Dodaj do ulubionych

SŁOWACKI RAJ!

IP: *.* 04.02.02, 14:55
W maju zamierzam pojechać do Słoawckiego Raju, konkretniej albo do Spisskiej Nowej Wsi albo Dedinek szukam namiarów na jakies fajne kwatery lub pensjonaty.Czy możecie mi coś polecić sprawdzonego bo jakoś w internecie takich adresów mało.A może znacie jakos inną ciekawą miejscowość w Slowackim Raju???:)
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: SŁOWACKI RAJ! IP: *.* 04.02.02, 19:41
      Rozumiem, że jesteś zmotoryzowana? Jeśli tak, to żaden problem, ja bym Ci poleciła Spisskie Tomasovce i obiekt o nazwie "U Rosika". My tam bylismy 2 lata temu mieliśmy pokój z umywalką i wc, prysznice na korytarzu, ale b. przyzwoite, tanio, rezerwowalismy na www: http://www.slovenskyraj.sk/seteza.htmloni maja kilka fajnych obiektów. My mieszkalismy w wiosce, z której było blisko samochodem na szlaki (znacznie bliżej niż ze Spisskiej Nowej Wsi) - podjeżdżaliśmy do kempingu i parkingu w Podlesoku i stamtąd odchodzi zdecydowana większość szlaków. Dużo ludzi (głównie tych niezmotoryzowanych)mieszka w Hrabusicach i Betlanovcach, skąd jest tylko 10-15 min piechotą do tych szlaków. Dedinek nie polecam, bo tam jest wyjdście chyba tylko na 2 szlaki, a do reszty trzeba kawał zawijastej drogi przejechać, natomiast jest tam b. ładnie - jeziorko, wyciąg na górę.Mieszkając w Spisskich Tomasovcach b. blisko (10 min piechotką) jest do Cingova, gdzie są 2 fajne knajpy z tanim i pysznym jedzonkiem :-)) Polecam!W razie szczegółowych pytań, chętnie odpowiem, Słowacki Raj jest super, ale dla kogoś (jak ja), kto ma problemy z równowagą (skakanie po kamieniach i śliskich pniach - tak wygląda droga na szlaku + wspinanie się po stromych drabinach wzdłuż wodospadu), przejście wielu szlaków może zając dużo więcej czasu niż na drogowskazach. Także nie są to dobre szlaki dla osób z lękiem wysokości!
      • Gość: Miśka! Re: SŁOWACKI RAJ! IP: *.* 04.02.02, 21:35
        Hej! MastT Byłam w Słowackim Raju 3 razy, mąż 5 razy. Tez miałam (mam)lęk wysokości. Ale właśnie tam nauczyłam się chodzić po drabinach. Ostatni raz byłam tam juz w ciąży w 2 miesiącu. Nie poszłam wówczas tylko na Sokolią Dolinę. Ale wszystkie Kysele, Prelomy Poprada, Tomashovsky Vyhlad , etc. spokojnie przeszłam. I zawsze mieściliśmy się w czasie. Dla mnie są to góry mniej męczące niż Bieszczady. Zresztą jest naprawdę co oglądać i nie ma monotonii.Jako niezmotoryzowani mieszkaliśmy na początku w Podlesoku, a póżniej już w Hrabuścicach. W tych ostatnich polecam pana Griglaka, który daje namiary na swoje lub inne wolne kwatery. Ostatnio mieszkaliśmy u pani Maluczkiej, mieliśmy cały piętrowy domek dla siebie. U gory 4 łózka, u dołu kuchnia z garami, kominkiem, ogrooomnym stołem..., a jeszcze niżej, tylko, że z dojściem wokół domku, łazienka z gorącą wodą. Mąż ze swoim bratem nocowali ostatnio w listopadzie (tam było słoneczko wówczas, a u nas plucha)u Griglaka i sobie bardzo chwalili.
        • Gość: DorotaJ Re: SŁOWACKI RAJ! IP: *.* 05.02.02, 12:48
          A możesz podać jakies konkretne namiary? :-)
          • Gość: Miśka! Re: SŁOWACKI RAJ! IP: *.* 05.02.02, 23:23
            Turisticka UbytovnaAnton GRIGLAKul. Bernolakowa 528053 15 HrabuściceSlovenskotelefon do A. Griglaka-tam pytaj o szczegóły (i targuj się, my prawie za darmo mieszkaliśmy u p. Maluczkiej)+421-53-4490270http.//www.slovenskyraj.sk/anton.html
        • Gość: guest Re: SŁOWACKI RAJ! IP: *.* 06.02.02, 11:56
          Czy do tych Hrabuścic dojeżdza pociąg???
      • Gość: guest Re: SŁOWACKI RAJ! IP: *.* 06.02.02, 12:53
        dzięki wszystkim za odpowiedź, ale mam pytanie jeszcze do MAST.Do Spiskich Tomasovic można dojechać pociągiem, a jak daleko jest do tego pensjonatu?I czy do Podlesoka kursują jakieś autobusy? A może można tam dojśc piechotą?Niestety wybieramy sie pociągiem i dlatego te moje pytania?:)
    • Gość: Adzia Re: SŁOWACKI RAJ! IP: *.* 05.02.02, 09:58
      A ja bym dodała, że na Słowację, w takie miejsca można jechać w ciemno! Po Słowackim Raju trochę chodziłam (co prawda, spaliśmy pod namiotami), ale dwa lata temu pojechalismy do Demanovskiej Doliny i tam we wsi, w co drugim domu "Zimmer Frei". :-) Bez problemów znaleźliśmy kwaterę.W ogóle Slowacja to piękny kraj, a o jej obywatelach mam jak najlepsze zdanie.Pozdrawiam
    • Gość: AgusiaH Re: SŁOWACKI RAJ! - pytanie o dzieci IP: *.* 06.02.02, 12:13
      Pytanie do osób, które chodziły po szlakach Słowackiego Raju: czy wyobrażacie sobie taką wycieczkę z czterolatkiem?Mam na taką wycieczkę wielką ochotę, ale obawiam się, że będzie to jeszcze za trudna trasa.Ale może są łatwiejsze, choćby mniej widokowe szlaki? Albo da się chodzić z nosidłem na stelażu? A może takie szkraby tam sobie radzą?Mały chodził po górach, ale: jak stromo, to za rączkę, jak zmęczony - na barana. Będę wdzięczna za opinie.
      • Gość: Politea Re: SŁOWACKI RAJ! - pytanie o dzieci IP: *.* 06.02.02, 13:15
        Słowacki Raj jest dosyć specyficznym miejscem i szlaki też są dosyć, nazwijmy to niestandardowe - takie pomieszanie Pienin, Gór Stołowych, Wąwozu Chomole (jak się to pisze - wtórny analfabetyzm chyba mnie ogarnął). Wydaje mi się, że z czterolatkiem zaprawionym w bojach można po większości szlaków chodzić, problem może być jedynie z odcinkami gdzie trzeba wspinać się po drabinkach. Wydaje mi się, że z nosidłem na stelażu sprawa byłaby o wiele bardziej prosta. Poza tym szlaki tam są jednokierunkowe, a to wiele ułatwia. A tak swoją drogą, to my też w wakacje wybieramy się na Słowacki Raj i Małą Fatrę z Maluchem już wtedy trzyletnim, a nocować będziemy po namiotem, przynajmniej tak dzisiaj planujemy. Pozdrawiam, Politea
        • Gość: AgusiaH Re: SŁOWACKI RAJ! - pytanie o dzieci IP: *.* 06.02.02, 13:36
          Ha! Dziękuję baaaardzo! Wzmocniłaś mnie w decyzji. Jak się lubię włóczyć!!!!I tam, i siam.I z dzieckiem. I bez. I z mężem. I bez. A wiosna za oknem.Tra la la la.I głupawka mnie ogarnia.I już nie mogę patrzeć na tę redakcję.I chcę urlopu.I kocham was wszystkie. i chyba pójdę na wagary. A niedługo pojadę do raju. Niechby był nawet Słowacki.Dlaczego Słowacki nas zachwyca? Bo pięknym Rajem jest>Tra la la
          • Gość: mast Re: SŁOWACKI RAJ! - pytanie o dzieci IP: *.* 06.02.02, 14:05
            A ja zdecydowanie odradzam. Nie mam uprzedzeń co do zabierania dzieci w podróże, ale powiem szczerze, że trasy Słowackiego Raju w pewnych warunkach (na wiosnę oraz latem po ulewnych deszczach) są ekstremalne dla takich maluchów!Opowiem, jak wyglądała moja pierwsza trasa - Sucha Bela.Było po serii ulewnych deszczy, do tego stopnia, że wiele osób przez kilka dni rezygnowało z wyjścia na szlaki. Na początku wszystko było OK, można było iść wzdłuż strumienia, potem praktycznie zabrakło suchej drogi i trasa wyglądała tak: płytka, rwąca rzeka, a w niej poukładane zmyślnie przez "Horską Sluzbe" kamienie i pniaki, tak, aby mozna bylo skaczac z kamienia na kamien, z pienka na pieniek, przejsc jakos calosc. Drabiny sa tam czasem i kilkunastometrowe! Dorosly czlowiek spokojnie przejdzie, ale nie wiem, czy wybaczylabym sobie, gdyby moje kilkuletnie dziecko spadlo z takie drabiny.....A na kazdej prawie trasie jest ich kilka! Ja mam lekkie problemy z róznowagą (ale nie mam lęku wysokości), więc te drabiny przy całej reszcie (to skakania po kamieniach..) były dla mnie wybawieniem, wręcz nie mogłam się doczekać następnych!Całą drogę przeszłam przy pomocy męża, który podawał mi rękę, bo bez tego na 100% lądowałabym w wodzie za każdym razem...Oczywiście, są pewnie łagodniejsze szlaki, ale bez sensu jest jechać do S.R. tylko po to, żeby chodzić po nich.Przełom Hornadu np. w kilku miejscach ma metalowe stopnie wbite w skale, zawieszone na wysokosci kilku-kilkunastu metrow nad rzeka, jedynym zabezpieczeniem jest lancuch, ktorego trzeba sie trzymac, zeby nie spasc. I te "kilka" niebezpiecznych miejsc wg mnie dyskwalifikuje S.R. jako miejsce dla 4-latka.Ale to juz Wasz wybor. Wg mnie na takie wyprawy nadaja sie dzieci od ok. 8-10 r.z.
            • Gość: Politea Re: SŁOWACKI RAJ! - pytanie o dzieci IP: *.* 06.02.02, 14:49
              mast napisała/ł:> A ja zdecydowanie odradzam. Nie mam uprzedzeń co do zabierania dzieci w podróże, ale powiem szczerze, że trasy Słowackiego Raju w pewnych warunkach (na wiosnę oraz latem po ulewnych deszczach) są ekstremalne dla takich maluchów!> Opowiem, jak wyglądała moja pierwsza trasa - Sucha Bela.> Było po serii ulewnych deszczy, do tego stopnia, że wiele osób przez kilka dni rezygnowało z wyjścia na szlaki. Na początku wszystko było OK, można było iść wzdłuż strumienia, potem praktycznie zabrakło suchej drogi i trasa wyglądała tak: płytka, rwąca rzeka, a w niej poukładane zmyślnie przez "Horską Sluzbe" kamienie i pniaki, tak, aby mozna bylo skaczac z kamienia na kamien, z pienka na pieniek, przejsc jakos calosc. Drabiny sa tam czasem i kilkunastometrowe! Dorosly czlowiek spokojnie przejdzie, ale nie wiem, czy wybaczylabym sobie, gdyby moje kilkuletnie dziecko spadlo z takie drabiny.....A na kazdej prawie trasie jest ich kilka! Ja mam lekkie problemy z róznowagą (ale nie mam lęku wysokości), więc te drabiny przy całej reszcie (to skakania po kamieniach..) były dla mnie wybawieniem, wręcz nie mogłam się doczekać następnych!> Całą drogę przeszłam przy pomocy męża, który podawał mi rękę, bo bez tego na 100% lądowałabym w wodzie za każdym razem...A ja byłam na Słowackim Raju w sierpniu i była piękna pogoda i muszę stwierdzić, że szlak Sucha Bela, niezależnie co by nazwa znaczyła, jest mokry, w normalnych warunkach idzie się wzdłuż strumyka (w większości jednak strumykiem). Tak więc nazwa jest bardzo, ale to bardzo myląca.Co do drabin, to się zgadzam, ale zaznaczyłam, że nosidło wiele by ułatwiło, więc ... wybór należy do Ciebie.Pozdrawiam, Politea :hello:
              • Gość: guest Re: SŁOWACKI RAJ! - pytanie o dzieci IP: *.* 06.02.02, 15:36
                No i mam o czym myśleć.
                • Gość: Ona Re: SŁOWACKI RAJ! - pytanie o dzieci IP: *.* 06.02.02, 15:55
                  W Słowackim Raju widziałam kilka osób z dziećmi w nosidłach na stelażu-sądząc po nazwach firm były to profesjonalne nosidła.To tyle ode mnie.
              • Gość: Miśka! Re: SŁOWACKI RAJ! - pytanie o dzieci IP: *.* 06.02.02, 22:22
                Na Suchej Beli widzielismy chłopaka na wózku inwalidzkim. Nie wiem jak go wciągali, bo jak zwykle na Suchej są tłumy i musieliśmy się jakoś wcisnąć w kolejkę.Gdy bylismy w Słowackim Raju po raz pierwszy widzieliśmy duzo młodych ludzi z maleńkimi dziećmi, najmłodsze miało 2-3 miesiące, większość dzieci była wówczas noszona w chustach(taka moda?) oraz oczywiście w nosidłach.Na tym porąbanym stromym zejściu(leci się na "pysk")z Tomaszovskiego Vychladu spotkaliśmy idąco-jadących pod górę rodziców z wózkiem . Stukaliśmy sie wtedy w głowy. Są więc prawdziwi zapaleńcy, dla których nie ma rzeczy niemożliwych.My w tamtym roku bardzo pragnęliśmy pojechać, nawet był taki wątek, niestety nie mogliśmy dostac nosidła ze stelażem dla malucha.Mam nadzieję, że w tym roku się uda. Jesteśmy niezmotoryzowani i pewno tez pojeziemy pociągiem. No i mamy już nosidlo zaprawione w noszeniu po zaspach... Kasia(prawie 5 lat) marzy o tym wyjeździe, nie wiem co na to leniwy w chodzeniu 1,5 roczny Michał, no ale tego wsadzimy do nosidła.
                • Gość: guest Re: SŁOWACKI RAJ! -jeszcze jedno IP: *.* 08.02.02, 08:44
                  Gdzie można w internecie znalezc opisy szlaków w Słowackim Raju? A może jest jakaś warta przeczytania książki?I jeszcze jedno: czy te szlaki są trudne czy też trudne i niebezopieczne???:)
                  • Gość: guest Re: SŁOWACKI RAJ! -jeszcze jedno IP: *.* 08.02.02, 11:28
                    Opis znajdziesz tu: http://www.slovenskyraj.sk/, o książce nie słyszałam, ale niewykluczone, że są.Dla mnie szlaki były trudne, ale nie jestem dobrym piechurem. Nie są cięzkie w sensie podejść pod górę - bo różnice wysokości nie są znaczne.I generalnie jeśli wcześniej nie było ulewnych deszczy, to spokojnie się je przejdzie. Droga wygląda tak, że idzie się albo wzdłuż strumienia, albo po kamieniach, albo po poziomo ułożonych drewnianych drabinach (nieco śliskie, bo zalewa je woda), albo po takich samych drabinach, ale ustawionych prawie albo zupełnie pionowo. Jeśli ktoś ma lęk wysokości, to absolutnie nie polecam, bo niektóre drabiny są długie, a szlaki jednokierunkowe i nie ma odwrotu.....W/w szlaki robią się niebezpieczne, jeśli jest wysoki stan wody, a także jeśli ktoś ma problemy z równowagą i spadnie np, z takiej drabiny.......W każdym razie trzeba uważać, bo o skręcenie nogi, czy zbicie kolana bardzo łatwo, a o upadek z drabiny to już by się trzeba postarać ;-) - w sensie, potknąć się, pomylić nogi przy wchodzeniu, poślizgnąć, odpaść itp....ale to juz "ekstremalne" sytuacje.Uważam, że normalny zdrowy człowiek o przeciętnej sprawności powinien sobie poradzić. No i trzeba mieć dobre buty, bo w adidaskach to po jednym szlaku nogi odpadają (mój mąż się przekonał w ten sposób to trekingowych butów, których nie cierpiał, ale po jednej wyprawie spojrzał na nie łaskawszym okiem ;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka