Dodaj do ulubionych

Reagować czy nie?

20.12.06, 08:24
Wczoraj wracałam z córką z przedszkola i usłyszałam od niej, że "Pani, która
nalewa picie" uderzyła ją w ramię (tu pokazała gdzie). Jak zaczęłam wypytywać
dowiedziałam się tylko, że córa nie chciała czegoś zrobić, niestety nie
zrozumiałam czego, więc Pani ją uderzyła. Ponieważ byłam świadkiem jak ta
Pani baaardzo doośnym głosem krzyczała na dzieci jestem skłonna uwierzyć
córeczce, tym bardziej, że jak dotąd nie zdarzało jej się zmyślać.
Powiedzcie: reagować? jeśli tak to z kim rozmawiać i w jaki sposób?
Obserwuj wątek
    • agnes123 Re: Reagować czy nie? 20.12.06, 08:30
      Podeszłabym do owej Pani i powiedziała wprost o tym co mówiła
      córcia.Zapytałabym grzecznie czy może wyjaśnić tą sytuacje...
      • pade Re: Reagować czy nie? 20.12.06, 09:02

        Co mam odpowiedzieć jeśli zaprzeczy?
        Pytam Was, bo chciałabym przygotować się na tę rozmowę.
        Brzuch mnie z nerwów boli, a w głowie mętliksad
        Pomóżcie!
        • malila Re: Reagować czy nie? 20.12.06, 09:17
          To zależy, w jaki sposób zaprzeczy. Jeśli się oburzy, że absolutnie nic takiego
          nie miało miejsca i w ogóle jak można, a dziecko na pewno konfabuluje - to
          zaczęłabym podejrzewać, że kobieta ma problemy z przyznawaniem się do winy,
          którą to winę chętnie przerzuca na dzieci. Bez zbędnego wdawania się w
          dyskusję, rozmowę skończyłabym na tym, że jeśli skarga mojego dziecka się
          powtórzy, to ja zgłoszę skargę na piśmie. No i od razu złożyłabym wizytę
          dyrekcji - na razie po to, żeby porozmawiać. IMO powinnaś też porozmawiać z
          innymi rodzicami.
          Jeśli przyzna, że możliwe jest, iż zdarzyła się sytuacja, którą dziecko mogło
          odebrać w taki sposób, ale nie było to uderzenie, czy coś w ten deseń - to jest
          szansa na porozumienie, ale dalsza obserwacja jest wskazana.
        • lola211 Re: Reagować czy nie? 20.12.06, 09:20
          Zaprzeczy na pewno, bo jak inaczej?
          Ale otrzyma sygnal, ze dziecko w razie czego powie rodzicom, wiec jest duza
          szansa , ze to sie nie powtorzy.
          Z drugiej strony pani moze byc niewinna, bo np. niechcacy poszturchnela
          dziecko, a ono odebralo to jako celowe uderzenie.
          • pade Re: Reagować czy nie? 20.12.06, 10:42
            Hmm,aż taka wrażliwa na poszturchiwanie moja córa nie jest...
            Poza tym pytałam ją wieczorem o tę sytuację i powtórzyła dokładnie to samo, że
            Pani ją uderzyła.
            • majan2 Re: Reagować czy nie? 20.12.06, 10:44
              Zdecydowanie reagowac, jezlei zaprzeczy pojsc do dyrekcji!!!
    • marghe_72 Re: Reagować czy nie? 20.12.06, 10:46
      a inne dzieci to widziały? Moze spróbuj od nich zacząc?
      • pade Re: Reagować czy nie? 20.12.06, 10:51
        Podejrzewam, ze niejedno już tak oberwałosad
        Tylko może się nie skarżą, albo rodzice się tym nie przejmują.
        Na pewno poruszę ten temat dzisiaj, tym bardziej, że właśnie dowiedziałam się
        od męża, że rano córa uciekła z sali i bardzo płakała.
        • mamaemmy reagowac!!!!!!!!!!! 20.12.06, 10:57
          qrna jak ja sobie przypomnę co te idiotki wychowawczynie robiły u nas w
          przedszkolu,to mi się nóż w kieszeni otwiera.
          Niech by mi teraz ktos Emke uderzył,wrrr.
          ZAREAGUJ i to ostro-a najlepiej skontaktuj się z innymi rodzicami-niech popytają
          dzieci.
          Skoro Ty nie bijesz dziecka to co-pani w przedszkolu ma to robic???????
          Ale się zdenerwowałam
    • lila1974 Pade 20.12.06, 12:00
      Widze buzię Twojej córeczki przed oczyma i jakoś trudno mi uwierzyć, ż
      eprzejełaby się byle czym. Skoro twierdzi, że Pani ją szturcha, a ty dodatkowo
      wiesz, ze bywa bardzo niemiła dla dzieci, to bez wachania powiedz jej o tym.
      Nie pytaj, tylko pionformuj, że nie podoba Ci się jej zachowanie i jeśli
      jeszcze raz dostrzeżesz jakieś niepokojące sygnały, to nie puścisz tego płazem.
      • pade Re: Pade 20.12.06, 12:20
        Właśnie o to chodzi, Paulisia do histeryczek nie należy.
        Na pewno jakoś zareaguję, tylko nie wiem jak, znając siebie będę musiała
        trzymać nerwy na wodzy, ale i tak wszystko będzie widać na mojej twarzysmile
        Cóż, godzina zero zbliża się wielkimi krokamismile
        • niya Re: Pade 20.12.06, 12:27
          a może ją szturchnęła tylko? czasem nasz ruch nas zawodzi i uderzamy kogos przez
          przypadek prawda? poza tym jaki miałaby powód uderzyc dziecko? że pić nie
          chciała czy co?
          • pade Re: Pade 20.12.06, 12:39
            też tak pomyślałam, ale córa powiedziała Pani mnie zbiła i pokazała gdzie.
            Musiało ją zaboleć, inaczej nie zwierzyła by mi się z tego. Poza tym
            powiedziała, ze Pani ją zbiła bo nie chciała czegoś zrobić, tylko niestety nie
            zrozumiałam czego i tego chcę się dowiedzieć.
            Wiadomo,że nie mówimy tu o laniu, ale jeśli z całej siły chwyciła ją za ramię
            albo klepnęła ją w ramię za karę to moim zdaniem też jest to niedozwolone, tak
            jak bicie.
            Tym bardziej, ze moja córa nie ma problemów z dyscypliną, pomoc nauczyciela
            twierdzi, że jest rewelacyjna, świetnie sobie radzi, jest samodzielna, grzeczna
            i dzieci ją lubią.
            Byłam świadkiem jak "Pani od picia" ryknęła na dziecko tak, ze sama się
            wystraszyłam, bo nie chciało jeść. Innym razem wyrwała dziecku z ręki
            plastelinę bo pobrudzi podłogę. Sądzę, ze mogła zrobić to o czym mówi moja
            córcia.
            • 2006m1 Re: Pade 20.12.06, 13:57
              no i co jak zareagowalas?????
              • pade Re: Pade 20.12.06, 15:46
                Akurat ta Pani stała w drzwiach, nie mogłam jej pominąć więc spytałam czy
                Paulinka była wczoraj grzeczna, powiedziała że tak. A ja na to, a Paulisia
                wczoraj powiedziała, ze ją Pani uderzyła, bo nie chciała czegoś zrobić, na to
                Pani słabym głosem: uderzyła? Pani? niemożliwe i zrobiła się czerwona jak
                burak. Wszystko jasne.
                • aluniaaa Re: Pade 20.12.06, 17:49
                  w takim razie udałabym się teraz do dyrekcji
                • superslaw Re: Pade czemu nie zmienisz przedszkola??? 20.12.06, 17:50
                  Już kiedyś czytałam o doświadczeniach
                  przedszkolnych twojej córeczki , ze była żle
                  trakotowana...ja bym nirbo i ziemie poruszyła
                  dyrekcje, kuratorium....A przede wszystkim
                  przeniosła dziecko!!!Do cholery płacimy podatki
                  wszyscy i utrzymujemy te placówki!!!!
                  • pade Re: Pade czemu nie zmienisz przedszkola??? 20.12.06, 20:04
                    to prawda co piszecie, ale w moim mieście nie można zmienić przedszkola ot tak.
                    Na prywatne mnie nie stać, załatwiam po znajomości miejsce w innym przedszkolu,
                    a na razie..
                    Kilka dni jest dobrze, kupuję do przedszkola drobiazgi, staram się być
                    miła,uczynna, a potem taki numer. Ale co mam zrobić jak nigdzie nie ma miejsc?
                    Z kolei córcia polubiła dzieci, zaczęła się przyzwyczajać.. Naprawdę mam
                    ogromny dylemat.
                    A jeśli chodzi o kuratorium... usłyszałam kiedyś, ze to się mści na dziecku
                    przez dłuugie lata. Jedna Pani drugiej Pani i nawet w szkole krzywo patrzą na
                    dziecko matki donosicielki.
                    Nie myślcie, ze tchórzę, to nie jest tak. Po prostu czekam na stosowny moment.
                    Ta Pani od picia już wie, że ja wiem (skomentowałam to jedynie albo aż
                    spojrzeniem). Z resztą Pań jakoś tam się dogaduję, jedna z nich ma iść na
                    wcześniejszą emeryturę (oby jak najszybciej). Nie mogę palić za sobą mostów,
                    skoro nie mam jeszcze miejsca gdzie indziej. Ale tak czy siak, jeśli posuną się
                    o krok za daleko-polecą głowy!
    • erka235 Re: Reagować czy nie? 20.12.06, 17:56
      do dyrekcji się wybierz
    • mamamonika Re: Reagować czy nie? 20.12.06, 19:14
      Po tym co napisałaś, zrobiłabym taką rozróbę, żeby kapcie pospadały. Ta osoba
      nie powinna pracować z dziećmi!!!!! Albo będzie w stanie opanować nerwy, albo -
      jest dużo ciekawszych zajęć. Koniecznie powinnaś to pociągnąć. Ja bym zaczęła
      od rozmowy z dyrektorką, teraz, na świeżo. I zagroziłabym, że jeśli nie będzie
      reakcji i zmiany zachowania pani od picia, następny krok to będzie PISEMNA
      skarga do kuratorium.
      Podziała, nie martw się. Na pewno na korzyść.
      Bardzo dobrze, że mała nie jest zastraszona i mówi co się dzieje.
    • marghe_72 Re: Reagować czy nie? 20.12.06, 21:48
      Pade, porozmawiaj z innymi rodzicami
      • mamaemmy 25 lat temu "panie"biły 6miesięczne dzieci 21.12.06, 12:15
        a dokładnie syna mojej cioci.Ona przebierała mu pieluszke a tu dwie pręgi na
        pupie-jak myslicie czemu?Pewnie było dziecko niegrzeczne..
        I takie czasy,że ona nie mogła zareagowac bo było jedno przedszkole a ona
        pracowała..
        Jak ja byłam w przedszkolu dzieci nagminnie były bite-zwłaszcza chłopcy na gołą
        pupę-a inne dzieci poniżane i wysmiewane..
        To tylko taka mała dygresja,tak sobie przypomniałam

        Pade,porozmawiaj z innymi rodzicami-zwołaj jakies spotkanie czy coś.W ilości
        siła-im Was więcej będzie,tym lepiej.
        Co do "córki donosicielki"-tym sie nie przejmuj,w końcu to nie było byle
        co,tylko uderzenie dziecka.
        • ledzeppelin3 Re: 25 lat temu "panie"biły 6miesięczne dzieci 21.12.06, 12:23
          To ciągle to samo przedszkole, o którym pisałaś parę tygodni temu?
          • pade Re: 25 lat temu "panie"biły 6miesięczne dzieci 21.12.06, 12:32
            tak,
            "Pani od picia" właziła mi dzisiaj w d..bez mydła...
          • ledzeppelin3 Re: 25 lat temu "panie"biły 6miesięczne dzieci 21.12.06, 12:34
            Przepraszam, doczytałam, że to ta sama placówka.
            No cóż, jak pomyślę, co Twoja córa przeżywa w tym pięknym przedszkolu, to mi
            się nóż w kieszeni otwiera. I dlaczego masz dziecku nie wierzyć? Dziecko Ci się
            skarży, musisz to potraktować poważnie. Ja bym wzięła urlop bezterminowy do
            czasu znalezienia innego przedszkola. Bo zapomnij, że interwencje coś dadzą,
            tamte panie mają widać takie "metody wychowawcze". Cierpienie Twojego dziecka
            to sprawa priorytetowa.
            • pade ledzeppelin3 21.12.06, 12:39
              Masz całkowitą rację, nie wierzę w interwencje. Po moim nawet delikatnym
              upomnieniu córa miałaby przerąbane do końca.
              Sygnalizuję im tylko, że wiem co się wyrabia.
              Nie muszę brać urlopu bo nie pracuję, właśnie zamierzałam zabrać się za
              intensywne poszukiwania, ale widać, będę to musiała odłożyć na późniejsad
              Córa ważniejsza.
              Szkoda tylko, ze rodzina ma mnie przez to za totalnego lenia, a moje gadki o
              tym, ze najważniejsze jest dobre samopoczucie Paulinki za słabą wymówkęsad
              • pade i jeszcze jedno 21.12.06, 12:42
                dziś dowiedziałam się od pomocy nauczyciela (jedynej fajnej Pani w tej grupie),
                ze Paulisia cały czas za nią chodzi, non stop, szuka jej po całym przedszkolu
                jeśli ta gdzieś wyjdzie..
                To chyba o czymś świadczy, nie?
                • ledzeppelin3 Re: i jeszcze jedno 21.12.06, 21:02
                  Serce się kraje, biedna mała. podjęłaś najlepszą decyzję. A rodzinę zlej. To
                  nie oni będą uspokajać córkę, nie oni są za nią odpowiedzialni, nie oni patrzą,
                  jak płacze i mają wpływ na jej rozwój emocjonalny. Każdy najbardziej lubi
                  osądzać i krytykować, powiedz: tak, lubię poobijać gruchy i poskubać nogi
                  pincetką na urlopie, tak już mam- i zlewka.
    • aluc Re: Reagować czy nie? 21.12.06, 12:27
      ja bym zaczęła od rozmowy z dyrektorem/kierownikiem czy kto tam jest na górze
      dopiero potem z rodzicami
      w sumie nie miałoby dla mnie znaczenia, czy to było jednorazowe i tylko w
      stosunku do mojego dziecka, czy powszechne
      bicie dzieci jest dla mnie absolutnie niedopuszczalne
      • superslaw RPade 21.12.06, 21:07
        Weż tą swoja śliczną córeczkę z tego
        przedszkola.....
        • pade Re: RPade 21.12.06, 23:03
          dziękujęsmile
          bardzo...
          • katse Re: RPade 22.12.06, 09:09
            moje dziecko wczoraj mi opowiedziało, że pani daje klapsy jednego chłopcu i że
            ten chłopiec za karę klęczy w kącie. Nie zmyśliła - nigdy w domu nikt nawet nie
            powiedział o klęczeniu.
            Faktem jest, że chłopak jest bardzo nie grzeczyny i że prawdopodobnie jego mama
            zgadza się na takie kary, bo sama go bije i może i każe klęczeć

            Ale kurde, ja nie chcę żeby moja córka na coś takiego nawet patrzyłasad I żal mi
            tego chłopaka.

            K

            K
    • gwladys podejść i puknąć panią w ramię! 22.12.06, 11:42
      od tego zaczęłabym rozmowę!
    • kaga-1 Re: Reagować czy nie? 22.12.06, 15:03
      Kiedyś pani w przedszkolu bardzo mi podpadła. W ogóle ta kobieta to nieciekawy
      typ, zachowuje się jakby była tam za karę. Niestety nie ma drugiej grupy 3-
      latków ani innego przedszkola w pobliżu, gdzie mogłabym przenieść małą.
      Wracając, Bardzo mnie ta kobieta zdenerwowała, aż mi krew buzowała (nie była to
      kara fizyczna wymierzona mojemu dziecku, bardziej psychiczna). Nie niej jednak,
      mimo że mała tego nie zrozumiała, ja się wściekłam. zapewne bym ją udusiła,
      jednak moja mama prosiła mnie żebym spokojnie porozmawiała, prosząc! aby w
      przyszłości podobna rzecz nie miała miejsca. Argumentowała to tym, że ja dam
      ujście swojej złości, zrobię awanturę, a to się potem odbije na mojej małej.
      Jak trochę odparowałam to pojechałam do przedszkola i naprawdę spokojnie
      porozmawiałam z Panią i Dyrektorką. Efekt był taki że to one na mnie 'wsiadły',
      co oczywiście podminowało mnie i i tak skończyło się ostrą dyskusją.
      Moja mała dalej chodziła do przedszkola (w sumie to i tak więcej jest w domu
      gdyż ciągle choruje), ale po pewnym czasie każde wyjście rano kończyło się
      histerią. Mała zasłaniała oczka i szła do samochodu na oślep. Na moje pytania
      co robi odpowiadała że nie chce żeby Pani na nią patrzyła. Milion razy
      wypytywałam jak jej jest przedszkolu, zawsze odpowiada że dobrze (trudno
      czasem coś wyciągnąć z trzylatka). Teraz to sama nie wiem czy słusznie
      postąpiłam, w końcu naprawdę nie wiem jak moje dziecko jest teraz traktowane.
      Pracuję, mała musi chodzić do przedszkola, ale przecież najważniejsze jest dla
      mnie dobro dziecka. Jeśli zajdzie taka potrzeba to ją wypiszę, choćby miała
      chodzić ze mną do pracy.
      Prawdę mówiąc nie wiem jak postąpiłabym następnym razem, czy zbagatelizowałabym
      zachowanie opiekunki mając na względzie dobro dziecka czy może udałabym się do
      kuratorium. Fakt faktem , moje dziecko od tamtego czasu nie chce chodzić do
      przedszkola.
      • katse Re: Reagować czy nie? 22.12.06, 15:27
        a ja dzisiaj podpytywałam jak panie sobie radzą z chłopcem, że D. mówiła coś o
        stawianiu do kąta, usłyszałam, że nikt do kąta dzieci nie stawia...

        no cóż...

        K
        • pade Re: Reagować czy nie? 22.12.06, 20:11
          właśnie o to chodzi, nikt się nie przyzna jak się za rękę nie złapie.
          najgorzej są traktowane właśnie takie maluchy, które to nie bardzo potrafią
          opisać sytuację, nie skarżą się bo niewiele mówią, czasami zmyślają i panie
          mają pole do popisu, a raczej wyładowania własnych frustracji.
          zauważcie, ze w szkole nauczyciel nie może nawet głosu na dziecko podnieść, a o
          karach zapomnijmy. ale te dzieci są starsze, poskarżą się rodzicom, rodzic
          poleci do dyrekcji...
          szkoda, ze w przedszkolach nie można tego ukrócić.
          • martap10 Re: Reagować czy nie? 27.12.06, 21:56
            Przypadkiem trafiłam tu, a kiedyś wcześniej czytałam już, co pisałaś o
            przedszkolu, do którego chodzi Twoja słodka córeczka. Ja podchodzę do
            wszystkiego zbyt emocjonalnie może, ale rozważyłabym inne przedszkole, chyba że
            Paulisia dobrze się już tam czuje (poza oczywiście dennym incydentem z "panią
            od picia" (a może "bicia"). Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka