baskakolo 19.11.08, 10:18 Potszebuje informacji na temat szczepionek,jak to wyglada tutaj?czy wasze dzieci chorowaly po nich?pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
majenkir Re: Szczepionki 19.11.08, 14:36 Moje dzieci (9 i 7) zawsze sa szczepione na wszystko, co akurat przysluguje ;) i nigdy nic im nie zaszkodzilo. Nie dajmy sie zwariowac.... Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda_k Re: Szczepionki 19.11.08, 16:33 Moje dzieci tez dostaja wszystkie szczepionki z kalendarza. Nie szczepilam ich tylko nigdy na grype. Do tej pory (dzieci maja 11 i 7 lat) syn grypy nie mial nigdy, a corka byc moze raz, w zeszlym roku. Pisze byc moze, bo lekarz nie byl pewien, a zabraklo mu testow. Dlatego nie czuje potrzeby szczepienia ich co roku, zwlaszcza, ze szczepionki grypy nadal zawieraja rtec, a poza tym nigdy nie wiadomo, na ile w danym roku beda skuteczne. Zreszta w przypadku zdrowego, silnego organizmu grypa rzadko jest rzeczywiscie niebezpieczna. Gdybym miala dziecko z jakas choroba przewlekla, czy obnizona odpornoscia prawdopodobnie zmienilabym zdanie w tej kwestii. Na cala reszte szczepie. Znacznie bardziej przeraza mnie wizja powrotu epidemii tych chorob i zwiazanych z nia umieralnosci i kalectwa (wizja calkiem realna, jesli wiekszosc ludzi przestanie dzieci szczepic), niz ich ewentualne skutki uboczne. Corka, gdy byla malutka, najczesciej goraczkowala po szczepionkach. Pozniej juz nie. Syn nie goraczkowal nigdy. Za to po ostatnim szczepieniu na krztusiec, blonice i tezec mocno spuchlo mu ramie, ale bezbolesnie. To tyle, jesli chodzi o skutki uboczne. Odpowiedz Link Zgłoś
kroke96 Re: Szczepionki 19.11.08, 16:59 Moje Panny sa szczepione wedlug planu, ale wszystkie szczespienia rozkladam na dwie tury. Wiec jak na 3 miesiace czy 6 miesiecy bylo po 4 szczepionki, to robilam dwie i za miesiac przychodzilam na nastepne dwie. Na 9 miesiecy byly zaplanowane dwie szczepionki. ZRobilysmy jedna i niedlugo pojdziemy na druga. Jedyna zmiane w rozkladzie szczepien jaka planuje zrobic to opoznic szczepnienia MMR, albo zorietowac sie czy mozna to szczepienie rozlozyc na trzy szczepionki. Na razie sie jeszcze nie orietowalam. Moje dziewczyny skoncza niedlugo rok. Jeden lekarz sugerowal szczepienie na grype, a drugi nie sugerowal, skoro do tej pory nie chorowaly na nic, no i nie chodza do zlobka (opiekuje sie nimi niania) i nie maja wiele kontaktu z malymi dziecmi. Jedynie my mozemy z pracy przyniesc jakies bakterie, co moze sie zdarzyc, bo niestety tutaj z grypa ludzie do pracy przychodza. :( Ale nie zaszczepilam na grype i nie zamierzam. Moze sie uda ja ominac. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Grypa 19.11.08, 17:14 Ooo, na grype to moje tez nie, bo nie choruja wcale. Tylko my starzy sie szczepimy "juz" od dwoch lat ;). Odpowiedz Link Zgłoś
aneta05 Re: Szczepionki 19.11.08, 18:03 kroke96 napisała: > Jedyna zmiane w rozkladzie szczepien jaka planuje zrobic to opoznic szczepnienia MMR, albo zorietowac sie czy mozna to szczepienie rozlozyc na trzy szczepionki. nie wiem czy mozna rozlozyc na trzy, ale moja Mala ma 15 miesiecy I jeszcze nie byla szczepiona, planuje szczepic za jakies 3 miesiace Odpowiedz Link Zgłoś
moniamm Re: Szczepionki 20.11.08, 07:23 moja coreczka ma 18 miesiecy i jak na razie nie zaszczepilam jej jeszcze na mmr. mowilam pediatrze, ze chce ja zaszczepic na ta kontrowersyjna szczepionke jak mala skonczy 2 lata. niby mozna odwlekac, ale jak ma sie publiczne ubezpieczenie jak ja, to niestety dostaje sie ponaglenia. mamy niedlugo kontrolna wizyte, wiec zobacze czy znowu beda mnie naciskac i czy mozna poszczegolne szczepienia w tej serii rozlozyc w czasie. aneta05 napisała: > kroke96 napisała: > > > Jedyna zmiane w rozkladzie szczepien jaka planuje zrobic to > opoznic szczepnienia MMR, albo zorietowac sie czy mozna to > szczepienie rozlozyc na trzy szczepionki. > > nie wiem czy mozna rozlozyc na trzy, ale moja Mala ma 15 miesiecy I > jeszcze nie byla szczepiona, planuje szczepic za jakies 3 miesiace Odpowiedz Link Zgłoś
netka007 Re: Szczepionki 19.11.08, 20:39 moj syn tez jest szczepiony zgodnie z kalendarzem; na grype tez nie szczepie; jak byl mlodszy to z regoly goraczkowal i byl marudny, teraz jest lepiej; mmr mozna rozbic na trzy - my wlasnie tak robimy. Odpowiedz Link Zgłoś
marta2777 Re: Szczepionki 20.11.08, 00:26 moj syn szczepiony wg zalecen. Zawsze troche opozniam, ale nie celowo, tylko jakos tak pzregapiam termin, ciagle cos wypadalo. a to choroba, a to wyjazd. Nigdy nie rozdzielalam. Syn ma sie lepiej z kazda kolejna szczepionka. Jak byl niemowlakiem to na poczatku mial goraczki. Kolo roku juz bylo OK. Gdybym nie pracowala i maly nie musialby chodzic do daycare, to na pewno sprobowalabym odlozyc szczepienia na pozniejszy wiek. Na grype nie szczepimy. Uwazam, ze i tak tego za duzo. Odpowiedz Link Zgłoś
happiest1 Re: Szczepionki 20.11.08, 01:08 U nas tez zero szczepien. Starszy ma juz 3 lata i na nic jeszcze nie zachorowal. Szczepienia nie sa obowiazkowe, to twoj wybor. Odpowiedz Link Zgłoś
moniamm Re: Szczepionki 20.11.08, 07:25 happiest1 napisała: > U nas tez zero szczepien. Starszy ma juz 3 lata i na nic jeszcze nie zachorowal > . > Szczepienia nie sa obowiazkowe, to twoj wybor. teoretycznie. sprobuj zapisac synka do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
klaudona Re: Szczepionki 20.11.08, 16:44 Lekka goraczka dwa razy. Szczepimy wg kalendarza rozbijajac na maksymalnie 2 jednorazowo. Odpowiedz Link Zgłoś
beatamc Re: Szczepionki 20.11.08, 20:46 moja byla szczepiona do 1 roku zycia. Po mmr mmiala komplikacje. Od tego momentu nie pozwalam na szczepienia. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda_k Re: Szczepionki 21.11.08, 16:03 Wlasnie wyczytalam, ze w Stanach jest coraz wiecej przypadkow odry. Powod? Rodzice nie szczepiacy swoich dzieci. Prawda jest, ze Ci rodzice moga sobie na to pozwolic tylko dlatego, ze znaczna wiekszosc dzieci jest szczepiona. Przed era szczepionek umieralnosc dzieci byla ogromna. Na przyklad na taki krztusiec umieralo rocznie od 5 do 10 tysiecy ludzi. Teraz ta liczba wynosi ponizej 30. Ale krztusiec tez niestety powraca. Wlasnie malutki synek mojej kolezanki mial jego podejrzenie. Na szczescie bledne. Ale lekarz na pogotowiu mowil im, ze coraz wiecej jest przypadkow krztusca u maluszkow, ktore nie otrzymaly jeszcze calej serii szczepionek. Glowna przyczyna jest to, ze szczepionka dziala slabo po latach i choruje sporo starszych dzieci. Dla nich choroba nie jest grozna, ale przeniesiona na niemowle, moze je nawet zabic. Dlatego wrowadzono szczepienia przypominajace dla nastolatkow. Ale pewnie znajda sie rodzice, ktorzy ich odmowia, a potem ich dziecko moze zarazic przypadkowego malucha np. w sklepie. Zreszta wg owego lekarza fakt, ze coraz wiecej ludzi odmawia szczepien tez przyczynia sie do ponownej epidemii krztusca. Jak najbardziej rozumiem rodzicow dzieci ze schorzeniami neurologicznymi, albo takich, ktorych dzieci mialy komplikacje poszczepienne, ze nie chca swoich dzieci szczepic. Te dzieci jak najbardziej maja "prawo" korzystac ze zbiorowej odpornosci, jaka istnieje ze wzgledu na to, ze inni rodzice swoje dzieci szczepia. Ale postawe rodzicow dzieci zdrowych odmawiajacych szczepien uwazam za egoistyczna i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: Szczepionki 21.11.08, 17:37 Odra to jest zwykla choroba wieku dzieciecego, odpowiednio leczona nie grozi komplikacjami jesli dziecko jest zdrowo zywione i nie jest na bakier z higiena. Ja chorowalam na odre jako dziecko i zyje, obylo sie bez komplikacji, jesli moje dziecko zachoruje nie bede z tego robila tragedi Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda_k Re: Szczepionki 21.11.08, 20:53 Zgoda co do odry. Kiedys bardzo duzo dzieci na nia umieralo, dlatego, ze czesto byly niedozywione i nie mialy dobrej opieki lekarskiej. Tak naprawde to masowe szczepienia na nia wiaza sie z tym, ze jest niesamowicie zarazliwa i gdyby nie szczepienia, to w przypadku epidemii zwyczajnie zabrakloby lekarzy i miejsc w szpitalu dla wszystkich chorych z komplikacjami. Ale w przypadku krztusca, bloznicy, tezca, polio, zoltaczki sprawa wyglada zupelnie inaczej. To naprawde grozne choroby i jak dla mnie przerazajace jest, ze sa rodzice, ktorzy bardziej boja sie skutkow ubocznych szczepien, niz ryzyka zachorowania. Powiazanie np. autyzmu ze szczepionkami nigdy nie zostalo naukowo udowodnione (zgoda, pewnosci nie ma), ale smierc i kalectwo dzieci z powodu chorob, ktore zostaly niemal wyeliminowane ze wzgledu na szczepionki, to niepodwazalny fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: Szczepionki 21.11.08, 22:07 jagoda_k napisała: > Ale w przypadku krztusca, bloznicy, tezca, polio, zoltaczki sprawa > wyglada zupelnie inaczej. To naprawde grozne choroby i jak dla mnie > przerazajace jest, ze sa rodzice, ktorzy bardziej boja sie skutkow > ubocznych szczepien, niz ryzyka zachorowania. bo jest wielu rodzicow, ktorzy uwazaja,ze ryzyko powiklan poszczepiennych u dzieci jest o wiele wieksze niz ryzyko zachorowania na wymienione przez Ciebie choroby. Ja do nich naleze > Powiazanie np. autyzmu > ze szczepionkami nigdy nie zostalo naukowo udowodnione powiedz to rodzicom, ktorych radosne, zdrowe, prawidlowo rozwijajace sie dzieci, po szczepieniu z dnia na dzien stracily kontakt ze swiatem. Nie wierze w to,ze wszystkie z tych dzieci mialy predyspozycje do autyzmu. Zreszta liczby mowia same za siebie, przed wprowadzniem szczepien autyzm byl choroba praktycznie nie znana, wraz z wprowadzaniem nowych szczepien rosla tez liczba zachorowan, teraz jedna dziecko na 144 jest chore na autyzm. Zbieg okolicznosci? Watpie Odpowiedz Link Zgłoś
klaudona Re: Szczepionki 21.11.08, 22:46 kobraluca napisała: Zreszta liczby mowia > same za siebie, przed wprowadzniem szczepien autyzm byl choroba praktycznie nie > znana, wraz z wprowadzaniem nowych szczepien rosla tez liczba zachorowan, tera > z jedna dziecko na 144 jest chore na autyzm. Zbieg okolicznosci? Watpie Moze byc i zbieg okolicznosci, bo zwiekszenie ilosci szczepien dla dzieci zbiega sie w czasie z wieksza swiadomosia na temat autyzmu. Niedawno dodano definicje autyzmu do DSM-IV-TR, ktora jest biblia dla schorzen zwiazanych z psychika. Kiedys dzieci autystyczne byly po prostu zle diagnozowane a lzejsze przypadki nie byly diagnozowane wcale a dzieci uwazane byly za dziwne albo niegrzeczne. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda_k Re: Szczepionki 22.11.08, 02:14 kobraluca napisała: > bo jest wielu rodzicow, ktorzy uwazaja,ze ryzyko powiklan poszczepiennych u dzieci jest o wiele wieksze niz ryzyko zachorowania na wymienione przez Ciebie choroby. Ja do nich naleze Prawda jest, ze Ci rodzice moga tak uwazac tylko dlatego, ze inni rodzice swoje dzieci szczepia i narazaja na skutki uboczne. Dlatego pisalam o postawie egoistycznej. Gdyby szczepien nie bylo, grozba, ze Twoje dziecko moze umrzec, bo zachoruje na blonice czy polio bylaby zupelnie realna. Tak dzialo sie kiedys nagminnie. A to, ze Ty teraz masz taki komfort, ze nie musisz sie o to martwic, zawdzieczasz tylko i wylacznie wieloletnim szczepieniom milionow dzieci. > Zreszta liczby mowia same za siebie, przed wprowadzniem szczepien autyzm byl choroba praktycznie nie znana, wraz z wprowadzaniem nowych szczepien rosla tez liczba zachorowan. Tu juz Ci odpowiedziala klaudona. To ze przed wprowadzeniem szczepien autyzm byl choroba nieznana, nie jest rownoznaczne z tym, ze nie istnial. Po prostu nikt go nie nazwal i nie opisal. Te dzieci byly wtedy po prostu "nienormalne" albo w lzejszych przypadkach "dziwne". Wierze, ze rzeczywiscie w tej chwili jest wiecej dzieci cierpiacych na to schorzenie, ale sadze, ze to nie wina szczepionek, tylko toksyn, z jakimi stykamy sie na codzien z kazdej strony. Kiedys ludzie zyli blizej natury. Przeprowadzono mnostwo badan na zwiazek szczepionek z autyzmem i jak dotad nie znaleziono korelacji. Co wiecej, wykazano nawet, ze wsrod dzieci nieszczepionych autyzm wystepuje rownie czesto. Zastanawiajace. Za to sa niezbite dowody na to, ze na choroby, na ktore teraz sie szczepi, umarlo miliony dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
reninka72 Re: Szczepionki 22.11.08, 03:37 > ze Twoje dziecko moze umrzec, bo zachoruje na blonice czy polio > bylaby zupelnie realna. Moze. W Stanach nie odnotowano przypadku polio od poznych lat siedemdziesiatych, jesli sie nie myle. Kraje w ktorych polio jest ciagle aktywne mozna policzyc na palcach. Mozliwosc zakazenia jest czysto teoretyczna w przypadku naszych dzieci. Osobiscie szczepilam Hanka na wiekszosc chorob, w tym takze polio, ale szczepienia byly rozlozone w czasie. Nie szczepie na grype, nie szczepilam na rotawirus i zdaje sie cos jeszcze (juz nie pamietam). MMR na razie nie dostala, nie widze powodu. Ani te choroby jakos szczegolnie grozne mi sie nie wyaja ani Hanka na razie do przedszkola nie chodzi, wiec ma ograniczone mozliwosci zarazenia sie od innych dzieci. Zaszczepimy ale pozniej. Hanka miala miejscowa reakcje po szczepieniu na chickenpox ale przeszlo w ciagu tygodnia. A szczepilam tylko dlatego, ze pediatra wyjasnila, ze pomimo iz chickenpox nie jest grozna choroba, ten sam wirus jest odpowiedzialny za shingles, a to juz zupelnie inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda_k Re: Szczepionki 22.11.08, 05:10 reninka72 napisała: > Moze. W Stanach nie odnotowano przypadku polio od poznych lat siedemdziesiatych, jesli sie nie myle. Kraje w ktorych polio jest ciagle aktywne mozna policzyc na palcach. Mozliwosc zakazenia jest czysto teoretyczna w przypadku naszych dzieci. Zgoda. Ale to wlasnie zasluga masowych szczepien przez lata. Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Szczepionki 24.11.08, 02:58 reninka72 napisała: >W Stanach nie odnotowano przypadku polio od poznych lat siedemdziesiatych > , > jesli sie nie myle. From 1980 through 1999, there were 152 confirmed cases of paralytic polio cases reported. In 2005, an adult traveler came down with polio upon returning from an overseas trip. In that same year, an infant with a faulty immune system and four other children were infected with polio by a polio virus whose origin was never determined. www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2005/10/13/AR2005101301733.html www.iht.com/articles/2005/11/08/news/polio.php Odpowiedz Link Zgłoś
klaudona Re: Szczepionki 22.11.08, 03:58 Do tego co wczesniej napisalam dodam pare faktow. W 1980 roku autysm zostal opisany w DSM po raz pierwszy, a w 1994 roku definicja autyzmu zostala rozszerzona o odmiany nazywane PDD, PDD-NOS, Asperger's Syndrome i Rett's Disorder. 75% przypadkow to dzieci tzw "high-functioning" czyli na pierwszy rzut oka wygladaja na zdrowe. Niektore za bardzo inteligentne ale "niezdarne" spolecznie. Wiekszosc z tych dzieci 20 lat temu nie uwazane bylyby za chore. W 96 roku 1 na 63 dzieci bylo diagnozowane jako niedorozwiniete a w 2000 roku 1 na 83. Dlaczego? Bo teraz wiele z tych dzieci jest diagnozowanych jako autystyczne. No i na koniec, obecnie w niektorych przypadkach mozna postawic diagnoze autyzmu juz u 14 miesiecznych dzieci a lekarze maja wytyczne aby badac dzieci na autyzm podczas okresowego badania 2-latkow. Jeszcze do niedawna autyzm byl diagnozowany dopiero w wieku szkolnym w wieku 5-6 lat. Ilosc dzieci z autyzmem musiala sie wiec automatycznie zwiekszyc wlasnie o ta grupe najmlodszych, ktore wczesniej nie mialy zadnej diagnozy. Aby nie bylo niejasnosci, sama mam mieszane uczucia jesli chodzi o szczepionki (ale nie ze wzgledu na autyzm), ale uznalam, ze wiecej argumentow jest za niz przeciw i mojego synka, jak juz pisalam wczesniej, szczepie wg kaledarza mimo, ze ma podejzenie autyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda_k Re: Szczepionki 22.11.08, 05:23 klaudona napisała: > Aby nie bylo niejasnosci, sama mam mieszane uczucia jesli chodzi o szczepionki(ale nie ze wzgledu na autyzm), ale uznalam, ze wiecej argumentow jest za niz przeciw Mam takie samo zdanie. Tez nie podchodze do szczepien zupelnie bezkrytycznie. Swego czasu sporo na ten temat czytalam, szukalam informacji i doszlam do takich wnioskow, jak Twoje. Chociaz miedzy innymi ze wzgledu na te watpliwosci nie szczepie na grype. Poza tym moja starsza corka jako roczniak byla szczepiona tylko na odre, dopiero przed pojsciem do szkoly dostala MMR. Syn dostal MMR w terminie, ale on mial na codzien kontakt z innymi dziecmi. Wolalabym ich nie szczepic i korzystac ze zbiorowej odpornosci, ale zwyczajnie uwazam, ze to nie fair. Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: Szczepionki 23.11.08, 17:44 jagoda_k napisała: > Gdyby szczepien nie bylo, grozba, > ze Twoje dziecko moze umrzec, bo zachoruje na blonice czy polio > bylaby zupelnie realna. Tak dzialo sie kiedys nagminnie. A to, ze Ty > teraz masz taki komfort, ze nie musisz sie o to martwic, > zawdzieczasz tylko i wylacznie wieloletnim szczepieniom milionow > dzieci. i to jest wlasnie stek bzdur za przyklad moze sluzyc blonica,wmawia sie nam ze liczba zachorowan spadla odkad wprowadzono szczepienia,ale dlaczego nikt nam nie mowi,ze znaczacy spadek zaczal sie juz na poczatku XX wieku, mimo ze szczepien na blonice jeszcze wtedy nie bylo Podobnie stalo sie z epidemia plonicy, wirus ten obecnie jest praktycznie nie spotykany i stalo sie tak mimo ze nie wprowadzono szczepien przeciw plonicy. Gdyby wprowadzono te szczepienia do tej pory by nam wmawiano,ze to wlasnie dzieki nim nie chorujemy na plonice Nie szczepie, bo uwazam ze to nie szczepieniom zawdzieczamy to,ze skonczyly sie epidemie smiertelnych chorob. Zawdzieczamy to lepszej higienie, zdrowszemu odzywianiu i niezbadanym silom natury, ktora jeszcze na pewno ma dla nas niejedna niepodzianke w zanadrzu Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda_k Re: Szczepionki 23.11.08, 19:53 kobraluca napisała: > i to jest wlasnie stek bzdur Przykro mi, ale cisnie mi sie na usta, zeby odpowiedziec dokladnie to samo na Twoj post :P Ciekawa teoria spiskowa. Wytlumacz mi w jakim celu codziennie miliony lekarzy oferowaloby swoim pacjentom cos, co kompletnie nie dziala, ale za to wiadomo, ze moze szkodzic. Bo tego nikt nie neguje, szczepionki maja skutki uboczne. Czemu specjalisci od zdrowia narazaliby na nie spoleczenstwo, jesli nie mialoby to zadnych pozytywnych efektow. Mam taka jedna znajoma, co to utrzymuje, ze ludzie choruja na raka, bo "ci na gorze" specjalnie wszczepiaja go w jedzenie. To podobny sposob myslenia. > za przyklad moze sluzyc blonica,wmawia sie nam ze liczba zachorowan spadla odkad wprowadzono szczepienia,ale dlaczego nikt nam nie mowi,ze znaczacy spadek zaczal sie juz na poczatku XX wieku, mimo ze szczepien na blonice jeszcze wtedy nie bylo Nic mi nie wiadomo o znaczacym spadku zachorowan na poczatku XX wieku. Byl za to, owszem, znaczacy spadek UMIERALNOSCI (nie zachorowan) po wynalezieniu antytoksyny blonicy i wprowadzeniu jej do leczenia w 1890 roku. To miedzy innymi zasluga niemieckiego bakteriologa, Behringa. Dostal nawet za to nagrode Nobla. Ten sam czlowiek byl tez tworca pierwszej szczepionki na blonice w 1913 roku. Po co by nad nia pracowal przez tyle lat, jesli zachorowalnosc i tak by znaczaco spadala. Co wiecej, nawet 10 lat pozniej Gaston Ramon wynalazl kolejna szczepionke na blonice, bardziej efektywna. Po co pracowac tyle czasu nad czyms, na co nie ma zapotrzebowania? Pewnie nudzilo sie chlopakom ;) Jeszcze slowko co do skutecznosci szczepionki. W Angli wprowadzono ja we wczesnych latach 40. Rocznie umieralo tam wtedy na blonice ponad 1800 ludzi (zauwaz, ze to byla juz ta znacznie zmniejszona umieralnosc, po zastosowaniu w leczeniu antytoksyny - nie dziwne, ze zapotrzebowanie na szczepionke wciaz istnialo). W roku 1969 ta umieralnosc wynosila ZERO. Szczepionka na blonice to jedna z najbardziej skutecznych szczepionek w historii medycyny. > Podobnie stalo sie z epidemia plonicy, wirus ten obecnie jest praktycznie nie spotykany i stalo sie tak mimo ze nie wprowadzono szczepien przeciw plonicy. Zartujesz chyba? Po pierwsze plonicy nie wywoluje wirus, tylko bakteria - paciorkowiec grupy A, ten sam, ktory wywoluje angine. Po drugie, i najwazniejsze, plonica istnieje i ma sie dobrze. Nie znam statystyk amerykanskich, ale w Polsce rocznie choruje na nia ponad 50 000 ludzi. Nie mow, ze nigdy nie slyszalas o kims chorym na szkarlatyne? Bo plonica, to inna nazwa tej choroby. Nawet moj rodzony syn mial szkarlatyne kilka lat temu. Na szczescie przebiegla lagodnie i bez komplikacji. Kiedys rzeczywiscie umieralo na nia tysiace dzieci rocznie, przecietnie jedna czwarta chorych. Teraz rzadko kto umiera na szkarlatyne, bo mamy lepsza opieke medyczna i antybiotyki. Ale to nie znaczy, ze ta choroba nie istnieje. Znowu mylisz umieralnosc z zachorowaniami. Wydaje mi sie, ze to wlasnie na takim wybiorczym traktowaniu faktow opiera sie wiekszosc mitow zwiazanych ze szczepieniami. Nie mam watpliwosci, ze czytalas na ten temat duzo, ale mam nieodparte wrazenie, ze ograniczylas sie do tekstow organizacji opozujacych szczepienia, a nie siegnelas do publikacji medycznych. Moze warto poznac lepiej zdanie drugiej strony? Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: Szczepionki 01.12.08, 04:45 jagoda, masz racje, pomylilam sie, plonica to nie wirus, dziekuje za zwrocenie uwagi :) Co do jednego sie mylisz, nie mysle,ze lekarze szczepia po to by specjalnie nam szkodzic,az taka nawiedzona nie jestem ;) Wiekszosc z nich na pewno w szczepienia wierzy i to slepo, nie zglebiajac zbytnio tego co mowi/pisze druga strona, jak to ladnie okreslilas i to jest wlasnie ta wybiorczosc, o ktora mnie oskarzasz. Zdanie zwolennikow szczepien znam, wiem tez o ukrywaniu faktow lub takim ich naginaniu by nie daj Boze ludzie nie zaczeli zadawac za duzo pytan. Na szczescie jest coraz wiecej ludzi takich jak Ty i ja - pytajacych, szukajacych odpowiedzi na wlasna reke i swiadomie podejmujacych decyzje. Nie zgodze sie na to, by szprycowano moje dziecko czyms co moze wywolac u niego autyzm, epilepsje, paraliz a nawet smierc, jesli chcesz mozesz nazwac taka postawe egoizmem, ja nazywam ja troska o dobro i zdrowie mojego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda_k Re: Szczepionki 02.12.08, 16:19 kobraluca napisała: > jagoda, masz racje, pomylilam sie, plonica to nie wirus To, ze to bakteria, to w sumie szczegol, wazniejsze, ze nadal aktywna :P > nie mysle,ze lekarze szczepia po to by szkodzic, az taka nawiedzona nie jestem ;) Uff ;) No ale nie dziw sie mi, ze tak pomyslalam, skoro napisalas, ze szczepionka na blonice to wciskana nam od lat bzdura. A ze znam ludzi weszacych wszedzie spiski, to i taki wniosek mi sie nasunal :) > i to jest wlasnie ta wybiorczosc, o ktora mnie oskarzasz Gwoli scislosci, nie oskarzalam o wybiorczosc Ciebie, tylko organizacje opozujace szczepienia i wypuszczajace w swiat okrojone informacje. > Na szczescie jest coraz wiecej ludzi takich jak Ty i ja - pytajacych, szukajacych odpowiedzi na wlasna reke i swiadomie podejmujacych decyzje. Nie sposob sie z tym nie zgodzic :) > Nie zgodze sie na to, by szprycowano moje dziecko czyms co moze wywolac u niego autyzm, epilepsje, paraliz a nawet smierc, jesli chcesz mozesz nazwac taka postawe egoizmem, ja nazywam ja troska o dobro i zdrowie mojego dziecka. A ja troska o dobro i zdrowie moich dzieci nazywam zapewnienie im, poprzez szczepienia, ochrony przed chorobami mogacymi wywolac uszkodzenie mozgu, kalectwo, a nawet smierc. Wlasciwie to dobrze, ze mamy wybor i prawo do wlasnego zdania :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdziol18 Re: Szczepionki 21.11.08, 21:52 Polecam ksiazke Dr Sears the vaccine book, swietne zrodlo informacji, najfajniejsze jest to ze on nie fanatyczny, nie przekonuje do szczepienia czy nieszczepienia. A! My nie szczepimy.. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
edytais Re: Szczepionki 22.11.08, 21:02 My nie szczepimy. Dzieci chodzily do przedszkola i przez jakis czas do szkoly bez problemu. W kazdym stanie mozna ten obowiazek szczepienia ominac, ale wymagania sa inne. W jednym exemption jest wydawane przez Health Dept w innych wystarczy wypelnic drug w szkole i to wystarczy. Zmusic nikt do szczepienia nie moze bo jest to niekonstytucyjne. Jesli bylyby skutki uboczne z powodu szczepionki, byloby to karalne wiezieniem jako "assault with deadly weapon". Dlatego szczepienie jest nieobowiazkowe, ale ominiecie szczepienia moze byc skomplikowane po to, zeby zniechecic do zwolnien. Odpowiedz Link Zgłoś
ciacho_78 Re: Szczepionki 01.12.08, 13:02 przepraszam, ze sie wtrace do waszej dyskusji, przecytalam w tym watku, ze w Stanach jest mozliwosc zaszepienia na odre swinke rozyczke pojedynczo. W Polsce od dawna szczepionki przeciw tym chorobom sa poliwalentne (3 jednoczesnie) jesli ktos rzeczywiscie mowil prawde i u Was sa one dostepne jako monowalentne (pojedynczo) to chetnie sie czegos dowiem od Was jaka jest nazwa handlowa szczepionki i czy mozna tak szczepic we wszystkich stanach? Ja mam chore bardzo alergiczne dzieci i mam odroczone szczepienia, bo ta potrojna to straszna dawka trzech bardzo ciezkich chorob i jest podejrzenie, ze bardziej zaszkodzi niz pomoze, dlatego nie szczepimy na razie. Chcialabym zaszczepic, ale wlasnie pojedynczo. Bede brdzo wdzieczna za informacje na ten temat. dziekuje. aga Odpowiedz Link Zgłoś