Gość: guest
IP: *.*
10.09.01, 13:21
Dziewczyny, mam mały (?) problem. Coś sobie przemyślałam. Na pewno wiele z Was (te które nie biorą pigułek) co miesiąc zastanawia się: Czy aby nie wpadliśmy tym razem? Bo ja tak, pomimo, że nie mam racjonalnych powodów. I wiecie, że strasznie siebie za to nie lubię. Nie dlatego, że nie chcę mieć drugiego dziecka (bo chcę), nie dlatego, że nas na nie nie stać (bo stać) ale...boję się, "co ludzie powiedzą"... Boję się, że wezmą mnie za jakąś zacofaną, że będą się śmiać za plecami, gadać o kalendarzyku i pękniętych gumkach (a przecież nie tylko stąd biorą się "wpadki" !!!). Mąż, jak mu o tym powiedziałam, to mnie wyśmiał i dobrze zrobił, bo sama czuję się jak ostatnia idiotka. Ale przecież wiem, jak ludzie lubią komentować czyjeś życie prywatne...I czuję się okropną egoistką. Zamiast martwić się o zdrowie ewentualnego dziecka, martwię się o opinię osób, na których mi nawet nie zależy...Jak myślicie - czy to normalne?