Dodaj do ulubionych

mama - kibic...

IP: *.* 01.06.02, 21:52
No i doczekałam się :bounce:!!!Piłka w grze, ja wpatrzona w telewizor a Gaba zdziwiona i przestraszona po kolejnym gromkim "Gooooooolllllll" ;). No tak. Tylko na razie długi weekend. Nie ma pracy, jesteśmy oboje z mężem w domu, więc sprytnie dzielimy się obowiązkami. Ale jak to będzie od poniedziałku? Jako nauczyciel na szczęście we wtorek o 13 będę już po pracy i pewnie połaczę się telepatycznie z mężem i razem pokibicujemy naszym. Ale chętnie też pospacerowałabym z Gabą... Czy inne mamy też tak mają ;)? Jak Wy planujecie podzielić czas między MŚ i obowiązki domowe?"Polska gola!" ;) Magda :hello:
Obserwuj wątek
    • Gość: Siunia Re: mama - kibic... IP: *.* 01.06.02, 23:18
      Polska Gola! :)Ale ja tego nie czuje ;)- SiuniaPs. mimo to, fajnie, że masz pasje :)
      • Gość: BDziubek Re: mama - kibic... IP: *.* 04.06.02, 17:58
        A mi zal jest mojego dziecka. Czasami tak sie zapatrzymy z mezem na mecz, ze zapominamy o Mikolaju, a on biedny siedzi w foteliku, usmiecha sie i nic z tego nie rozumie. Sam tez chcialby popatrzec, ale wstretne zgredy albo go odwracaja tylem do telewizora, albo oddzielaja dziecko od ekranu recznikami i kocami zawieszonymi na krzesle.Nie wiem, jak pogodzic Mundial z opieka nad dzieckiem. Na szczescie za cztery lata Mikolaj bedzie duzy i spokojnie bedzie mogl z nami ogladac mecze.Polska gola, Polska gola!!Beata
    • Gość: Jana Re: mama - kibic... IP: *.* 05.06.02, 09:42
      1 czerwca, sobota 7:00 ranoMisia jak zwykle budzi sie rześka i wyspana, automatycznie przynoszę ją do naszego łóżka, żeby się z nią potarmosić i dospać jeszcze chociaż 15 min. i ... cóż widzę, mój małżonek nie śpi!!! wyciąga do małej ręce!!! po czym bez słowa (do mnie, do Misi cały czas świergocze) zabiera Misię z pokoju gdzie z oddali słyszę zanikające ich radosne śmiechy. A ja zapadam w sen ...2 czerwca, niedziela 7:00 ranoTo samo!!! Ja jestem w szoku, co nie przeszkadza mi zasnąć, a mój organizm wariuje od nadmiaru snu!!! Spałam do 11:30!!!3 czerwcaWydało się, oglądali razem z Misią mecze, które podobno zaczynały się już o 7:30. I jak tu nie lubić MŚ w piłce nożnej :-)4 czerwca, wtorek 7:00 ranoMałżonek wziął urlop i zaprosił na oglądanie meczu wszystkich męskich członków rodziny. Zajmował się Misią do 11tej, planowali razem oglądać mecz z udziałem Polski, ale Misia nie wytrzymała i ... padła tuz przed meczem. Całe szczęście, że Polska nie strzeliła żadnego gola, byłby taki ryk, że na pewno obudziliby Misię.5 czerwcaMuszę sie zainteresować rozkładem meczów, szczególnie w sobote i niedzielę, no i te z udziałem Polski (małżonek już zapowiedział że bierze urlop). Ale sie nareszcie wyśpię!!!Tylko szkoda, że te mistrzostwa nie trwają chociaż pół roku ... Zagorzała kibicka - kibicująca wszystkim reprezentacjom, a najbardziej tym grającym w sobote i niedzielę o 7:30 rano
      • Gość: Adzia Re: mama - kibic... IP: *.* 05.06.02, 09:58
        Jana - ale fajne! :-) To się nadaje do szerszej publikacji, no przysięgam :-)Słuchaj, a czy o szóstej rano jakieś mecze nadają? Moja Domi właśnie o tej porze zaczyna dzienną aktywność.
        • Gość: Jana Re: mama - kibic... IP: *.* 05.06.02, 10:09
          Hmmmmm, Adzia, no nie wiem, muszę najpierw zainwestować w "To i Owo", ale patrząc na zachowanie małżonka to chyba nie. A Misia zrobiła mamusi prezent na dzień dziecka i już nie budzi sie o 5:00 (albo i wcześniej) tylko o 7:00 (a raz nawet o 8ej)!!! Mam tylko taką nadzieję, że to już na stałe a nie na czas MŚ.Pozdrawiam serdecznieJana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka