Dodaj do ulubionych

jak to się zaczęło?

IP: *.* 28.01.02, 10:03
Przed chwila natrafiłam na post nowej emamy i tak sobie pomyslałam, że ciekawe by było dowiedzieć się skąd "nowe" i "stare" emamy się biorą na tym forum. Ja na przykład na początku ubiegłego lata miałam problem pojawienia nagłej gorączki mojego dziecka i szukałam w internecie informacji co to może być- tak trafiłam na adres forum dzieckook i tam dowiedziałam się od Agaty (moderatorki tego forum) o istnieniu edziecka.A jak to u was było?
Obserwuj wątek
    • Gość: ingroz Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 10:14
      Kiedy rok temu zaszłam w ciążę, zaczęłam kupować "Dziecko". Jednak długo się nie zorientowałam, że są strony internetowe tego pisma - adres www wtedy jeszcze był za mało eksponowany. W sierpniu podciągnęli nam do domu stałe łącze, bo mąż myślał, że siedząc na zwolnieniu i na macierzyńskim będę używała internetu do celów związanych z pracą. Tymczasem w końcu wpisałam www.eDziecko.pl, kliknęłam enter i wpadłam na amen, czyli uzależniłam się! Dzięki licznym postom na forum niedoświadczona ciężarna, którą wtedy byłam, dowiedziała się, jak skompletować wyprawkę dla dziecka, jaki kupić wózek itp. No i oczywiście poznałam mnóstwo fajnych osób :)!:hello:Kasia R mama Luizy, która nie daje mi się nudzić - przed chwilą zrobiła największe chlap mleczkiem na podłogę w przedpokoju, potem największą kupencję, która przeciekła przez śpioszki (!), a następnie przed zaśnięciem "zmusiła" mnie do odśpiewania kilkakrotnie "Była sobie żabka mała" wraz z wymyślonymi zwrotkami :)
      • Gość: Anjam.Adasia Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 22:28
        Wiesiu,Ja kiedy zaszłam w ciąże zaczęłam kupować pisma o dzieciach. Kupiłam Dziecko i tam natrafiłam na adres e-dziecka. Początkowo zaglądałam tylko na forum Ciąża i Poród, a dopiero po jakimś czasie odkryłam emamę i wtedy się zaczęło. Właściwie przez całą ciążę byłam na forum, w pracy w domu, w weekendy. Mój maż był zazdrosny o czas poświęcany sprawom forum,bo tematy z postow czasami zaprzątały mi głowę całymi dniami.Teraz odkąd urodził się Adaś nie mam tyle czasu dla Was, ale zaglądam choć na chwilę.Wciąż wierna Anja mama Adasia
    • Gość: IVONA Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 10:15
      Ja trafiłam na edziecko zupełnie przypadkowo. Jako początkująca internautka szperałam po sieci bez jakiegokolwiek celu. To tu to tam... Weszłam raz na stronę kulinaria (ciągle mam problem co ugotować na obiad :lol: ) i tam był baner do edziecka. Hmm "Dziecko" pomyślałam przecież ja mam od niedawna dzidziusia. Kliknęłam i przepadłam. Jestem w strasznym nałogu.Pozdrawiam :hello: Ivona
    • Gość: Gosia1 Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 10:20
      Hej Wiesiu - fajny pomysł!!! Ja - "stara", doświadczona matka - we wrześniu (chyba 3) odprowadziłam mojego Krzycha pierwszy raz do zerówki. Mój Miś płakał tam, a ja prowadzona jak ślepiec przez męża, wyłam w samochodzie. Mąż zadecydował, że nie zostawi mnie w domu, bo przepłaczę cały czas. Zabrał mnie ze sobą do redakcji, posadził przed komputerem i..... wszedł na stronę eDziecko. Kliknął na chata i próbował dostać się do was. Niestety nick "Gosia" był zajęty. Ja wyłam coraz głośniej..... Pierwsze co przyszło Mu do głowy to "Gosia1". No i tak już zostało. Wlazłam na czat i drżącymi łapkami napisałam "mam problem - pomóżcie mi". Odzew był natychmiastowy!!!! Z perspektywy czasu wiem, że emamy baaaaardzo mi pomogły przejść możliwie bezboleśnie przez te pierwsze, najtrudniejsze tygodnie. Nie wiem, co bym zrobiła bez czata..... Potem już na pytanie męża "gdzie Cię odwieźć?", odpowiadałam "jak to gdzie???? do redakcji....". :-)Pozdrawiam serdecznie i cieplutko Gosia1
      • Gość: Gosiafka Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 10:45
        O rany Gosiu1 ten nick "Gosia " to moja sprawka ;)Wpadłam na forum rok temu ,kiedy wyczytałam informację o tej stronie w "Dziecku" i tak zostałam .Codziennie,a właściwie kilka razy dziennie sprawdzam co słychać na forum ,prawdziwe ,totalne uzależnienie :):benetton: Gosia :benetton::hello:
      • Gość: Olenka Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 10:48
        Dowiedziawszy sie 16 czerwca, ze jestem w nieplanowanej ciazy, postanowilam zglebic temat, a gdziez mozna dokladniej niz w internecie? Tak znalazlam eDzicko i jak wiekszosc z Was, nie moge juz bez zagladania tu zyc... z moich malenstw nic nie wyszlo, ale pezyzwyczajenie do zgladania tu zostalo. Dzieki calej "spolecznosci" eDziecka nie popadlam w dol psychiczny - czytalam o i ogladalam Wasze pociechy i bylo mi razniej w tych najgorszych chwilach, ale wtedy jeszcze tylko czytalam, a dopiero pod koniec ub. roku odwazylam sie napisac... nie zaluje :-)))Z jedna z Was sie zaprzyjaznilam, poza siecia i jest mi bardzo bliska, tym bardziej, ze moje dziewczynki bylyby od jej chlopaczkow mlodsze pewnie o miesiac lub dwa... Dzieki, ze jestescieFoczka
    • Gość: emama25 Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 10:56
      ja tez szukałam informacjo o anginie i znalazłam edziecko i już zostało jako nałóg największy codzienny.
    • Gość: Hanka Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 11:04
      Hej !!!Dokładnie rok temu poczęte zostało moje dziecię. Gdy zorientowałam się, że jestem w ciąży zaczęłam jak oszalała kupować książki o ciąży, gazety i szperać na ten temat w internecie. W wyszukiwarce znalazłam stronę "edziecko" weszłam i ... zostałam. Moja dzidzia w brzuszku rosła równie dynamicznie jak moje uzależnienie od tej strony www. Tu poznałam masę fajnych dziewczyn, przede wszystkim Monikę - mojego Dobrego Duszka. Ona podtrzymywała mnie na duchu przez cały okres ciąży, a teraz wirtualnie kibicuje mi w macierzyństwie.Po narodzinach Zuzi (23.10.2001), z formu o ciąży automatycznie przeskoczyłam na to mówiące o dzieciach, macierzyństwie itp. Cudownie było otworzyć listę postów i odnaleźć tam stare znajome z poprzedniego forum.Staram się, w miarę możliwości zaglądać tu jak najczęściej. A zawsze jak mam jakiś problem pierwsze co robię, to siadam przed komputerem i wystukuję www.edziecko.pl - tu mogę liczyć nie tylko na pomoc ale i na ciepłe słowa otychy.DZIEKI DZIEWCZYNY !!! :hello:Hanka
      • Gość: anfi Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 23:05
        Podpisuję się pod postem Hanki z niewielkimi poprawkami:- do obu dat należy dodać 3 dni, a wyjdzie Natalka (ciekawe czy godziny też są zbliżone?)- istnienie innych niż "ciąża i poród" forów uświadomiła mi moja ulubiona sąsiadka (dla forumowiczek Magdalena mama Gaby)
    • Gość: Silije Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 11:04
      Ja tu trafiłam w lutym zeszłego roku czyli "siedzę w tym" prawie od początku. Wcześniej bardzo długo okupowałam forum "Twoje dziecko" na www.sekretykobiet.pl z nickiem Ankusia. Miałam też krótkie romanse z innymi skromniutkimi stronami dla rodziców. A już stąd doskonale pamiętam pierwszą namiętną dyskusję sprowokowaną przez Wojciecha Widłaka "Czy warto mieć dzieci?" Niech się zgłoszą ci, którzy też ją pamiętają! Przyznam że na swoje pierwsze poważne pytanie nie otrzymałam odpowiedzi od nikogo - a Julka miała wtedy 13,5 miesiąca i dręczyła nas sprawa glutenu i podejrzewanej celiakii, wówczas jeszcze nie było specjalistów od tego, teraz już znaleźli się na wszystko! Na chata wchodziłam z początku nazbyt ostrożnie i na dobre zagościłam tam z pewnym opóźnieniem. No a potem sprawa konkursu "Mój poród", kiedy to dzięki eDziecku stałam się posiadaczką świetnego miksera :-) . I pierwsze numery "Dziecka" w którym zaczęli przedrukowywać fragmenciki naszego forum i tak często mogłam znaleźć coś swojego. Pierwsze wspomnienie o nas w prasie ogólnopolskiej w artykule na temat internetowych grup wsparcia. Same przemiłe wspomnienia - z wyjątkiem złośliwości mego męża który jakoś nie umie być pobłażliwy dla mojego jedynego nałogu.
    • Gość: dortsien Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 11:06
      Na początku mojego urlopu macierzyńskiego postanowiłam, że będę pisać doktorat (przecież będę miała tyle wolnego czasu ........). Były już nawet spotkania z dziekanem (razem z Maćkiem)oraz wybór tematu. Z mężem doszlismy do wniosku, że potrzebne materiały w części ściągniemy z internetu. W maju mieliśmy stałe łącze, i jak to w takich przypadkach bywa szukanie tej literatury odbywało się na samym końcu jak już trzeba było wyłączyć komputer i pójśc spać. Na edziecko trafiłam przez przypadek (szukałam informacji o dysplazji). Potem miałam długą przerwę we wchodzeniu na tę stronę. Od stycznia jednak zaglądam tu codziennie.Pozdrawiam wszystkie emamyDortsienP.S. niestety "wymiękłam" i studia doktoranckie odłożyłam na póżniej
    • Gość: <Jagna> Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 11:23
      Wyszukiwarka jest moją swatką z eDzieckiem. Byłam w ciąży, w pracy obchodzili się ze mną jak ze zgniłym jajkiem (plus bycia jedną z nielicznych kobiet w zespole :love: ), więc obowiązków miałam niewiele i surfowałam po Internecie całymi dniami. Teraz moja ciąża gaworzy i się ślini a ja nadal surfuję....Właśnie dzisiaj z rana powiedziałam sobie po raz 2587-my, że MUSZĘ Z TYM SKOŃCZYĆ, bo jestem UZALEŻNIONA i to chore siedzieć z nosem w ekranie i tylko powtarzać w kółko "Tak, tak, już idę...już, jeszcze momencik..."itd.I co? I znowu na widok komputera jakoś tak mi ogon sam zamachał...i siedzę :hap:Jagna
    • Gość: Lilly Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 11:36
      Ja odkryłam edziecko będąc w domu na macierzyńskim - jako prenumeratorka Dziecka zobaczyłam reklamę i z ciekawosci wklepałam adres. Tylko dzięki temu, że w domu nie mam stałych łączy, nie siedziałam non stop przed komputerem. Za to sciągałam sobie interesujące mnie wątki i czytywałam już będąc off line. Kiedy we wrzesniu wróciłam do pracy wpadłam w edziecko totalnie. Jestem autentycznie chora z tęsknoty kiedy przytłoczona nadmiarem obowiązków nie mogę tu zaglądać tak często jakbym tego chciała ( na szczęscie teraz mam większy luz). Każdą wolną chwilę wykorzystuję na odwiedzenie edziecka. Już nie zliczę ile razy rozwiałam tu swoje wątpliwosci, pocieszyłam się, dowiedziałam się wielu rzeczy - jestescie po prostu KOPALNIĄ wiedzy. Czuję się tak pewnie w tym moim macierzyństwie - bo wiem, że mam Was - Wasze dowiadczenia, wiedzę, Wasze dobre rady i sposoby na radzenie sobie w różnych sytuacjach.Niewątpliwie edziecko to fenomen internetu i cieszę się, że mam spsobnosc brać w tym fenomenalnym zjawisku całkiem aktywny udział.PS. A Ankę, mamę Julii, faktycznie kojarzę jako Ankusię z Sekretów Kobiet - byłam wtedy w ciąży i często odwiedzałam tamte strony...
    • Gość: wioleta Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 11:40
      Ja szukałam czegokolwiek na temat dzieci w necie. Byłam w 20-którymś tygodniu ciąży - to był lipiec zeszłego roku .. i tak już zostałam :-)Forum to dla mnie podstawowe źródło informacji na temat dzieci ... i nie tylkocałuję wioleta
    • Gość: Mika_P Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 12:15
      Mnie o edziecku powiedziała Achilla, tzn. nicka Achilla uzywa ona na Tenbicie, a tutaj chyba Aga_P, Agnieszka_P, nie wiem, nigdy tu na nią nie trafiłam. To było w kweitniu ubiegłego roku, trafiłam na forum i zostałam. Na czacie jakoś się nie zadomowiłam.
    • Gość: agatalesnik Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 12:21
      hej! ja przeglądałam i czytałam. o wszystkim, w dziecku jest wszystko co potrzebne. mogę korzystać tylko w pracy, więc nie zawsze kiedy mam ochotę. a aktywniej gdy sama zaczełam mie ć kłopoty małżeńskie - napisałam i nie zawiodłam się na dziewczynach. bardzo mi pomogły. dzięki!
    • Gość: ATAX Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 12:28
      A ja znalazłam adres w "Dziecku" i weszłam a potem wsiąknęłam i kanał. Nie umiem się wyzwolic od nałogu. Mam tylko szczęście, że nie mam Internetu w domu, bo to by była katastrofa !!!!!! Oczywiście finansowa.Zwiedziłam wszystkie znane mi strony o dzieciach, ale ciągle wracam tutaj.ATA
    • Gość: madzia22 Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 12:44
      Ja też czegoś szukałam na necie. Nie pamiętam już czego. I przypadkiem weszłam na forum.Ostatnio jestem nadzwyczaj aktywna, bo już po sesji i jeszcze nie wyjechaliśmy (dopiero jutro).Madzia
    • Gość: MariaMamaOli Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 13:15
      kiedy zamontowali mi w pracy internet ze stałego łącza weszłam na edziecko (gazetę prenumerowałam od dawna) i klikałam po kolei aż znalazłam się na forum i zostałam.... Maria mama Oli
    • Gość: Katyk Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 13:53
      A ja we wrześniu zeszłego roku chciałam sprzedać wózek Graco a kupić Mikołajowi inny czyli Chicco 2002. Szukałam .... i znalazłam eDziecko. Zostaję tu juz na zawsze, przyznaję sie bez bicia jestem uzależniona od Was na amen!! Poznałam tu przyjaciółki na całe życie,i bardzo, bardzo wiele bliskich (choć kilometrowo dalekich) znajomych, tez na całe życie!!!! CAŁUJĘ MOCNO WSZYSTKIE ERODZINKI!!!!!Kasia Tylek
    • Gość: Beata32 Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 14:25
      W czasie ciąży kupowałam "Twoje Dziecko", dopiero po powrocie do pracy w październiku 2001 okazało się, że w czasie jazdy z pracy do domu jednej gazety na miesiąc mi za mało i kupiłam "Dziecko". Tam zobaczyłam adres internetowy i weszłam na stronę, potem na forum i uzależnienie stało się natychmiastowe. Najpierw głownie czytałam, potem odważyłam się parę razy podzielić moimi doświadczeniami, a ostatnio nawet zamieścić moje pytania czy prośby o wsparcie.Aby uzupełnić sobie historię przedarłam się przez kilka wzbudzających kontrowersje wątków i dzięki temu poznałam m.in. korzenie powstania "Klubu emerytek" (którego na razie jestem cichą fanką, ale mam zamiar niegdyś stać się pełnoprawym członkiem). ;-) Dzięki temu wyrobiłam sobie zdanie na temat najbarwniejszych osobowości tego forum oraz osób, których zdanie szczególnie sobie cenię. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy musieli długo pracować na swoją opinię więc zapewne jeszcze trochę czasu upłynie zanim stanę się osobą uznaną za stałą bywalczynię. PozdrawiamBeataPS. Teraz zaczynam od kupowania "Dziecka".
      • Gość: NAB Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 14:49
        A kobiety twierdzą że to tylko mężczyżni się uzależniaja.Mąż nowej uzależnionej."Dziecko" czytam od 5 lat. O eDziecku wiedziałam, ale z braku komputera i internetu mogłam sobie pomarzyć. Teraz mam już wszystko i od tygodnia jestem z Wami. Mąż twierdzi, że juz mnie uzależniło. Czy jest ktoś krócej ode mnie?Pozdrawiam. Sylwia
    • Gość: Betucha Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 16:17
      Ja trafiłam tu poprzez gazetke dziecko i tak zostało - ale to juz temat na inne forum Uzaleznienie Pozdrawiam :hello:betucha
    • Gość: Aluc Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 16:29
      Najpierw był artykuł w Wproście o kobiecych stronach internetowych. Zaczęliśmy właśnie hmm... starać się o młodego, nie wychodziło nam... trafiłam na amerykańskie, bo tam był dużo większy ruch, no i okazja poćwiczenia potocznego języka. No i w rezultacie w tematach ciążowych strasznie się zamerykanizowałam. Ale jak wreszcie zobaczyłam te dwie kreski na teście, to pomyślałam, że w końcu w ciąży będę chodzić i urodzę tutaj, a nie tam :) no i nie wiem jak znalazłam edziecko, ale koniec końców znalazłam, potem zaczęłam obserwować, a miesiąc temu założyli nam w domu stałe łącze i się zaczęło......a w tym tygodniu niestety muszę oddać laptopa do pracy :cry: nie wiem, jak przeżyję ten tydzień abstynencji
      • Gość: Małgosia Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 29.01.02, 01:06
        Jak Boga kocham nie wiem skąd wiedziałam o eDziecku, ale wiedziałam i już. Na gwiazdkę kupiliśmy sobie wreszcie stacjonarny porządny komputer i zaczęło się... Rachunki telefoniczne to moja zmora. Teraz co wieczór, po uśpieniu Marii, ja tupu tupu do komputerka i do eDziecka... Tylko mój mąż mi tu ciągle przeszkadza i zagląda przez ramię, chyba go odeslę do eTaty.Pozdrawiam, Małgosia
    • Gość: Mela Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 17:25
      Hej wiesiu!Ostatnio z nostalgia odnalazlam swoj post sprzed... roku :cry:, kiedy wracalam do pracy i pytalam sie czy moznapracowac i karmic piersia. Wczesniej znalazlam adres edziecka w Dziecku, zajrzalam, napisalam i natychmiast znalazlam bratnie dusze ktore mi pomogly :hap:To bylo moje pierwsze wejscie na forum dyskusyjne i npisanie postu. Wsiaklam kompletnie. Od roku zagladam na edziecko codziennie - rekord rachunku to 500 zl zamiesiac :cry:- ach ten czat. Teraz z racji pracy mam mniej czasu na pisanie, forum sciagam na skrzynke.Pozdrawiam wszystkie forumkowiczki - te ktore poznalam w necie i realu.Mela
    • Gość: olaart Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 19:01
      I ja podobnie jak moje poprzedniczki. Dowiedziała się o ciąży i szukałam w sieci jakiś informacji, wpisałam w przeglądarkę hasło i znalazłam edziecko i tu już zostałam. A dzisiaj po raz pierwszy kupiłam miesięcznik Dziecko i od razu przeczytałam od deski do deski.
    • Gość: sawlb Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 20:02
      Ja trafilam tutaj stosunkowo niedawno(przynajmniej w porownaniu z dinozaurami). Wczesniej szukalam czegos takiego bo zal mi sie zrobilo,ze sa fora(?)angielsko i francusko jezyczne a polskiego brak.Zawsze to inaczej uwywnetrzniac sie we wlasnym jezyku. Wtedy jeszcze nic nie znalazlam wiec zalozylam wlasna liste zbierajac internetowe znajome mamuski.Skrzyknelysmy sie i bylo nas troche.Jak sie pozniej okazalo to bylo dokladnie na 2 dni przed powstaniem e-dziecka.:lol:A jak trafilam na e-dziecko to juz nawet nie pamietam. Chyba szukalam mozliwosci zaprenumerowania `Dziecka` via internet ale glowy nie dam. O ile sie nie myle to bylo to chyba w czerwcu.
    • Gość: Nonika Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 21:08
      W jakims sloneczno-letnim numerze "dziecka" znalazlam adres internetowy.Na poczatku czytalam edziecko a potem przeklikalam sie na Forum.Wsiaknelam i to dzieki forum i wam wszystkim zaczelam wiecej korzystac z inernetu i kompa.Maz pracuje na codzien z kompami ale nie zdolal mnie wczesniej przekonac dopiero edziecko sprawilo ze polubilam ta skrzynke ,a was lubie jak moje dobre znajome,ktore zawsze czekaja z pomoca.:bounce:fajnie ze jestescie!!!Monia z Julkiem
    • Gość: AneczkaG Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 22:00
      Ja też przez reklamę w "Dziecku" tu trafiłam. Niecłay rok temu, w kwietniu kupiliśmy sobie komputer. I też wsiąkłam. Nie wyobażam sobie dnia bez edziecka.
      • Gość: wike Re: jak to się zaczęło? IP: *.* 28.01.02, 22:19
        Podłączenie do internetu uważałam za zbędne,zwiększył się czas jaki dzieci spędzają przed kopm,tłumaczyłam że to chore , uzależnienie itp.U mnie najpierw była strona Gerbera i gdzieś przypadkiem zobaczyłam adres edziecka. Teraz to nie przypadek że siedzę przy kompie,mąż mówi że to chore i uzależnienie.POZDRAWIAM :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka