Kochane mamy umieszczam ten post na tym forum bo juz nic innego nie moge wymyslic i zaczynam wpadac w czarna rozpacz

Mam termin porodu na koniec pazdziernika, a moj maz nadal nie moze znalezc pracy. ZADNEJ pracy. Do tej pory prowadzilam wlasna dzialalnosc (nauczanie, tlumaczenia), ale boje sie ze za chwile zostaniemy zupelnie bez srodkow do zycia.Dlatego chcialabym sie tu troche zareklamowac, bo nie chce siedziec bezczynnie i czekac az nie zostanie nam juz ani zlotowkaPODEJME SIE KAZDEGO TLUMACZENIA Z JEZYKA ANGIELSKIEGOmam staly dostep do internetu z domu, dlatego przyjme kazdy tekst wyslany mailem, lub faxem.Prosze o kantakt na privanna