Dodaj do ulubionych

Czy boicie się?

08.12.06, 19:50
Napiszę, bo już nie wiem co robić sad.Moje "boje się" przerasta mnie
codziennie a od chwili gdy zapada zmrok czuję się jak strzępek człowieka.
Światła muszą się świecić w każdym otwartym poeniszczeniu, jak jest ciemno to
muszą być zamkniete drzwi ale później ja boję się tam wejść . Koórka zawsze
koło mnie, każdy szmer , szelest powoduje gęsią skórkę. Zasypiam i chowam się
cała pod kołdrę, nawet głowę, zamykam oczy i jak najszybciej zasypiam dlatego
do łóżka idę koło 1-2 w nocy a czasami poźniej kiedy już zasypiam na siedząco.
Moja wyobraźnia pracuje i tworzy koszmarne wizje, przypominam sobie wszystkie
straszne filmy i historie jakie znam i nawet jak bardzo staram się myśleć o
czymś innym to nie mogę. Dzień jest ok ale od zmroku koszmar a przeciez mam w
domu 5 latka, muszę czasami do niego zaglądnąć w nocy.....świecę każdą lampe
po drodze
Nie oglądam horrorów, thrillerów też nie a strach jest i nie wiem co z nim
zrobić. Może komus to wyda się głupie ale wieczory piątkowe kiedy Kuba jest z
dziadkami a ja sama w domu są dla mnie bardzo męczące. O 8 rano w sobotę
muszę być na uczelni, myśleć logicznie a tymczasem jestem padnięta i śpiąca
bo za mało śpię i nie śpię spokojnie.
dziewczyny, czy Wy też tak macie? Jak sobie poradzic z takim strachem? Cieszę
się,że za 2 tyg przyjedzie moja mama i chociaż przez jakis czas będę się
czuła lepiej wiedząc ,że ktoś jeszcze jest ze mną w domu.

Iza
Obserwuj wątek
    • ik_ecc Re: Czy boicie się? 08.12.06, 19:55
      napisalam Ci na priva
    • michalina78 Re: Czy boicie się? 08.12.06, 21:03
      to jest fobia, którą ja tez niestety mam. Bardzo mi to utrudnia zycie, na
      szczęscie mam męża i kiedy on jest w domu jest ok, ale najczesciej spokojnie
      spię kiedy zasypiam szybciej od niego, kiedy on zasnie a ja nie, noc dla mnie
      to męką. Drzwi zamknęłabym na 70 zamków zeby miec pewnosć na 1000% ze ich nikt
      nie otworzy. Jak mąż wyjezdza na kilka dni swiatła swiecą się cała noc
      wszędzie, zebym mogła swobodnie chodzic po mieskzaniu i do tego gra telewizor,
      nie potrafiłabym inaczej zasnąć,nie wazne co gra w telewizji, byleby grało, bo
      cisza mnie dobija. Też mam dziecko do tego roczne, które budzi się jeszcze
      kilka razy w nocy.
      Wiem ze fobie trzeba po prostu leczyć, bo trudno bez pomocy specjalisty z tego
      wyjsc, ale u mnie podjecie leczenia jest problemem, bo boję się ze kiedy fobia
      zostałaby wyleczona, nie będę już taka ostrozna, pamietająca o wszytskim kiedy
      tylko zrobi się szaro i wtedy moze coś się stac, ze nie będę czujna na ulicy,
      ze nie będę obserwować ludzi, ze nie bede 100 razy sprawdzac drzwi i okien czy
      zamknięte i ktoś nie wejdzie, ze bede sobie zyć beztrosko, jak wielu ludzi. Nie
      potrafię się podjąć leczenia. teraz jest mi łatwiej bo jest mąż, ale
      dwadziescia kilka lat spowodowało ze nabawiałam się powaznej nerwicy.
      Udaj się do specjality, nie wiem czy tego typu sprawy należa do psychologa czy
      psychiatry, ale nie lekcewaz tego, nerwica ktorej się nabawiłam z powodu
      róznego rodzaju lęków ( bo u mnie do leku w ciemnoci dochodzi klaustrofobia)
      spowodowała powazne schorzenia zołądka ,płuc, jajników.
      pozdrawiam
    • agatha_mama Re: Czy boicie się? 08.12.06, 22:33
      Ja też się ostatnio często boję, męża ciągle nie ma, a ja sama z 3 dzieci.
      Ostatnio umarli moi najbliźsi i mam naprawdę lęki.......sama w zasadzie nie
      wiem jak ten strach okreslić, ale światełko w nocy małe zawsze mam zapalone.
      • agatelek2 Re: Czy boicie się? 08.12.06, 23:31
        moja kolezanka tez tak ma,jak meza nie ma w domu to wszystkie swiatla w
        mieszkaniu zapalone.nie jestes sama!pozdrawiam.
        • katarynka40 Re: Czy boicie się? 09.12.06, 11:26
          masz fobie..moze powinnas odwiedzic jakiegos specjaliste? ale nie wiem czy to
          pomoze. Znam tez taka panikare.. Wspolczuje CI bo jak tylko zostajesz sama w
          domu to pewnie tworzyz wizje i sama nakrecasz sie od srodka. To musi tkwic w
          psychice, ale mysle ze tutaj pomocy nie znajdziesztongue_out
    • koralik12 Re: Czy boicie się? 09.12.06, 11:30
      Ja sie zawsze tak bałam w rodzinnym domu. Tam jest strych, piwnice, różne
      zakamarki... Po zgaszeniu światła i położeniu sie do łóżka bałam się nawet
      wystawic nos spod kołdry. Jak pojechałam na studia to mieszkałam w akademiku i
      strach przeszedł, pokój akademicki wydawał mi się bardzo bezpieczny i przytulny.
      Teraz też nie boję się nigdy w swoim mieszkaniu. Jest dla mnie bezpieczne. Ale
      jak czasem nocuje u mamy to nadal czuje lekki strach przed pójściem do ciemnej
      piwnicy. Moja siostra ma tak samo: mieszkała w różnych domach i nigdzie sie nie
      bała a w domu rodzinnym zawsze coś "straszy" smile Właśnie niedawno rozmawiałyśmy
      na ten temat big_grin
    • mariola233 Re: Czy boicie się? 09.12.06, 12:30
      ja tez tak mam jak siedze w pokoju przy kompie to w drugim pokoju musi byc
      wlaczony telewizor i musze go slyszec i caly czas sprawdzam jak cos zaszelesci
      a w nocy jak bym byla sama wszystkie swiatla pozapalane by byly
    • iljana Re: Czy boicie się? 09.12.06, 16:49
      Współczuję. Takie fobie dopadają mnie jedynie po filmach z zombie sad
    • figrut Re: Czy boicie się? 09.12.06, 17:16
      Dla mnie ciemności mogą być egipskie w mieszkaniu, na ulicy czy w lesie. Jako
      dziecko się bałam szczególnie po "duchowych" opowieściach, teraz rusza mnie
      tylko bliskość kostnicy lub cmentarza w nocy [brrrr]. Jako nastolatka
      maszerowałam w środku nocy przez las, 3 kilometry z pociągu do domu przyjaciółki
      zimą i dość późnym wieczorem [bory tucholskie]. Trochę to niepoważne było, bo
      jak by mnie ktoś tam dorwał, to nie było szans na to, żeby ktoś moje wołanie o
      pomoc usłyszał. Cały czas głupio ryzykuję spacerami w środku nocy w nie
      uczęszczanych miejscach, a refleksje "co mogło by się stać" przychodzą parę
      godzin później. Mam za to inne strachy. Panicznie boję się jakiegokolwiek
      unieruchomienia [związania, zamknięcia w małym, ciasnym pomieszczeniu]. Wydaje
      mi się wtedy, że zaraz się uduszę. Jak tak bardzo boizs się ciemności, zamontuj
      w domu kilka kinkietów dających ciepłe, słabe światło i niech się palą całą noc.
      p
      • mamajeans Re: do figrut!!! 09.12.06, 18:52
        figrut napisała: "Cały czas głupio ryzykuję spacerami w środku nocy w nie
        uczęszczanych miejscach, a refleksje "co mogło by się stać" przychodzą parę
        godzin później."
        Naprawdę uwierz mi nie warto tak ryzykować. Ja kilka lat temu żyłam sobie
        bardzo beztrosko, bardzo często wracałam w środku nocy do domu. Cały czas
        czułam sie bardzo bezpiecznie i wydawało mi się, że nic mi się nie może stac
        złego. Otórz wreszcie się doigrałam. Którejś nocy wracając nocnym autobusem do
        domu widziałam, że oprócz mnie jedzie jeszcze tylko jeden facio. Trochę mi się
        zrobiło nieswojo. Wysiadłam na swoim przystanku facio yteż, ale spokojnie
        pomyślałam - bo on poszedł w inną stroę. Po drodze mignął mi tylko wchodząc do
        innego bloku. Spokojnie więc sobie szłam, na dole mam domofon, otwieram drzwi,
        wchodzę do bloku, drzwi same się domykaja i nagle...wyskakuje facio, łapie
        klamkę, ja lecę po schodach na piętro, on za mna. Myślałam, że zdąże otworzyć
        drzwi do mieszkania ale nie zdążyłam facet złapał mnie od tyłu i zaczął dusić
        jakimś grubym sznurem. To naprawdę nie zart!!! Dzieki temu, że jestem dośc
        wysoka i silna udasło mi się troche rozlużnic sznur, zaczelam wrzeszczec, on
        mnie rzucil na schody i zwial. Także udalo mi się to przerzyć, ale przeplacilam
        to skreconym kolanem i urazem do konca zycia. Takze naprawde dziewczyny
        uwazajcie na siebie bo takich zwyrodnialcow jest na ulicach naprawde duzo. Nie
        pisze tego po to zeby kogos straszyc. Czasem tylko mozna uniknąc takich
        sytuacji.
    • maadzik3 Re: Czy boicie się? 09.12.06, 18:51
      Taki patologiczny strach mozna zwalczac, sa pewne treningi psychologiczne - moze
      sprobuj bo latwiej sie zyje. Odpowiadajac na Twoje pytanie - czasem czulam sie
      nieswojo, np. sama w calym 9 mieszkaniowym domu przez 3 dni (tak kiedys
      wyszlosmile)) ale zasadniczo nie boje sie byc sama po ciemku.
      M.
    • maggs1 Re: Czy boicie się? 09.12.06, 19:52
      Ja się boję, może nie do tego stopnia co ty - ale też jestem opanowana przez taką fobię. Np nie mogę oglądac horrorów, bo potem kilka tygodni nie pójdę sama do łazienki, nie wystawię nogi spod kołdry. Mam jeszcze ten problem, że małż chodzi często na nocki do pracy i wtedy jest bardzo nieciekawie. Trzymaj się, współczuję, wiem co to znaczy.
      • aguskin Re: Czy boicie się? 09.12.06, 22:47
        też niestety jestem z tych boidudków, teraz trochę mniej bo chyba już mi mniej
        na życiu zależy, albo wyrosłam ale kiedyś te wizje mnie wykańczały,
        jako dziecko byłam zostawiana w dużym domu sama, brrry piwnica, trzeszczący
        styrych, później bałam się nawet w blokach, teraz się to troche wyciszyło, ale
        do dziś mam lęki i staram się nie kusić losu,
        musisz sama w sobie to zwalczyć bo to wykańcza najgorszy brak snu może się
        poważnie odbić na zdrowiu,
        owocnej walki ze strachem pa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka