z czymś takim można zrobić (zapomniałam się z wrażenia spytać). Dobra, teraz muszę mężowi zdać relację. Miłego weekendu smile