Dodaj do ulubionych

baardzo młode mamy

22.04.03, 13:12
życie baaardzo młodej matki w dzisiejszych czasach nie jest zbyt wesołe.
Większośc z was skończyła już studia pracuje i w rodzinnym biznes planie
umieszza dopiero dzieci . Moj biznes plan padł na łeb za nim zajełam się nim
na dobre- jestem na na drugim roku i w krótce będę mamą jedyne co potoczyło
się zgodnie z moim planem to ślub z właściwym mężczyzną( to i tak dużo w
sumie...)Społeczeństwo patrzy na 20letnią kobitke z brzuszkiem lekko zezując
bo niby "taka młoda , jak ona skończy studia , życie sobie zmarnowała" i inne
wesołe komentarze. Chciałabym wiedzieć czy któraś z was była w podobnej
sytuacji i jak sobie poradziła? Trzymajcie sie ciepło
Obserwuj wątek
    • agnjan Re: baardzo młode mamy 22.04.03, 13:21
      ja urodziłam pierwsze dziecko (zgodnie ze starannie zaplanowanym biznes
      planem smile)))) ) po 3 roku studiów, miałam 22 lata, kolejne urodziłam po
      wcześniejszej obronie, w wieku 24 lat smile)))

      w moim biznes planie było 3-4 dzieci, dlatego zaczęliśmy wczesnie - niestety
      szlag trafił biznes plan teraz, okazało się, że więcej dzieci nie możemy
      urodzić sad(((((

      powodzenia!!! było super!!! polecam!!!
    • monique76 Re: baardzo młode mamy 22.04.03, 13:21
      Wiesz co, spojrzeniami ludzi to się nie przejmuj po prostu (ja mam takiego
      sąsiada, który patrzy na mnie pełen pogardy bo mam dziecko - w wieku 27 lat!
      ale on porównuje mnie ze swoimi córkami, które mają tak po 35 lat, nie wyszły
      za mąż i nie mają dzieci - przy nich to ja faktycznie gówniara jestemwink
      Zapewniam Cię, że są dziewczyny, które mają dzieci jeszcze wcześniej, które nie
      mają męża przy boku - i jakoś dają sobie radę! Mam koleżankę, która była na
      pierwszym roku studiów, gdy zaszła w ciążę, "tatuś" jak się dowiedział to ją
      zostawił... Teraz dziewczyna kończy studia, ma cudowną córeczkę,
      spotkała "drugą połówkę pomarańczy" i za pół roku wychodzi za mąż...

      He, he... pomyśl sobie, że Ty w moim wieku będziesz miała odchowane dziecko...
      a ja? W pieluchach będę jeszcze minimum półtora rokusmile
    • wieczna-gosia Re: baardzo młode mamy 22.04.03, 14:41
      niniwa, ja jestem wczesna mama w wersji extreme wink))))) i urodzilam w wieku
      lat 16, potem 17 (pelna patologia), potem 25 i 27. Mam studia, robie doktorat,
      maz ten sam, nie mamy kokosow (dzieci przejadaja dwa domy z basenem rocznie i
      wycieczke na Karaiby na dodatek) ale nie jest zle wink))

      Wesolo jest czego i tobie zycze wink)
    • malgosia.dz Re: baardzo młode mamy 22.04.03, 15:19
      Wiesz, brutalna prawda jest taka, że każdy z nas ma to, co sam sobie
      przygotował...
      Ale nie odczytuj tego jako słów krytyki, bo daleko mi do tego.
      Chcę przez to powiedzieć, że bez względu na to czy jesteśmy bardzo młodymi
      matkami, czy już tymi bardziej dojrzalszymi - zawsze można znaleźć lepsze i
      gorsze aspekty macierzyństwa.
      To prawda, że w obecnym czasie "stawia się" najpierw na wykształcenie, dobrą
      pracę, może jakieś dobra w postaci własnego M, czy auta..., a dziecko schodzi
      na dalszy plan. Takie są trendy.
      Ale powiedzmy sobie szczerze, czy to że ja zostałam matką w wieku 28 lat -
      czyni mnie matką lepszą? bardziej kochającą swoje dziecko? No może jestem
      bardziej dojrzała emocjonalnie i w jakimś stopniu mam już ukierunkowaną drogę
      życiową. Ale poza tym?
      Moja mama urodziła mnie w wieku 20 lat i powiem Ci, że jako dziecko (ale i
      dzisiaj również) zawsze byłam dumna z tego, że mam taką młodą mamę, podczas
      gdy większość moich koleżanek szkolnych była córeczkami "starszawych" pań.
      Gdy jako nastolatka szłam z moją mamą - to wyglądałyśmy jak siostry (tak nas
      postrzegało wiele osób) i to też było niezmiernie przyjemne.
      Czasami ze smutkiem myślę o tym, że gdy moje dziecko będzie wchodziło w okres
      młodzieńczy - ja właściwie z powodzeniem mogłabym zostać babcią. Wnuków raczej
      doczekam na pewno, ale prawnuków...może już nie.

      Chyba niepotrzebnie przejmujesz się tym, co ludzie powiedzą. Ludzie zwykle
      mówią dużo i nie zawsze mądrze. I to nie tylko o młodych matkach.
      Ciesz się życiem, ciesz się tym maleństwem, które w Tobie rośnie. Już wkrótce
      przekonasz się jakie piękne jest macierzyństwo.

      Pozdrawiam.
    • aniawroclaw1 Re: baardzo młode mamy 22.04.03, 19:02
      Mam prawie 30 lat i małego trzymiesięcznego bobasa w domu. Najpierw studia,
      potem praca, mieszkanie, samochód itp. i czekanie nie wiem jeszcze na
      co...teraz wiem, że zdecywałam się za późno na dziecko. Młodej dziewczynie
      pięknie z brzuszkiem, szybciej dochodzi do siebie po porodzie i nie musi
      myśleć, że zaraz czas na drugie dziecko bo potem będzie za późno. Mam kilka
      koleżanek które zaszły w ciąże przez " dwudziestką". Dzisiaj są doświadczonymi
      mamami z fajnymi dzieciuszkami, qrcze, patrzę na nie z zazdrością, naprawdę i
      nie mogę się doczekać kiedy będę ze swoją córcią mogła porozmawiać jak kobitka
      z kobitką smile Jak moje dziecko pójdzie do św. komuni ( też sobie wymyśliłam
      przykład ) albo będzie szło do ślubu za ok. dwadzieścia parę lat to ja będę
      chyba o lasce po Kościele zasuwać smile
      Trzymaj się cieplutko smile
    • domali Re: baardzo młode mamy 22.04.03, 20:25
      Cześć! Ja urodziłam synka w październiku, zaczynając drugi rok studiów. Wzięłam
      z pełną świadomością urlop dziekański, żeby przez pierwszy rok być z moim
      Skarbem w domu. Teraz Wiktorek ma prawie 19 miesięcy, ja studiuję na wymarzonej
      od podstawówki uczelni na studiach dziennych i jestem SZCZĘŚLIWA!!! Też czułam
      i nadal czuje na sobie wzrok "świętych" pań i panów i MAM TO W NOSIE! Cieszę
      się Synkiem, mam siłę z nim szaleć i jest mi dobrze w tym moim życiu!
      Powodzenia! Trzymaj się ciepło! Dominika i WIktorek (05.10.2001)
      • silije.amj Re: baardzo młode mamy 22.04.03, 20:58
        Ja zaszłam w ciążę na drugim roku studiów, ale nie robiłam z tego sprawy, bo
        taki był właśnie mój życiowy plan smile Karmiłam, chodziłam na spacerki,
        zaliczałam egzaminy na dobre oceny. Magistra obroniłam z powodeniem juz z
        bukietem kwiatków od dwuipółletniej córeczki. Teraz Julia ma ponad 3 lata a ja
        planuję studia podyplomowe i drugie dziecko do kompletu, żeby znów motywacja
        była smile Ech, jakoś nie żałuję tych paru imprezek studenckich, na których nie
        byłam.
    • kasiulka1313 Re: baardzo młode mamy 22.04.03, 22:09
      Hej!!! W styczniu skończyłam 22 lata, a wcześniej w listopadzie urodziłam
      synka. Było to zaplanowane i chciane dziecko. Po I roku studiów dziennych
      zrezygnowałam i poszłam na zaoczne. Zaczęłam od nowa i końcowe egzaminy po I
      roku zdawałam już będąc w ciąży. W planie nie miałam przerywania nauki, ale
      pobyty w szpitalu i wieksze wydatki kolidowały z moją nauką. Przerwałam szkołe
      na rok. I niestety tym sposobem mam dwa lata "w plecy". Jakoś wcale się tym
      nie przejmuję smile Owszem czasami ludzie mnie denerwują (wcześniej byłam wzorową
      uczennicą, a teraz co niektórzy twierdzą, że zamiast uczyć się zachciało mi
      się pieluch i w ogóle), ale przecież najważniejsze jest, że Ty chcesz skończyć
      szkołę więc ją skończysz!!! Nawet ludzie w wieku 40 lat podejmują studia. Więc
      głowa do góry!!! Ja wracam do szkoły w październiku i mam nadzieję, że podołam.

      Pozdrawiamy!!!

      Kasia z Filipkiem wink
    • bestiaa Re: baardzo młode mamy 22.04.03, 22:41
      uważam że wszystko zależy od Ciebie, od tego czy
      akceptujesz samą siebie i swoje życie. Moja mama miała
      mnie w wieku 20 lat i doskonale dała sobie radę
      (oczywiście przy boku mojego taty, który miał wtedy 22
      lata). Ja skończę 30 lat i oczekuję na moje pierwsze
      dziecko, bo tak potoczyło się moje życie.
      Nie patrz na innych, żyj tak jak tego Ty chcesz, a nie
      tak jak chce tego rodzina lub znajomi.
      pozdrawiam gorąco
      Anetta i Sonia lub Arno (20.07.2003)
      • fringilla Re: baardzo młode mamy 23.04.03, 09:27
        Ja miałam pierwsze dziecko w wieku 18 lat. Możesz sobie wyobrazić reakcje
        otoczenia. To właśnie to było w tym wszystkim najgorsze. Ale nie należy sie tym
        przejmować, tylko robić swoje. Teraz to wiem, wtedy nie było mi łatwo. Ale
        wszystko potoczyło się tak jak chcialam. Moj mąż powiedział mi wtedy: to nie
        rujnuje naszych planów, tylko trochę je zmienia. Studia podjęłam, gdy mała
        miała 2 lata, studia dzienne, na uniwerku. Biorę stypendium naukowe, jestem
        dobrą studentką, a jednocześnie mam naprawdę dużo czasu dla dzieci, na pewno
        więcej niż większość mam pracujących. Dlatego teraz, na piątym roku
        zdecydowałam sie na drugie dziecko. W wieku 25 lat mam dwoje dzieci, przy czym
        córka we wrześniu idzie do szkoły smile. Prawie wszystkie moje przyjaciółki są
        ok. 10 lat strsze ode mnie. A ja jestem naprawde bardzo zadowolona, że tak
        potoczyło sie moje życie. Teraz piszę pracę magisterską i planuję studia
        podyplomowe.
        Pozdrawiam, trzymam kciuki i nie przejmuj się co ludzie powiedzą, bo nie warto.
        Jak byś chciała pogadać, pisz na priva.
        Agata
    • anastazja2003 Re: baardzo młode mamy 23.04.03, 12:35
      Cześć!
      jestem mamą rocznego synka, mam 21 lat, studiuję. Do tego wszystkiego nie mam
      męża, nie jestem też z ojcem mojego dziecka, ale jestem szczęśliwa. Studiuję to
      co sobie wymarzyłam tyle że zaocznie, oceny jak na razie b. dobre i jestem z
      siebie dumna. Radzę sobie choć nie mam męża do codziennej pomocy i niepewną
      sytuację finansową.I Jestem z siebie dumna, bo mając ogromne problemy
      rodzinne,załamana po rozstaniu z ojcem mojego synka,będąc w ciąży udało mi się
      zrobić pracę dyplomową, zdać egzamin dyplomowy na dobre oceny, urodzić, dojść
      do siebie po porodzie, z noworodkiem z wielkimi kolkami przygotować się do
      matury i zdać ją na dobre oceny.I to wszystko bez specjalnej pomocy ( oprócz
      finansowej) rodziców, bo zapracowani i do pomocy niechętni. Kiedy snek miał 3
      miesiace poznałam wspaniałego faceta z którym jestem do dzisiaj. Kocha mojego
      maluszka jak swoje dziecko, jest dla niego jak ojciec i bardzo mi pomaga. Czuję
      sie szcześliwą szczęsciarą i musze ci powiedzieć że mimo iz jestem młodą
      samotna mamą nie spotkałam się jeszcze nigdy z jakimiś nieprzyjemnymi uwagami
      na swój temat. Wręcz przeciwnie! Przed urodzeniem synka( w ciąży) należałam
      jeszcze do oazy i chodziłam na spotkania które odbywały się na plebanii u
      księzy, ludzie na takiej oazie wydawałoby się że swieci i mnie potepią jako
      pannę z dzieckiem w drodze,a okazało się ze nic w naszych relacjach się nie
      zmnieniło, równiez w relacjach z prowadzącym oazę księdzem. Zmieniły się czasy,
      bo ludzie się zmienili i nie ma się juz czego obawiać. Zapracowane 30, 40 latki
      mi zazdroszczą, czasem mam wrazenie ze zazdrości mi moja mama mówiąc-Ty masz za
      dobrze, po studiach będziesz miała już odchowane dziecko-jesteś młodą ładną
      mamą. Inni tez patrzą na mnie z podziwem, że godzę studia i opiekę nad synkem-
      rozrabiaką że się usmiecham, ze mam faceta mimo że mam
      dziecko, że jestem dobrą kochającą mama , bo mimo wielu niedociągnięć myślę ze
      jestem. Spełnam się jako matka i studiuję. Potem przyjdzie szas na prace
      zawodową. Tobie tez zyczę, zebyś odnalazła się w nowej sytuacji.

      anastazja
    • ludikun Re: baardzo młode mamy 23.04.03, 13:03
      Witaj! Ja juz do mlodych mam raczej sie nie zaliczam bo stuknelo mi juz 26 ale
      za to moj mezus owszem ( raczej do mnlodych tatusiow !!! )Ma 23 lata i nie
      chcial slyszec o dziecku do 33 roku zycia. Los chcial inaczej i teraz jest
      tatusiem 3 miesiecznej Olenki. Odkad malutka sie urodzila jest
      najszczesliwsza osoba pod sloncem - tak mu sie odmienilo !!!
      J bym bardzo chciala miec duza rodzine - 4 dzieci wiec musze sie streszczac,
      no a jakbym zaczela wczesniej to by to sie fajniej rozlozylo !!!
      Pozdrawiam, Kasia mama Oli.
    • martinelka Re: baardzo młode mamy 23.04.03, 13:31
      Dziewczyno!!! Miałam 19 lat, jak urodziłam córkę.... nawet nie zaczynałam
      wtedy studiować. Faktycznie - wszyscy mówili: "Ale się urządziła...", ale....
      Dziękuję Bogu, że tak się stało - patrzę na swoje koleżanki, które w tej
      chwili mają ok 30 lat i nawet o dzieciach nie myślą, bo poprostu na to czasu
      nie mają - ja mam to już za sobą.... Chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko,
      ale nie mam w tej chwili nie mam stałej pracy i nie mogę sobie na to pozwolić -
      strach pomyśleć co by było, gdybym za pierwszym razem zwyczajnie
      nie "wpadła".... pewnie nie miałabym dzieci do tej pory!! Pozdrawiam !!
      • niniwa Re: baardzo młode mamy 23.04.03, 14:10
        kurczę , przyznaje zaskoczyłyscie mnie dziewuchy- silne z was babki, wesołe,
        samodzielne i w dodatku pewnie dobre mamy. czy nie miałyscie obaw że ze względu
        na swój wiek i niedoświadczenie bedziecie gorszymi matkami niż powiedzmy za
        kilka lat? głupie pytanie pewnie miałyscie takie obawy( u mnie to obsesja) no i
        jak to wygladało po porodzie( w gazetach straszą depresjami poporodowymi u
        młodych matek-brrr}?W końcu przyjeło się że do 30 powinno korzystac sie z
        młodości a tu zamiast imprez, szalonych wyjazdów i innych ekscesów o których
        mozna opowiadać potem wnukom trzeba uruchomić w sobie pokłady opanowania,
        odpowiedzialności za druga osóbkę i rozsądku. I chociaż wiem , że nagroda jaką
        jest kochające matke dziecko przesłania to wszystko to czy czasem nie jest wam
        żal? ( wiem wiem pytania troche głupie i egoistyczne ale miejcie na wzgledzie
        że ja jeszcze nie widziałam swojej pociechy-nadal okupuje mój brzuch- i jeszcze
        mi ona nie wybiła takich mysli z głowy)
        całusy dla wszystkich mamusiek
        • domali Re: baardzo młode mamy 23.04.03, 14:23
          Myślę, że przy pierwszym dziecku wiek nie jest tak istotny... Każda z nas musi
          się wszystkiego uczyć. Co do depresji, to myślę,że ważne jest, aby mieć
          pewność, że jest ktoś, kto pomoże, czasem wyręczy , bo nie ma co ukrywać,
          pierwsze chwile z Maleństwem do łatwych nie należą. Ja na przykład, ponieważ
          mój maż dużo pracował, spędziłam pierwsze dwa tygodnie po porodzie u rodziców,
          doszłam do siebie i już po miesiącu zaczęłam chodzić na dwa przedmioty na
          uczelni... Żadna depresja mnie nie dopadła, wręcz odwrotnie, nigdy nie byłam
          taka szczęśliwa.
          A co do imprez, studenckiego życia... Nie żałuję! Czasami mam ochotę na kino
          czy kawę, a że dziadkowie mieszkają daleko nie jest to możliwe, ale uważam, że
          więcej zyskuję, niż tracę, a mojego Skarba nie zamieniłabym na żadne imprezy
          świata!!! A tak z ciekawości- co i gdzie studiujesz? Pozdrawiamy Ciebie i
          Maluszka!!! Dominika i WIktorek
          • niniwa Re: baardzo młode mamy 23.04.03, 15:15
            studiuję architekturę krajobrazu w warszawie( mieszkam w skierniewicach) miasta
            baaardzo nie lubię zdecydowanie wolę swoją mieścine dlatego tym bardziej nie
            moge doczekac sie porodu bo wtedy poisedze dłużej w domku, potem " tylko"
            zaliczyc sesje i wakaaacje. bede miała dużo czasu żeby oswoić swojego szkraba (
            żeby nie płakał na mój widok- jakos nigdy nie miałam podejścia do dzieci)a w
            pażdzierniku spowrotem na studia z nadzieja ze maluch będzie miał szacunek do
            ludzi zdobywających wiedzę i bedzie darł sie ciszej przed kolokwiami( zawsze
            mozna mieć nadzieję)
        • syla24 Re: baardzo młode mamy 24.04.03, 22:20
          witaj niniwa
          to ja tak od serca bo dziś są moje urodziny 25
          no więc jak by to moja babcia powiedziała NIE MASZ WIĘKSZYCH PROBLEMOW??!!!!!

          od dziś mam 25 lat i za równiutki tydzień mój najkochańszy najwspanialszy syn
          skończy dwa latka
          skończyłam studia niedlugo kończe podyplomowe i uważam nieskromnie że jestem
          dobrą matką i ty też taką będziesz tak będzie i już
          no chyba że będziesz swoje dziecko bić głodzić szarpać wyzywać torturować to ja
          dzwonie na niebieska linie
          tak się składa że bardzo żadko tu zagladam odkąd zmieniło się edziecko ale
          musiałm odpisać na twój post
          BĘDZIESZ ŚWIETNĄ MAMĄ masz watpliwości czy sobie poradzisz czy podołasz
          psychicznie nooo a MY od czego jesteśmy masz do dyspozycji wiedze conajmniej
          1000 doświadczonych matek
          WIĘC NIE JESTEŚ SAMA
          noo lepiej ??? no pewnie
          depresja ?! jaka depresja?! depresja jest wtedy kiedy jesteś sama na tym bożym
          świecie i nie masz z kim pogadać a ty nie ja\\esteś sama
          ee bąbelki udzeżają do głowy
          kończe i jeśli bedzie ci kiedykolwiek żle i będziesz chciała komuś się wyżalić
          z kimś pośmiać na kogos pokrzyczeć prosze bardzo -kachacha@hoga.pl jeśli chcesz
          na priva moge podać ci nr gg
          bużka
          kachna grubachna co ma dziś urodziny i jest zawiana -tak ciut bo dziecie czasem
          w nocy się budzi mama musi byc na posterunku
    • magda2303 Re: baardzo młode mamy 23.04.03, 22:59
      Głowa do góry!!!!!!!!!!
      Ja urodziłam córeczkę na pierwszym roku i w niczym mi to nie przeszkodziło.
      Teraz jestem już na czwartym, ja i mój mąż studiujemy dziennie i jesteśmy
      bardzo szczęśliwismile
      • olaija Re: baardzo młode mamy 24.04.03, 10:44
        ja urodziłam córkę w wieku 20 latach po pirewszym semesrtrze architektury
        krajobrazu.Skończyłam je 2 lata temu więc pewnie coś się tam zmieniło, ale
        wtedy studoiwało się z dzieckiem super.Wziełam oczywiście rok dziekanki, ale
        potem wróciłam i studiowalismy oboje z mężem( on fizykę), wymieniając się przy
        dziecku.Czasem zabierałam ją ze sobą na ćwiczenia, wykłady, albo na wyjazdy
        terenowe.Sggw to uczelnia przyzwyczajona do dzieci i można powiedzieć im
        przyjazna.A nasz kierunek to nauka rzemiosła, a nie filozofia, można kreślić
        nockami, czytać w parku.Ja zauważyłam że przestałam marnować czas przy nauce-
        miałam na nauczenie się do kolosa np.4 godziny i kropka- i tyle wystarczało.To
        zwykle było mniej niż inni mieli ale efekty często były lepsze.Przyznam że
        chodziłam pewnie na połowę wykładów, ale bez tego można studiować.Mieliśmy moją
        mamę do pomocy, która miała poniedziałek i wtorek wolne- wtedy ustawialiśmy
        sobie max. zajęć, potem w tygodniu zmienisaliśmy się lub prosiliśmy o pomoc
        moją siostrę.A mój mąż jeszcze pracował na nasze utrzymanie.To był świetny
        czas.A imprezy- chodziliśmy na nie z dzieckiem- oczywiście głównie na posiadówy
        a nie wielkie disco.Prowadzimy dom otwary dla znajomych, sami dużo bywamy z
        wizyta, wyjeżdżamy.Dziecko na tym korzystało.Teraz już mamy 2 dzeci- broniłam
        się już w ciąży.Nie uważam że skrzywdziliśmy dziecko naszą niedojrzałością,
        jedyne co to że za mało ufałam sobie, swoim instynktom.Ty zaufaj.Będzie
        dobrze.Ola długo myślała że tatusiowie pracują a mamusie chodzą na studia i
        zajmują się dziećmi- że taki jest porządek świata (bo tatuś wcześniej skończył
        studia).Trzymaj się i nie denerwuj- będziesz dobrą mamą-studenką
    • libra.alicja Re: baardzo młode mamy 24.04.03, 21:16
      Pamiętam, że będąc w twoim wieku nie chciałam jeszcze zajść w ciążę.
      Paradoksalnie przez 10 lat starałam się nie wpaść, a potem jak zapragnęłam mieć
      dziecko to musiałam się leczyć i wcale nie było łatwo.
      Jak czytam posty od mam-studentek, to wydaje mi się, że to całkiem dobry
      pomysł. Ja poszłam ścieżką dla wielu osób wzorcową, czyli studia z piątką na
      dyplomie, ślub, praca, szkolenia, potem dziecko. Ponieważ chciałam być z córką
      i nie zostawiać jej na 10 godzin dziennie to nie mam dokąd wrócić i muszę od
      nowa szukać pracy i kariery już chyba nie zrobię, tak jak to się zapowiadało.
      Czyli, jesli chodzi o sprawy zawodowe, to długa przerwa jest niekorzystna, a na
      przebieg studiów, jak piszecie, nie ma to tak dużego wpływu (może trochę
      słabsze oceny i parę imprez mniej). Tak więc twoja sytuacja też ma dobre strony.
    • psyikoty Re: baardzo młode mamy 26.04.03, 14:19
      witaj!
      ja także jestem stosunkowo młodą mamą. mam 23 lata, a mój syn 2,5. urodziłam
      go będąc na drugim roku studiów, wzięłam urlop dziekański, wróciłam na
      uczelinię [chemia, dzienne-kupa roboty i nauki, także w domu]. myślałam, ze
      móje plany legną w gruzach, ale powiem ci, że wszystko potoczyło się
      wspaniale. moje dziecko rozwija się niesamowicie, na studiach idzie mi jak
      najlepiej, sypią sie ciekawe propozycje pracy, stypendiów itp. wiesz, jest
      jedna podstawowa zaleta takiej sytuacji: będąc na uczelni potrafię docenić to
      czym się zajmuję, natomiast opiekując się dzieckiem mam chwilę wytchnienia i
      umiem nabrać dystans do tego co robię. zbliżajaca się sesja nie wydaje się
      największym problemem. myślę, że jeśli tylko będziesz chciała studiować, to na
      pewno ci się to uda. będziesz młodą, wykształconą i kochajacą mamą. moze
      czasem tylko troche zmeczoną. a spojrzeniami ludzi sie nie przejmuj, bo tak
      naprawdę to na pewno ci dobrze zyczą. minęly chyba czasy w których żyje się
      stereotypami: studia, praca, mieszkanie, samochód. bo skonczone studia nie są
      zadną gwarancją osiagniećia stabilizacji, nikt ci nie obieca, że jak bedziesz
      ładnie sie uczyć przez 5 lat to ci nagle wyrośnie domek z ogródkiem i praca
      asystenki dyrektora. teraz kiedy spodziewacie się dziecka z pewnością zrobicie
      wszystko, aby osiagnąć to, co uważacie za szczęście. macie przynajmniej
      motywację, bo nie robicie tego dla siebie. jeżeli tylko twój mąż będzie cie
      wspierał, to na pewno wszystko bedzie super. tylko nie poddawaj sie.
      najłatwiej jest powiedzieć, że nie dajesz rady na studiach przez dziecko. ale
      najczęsciej jest to wymówka. powodzenia. jeśli masz ochotę napisz do mnie
      maila lub nr. gg. 1250052
      pozdrawiam - Justyna, mama Tomcia
    • anna_druzd Re: baardzo młode mamy 26.04.03, 22:21
      Ja zaszłam w ciążę w klasie maturalnej, więc maturę zdawałam z wyciekającym
      mlekiem z piersi smile
      Nie żałuję, że "wpadłam" w takim wieku, ale niestety na studia nie poszłam, bo
      nie miał się kto zająć Kacprem. Dopiero teraz mogę zacząć myśleć o studiach,
      bo Kacper może iść do żłobka, ale nie wiem czy to dobry pomysł, powinnam
      najpierw znaleźć pracę, ale to nie jest proste.

      Tak więc podsumowując zazdroszczę ci, że masz możliwość skończenia studiów i
      cieszenia się z macierzyńśtwa.

      pzdr
      AD
    • izwalczak Re: baardzo młode mamy 27.04.03, 14:30
      Witam !

      Wiesz, to jest chyba widziane tylko tak z Twojej perspektywy. Przejmujesz się
      tym, bo miałaś inne plany, no nie ? Nie myśl tak o tym, nie wiem gdzie
      mieszkasz, ale dla mnie Twoja ciąża to normalka, poza tym, teraz mam 28 lat, 2
      córki w wieku 21 miesięcy i 4 miesiące. Też o tym różnie myślałam, może
      wolałabym mieć dzieci wcześniej bo teraz jestem po studiach i siedzę w domu a
      mogłabym pracować - to takie "gdybanie". Kiedyś będziesz zadowolona, tylko nie
      daj za wygraną i rób te studia, może być Ci ciężko, ale się nie daj. Głowa do
      góry, pomyśl o tym, że są gorsze rzeczy, a dzieci są fajne, mówię Ci !!!!!!

      Iza
      • ery20 Re: baardzo młode mamy 27.04.03, 23:39
        hehe
        wy tu gadu gadu a ja tylko chcialam sie podpisac pod młodymi mamami smile
        w styczniu skonzylam 20 lat a ok 18 czerwca urodze moja (nieplanowaną ale
        jakże oczekiwaną)dziewczynkę!!!!
        mieszkam z ojcem dziecka,ktory studiuje (dzienne) u jego rodziców.
        Nie jest nam łatwo,ale niemogłam znaleźć lepszej osoby na życie...
        Nie tylko ciesze sie z powodu naszego malenstwa ale rowniez z tego ze mam tak
        wspanialego mezczyzne z ktorym tworze udany zwiazek... mimo iz slub planujemy
        najwczesniej za dwa lata,kiedy to ojciec dziecka skonczy studia....
        Wierze ze zawsze jest jakas szansa na wszystko dla wszystkich i taki mały
        bąbel niczego nie rujnuje i absolutnie nie jest powodem do wstydu...
        ..........Będzie miał młodą piękną mame!!!!!! heh......
        pozdrawiam Joanna
    • miczur Re: baardzo młode mamy 28.04.03, 10:25
      Nic się nie bój, wszystko będzie dobrze. Ważne, że ojcem dziecka jest ten, z
      którym chcesz być - będzie Cię wspierał. Razem dacie radę. Nie wiem, kiedy
      urodzisz, ale ważne, żebyś zaliczyła sesję, potem będą wakacje, dzidzia
      podrośnie i wszystko będzie OK.
      Ja zapisałam się do klubu tegorocznych 30-latek, ale dawno temu miałam ten sam
      problem, tyle że jeszcze byłam w ogólniaku. Poradziliśmy sobie, zdałam na
      studia (dzienne) i je skończyłam. Teraz moja córa ma prawie 13 lat i jest
      genialną siostrą dla swojego braciszka (17 mies.). Jedynym problemem wtedy była
      nie opinia publiczna (choć to czasem boli), lecz braki w kasie, a bez tego ani
      rusz.
      Trzymaj się ciepło wszystko będzie dobrze.
      Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka