IP: *.* 20.05.02, 10:18
Wczoraj na spacerze "przykleiła" się do nas dziewczynka, na oko 6-7 lat. Pilnowała Miśka na placu zabaw, prowadziła wózek, zachowywała się jakby była jego siostrą/koleżanką (?) a widziałam ją pierwszy raz w życiu. Swoją drogą - śliczne, rozgarnięte dziecko. Potem odprowadzałą nas do domu i tak sobie rozmawiałyśmy. Zapytała czy jutro też tu przyjdziemy, powiedziałam że Misiek przyjdzie z opiekunką. Mała na to: moja mama mogłaby być opiekunką. Ale nikt jej nie chce zatrudnić, objeździła już całe miasto i nikt nie chce dać jej pracy. Ciekawe czemu?Zrobiło się nieprzyjemnie smutno. Mówię jej, że to nie jest wina jej mamy, że jest taka sytuacja itd. chciałam coś dodać na pocieszenie, więc pytam retorycznie: ale tatuś pracuje? A mała smutno: ja nie mam taty...A Przemek ma tatę? Z bólem serca mówię: tatę ma, tylko że pracuje długo. A ta mądra dziewczynka: ale na noc jednak wraca.... Wie pani, ja bym też mogłabym być opiekunką ale kto mnie zatrudni jak ja taka mała jestem?Co za obrzydliwe czasy nastały, że dzieci zamiast myśleć o zabawie zastanawiają się jak znaleźć pracę?! I teraz nie mogę przestać o niej myśleć, co mogę, co powinnnam dla niej zrobić? I o tym że za mało chyba doceniamy to co mamy...
Obserwuj wątek
    • Gość: laute Re: zdarzenie IP: *.* 20.05.02, 14:20
      Hej,Biedna mala...W takiej sytuacji jest coraz wiecej dzieci. Ale z drugiej strony - gdyby miala np. ogladac wiecznie pijanego ojca albo byc swiadkiem awantur w domu, to moze tak jest lepiej??? Nie wszystkie dzieciaki moga pedzic bezpieczne i beztroskie dziecinstwo. Ta mala kiedys wyrosnie na samodzielna kobiete, a pamietajac wlasne dziecinstwo bedzie prawdopodobnie chciala zapewnic swemu dziecku tego, czego jej najbardziej brakowalo. pozdrawiam,laute
      • Gość: mamula Re: zdarzenie IP: *.* 20.05.02, 15:17
        No tak , ale z drugiej strony moja kolezanka szukala pani do opieki. Wywiesila ogłoszenie i zgłosiły sie dwie panie. obie sie spoznily, jedna powiedziala,ze moze tylko na pol roku. W koncu znalazla (ktos polecil swoja matke)Ale nie bylo łatwo i byla przerazona, bo musi wracac do pracy.Poza tym wydaje mi sie ,ze ten przypadek byl szczegolny. Ta dziewczynka jest po prostu obarczona za duzymi problemami. Stad ta dorosłosc i przedwczesna dojrzałosc. Wydaje mi sie,ze jak chcesz cos dla niej zrobic, to przyjrzyj sie matce.I zobacz, co jest grane.Choc to moze byc bardzo trudna sytuacja.Tez dla Ciebie.Pozdrawiam
    • Gość: Siunia Re: zdarzenie IP: *.* 22.05.02, 00:06
      powiedz z jakiego miasta jesteś?może cos wymyslimy :)- Siunia
    • Gość: Siunia Re: zdarzenie IP: *.* 22.05.02, 00:07
      hm........ gdybyś była z Trójmiasta, to może mam juz nawet pomysł :)- Siunia
      • Gość: sylwias Re: zdarzenie IP: *.* 22.05.02, 07:29
        niestety Siunia, mieszkam na drugim końcu Polski, ale wielkie dzięki za szczere chęci. Nie wiem jeszcze co, ale coś wymyślę, musze tylko znów spotkać tę małą. Nie wiem czy załatwię pracę jej mamie, bo aż takich możliwości nie mam, ale może uda się razem coś wymyśleć. Tylko najpierw muszę dowiedzieć się czegoś więcej o tej rodzinie. I zamierzam to zrobić. pozdrowieniasylwia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka