IP: *.* 22.06.01, 13:43
Dzien dobry!Prosze poradzcie co robic z mdlosciami. Jestem dopiero w 6 tyg a juz od 2 cierpie okropne meki z powodu mdlosci. Mam je wlasciwie przez 24godz/dobe. Probowalam roznych metod ale niewiele pomaga. Wczoraj wieczorem zaczelam dodatkowo wymiotowac. Juz nie wiem czy mam zatrucie czy jest to zwiazane z ciaza. W kazdym razie juz nie daje rady, morale ma na zero i ciagle placze. Pomozcie!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Mdlosci IP: *.* 22.06.01, 13:51
      witaj!jak ja Cię rozumiem w czasie pierwszej ciąży przechodziłam przez to samo, mdłości jak zatrucia i do tego okropny ból głowy, płacz że już nie mogę. Słodycze, pieczone mięso i bardziej przyprawione rzeczy kończyły się na czymś takim. Ale że przybierałam normalnie na wadze i wyniki były OK to lekarz oprócz wyeliminowania rzeczy rzygogennych (przepraszam) i odpoczynku nie dał mi lekarstw bo twierdził, że nie są obojętne dla malucha po prostu odżywiałam się jak małe dziecko i około 4 miesiąca przeszło.trzymaj się :)
      • Gość: guest Re: Mdlosci IP: *.* 22.06.01, 14:07
        Dzieki za wsparcie!! Szczerze mowiac niewiele mnie to pocieszylo, bo nie wyobrazam sobie jak wytrzymam do 4 miesiaca w takim stanie. Do tego siedze w pracy, a wlasciwie w kiblu! U lekarza jeszcze nie bylam, wizyte mam dopiero za tydzien, wiec nie dostalam zwolnienia...
        • Gość: guest Re: Mdlosci IP: *.* 22.06.01, 14:13
          tez mam ten problem. Wczoraj bylam u lekarza i przepisal mi jakies krople, ktore w skladzie maja menthol. Jak na razie nic nie pomoglo. Nic nie moge jesc, kazdy zapach zywnosci przyprawia mnie o dodatkowe mdlosci. Rano nie chce mi sie wstawac z lozka bo wiem co bedzie adlej. Mam wrazenie, ze niedlugo wyrzygam cale wnetrznosci. Sorki za te drastyczne opisy, ale tak wlasnie jest. Nie pomaga zjedzenie rano przed wstaniem krakersa, bo juz sam jego zapach doprowadza mnie do rewolucji zoladkowych. Nie moge pic nic oprocz wody, a jesc nic oprocz czarnego chleba z margaryna. Okropnosc. A lekarz na to: kiedys przejdzie. Coz.....i tym wlasnie sie pocieszam.
          • Gość: guest Re: Mdlosci IP: *.* 22.06.01, 14:29
            Witaj w klubie! Wlasnie wrocilam z kibla...Kiedy dzwonilam do lekarza powiedzieli zebym nie wywolywala wymiotow (ale od wczoraj olalam ich rady, bo jak sie wyrzygam to jest na chwile lepiej)i kazali kupic lekarstwo ktore nazywa sie Ininerole B6, ale w ulotce napisane jest ze jest to mocny srodek, wiec boje sie go brac. Mimo wszystko wole cierpiec niz zaszkodzic dzidziusiowi. W aptece dali mi tez homeopatyczne tabletki Cocculine (mieszkam w Szwajcarii), sa bardzo lagodne, wlasciwie za lagodne zeby naprawde pomogly. Czytalam w jakies gazecie ze sa to tabetki dla malych dzieci.Tak jak Ty, jestem bardzo wrazliwa na zapachy. Boje sie podejsc do lodowki mimo ze maz mowi ze nic w niej nie smierdzi! Nie wiem co bede jesc, na sama mysl jest mi niedobrze!! Mama wyczytala ze pomaga winogron, ale jeszcze nie zdarzylam wyprobowac.
            • Gość: guest Re: Mdlosci IP: *.* 22.06.01, 14:33
              wiem że Cię tylko bardziej zdołowałam a z tym winogronem to ja kiedyś podczas takiej rzyganki wysłałam męża właśnie po winogrona i po nich tak porządnie się wyrzygałam że wszystko mi przeszło :)może to o to chodzi ;)
            • Gość: guest Re: Mdlosci IP: *.* 22.06.01, 16:14
              biedne jestescie dziewczyny! ja na szczescie nie mialam takich przezyc tylko lekkie i krotkotrwale mdlosci, ale slyszalam ze dobrze robi zjedzenie sniadania w łózku, najlepiej cos slonego
        • Gość: guest Re: Mdlosci IP: *.* 22.06.01, 15:30
          Cześć koleżanka po fachu.Ja też w takim stanie pracowałam - w tej chwili nie wyobrażam sobie jak tego dokonałam. Wreszcie zmieniłam lekarza, który jak mnie zobaczył ( ze mną było tak że nie miałam przerwy w wymiotach tak długiej żeby starczyło na wizytę u lekarza- więc musiałam w gabinecie - a co tam :) )dał mi zwolnienie i kazał leżeć. W zasadzie nie musiał kazać, ponieważ kolejne 4 tygodnie spędziłam w pozycji horyzontalnej - generalnie nie ruszałam głową i nie otwierałam oczu. Mąż spał w drugim pokoju - bo śmierdział !!!, tak zresztą jak cały świat więc okno nie było otwierane. Przez pierwsze dwa tyg- gdy jeszcze pracowałam - schudłam 5 kg.Często robiłam badanie krwi czy się nie odwodniłam ( to dopiero była heca, bo na czczo)W sumie trwało to 6 tyg. - a potem obudziłam się któregoś ranka i .. nic mi nie było.Za to teraz mam najśliczniejszą i najkochanszą Martysię i nawet nie pamiętam jak wtedy było żle.Co do leków to trzeba uważać - generalnie mają wpływ na dziecko. Najlepsze podobno homeopatyczne. Mnie lekarz kazał ssać Walidol, ale mnie akurat nie pomógł.Nie martw sie to mija.Asia
          • Gość: guest Re: Mdlosci IP: *.* 25.06.01, 12:21
            hehehe, skad ja to znam. MOj tez maz mi smierdzi, co jest o tyle dziwne, ze zawsze ladnie pachnial. A teraz? No tak, teraz to mi wszystko smierdzi. Ulala lece do kibla.Pozdrawiam,
    • Gość: guest Re: Mdlosci IP: *.* 22.06.01, 17:22
      Ruta,Wiem jak to `boli`. Przy pierwszej ciazy mialam przechlapane dokladnie do konca 12-go tygodnia. Pozniej jak reka odjal. Przy pozostalych podobnie z tym,ze nauczylam sie z tym radzic.Oto kilka pomyslow. Moze i w Twoim przypadku sie sprawdzi:1. rano, ZANIM wstaniesz, zjedz cos w lozku- tost,sucharki a najlepiej herbatniki imbirowe.Do picia herbatka imbirowa, rumianek ,mieta. Malymi lyczkami.Odczekaj 30 min i dopiero mozesz wstac.2.Imbir jest rewelacyjny w kazdej postaci. Rumianek i mieta rowniez.3.Mozesz tez wyprobowac bransoletke o ktorej juz ktos gdzies wspominal-nie wiem jak to sie dokladnie nazywa po polsku-uciska ona odpowiednie punkty i zapobiega mdlosciom-mozna ja chyba kupic w aptece4. jedz czesto ale w bardzo malych ilosciach wystrzegajac sie tego co przyprawia Cie o mdlosci, kawy,herbaty, ciezkich potraw,....nie bede Cie dreczyla bo pamietam,ze mi na sam dzwiek i mysl chcialo sie wymitowac.5.jesli mozesz jesc warzywa,owoce ,te ktore lubisz,cos lekkiego, najlepiej krakersy ,sucharki itp.6. moja kolezanka probowala z coca-cola- czytalam w jednym poradniku,ze sie sprawdza ale ja nie wiedzialam o tym wiec nie probowalam. W kazdym razie powinna byc bezkofeinowa i najlepiej odgazowana.Duzo odpoczynku, unikanie zapachow,ktore przyprawiaja Cie o mdlosci, chemikaliow itp.W tej chwili juz wiadomo,ze w ten sposob organizm pozbywa sie toksyn by ochronic dziecko we wczesnym okresie rozwoju.jesli mozesz znalezc organiczne produkty,warzywa hodowane bez pestycydow...zobaczysz...ich zapach bedzie zupelnie inny i napewno nie przyprawi Cie o mdlosci. Nasz system jest niesamowicie madry-rejestruje zapachy zawierajace w sobie toksyny i te bezpieczne i prowadzi naturalna selekcje. W drugiej ciazy kolezanka znalazla mi sklep organiczny do ktorego sprowadzano warzywa z farmy ekologicznej-odkad zaczelam sie tylko tym zywic (o dziwo, to bylo jedyne od czego mnie nie odrzucalo),i jeszcze kilkoma sprawdzonymi pokarmami ( z domowego wypieku chlebem wlacznie). Nie potrzebowalam juz nawet imbiru i calej reszty. Odrzucalo mnie tylko w sklapach i na mysl o pewnych `specjalach`.Mam nadzieje,ze ci to pomoze :)PaBogusia
    • Gość: guest Re: Mdlosci IP: *.* 23.06.01, 07:57
      A ja was "Pociesze" - wymiotowałam ponad 9 miesięcy (ponad bo dzieciak przenoszony). Wymiotowałam nawet w dniu kiedy urodziłam!Na poranne pomagały jedynie kluski na parze ....Monika P
    • Gość: guest Re: Mdlosci IP: *.* 24.06.01, 19:38
      Uważajcie na siebie dziewczyny! Ja dwa miesiące przeleżałam w szpitalu pod kroplówkami z powodu wymiotów. Byłam potwornie odwodniona, właściwie już majaczyłam, a od mdłości dusiłam się tak, że podawali mi tlen. Od nieustannych kroplówek porobiły mi się zapalenia żył, a od zastrzyków sine pośladki. Schudłam 9 kilo, co w najgorszym momencie dawało mi 36 kilo wagi. Jednak lekarze, wypytywani przeze mnie codziennie mi przysięgali, że leki które dostaję nie zaszkodzą dziecku ( Torecan, Diphergan, Fenactil i witamina B6), oczywiście nic doustnie. Ale ten koszmar skończył się w 16 tygodniu, reszta ciąży była lekka, czego i wam życzę, a w 39 urodziłam zdrowiutką i całkiem dobrze odżywioną dziewczynkę.
    • Gość: guest Re: Mdlosci IP: *.* 25.06.01, 14:36
      Hej Dziewczyny!Dziekuje BARDZO za wszystkie rady i pocieszenia! Nie wiem jak Wam ale mnie najbardziej pomaga wlasnie pogadanie o tym no i poplakanie sobie... Troche podtrzymuje na duchu swiadomosc ze nie cierpie sama, ale szczerze mowiac (bez obrazy!!!) malo pociesza pocieszenie ze przejdzie, kiedy skreca cie tak ze juz nie wiesz czy chce ci sie dalej zyc...Moze jestem histeryczka???Ale zdarzyl sie cud!!! Od 2 dni jest o niebo lepiej!!!!!! Mam jeszcze mdlosci, ale nie ciagle. Nie wymiotowalam od 2 dni!!! Nawet maz przestal tak bardzo smierdziec co sam od razu zauwazyl bo dalam sie pocalowac!!!! I wszystko wokolo rowniez smierdzi troche mniej.Bogusiu, probowalam jedzenia przed wstawaniem - nie pomagalo, Probowalam coli- strasznie mnie mulila, chociaz wszedzie zapewniaja ze pomaga. Przez weekend sprobowalam diete Margotki (chleb i woda) i bylo to jedyne jedzenie ktore przechodzilo. No i winogrona, jem chociaz wcale nie wiem czy pomagaja czy raczej nie szkodza (jem bez skorek, tak na wszelki wypadek)Jeszcze raz dzieki za rady i w ogole odpowiedzi! Skora mi scierpla od niektorych opowiadan, ale od wczoraj mam nadzieje ze jeszcze bedzie dobrze! Czego zycze wszystkim cierpiacym przyszlym mamom. A tego lekarstwa o ktorym pisalam Itinerol B6 nie wzielam, chociaz w krytycznych momentach trzymalam je juz w reku...Odwagi i powodzenia!!!!
    • Gość: guest Re: Mdlosci IP: *.* 25.06.01, 20:39
      Czesc dziewczyny,wprawdzie mdlosci juz dawno za mna, a wymioty mnie zbyt czesto nie dopadaly, ale generalnie pomagaly winogrona i mandarynki no i takie malutkie krakersy z kminkiem. Wydalam majatek na owoce - to byla akurat zima ;-) W czwartym miesiacu minelo jak reka odjal - czego i Wam zycze.Karo
    • Gość: guest Re: Mdlosci IP: *.* 26.06.01, 06:14
      Hej Wam!Ja naszczescie mdlosci mam juz za soba. Mialam je 24/7 do 16 tygodnia - nawet gdy tylko wypilam szklanke wody, wiec lekarka dala mi na to lekarstwo, ktore bralam raz dziennie i mi przeszlo - no ale nie kazdy lubi brac lekarstwa.Znajomej ktos na wymioty polecil jesc pestki slonecznika i tez pomoglo... Dobrym sposobem jest tez wachanie cytryny.. Ale tak jak mowie nie wyprobowalam na sobie.Pozdrawiam wszystkich
    • Gość: guest Re: Mdlosci IP: *.* 06.07.01, 21:35
      jestem w 14 tyg i wciąż hihihihihihi latam do kibelka (24h/dobę) koleżanka (pediatra) pocieszyłą minie, że tp wspaniały znak, bo swiadczy o tym, ze moj organizm wytwarza duzo hormonow pozawalajacych utrzymac ciaze!!!! Podobno wskaznik powiklan u kobiet z nudnosciami jest znacznie korzystniejszy..................To mnie trzyma na nogach hmmmm Ale przyznam ,ze od 2 dni jest znacznie lepiej, wczesniej nie myslalam nawet o chacie :))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka