Dodaj do ulubionych

moja historia-kto nie chce niech nie czyta

15.11.06, 12:07
Zainspirowana wczorajszym watkiem pt. Jak odzyskac??????????????? chcialam
powiedziec ze zaluje ze was wczesniej nie znalam i chce opowiedziec pewna
historie (do dzis palam chcecia zemsty).
Zblizala sie data naszego slubu. Moim marzeniem bylo pojechac do slubu
bryczka. I wszystko wygladalo ze moje marzenie sie spelni.
Znalezlismy "przemilych" ludzi, ktorzy wozili swoja brzyczka pary do slubu.
Wszystko bylo juz uzgodnione, zapisali sobie godzine, date, miejsce
spotkania, omowilismy kwestie przystrojenia bryczki i powiedzieli, zebysmy
(jak chcemy) dzien przed slubem przyjechali zobaczyc jak wyglada przystrojona
juz bryczka. Nadszedl wiec piatek, pozne popoludnie (ok. 17:00), pojechalismy
zobaczyc, a tu sie okazuje, ze oni nam odmawiaja, bo nie potwierdzilismy ze
chcemy jechac i zalatwili sobie impreze w innym miescie (jezdza po imprezach
z przyczepa i sprzedaja gofry). Moj swiat sie zawalil. Nie mielismy ani auta,
ani przystrojenia, ani nic. Poryczalam sie, pani mnie przytulila i
powiedziala ze da sie to jakos zalatwic. Umowilismy sie ze oni pojada na te
impreze, moj tata pojedzie po tego goscia, zawiezie nas ta bryczka, po czym
tata go odwiezie spowrotem (jego zona zostala by w przyczepie). Zgodzili sie,
ucieszyli i ta pani nas zaprosila, zebysmy o 19:00 przyjechali do niej do
domu na herbatke i zebysmy obejrzeli zdjecia z ostatniego slubu.
Przyjechalismy, ale nikogo jeszcze nie bylo. Wiec wrocilismy do auta i
czekalismy na parkingu. Zadzwonil tel. do meza i wczasie kiedy on rozmawial,
przyjechala ta babka. Weszla do domu, a maz jak skonczyl gadac, weszlismy za
nia. Pukamy, nic. Dzwonimy raz, drugi, nic. Slychac tylko oddalajace sie
odglosy skrzypiacych paneli. Nie otworzyla nam drzwi!!! NIe chcialo nam juz
sie klocic, ani umawiac (jeszcze by nas wyrolowali w dzien slubu) i
pojechalismy szukac innej bryczki. Udalo sie o godz. 22:00 znalezc bryczke 10
km od mojego miasta, troche drozej kosztowalo, ale nie moglam pozwolic, zeby
zepsuli mi najpiekniejszy dzien w moim zyciu. Juz chcialam zrezygnowac,
powiedzialam mezowi, ze do naszego grata doczepimy wstazeczki i balony, ale
on sie uparl i powiedzial, ze poruszy niebo i ziemie zeby spelnic moje
marzeniesmile Zrobil to i do dzis jestesmy szczesliwym malzenstwem, a zdjecia ze
slubu ogladam z wielkim wzruszeniem.
Moral z tego taki, ze juz nigdy nie zawre z nikim ustnej umowy. Co na pismie
to na pismie i nikt tego nie podwazy i w razie czego bedzie dowod.
Obserwuj wątek
    • syriana Re: moja historia-kto nie chce niech nie czyta 15.11.06, 12:10
      ale jak zrozumiałam, to Wy nie potwierdziliście po wstępnej umowie, że
      jesteście zdecydowani

      widzę tu pewne niedogadanie obu stron co do ewentualnej zaliczki i telefonu w
      celu "przyklepnięcia" umowy
      • syriana Re: moja historia-kto nie chce niech nie czyta 15.11.06, 12:12
        ale żeby się tak tym gryźć tyle czasu
        eee..

        morał może być taki, żeby nie załatwiać rzeczy na ostatnią chwilę i wcześcniej
        zrobić ostateczny przegląd czy wszystko gra

        ale pani klasy oczywiście nie miała, widać nie zależało jej na interesie z Wami
        • babka71 Re: syriana 15.11.06, 12:24
          To samo chciałam napisać.. jakaś bryczka kurna, aż taka ważna???!!!!
          Boże!!bym to olała i pojechała wozem drabiniastym n/t
          Ludzie !!!nie macie innych problemów??!!
          Polska gra dzisiaj z Belgią 2006.11.15 godz. 20.16
          p.s obstawiam, ze przegramy mam takie przeczutko..oby nie
          • chloe30 Re: syriana 15.11.06, 12:26
            babka71 napisała:

            > > Ludzie !!!nie macie innych problemów??!!
            > Polska gra dzisiaj z Belgią 2006.11.15 godz. 20.16

            Kurde, no to już wolę miec problem z bryczką.
            • nini6 Re: syriana 15.11.06, 15:08
              Trahit sua quemque voluptas......
          • lila1974 babko 15.11.06, 12:26
            Wyobraź sobie, że ktoś może wieść tak udane życie, że ta bryczka to był jedyny
            powód do zmartwień tongue_out
          • nini6 Re: syriana 15.11.06, 15:07
            Oby twoje przezcutko daibli wzięli smile)

            Ebi gra? Czy go też poskładało?
      • lila1974 Re: moja historia-kto nie chce niech nie czyta 15.11.06, 12:13
        Niedogadanie - niedogadaniem ale późniejsze zachowanie PANI jak widac było
        ustawione na zagłaskanie ewentualnych pretensji. Udobruchała naszą autorkę, po
        czym się na nią wypięła a to już jest FE!

        Mścić bym się nie mściła, ewentualnie ostrzegała przed nią znajomych, jakby
        również sobie bryczkę wymarzyli.
    • chloe30 Re: moja historia-kto nie chce niech nie czyta 15.11.06, 12:12
      iwonag25 napisała:

      Moj swiat sie zawalil.


      O kurde.
      • lila1974 chloe 15.11.06, 12:14
        podgryzasz?
        • chloe30 Re: chloe 15.11.06, 12:15
          lila1974 napisała:

          > podgryzasz?

          Chloe dziwi się światu tongue_outPP
          • kosheen4 Re: chloe 15.11.06, 14:40
            powaliło mnie to na kolana po prostu
            big_grin
            tekst wyforsował się na pierwsze miejsce tuż przed pana który zamienił poselską
            siekierkę na radny kijek smile
    • iwonag25 Re: moja historia-kto nie chce niech nie czyta 15.11.06, 12:20
      MOj swiat sie zawalil w tamtym momencie.
      Rozpamietuje to do dzis, bo niedawno ich spotkalam i doszlo do malej niemilej
      wymiany zdan - ten facet sprowokowal.
      Ugadalismy sie na 100%. 2 tyg. przed slubem bylismy u nich ustalic wszystkie
      szczegoly. Zaliczki nie chcieli i sami powiedzieli, zebysmy przyjechali
      zobaczyc dzien przed slubem ta bryczke. Na pozegnanie powiedzieli: do
      zobaczenia za 2 tygodnie. Wiec po co jeszcze potwierdzac?
      • syriana Re: moja historia-kto nie chce niech nie czyta 15.11.06, 12:25
        stało się, było minęło, poradziliście sobie w inny sposób
        rozumiem, że niesmak pozostał i Twój żal, że biegaliście w ostatniej chwili za
        inną bryczką

        ale różni są ludzie
        nie życzę Ci, ale jest duże prawdopodobieństwo, że jeszcze takie typy w życiu
        spotkasz

        dlatego szkoda czasu i nerwów na wywlekanie takiej historii i od nowa
        przeżywanie całej sytuacji

        --
        natural woman
      • lila1974 Re: moja historia-kto nie chce niech nie czyta 15.11.06, 12:25
        Teraz już wiesz po co smile

        Może spójrz na to tak:
        dzięki nim się nauczyłaś, że spraw się nie załatwia na gebę. I może to uchroni
        Cię przed jakąś większą i bardziej niemiłą nieprzyjemnością?
      • babka71 Re: iwonag25 młoda jesteś, więc rozumiem.. 15.11.06, 12:27
        wczoraj od 10-ej rano do 19-ej wieczorem czekałam na goscia z kafelkami..i CO i
        dupa nie przyjechał ##"##"# luzik!!!
    • koralik12 urzekła mnie Twoja historia n/t 15.11.06, 12:25
      .
    • moofka Re: moja historia-kto nie chce niech nie czyta 15.11.06, 12:56
      a ja bym sie bala bryczką
      goscie czekają, panna mloda wjezdza piekna jak nigdy, bryczka w balony
      wystrojona, a kon zarżal i sie zesral
      i juz po efekcie
      • lila1974 moofko 15.11.06, 12:59
        podobno końskie łajno to na szczęscie smile
        • moofka Re: moofko 15.11.06, 13:02
          to moze mlodej za ponczoszke wlozyc?
          troszke dyksretniej bedzie ;DDD
    • melka_x Re: moja historia-kto nie chce niech nie czyta 15.11.06, 13:38
      O matko cóż za nieszczęściewink))!
      Żebyście widziały to sterczące na wszystkie strony świata gigantyczne wronie
      gniazdo z eklektycznymi elementami w stylu etnicznym (nad jednym uchem kępka na
      kształt afro, nad drugim jakby dredy), które fryzjer zrobił mi zamiast
      wymarzonych, mających wyglądać naturalnie loków w dniu ślubu... Ale nawet wtedy
      świat nie zawalił mi się, w końcu narzeczony się nie rozmyśliłwink)). Zamachu na
      fryzjera też nie planuje, choć polecić go mogłabym tylko drugiej żonie mojego
      męża (odpukać!)wink
      • l.e.a Re: moja historia-kto nie chce niech nie czyta 15.11.06, 14:16
        Melka kurde tosz Ty cholernie oryginalna byłaś ja chcę foto !!! smile))
      • ewamonika1 Re: do Melki 16.11.06, 11:39
        Magda,
        ja nic takiego nie widziałam! Wyglądałaś super smile))

        e.
        • melka_x Re: do Ewymoniki 20.11.06, 13:37
          > Magda,
          > ja nic takiego nie widziałam! Wyglądałaś super smile))

          Dziękuję, jesteś kochanasmile. Ale uratowała mnie znajoma, która pospinała mi
          włosy na 10 minut przed wyjściem. Wcześniej naprawdę wyglądałam nieco hmmm..
          ekscentrycznie?wink)).
    • kosheen4 Re: moja historia-kto nie chce niech nie czyta 15.11.06, 14:37
      iwonag25 napisała:

      > Moj swiat sie zawalil.

      ROTFL
    • deedee04 Re: moja historia-kto nie chce niech nie czyta 15.11.06, 14:42
      no i mamy nauczkę moja droga!chcesz coś załatwić,bierz kartkę i długopis i pisz
      i dawaj podpisać i sama też podpisuj!!!!!!!!!i nie bierz do serducha niektórych
      odpowiedzi,ponieważ czasami sprawa dla nas ważna komuś innemu może wydać się
      błachostką.serdecznie pozdrawiam :oD
      • mamaivcia Re: szczęściara z Ciebie ... mimo wszystko ... 15.11.06, 15:13
        życzyłabym sobie tylko takich zawaleń świata smile))
        • luxfera1 to ja cos dorzuce. 15.11.06, 18:53

          • luxfera1 Re: to ja cos dorzuce. 15.11.06, 18:58
            ten enter sie uwział dzisiaj na mnie
            a wyobraźcie sobie dom weselny ktory przyjał 2 wesela na jeden dzieńsmilemogąc
            organizowac tylko jedno!2 osoby w firmie podpisały umowy i se zapomniały..
            Niedlugo potem w tym samym lokalu przyjeto odmowe telefoniczna/!!/ wesela,na
            ktore była umowa i wplacona zaliczka.Ktos zlosliwy powiedział że rezygnuje bo
            probował na innej imprezie jedzenie od nich i jest paskudne.wlascicielka sie
            obraziła i..przyjeła odmowe a po jakims czasie inne wesele.
            Czad był jak sie prawdziwi młodzi zjawili ustalać menusmile...
    • monia145 Zaintrygowałaś mnie..... 15.11.06, 19:11
      ...od ilu to lat dręczy Cię ta historia?smile
      • iwonag25 Re: Zaintrygowałaś mnie..... 15.11.06, 22:03
        Nie dreczy mnie. Po prostu przypomnialo mi sie jak przeczytalam watek o
        ludziach, ktorzy nie chca wyplacic zarobionych pieniedzy za opieke nad
        dzieckiem. I tak sobie to chcialam opowiedziec.
        Wtedy dla mnie to byla tragedia (chcialam zeby wszystko sie udalo a tu
        masz...), ale dzis juz inaczej na to patrze. Jak widze tych ludzi to mam ochote
        ich pierd... po tych falszywych ryjach, ale usmiecham sie szyderczo, ze nie
        zepsuli mi tego dnia ze i tak pojechalam bryczka.
        I jak napisala wyzej lila1974 - faktycznie po zastanowieniu sie, nie mam
        zadnych wiekszych problemow. Kurcze, jestem szczesliwym czlowiekiemsmile Moze to
        przez ta kupe, ktora kon zostawil na drodze jadacych za nami gosci.
        • jarzebina_cz Re: Zaintrygowałaś mnie..... 16.11.06, 00:26
          Urzekła mnie Twoja historia wink))
        • lila1974 Iwonag25 -ja już wiem 16.11.06, 00:42
          zazdrość je zżera o te bryczkę, dlatego sa takie zlośliwe smile)))
    • nanuk24 Rozumiem Cie bardzo dobrze... 16.11.06, 01:38
      Mnie dzisiaj tez sie swiat zawali, bo nie moglam nigdzie pora dostac, a
      chcialam z niego zrobic salatke do obiadu;-(

      I co ja poczne bidna?

      <ROTFL>
    • ania.silenter miałam podobną historię 20.11.06, 13:33
      Też wymyśliłam sobie przejazd bryczką z hotelu do kościoła. W dniu ślubu
      oczywiście. Miejsce akcji Warszawa. Poszliśmy z jeszcze wtedy narzeczonym do
      bryczkarzy/dorożkarzy na Starówce. Grzecznie pytam pana ile za przejazd z
      hotelu Europejskiego do kościoła Św. Anny (no ile to jest? kilometr?, półtora?).
      A facet na to, że 4 czy 5 stów. Zabiłam go śmiechem i do kościoła pojechaliśmy
      samochodem (gdyby nie suknia poszłabym piechotą - uwielbiam spacerywink).
      pozdrawiam
      P.S.
      O tym, że koń może się z nagła wypróżnić nie pomyślałamsmile. Więc może lepiej, że
      pojechaliśmy samochodemsmile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka