Ehh jest mi głupio bo wlasnie odkryłam zagrzebaną w poscieli mikołajową
niespodzianke od męza w postaci uroczej bielizny ( wsunoł ją zanim poszedl
na noc do pracy) a ja nic dla niego nie mam , zawsze robimy sobie prezenty
otwarcie tzn mowimy co chcemy i kupujemy ze wspolnego budzetu tak tez miało
byc z mikołajem ,czuje sie beznadziejnie bo ja tez chyba powinnam pomyslec o
spontanicznym drobiazgu w dowod miłosci i dbalosci o zwiazek