Dodaj do ulubionych

straciłam panowanie nad sobą

20.12.06, 11:44
straciłam panowanie nad sobą. mały cały czas marudzi tylko ręce i ręce. w
nocy tez co godzinę, co pół do piersi. jestem sama- mąż przyjeżdża tylko na
weekendy, a do tego wczoraj mnie chwyciło zapalenie piersi....próbowałam
wszystkiego a mały beczy i marudzi - mysle może chory ale raczej nic mu nie
jest w koncu zostawiłam go w łóżeczku placzacego żeby sie uspokoić bo mnie
zlośc roznosiła a ten jeczcze więcej placze...więc przy przewijaniu zaczęłam
na niego strasznie krzyczec i nim potrząsać. boże drogi co ja zrobiłam,
dlaczego nie potrafiłam nad soba zapanować? teraz zasnął; a ja siedzę i
ryczę; nie mam siły
Obserwuj wątek
    • mamciakam Re: straciłam panowanie nad sobą 20.12.06, 11:52
      a teraz szybko skasuj ten swój post bo zrobią z ciebie co niektóre mamy wyrodną
      matke i policje nasla. kazdemu czsem nerwy puszczaja tylko trzeba umiec się
      kontrolowac by nie przesadzic...i zapamietac na przyszłosc ze tak sie nie robi
      pozdawiam i zycze spokojnych swia (ja tez nerwowa bardzo jestem to
      normalka_perawie jesli jest sie samą w domu z dziecmi -ja mam troje)
      • karinka21 Re: straciłam panowanie nad sobą 20.12.06, 11:59
        czarnika jeśli jeszcze raz Ci się to zdarzy, wyjdź z pokoiku w którym jest
        dzieciątko, choćby darło się w niebogłosy, samo sobie nic nie zrobi i poczekaj
        kilka minut. Każdy ma prawo stracić cierpliwość, ja też ją nieraz straciłam,
        tylko proszę, dziecko nie jest winne złego samopoczucia lub choroby, tak jak i
        Ty. Może spróbuj je z kimś zostawić choćby raz w tygodniu na kilka godzinek i
        się wyluzuj, wyjdź do koleżanki. A jeśli to naprawdę jakaś Twoja depresja to
        zajdź do psychologa, to nie wstyd i życzę Ci dobrych i wesołych Świąt, oby
        Twoje dzieciątko się uspokoiło, i żebyś umiała zapanować nad sobą, zawsze jest
        jakieś wyjście inne, niż przemoc wobec dziecka, chociaż każda z nas ma czasem z
        tym problem, aby nie wlać klapsa lub nie naryczeć na dziecko.
    • madziaaaa czy czarnika ma coś wspólnego z arnikąarniką??? 20.12.06, 12:03
      Beznadzieja
    • magda762 Re: straciłam panowanie nad sobą 20.12.06, 12:05
      Weź się za sprzątanie, może wyszoruj podłogę - to Ci przejdzie.
      Przestań płakać, weź się w garść, zapomnij już co było. Rozpamiętywanie tego
      nie ma sensu.
      Acha, nie opowiadaj o tym incydencie zbyt szeroko. Na Twoim miejscu nie
      mówiłabym mężowi o tym, on i tak Cię nie zrozumie.
      Pozdrawiam Magda







    • limonka_3 Re: straciłam panowanie nad sobą 20.12.06, 12:12
      Zdarza się, niestety.

      Ja kiedyś dałam mojemu dziecku w twarz sad miał 2 latka - za to że mnie kopnął
      przy przebieraniu, drugi raz gdy byłam zła na męża i straciłam cierpliwość -
      oberwało się małemu. To było 4 lata temu a ja ciągle to pamiętam i wiem że się
      to nie powtórzy. Jego młodszy brat wiele razy mnie kopnął przy przebieraniu ale
      nigdy za to nie oberwał - NIE W TAKI SPOSÓB.

      Tak więc ja Ciebie tłumaczę wink Nie przejmuj się już ale pamietaj - nie powtórz
      tego!!!
    • bri Re: straciłam panowanie nad sobą 20.12.06, 12:14
      Na drugi raz zostaw dziecko w łóżeczku i po prostu wyjdź z pokoju się uspokoić.
      I może miej pod ręką coś na uspokojenie (dla siebie).
      • agniecha9991 Re: straciłam panowanie nad sobą 20.12.06, 12:49
        nie wiem czemu skojarzylo mi sie z piersioweczkasmile) (cos na uspokojenie)
        do autorki watku - zdarza sie, grunt to przeswiadczenie ze wie sie ze to zle i
        obietnica poprawysmile na bledach czlowiek sie uczy, poza tym ja Ci sie nie dziwie,
        ale oczywiscie nie przyklaskuje
    • mynia0 Re: straciłam panowanie nad sobą 20.12.06, 13:26
      jesteś zmęczona i zestresowana, nic dziwnego , że tracisz cierpliwość. jestem
      przekonana, że nie jestes wyjątkiem. ale musisz się kontrolować na przyszłość,
      bo o ile zniosę krzyk / sma nieraz krzyczałam na swojego niemowlaka z niemocy/,
      to dla potrząsania nie widzę usprawiedliwienia.

      nie ma nikogo, kto mógłby Ci pomóc? powinnas stworzyć sobie możliwość wyjścia z
      domu na ploty raz w tygodniu, albo do fryzjera. dziecko bywa męczące, uważam,
      że Ty powinnas odpocząć troszkę.
      • verdana Re: straciłam panowanie nad sobą 20.12.06, 13:38
        Bardzo, bardzo współczuję. I tyle. Nie będę pouczała (że nie trzeba sama
        wiesz), nie będę radziła (bo rady przy przemęczeniu zdają się psu na budę),
        tylko zyczę Ci, abys mogła trochę wypocząć. Niemal wszystkie matki miały takie
        wyskoki, a dzieci jakoś wyrosły.
        Z jedną, ale ważną uwagą - niezaleznie od nerwów dzieckiem NIE WOLNO potrzasać -
        akurat to jest dla dzieci bardzo niebezpieczne.
        • balbinka01 Re: straciłam panowanie nad sobą 20.12.06, 14:17
          Niesttsy ja też Ciebie rozumiemsad moja mała krzyczała i wciąż płakała przez pół
          roku od urodzenia. Byłam sama- tatuś wracał późno z pracy, nie miałam nikogo do
          pomocy. Czasmi miałam straszne mysli - zła byłam na siebie, na dziekco, na
          sytuację - to był istny koszmar... Bywało, że chodziłam z nią na rękach przez
          kilka godzin rycząc tatusiowi do słuchawki, że nie mam siły. Zdarzało sie, ze
          krzyczałam i potrząsałam małąsad straszne, teraz się tego okropnie wstydze. Mała
          ma teraz 2,5 roku - jest przekochana, grzeczna (choć swój bunt ma). Życzę Ci
          wiecej cierpliwości i uczenia się na błędach!!!
          • lusia8 Re: straciłam panowanie nad sobą 20.12.06, 14:25
            A swoja drogą, z moich obserwacji i doświadczeń wynika, że dzieci są
            najbardziej marudzące i rozdrażnione zawsze wtedy, kiedy my jesteśmy
            najbardziej zmęczone lub potrzebujemy chwili spokoju.
            Moje dzieciaki zawsze dają mi popalic wtedy, gdy jestem zmęczona. A tak w
            zasadzie nakręcamy się nawzajem.
    • czarnika Re: straciłam panowanie nad sobą 20.12.06, 14:22
      dziekuje wszystkim za slowa wsparcia i za te ganiące. wiem, że żle zrobilam i
      czuje to całą sobą. bardzo kocham mojego synka i tym bardziej jest mi zle i
      niestety czasu nie da się cofnąć...wiem jedno to sie stalo pierwszy i ostatni
      raz. fakt, że jestem przemęczona, mam 39 stopni goraczki i boli mnie jak diabli
      pierś nie maja tu nic do rzeczy. jestem winna.i nigdy więcej tego nie zrobię
    • marghe_72 Re: straciłam panowanie nad sobą 20.12.06, 14:48
      Nerwy czasami puszczają. Ale postaraj sie,zeby to sie wecej nie powtórzyło..
      W takich chwilach zamykałam sie w łazience.. zeby ochlonąć
    • maga202 Re: straciłam panowanie nad sobą 20.12.06, 15:38
      Moja Igusia (7 mies.) ostatnio obudziła się 0 11.00 w nocy i spać nie chciała do tego cały czas ciagnęła mnie za włosy i drapała (niechcący oczywiście) i tak się zdenerwowałam że krzyknęłam na nia głośno a ona tak się przestraszyła i zaczęła płakać że też już dwa tygodnie mam wyrzuty sumienia.
      Ja też jestem strasznie wybuchowa ale pracuje nad sobą.
      Pozdrawiam magda
    • jufalka Re: straciłam panowanie nad sobą 20.12.06, 17:28
      ja też cie niestety rozumiem, ja też zajumuję się córką sama (tylko ja jestem
      samotną matką), jak chcesz napisz do mnie na priv
      • bozenka12 Re: straciłam panowanie nad sobą 20.12.06, 17:51
        Nie doczytalam sie ile dziecko ma, ale potrzasanie jest bardzo niebezpieczne.
        Mozna bardzo latwo mozg uszkodzic. Tzn. nie wiem jak w sumie potrzasalas. Mi
        tez sie zdarzylo stracic panowanie i dalam moim maluchom klapsa w pupe.
        Wiadome, nie jest to dobre, ale od klapsa w sumie nic im sie nie stanie.
        Naprawde nastepnym razem nie potrzasaj dzieckiem. Wyjdz z pokoju, pozwol mu
        krzyczec i plakac ile chce.W koncu sie wyplacze.
        • czarnika Re: straciłam panowanie nad sobą 20.12.06, 20:06
          mały ma 6 miesięcy i tak naprawdę to wcale mocno nim nie potrząsałam wiem, że
          przy malutkich dzieciach to jest bardzo szkodliwe dla ich mózgów. Aż tak do
          końca nie oszalałamsad bardziej przeraziła mnie cala ta sytuacja, że ja mama
          która do tej pory byla oazą cierpliwości - pozwoliła żeby takie negatywne
          emocje wzięły górę;
          • czarna_maruda Czarnika 21.12.06, 00:49
            Poczytaj
            www.poradnia.ids.bielsko.pl/dommatki.html
            Gwarantuję, że więcej swoim dzieckiem nie potrząśniesz

            Jeżeli poczujesz, że tracisz panowanie nad sobą, wyjdź z pokoju. Ja wychodziłam
            na balkon, pomogało-a należę w przeciwieństwie do Ciebie nie do "oaz
            cierpliwości" a raczej do tych "wyrywnych"
            • czarna_maruda Re: Czarnika 21.12.06, 00:53
              Jeszcze jedno, sorki, że z tym aktykułem tak drastycznie, wiem, że swojego
              dziecka nie maltretujesz, ale potrząsanie jest naprawdę niebezpieczne...nawet
              jeśli nie było Twoim zamiarem zrobienie dziecku krzywdy
              Trzymaj się!
    • arnikaarnika Re: straciłam panowanie nad sobą 21.12.06, 03:44
      zgłaszm to na niebieską linię - czekaj na wezwanie do prokuratury wyrodna matko.
      • ledzeppelin3 Re: straciłam panowanie nad sobą 21.12.06, 08:32
        Ja zawsze idę sama do łazienki, puszczam wodę i rzucam qrwami najgorszymi aż
        osłabnę. Pomaga na dość długo. A jakmąż przyjedxzie, to zróbcie sesję łóżkową
        (jak Ci gorączka zejdzie), taką do co najmniej 5 orgazmów. I masz spokój na
        tydzieńsmile
      • sceptyczna1 Re: straciłam panowanie nad sobą 21.12.06, 08:40
        Nieeeeeeeee, arnika, jestem zdegustowana - zgłoszenie do prokuratury? A gdzie
        światłe rady o kochanku?
        • lila1974 Re: straciłam panowanie nad sobą 21.12.06, 08:42
          Arnice się pomyliło, chciala zapewne podrzucić tel do jakiejś "różowej lini" tongue_out
      • czarnika Re: straciłam panowanie nad sobą 21.12.06, 08:59
        zdegustowana to chyba za mało ja czuję do siebie wstręt i mam nadzieję, że mi
        długo nie przejdzie. ale wyrodną matką chyba nie jestem.co do drugiego czlonu
        Twojej wypowiedzi -...nie wiem co odpowiedzieć może rzeczywiście mi się
        należy...
        • lila1974 Czarnika 21.12.06, 09:04
          Wypowiedziami tej pani, akurat nie musisz się przejmować. Ona ma takie hobby -
          wpada na forum i obraża ludzi.

          Co do sedna sprawy - postarajmy się obie smile
    • melka_x Re: straciłam panowanie nad sobą 21.12.06, 09:10
      Nie biczuj już się tak. Stało się bardzo źle, ale się stało. Niech to po prostu
      będzie dla Ciebie nauczką, że nie można złości rozładowywać na dziecku. Każda
      matka czasem ma ochotę swoje dziecko strzelić i jak to ktoś będzie Ci
      opowiadał, że on to nigdy to włóż to między bajki. Ważna nie jest sama złość
      czy myśli, ale co z tym robisz. No i pamiętaj, żeby bez względu na wszystko
      NIGDY dzieckiem nie potrząsać, małemu dziecku łatwo w ten sposób wyrządzić
      sporą krzywdę.
      • czarnika Re: straciłam panowanie nad sobą 21.12.06, 09:17
        mały własnie zasnął.tulę go w trójnasób. u mnie goraczki brak a pierś boli o
        wiele mniej - widocznie antybiotyk zadziałał. w nocy tylko 5 pobudek HURA!!!
        jak sie obudzi idziemy na szczepienie.
        • mynia0 Re: straciłam panowanie nad sobą 21.12.06, 09:47
          widzisz, dzisiaj jest nowy dzień! powodzenia - i pamiętaj, że po szczepieniu
          dziecko może być rozdrażnione, może je boleć nóżka. kup coś przeciwbólowego na
          wszelki wypadek.
    • weronikarb Re: straciłam panowanie nad sobą 21.12.06, 10:10
      Czarnika jak Cie taka złość zaczyna brać to poprostu wyjdz i przeczekaj smile

      Mój ma 3 lata i wystarczy że powiem "lepiej zejdź z oczu bo jestem wściekła" to
      schodzi z linii zasiegu smile)

      Nie katuje dziecka jakby co smile
      • malila Re: straciłam panowanie nad sobą 21.12.06, 10:32
        Stosuję tę samą metodę. Jak zaczyna mnie za bardzo nosić, wychodzę i mówię to
        dzieciom, że muszę chwilę pobyć sama, żeby się uspokoić i nie zrobić, czegoś,
        czego mogłabym żałować.
        W chwili gdy masz wszystkiego dość, przede wszystkim nie dotykaj dziecka. W
        takiej chwili ciało zaczyna działać właściwie niezależnie od woli. Ma sie takie
        uczucie, jakby się oglądało film, jakby robił to ktoś inny. Wtedy bardzo łatwo
        zrobić krzywdę.
        I głowa do górysmile
        • joasik79 Re: straciłam panowanie nad sobą 21.12.06, 13:58
          Witaj ! Nie będę Ci mówić, że żle zrobiłaś, bo sama sobie z tego zdałaś sprawę.
          Jestem pewna, że więcej tak nie postąpisz. Nie jesteś wyrodną matką, od takiej
          odróżnia Cię to, że potrafiłaś się przyznać do chwili słabości i czujesz się
          żle po tym, co zrobiłaś. W przyszłości w podobnych sytuacjach radzę jak
          poprzedniczki, zostawić dziecko w bezpiecznym miejscu( łóżeczko)i oddalić się .
          Ja zamykałam się w łazience, najpierw ryczałam, potem myłam twarz zimną wodą i
          było ok. Na pocieszenie dodam, że dzieci szybko rosną . Połóg jest okresem
          kiedy w naszym organiżmie zachodzą intensywne zmiany, szczególnie na podłożu
          hormonalnym. Do tego jeszcze dziecko zajmuje nam większość czasu a jeżeli to
          pierwsze dziecko ,to zmienia się całkowicie nasze poukładane dotąd życie.
          Kobieta ma wówczas żadko czas , aby pomyśleć o sobie. To powoduje, że czuje się
          zmęczona, często niezrozumiana. W takich momentach łatwo stracić panowanie nad
          sobą.Tobie jest szczególnie ciężko, bo cały tydzień jesteś sama. Nie pochwalam
          tego co zrobiłaś, staram się tylko pomóc Ci zrozumieć jak do tego mogło dojść i
          pomóc uniknąć takich zdarzeń w przyszłości. Proponuję wykorzystać obecność męża
          w weekend i zrobić coś dla siebie. Może nie koniecznie kosmetyczka i fryzjer,
          wystarczy gorąca kąpiel w pianie , która Cię odpręży. Możesz też ściągnąć
          pokarm ,zostawić dziecko z tatą i pójść na spacer lub zakupy , które każdej
          kobiecie sprawiają ogromną przyjemność. Możesz również poprosić o pomoc dziadków
          (z pewnościa nie odmówią) i wyjść gdzieś z mężem, będzie to okazja do
          pomówienia z nim o Twoich troskach . A tymczasem myśl jak najczęście o tym, że
          Twoje dziecko to cudowna mała istotka, bezbronna, całkowicie zależna od Ciebie
          i licząca na Twoją miłość i troskę. Ono w przyszłości wynagrodzi Ci Twoje
          poświęcenie, na początku szczerym uśmiechem, który mnie na przykład powala z
          nóg i sprawia, że jestem najszczęśliwszą mamą na świecie . Szybko wtedy
          zapominam o zarwanych nocach i pogryzionych brodawkach. Tobie też się uda.
          Głowa do góry! Wesołych Świąt i samych szczęśliwych chwil w Nowym Roku. Mama
          Mateuszka.
          • croyance Re: straciłam panowanie nad sobą 21.12.06, 15:07
            lub zakupy , które każdej
            kobiecie sprawiają ogromną przyjemność.

            Kompletnie OT, wiec tylko jedno zdanie: nie kazdej, nie kazdej; ja osobiscie
            nienawidze zakupow i wole chodzic w starych spodniach niz wybierac, przymierzac
            etc.
    • kicia031 Re: straciłam panowanie nad sobą 21.12.06, 14:25
      Kup sobie herbatke Hipp uspokajajca dla niemowlat - swietnie dziala i na
      doroslych, wied=rz mi - pomoze i tobie i dziecku (przez pokarm)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka