Dodaj do ulubionych

o nagości i pocałunkach

IP: *.* 18.03.02, 12:57
Dziewczyny, kiedy nie należy się już pokazywac dziecku nago? W jakim wieku zaczyna na to zwracać uwagę? Czy wcześniej ojciec dziewczynce a mama synkowi?Czy całujecie sie w usta na powitanie, pożegnanie ze swoimi rodzicami - czy uważacie to za normalne?
Obserwuj wątek
    • Gość: mwegner Re: o nagości i pocałunkach IP: *.* 18.03.02, 13:59
      Kika napisała/ł:> Dziewczyny, kiedy nie należy się już pokazywac dziecku nago? W jakim wieku zaczyna na to zwracać uwagę? Czy wcześniej ojciec dziewczynce a mama synkowi?To trudne pytanie. Mnie dzieci czasem widują nago. Tzn. nie chodzę na codzień nogo po mieszkaniu :) ale czasem mnie wiedzą jak się przebieram. Męża mniej widują w takich sytuacjach. Hi hi, ale Grześ jak widzi tatę nagiego to bardzo się cieszy pokazuje pallcem i krzyczy ooooo!!!!Moje dzieci mają Karolina prawie 4 lata, Grześ rok i 3 m-ce.> Czy całujecie sie w usta na powitanie, pożegnanie ze swoimi rodzicami - czy uważacie to za normalne?Nie i nie robię tak ze swoimi dziećmi.
      • Gość: Agucha Re: o nagości i pocałunkach IP: *.* 18.03.02, 14:46
        Pocałunki w usta mam zarezerwowane dla męża i dla synka. Nagości się nie wstydzimy, osobiście uważam, że ciało ludzkie jest piekne i nagość jest sprawą normalną. Nasz synek ma 14 miesięcy i chyba nadzy rodzice to dla niego normane, bo nie przejawia zbytniego zainteresowania. Oczywiście był czas, gdy doświadczalnie sprawdził, że cycuś mamy daje mleczko, a taty nie i wdodatku kudłaty. Czasami jak się przebieram przytuli siędo piersi, od ponad tygodnia nie dostaje już maminego mleczka. Oboje z mężem wychowaliśmy się w domach bez tabu i tak chcemy wychować swoje dzieci. Moi kuzyni często podglądali rodziców w kąpieli bądź co gorsza w sypialni i z wypiekami opowiadali o tym co widzieli. Ja tego nie robiłam i mój mąż też nie, bo zawsze mogliśmy o wszystkim porozmawiać z naszymi rodzicami, którzy stosownie do wieku zaspakajali na bieżąco naszą ciekawość. Rodzice dawali mi do czytania książeczki dla dzieci dotyczące ciała ludzkiego i początku życia. Kiedy w wieku 16 lat przyprowadziłam do domu moją pierwszą sympatię, mama zaprowadziła mnie do ginekologa na rozmowę o zapobieganiu ciąży. A mnie w głowie było trzymanie za rękę i patrzenie w oczy. Ale kilka latek później nauka się przydała, choć i tak mama była moim doradcą. MOże to strach przed niechcianą ciążą córki, a może własne doświadczenia życiowe nią powodowały, w innych aspektach życia do tej pory traktuje mnie jak dziecko :)))). Jestem jej bardzo wdzięczna za trudy wychowania.Zachęcam do takiego wychowywania, jest to z pewnością trudne, ale przynosi rezultaty. Ale się rozrzewniłam.Agucha
    • Gość: Siunia Re: o nagości i pocałunkach IP: *.* 18.03.02, 15:55
      moja Wika ma 14 m-cy. Dość często przebieram się z piżamy w ciuchy codzienne, bo lubi miec mnie na oku. Raczej sobie nic z tego nie robi, czasem tylko zwraca uwage na piersi i stanik, tzn. patrzy dłużej niz na gołe nogi :) Ale nic sobie z tego nie robi. Za to lubi poklepać mnie czasem po gołym udzie, a jak kucam szukając czegos w szafce na dole, to jak zauważy wytające gołe plecy to podciaga mi swter i ez klepie. Nie widze w tym nic nienormalnego. Mysle, że poprostu podoba jej sie ten dźwięk plaskania w gołe ciało :)Co do całowania.... Ja całuje moje dziecko njaczęściej w policzek lub skron ( w ten dołczek, to moje ulubione miejsce bo mi t5ak pasuje do mojej buzi) Z Mama tez całuje sie na przywitanie i pożgnanie. Ale czy w usta? Hm.... nie zwróciłam na to uwagi. Ale chyba w policzek. Jednak nie widze w tym nic nienormalnego. Każdy całuje gdzie lubi. Nie powinno sie rozpatrywac tego w kwestii normalności. - Siunia (całuśna)
    • Gość: Gosiafka Re: o nagości i pocałunkach IP: *.* 18.03.02, 16:18
      U nas to jest tak: mamy już spore córcie ,Ola ma prawie 8 lat i mąż nie przebiera się przy Oli .Mówi że czuje się skrępowany a i Ola zachowuje się nienaturalnie.Ada (prawie 4 lata) nie wykazuje zainteresowania tatusiem w tej dziedzinie :)Ja natomiast kąpię się przy dziewczynkach i przebieram i nie przeszkadza nam to (przecież jesteśmy takie same :) )Co do pocałunków .Z mężem i dziećmi całujemy się gdzie się da :lol: ;) (no może bez przesady :) )Nie znoszę natomiast jak obcy ludzie starują do mnie lub dzieci z dziobem do całowania i po prostu zabraniam.Widzę zawsze w takich sytuacjch reakcje córek które z obrzydzeniem wycierają usta ,a to o czymś świadczy.Buziaki w pucki dla wszystkich ,Gosia :hello:
    • Gość: guest Re: o nagości i pocałunkach IP: *.* 18.03.02, 17:00
      Kika napisała/ł:> Dziewczyny, kiedy nie należy się już pokazywac dziecku nago? W jakim wieku zaczyna na to zwracać uwagę?Nasza najstarsza coreczka ma 5 lat i ani ja ani maz nie kryjemy sie z nagoscia czy to przy przebieraniu czy podczas kapieli. Szczerze mowiac nie wiem kiedy i czy przychodzi ten czas. Mam wrazenie,ze w normalnych warunkach stanie sie to naturalne i dzieci nie beda sie dopominaly by nam towarzyszyc w takich sytuacjach a my tez nie bedziemy sie wystawiac na widok.;). Matt wychowal sie w atmosferze gdzie nagosc nie byla tabu. Jego mama nigdy nie kryla sie szczegolnie z nagoscia a on tez nie podgladal ani siostry ani mamy.Nie widze by mu to wyrzadzilo krzywde. Wrecz przeciwnie. W mojej rodzinie bylo inaczej(choc tez nie skrajnie)i wiem po sobie,ze nagosc byla dla mnie czyms do czego musialam przywyknac. Nie chcemy by dzieci postrzegaly ten temat jako cos pobudzajacego ciekawosc i traktujemy to normalnie. One tez poki co. A jak bedzie dalej to sie okaze.> Czy całujecie sie w usta na powitanie, pożegnanie ze swoimi rodzicami Nie, w usta nie.Ten rodzaj jest zarezerwowany dla nas dwojga.:) Dzieci tez w policzek albo w czolko a obcym wogole nie pozwalamy.:)>Czy uważacie to za normalne?Nie wiem. Jakos mi to `nie lezy` by calowac w usta kogos innego niz maz.Nawet jesli sa to rodzice. Mam taka ciocie ktora upierala sie przy calowaniu w usta.:eek:ale to dlatego,ze zawsze miala na nich pokaldy krwisto-czerwonej szminki i nie chciala nikomu pozostawic widocznego sladu na policzku.;)
    • Gość: ttt Re: o nagości i pocałunkach IP: *.* 18.03.02, 21:18
      Co do pocałunków to ja toleruje jedynie całowanie przez mojego mężczyznę i najbliższą rodzinę a sama całuje jeszcze mojego 10-dniowego synka- nie pozwalam jednak całowac go komukolwiek nawet dziadkom.Pocałunki w usta to coś intymnego zarezerwowanego tylko dla nas dwojga.Drazni mnie całowanie się nawet w policzek z "psiapsiółkami" itp. Nie lubie również jeżeli inne mamy polecają swoim dzieciom całowanie mnie np. na pozegnanie.Co do nagości i dzieci to jeszcze mam do tego daleko. Czasami zdarza się nam wybrac na plażę naturystów i z małym dzieckiem prawdopodobne będziemy tam chodzić- A co do nagości w domu- to sie jeszcze zobaczy.
    • Gość: nastka2001 Re: o nagości i pocałunkach IP: *.* 18.03.02, 21:59
      Jeżeli chodzi o nagość to ja się nie krępuję chciałabym by moja dzieci (na razie córcia) wychowała się tak żeby była ta nagość czymś naturalnym. Co innego mój mąż jest strasznie zestresowany tą sprawą i gdy musiała się wykąpać w ciągu dnia, a mnie nie było, i mała była z nim w łazience w siedziku (miała wtedy 5 miesięcy) zakrywała się jak mógł. Dziś jednak nastapiła wielka przemiana. Wykąpał się z córcią w wannie będąc oczywiście w kąpielówkach. Mam nadzieję, że następny będzie synek wtedy problem różnic płci sam się rozwiąże.Natomiast jeżeli chodzi o pocałunek w usta. Nie całuję córecki w usta i nie pozwoliłabym nikomu. Po pierwsze w mojej rodzinie jest sporo przypadków choroby wrzodowej a bakterie będące odpowiedzialne za tą chorobę przenoszą się właśnie przez ślinę, poza tym próchnica i inne. Uważam, że jest to nieestetczne. Tak samo jak nie oblizywałam dziecku smoczka, czy nie jemy jedną łyżeczką. Do całowania jest reszta: policzki, włoski, plecki czasem pupcia jak się nie mogę powstrzymać, stópki, uszka, rączki i oczywiście brzuch.pozdrawiam Nastka2001
    • Gość: Annnia Re: o nagości i pocałunkach IP: *.* 19.03.02, 11:04
      Nasza córeczka ma prawie 9 mieisęcy, więc jeszcze niewiele z "tego" rozumie. Kąpiemy ją w dużej wannie, więc dla wygody wchodzimy razem z nią, na zmianę raz ja raz mąż. Często, gdy ja się z nią kąpię, to ogląda "cycy", głaszcze, a później z szelmowskim uśmieszkiem sama "przystawia" się do piersi i zajada mleczko. Przyznam, że jest to wspaniałe uczucie i strasznie się przy tym wzruszam. Męskość tatusia na razie nie wzbudza zainteresowania.Przebieramy się też przy niej, no ale jak pisałam ona jeszcze nic z tego nie rozumie, więc nie czujemy się skrępowani.Co będzie za jakiś czas nie wiem.Co do całowania, to w ogóle nie przepadam, poza mężem i córeczką i dla nich mam zarezerwowane usta. Z rodzeństwem i rodzicami całujemy się w polichy, a i to od święta (na co dzień wprowadziliśmy przybijanie piątek). Niestety nie da się całkowicie uniknąć całusów ze strony rodzinki, więc nadstawiamy policzki. Małą staram się chronić przed czułościami ze strony innych,a gdy się nie da (bo np. ciocia się obrazi), to nie pozwalam całować w buźkę (najczęściej nadstawiam łapkę maluszka, a potem idę ją dyskretnie umyć). Nie toleruję całowania, nawet w policzek, znajomych i przyjaciół.Pozdrawiam serdecznie wszystkich nie lubiących nadmiaru czułości ze strony osób "nieuprawnionych"Annnia
    • Gość: MariaMamaOli Re: o nagości i pocałunkach IP: *.* 19.03.02, 13:33
      Kiko,co do pierwszego, mamy córeczkę, mój mąż nie pokazuje się nago, co najwyżej w bokserkach, bo mówi,że się krępuje i rozumiem go, natomiast ja czesto biegam pół lub nago np. rano jak się ubieram w pośpiechu czy po kąpieli, Ola specjalnie się tym nie interesuje, ale nie robię z tego żadnych tabu, co do całusów to w usta całuję jedynie męża!!!!! uważam ze całowanie w usta jest z podtekstem erotycznym zarezerwowane dla życiowego partnera, dziecko obcałowujemy z mężem w różne części ciała, nie w usta, natomiast babcie i inne osoby raczej całują w główkę czólko lub ewentualnie policzek, na szczęscie nie mamy takich zwolenników całusnych kontaktów w rodzinie.... bo po co to... ani potzrebne, ani zdrowe, ani estetyczne.... Maria
    • Gość: Honda Re: o nagości i pocałunkach IP: *.* 19.03.02, 13:55
      Hejco do nagości: oboje nie ma mamy z tym problemów - chodzimy sobie nago przy "młodym". Każde z Nas się również z nim kąpie.Pocałunki w usta zarezerwowane dla Nas. Bartek i cała rodzina dostają buziaki w policzki a Bartek dodatkowo wszędzie gdzie się da (poza ustami) ;)eliza
    • Gość: guest Re: o nagości i pocałunkach IP: *.* 25.03.02, 15:35
      A dlaczego nie pokazywac sie nago? A co maja zrobic ci, ktorzy chodza calymi rodzinami na przyklad do sauny? Przeciez nagosc to nic strasznego... Nie rozumiem twoich rozterek...
    • Gość: iwo1 Re: o nagości i pocałunkach IP: *.* 03.04.02, 15:10
      Nie całuję rodziców w usta ,bo w pewnym wieku wydaje mi się to już dziwne i niesmaczne i nie zmuszam do tego mojego dziecka całuje tylko te osoby które ma ochotę,nie zmuszamy go -jego prawo .Natomiast często przy Jasiu się przytulamy -chcemy żeby widział że okazujemy sobie czułość Natomiast jeśli chodzi o nagość to myślę że wyznacznikiem powinno być sumienie i wrażliwość dziecka ja osobiście nie chce żeby moje dziecko teraz oglądałó mnie na golasa kiedy był malutki kąpaliśmy się razem ,teraz jeśli Jaś /3 lata/ chce się z nami kąpać wtedy kąpiemy się w bieliżnie .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka