e_r_i_n 17.04.07, 09:03 wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=8723 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
demarta Re: Artykuł do poczytania 17.04.07, 10:04 temat prawdziwy i na pewno problematyczny, ale cytowany sposób wypowiadania się podmiotów w artykule powoduje, że nie jest mi ich żal i na tej podstawie nie przejmę się ich losem. ktoś, kto nazywa dzieci sąsiada darmozjadami, bo wg niego godzinami gadaja przez komórkę (znając życie te godzinne rozmowy to czysta przesada) jest dla mnie zazdrośnikiem. jego zazdrość powoduje frustrację, frustracja agresję. a agresywnym tonem to można niechcianego gościa za drzwi wyrzucić, a nie powodować, żeby na jego podstawie powstał artykuł, którym ktoś inny ma się przejąć. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Artykuł do poczytania 17.04.07, 10:12 Mowiac szczerze nie dziwie sie frustracji uczciwie pracujacych ludzi, zarabiajacych grosze, ktorzy widza, ze inni maja wiecej wyciagajac reke. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Artykuł do poczytania 17.04.07, 10:28 _r_i_n napisała: > Mowiac szczerze nie dziwie sie frustracji uczciwie pracujacych ludzi, > zarabiajacych grosze, ktorzy widza, ze inni maja wiecej wyciagajac reke. a jednak to nie jest takie proste jakby tak bylo, gosc zazdrosnik lub placzac biurwa rzuciliby kiepsko platne posady i na ich konto zaczelyby nagle wplywac co miesiac okragle sumki a jednak siedza i pracują dlaczego? pani zna przepisy doskonale, a mimo to sie nie zwolni a moze wlasnie dlatego Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Artykuł do poczytania 17.04.07, 11:14 Mysle, ze na szczescie sie nie zwolnia Ton artykulu jest jaki jest, ale clou problemu wyluskano - latwo jest dostac u nas kase, jesli sie jest wystarczajaco bezczelnym (vide kwestia przedszkola). A ze jej brakuje, to Ci mniej bezczelni dostaja ochlapy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Artykuł do poczytania 17.04.07, 11:46 I to jest nasza polska polityka prorodzinna. Rodzicom niepracującym i nie przejawiającym nawet ochoty do pracy, daje się po 1000 zł na dziecko, a rodzicom pracującym obiecuje się, że być może od przyszłego roku będą mogli sobie odliczyć od dochodu jednorazowo coś ok. 120 zł na 1 dziecko ! (czyli zwrot podatku wyniesie ok. 20 zł - raz na ROK) Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Artykuł do poczytania 17.04.07, 12:19 ale jaki to przepis 1000 zl na dziecko? to chyba przesada Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Artykuł do poczytania 17.04.07, 12:36 > ale jaki to przepis 1000 zl na dziecko? nad moją babcia mieszka rodzina z pieciorgiem dzieci- bardzo u nich biednie...moze i dostaja 1000 zl, ale na wszytskie dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Artykuł do poczytania 17.04.07, 12:43 no wlasnie w jaki sposob dostaje sie 1000 zlotych na dziecko? sasuiadka ma dwoje i kiepsko sobie radzi z praca z wyklucaniem sie z opieka radzi sobie lepiej, ale prawde mowiac ostatnio mi sie zalila, ze jak ona jest grzeczna to oni jej 30 zlotych a jak jest chamica to zaraz dostaje 100 no ale do 1000 na dziecko to jeszcze daleko. A rodziny zastepcze to inna bajka za dziecko w rodzinie zastepczej faktycznie dostaje sie pieniadze i faktycznie jesli sad poszedl po najmniejszej linii oporu i zabral dziecko matce po to by oddac je babci mieszkajacej w tym samym domu- to oczywiscie jest forsa na wodke z tym ze tez nie jestem pewna czy nawet to jest 1000. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Artykuł do poczytania 17.04.07, 12:45 Niewykluczone, ze to decyzja jakiegos tam MOPSu, a nie realizacja odgornej regulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Dziwne przykłady, naprawdę 17.04.07, 16:36 > prawde mowiac ostatnio mi sie zalila, ze jak ona jest grzeczna to oni jej 30 > zlotych a jak jest chamica to zaraz dostaje 100 no ale do 1000 na dziecko to > jeszcze daleko. Może sąsiadka to inna liga chamstwa niż ci opisani w artykule? I tylko jej się zdaje, że taka chamica? Bo jakby tak 10 razy bardziej spróbowała? Inna sprawa, że zasiłki socjalne są skonstruowane w sposób przedziwny, ale akurat opisywane w artykule sytuacje są często zupełnie bez sensu: o co pan zarabiający 700 zł ma pretensje? Że dzieci sąsiada z zasiłków dobrze ubrane, nakarmione i na wakacjach? No ja bym chciała, żeby tak właśnie spożytkowano 100% zasiłków, skoro już się je wypłaca. A pani urzędniczka też dobra: ma pracę tylko dlatego, że są ludzie, którym zasiłki się wypłaca, a ona "ich nienawidzi" (to jakby ekspedientka w sklepie nienawidziła klientów, bo kupują coś za dwukrotność jej pensji...) zamiast stuknąć się w czółko i poszukać w bardziej odpowiednim miejscu odpowiedzialnych za taki stan rzeczy. Jednym słowem: jak piją, to źle, jak dzieciom za to buty kupią też źle, źle że w ogóle zasiłki biorą. Ciekawe, kto z tych wypowiadających się w artykule nie odlicza np. przysługujących ulg (za internet np.) od podatku albo rezygnuje z państwowej szkoły albo lekarza żeby budżet odciążyć? Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes No właśnie 18.04.07, 11:24 Bardzo dobrze, że pieniądze rzeczywiście są wydawane na dzieci. A najki można kupić w outlecie, w tej samej cenie co gorszej jakości buty. Internet dzieciom w wieku szkolnym jest IMHO niezbędny a taniej wychodzi neostrada w domu niż kafejka internetowa (w której na dodatek nie można zainstalować filtrów rodzicielskich ) . Rodzice nieroby to jedna sprawa - ale dzieci to już inna . Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1976 Re: Artykuł do poczytania 17.04.07, 12:49 Znam pewną rodzinnę, dzieci dwójka 10 i 4 lata.Ona ciągle płacze, że nie mają pieniędzy.Fakt dochód 1000 zł na cztery osoby to żałośnie mało. Zobaczyłam ogłoszenie w sklepie obok niej. Mówię, że szukają sprzedawczyni. Ona: " No, wiesz w sklepie trzeba wszystko robić !". Właściwie po co ma pracować? Na knajpę ją stać.Za kolonie dziecka płaci Państwo, na wyprawkę szkolną i przedszkole Małej też,czynsz opłaca gmina no i rodzice "biednym" pomogą. No więc pracuję za 1000 PLN i jeszcze do Niej dokładam. Chyba głupia jakaś jestem . Odpowiedz Link Zgłoś
a-ronka 1000 zł na dziecko to prawda 17.04.07, 14:33 sumy + - czyli: -zasiłek socjalny na każde dziecko -zasiłek chorobowy (każde dziecko w patologiczno-cwaniakowatej rodzinie ma jakąś alergię,krzywy zgryz,coś z kośćmi,zwyrodnienia stawów!!!) -zasiłek pielęgnacyjny -zasiłek okresowy -zasiłek z funduszu alimentacyjnego jeśli tatuś nieznany lub w więzieniu. Po podliczeniu i dodaniu bonów wychodzi spora sumka. Nie wiem jak jest w Warszawie ale np w Lublinie "BIEDNI" dostają bony ubraniowe do skelpów reserved,cropp,adidas zaś żywnościowe do stokrotki,groszka czy alberta.Oni nie stołują się w biedronce czy lidlu. Mają też przydział na opał,darmowe bilety do np.cyrku,teatrzyku. Dostają nowe kuchenki,nowe wanny,okna i z urzędu miasta jak mają mieszkanie to maja ekipę,która odnawia im lokum. Nie martwią się o książki,przybory do pisania czy wycieczki klasowe.Nie musza opłacac PZU bo płaci za nich szkoła.Mają zawsze pierszeństwo do usług NFZ czyli stomatolog,ortodonta,okulista. A najbardziej wkurza mnie to,że IM SIĘ NALEŻY WG PRAWA. Odpowiedz Link Zgłoś
a-ronka i obrazek z podwórka 17.04.07, 14:36 panna 14 lat była nieukiem w gimnazjum i była przezywana bo ma na nazwisko KOZA.Rodzina patologiczna 14 dzieci więc mamusia zrobiła raban w kuratorium i córczka uczy się z resztą rodzeństwa(o ile 1 i 2 można nazwać nauką) w prywatnym gimnazjum. Brak mi słów na takich cwaniaków... Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: 1000 zł na dziecko to prawda 17.04.07, 14:36 Mają zawsze pierszeństwo do usług NFZ czyli stomatolog,ortodonta,okulista. ?????????/ a to dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: 1000 zł na dziecko to prawda 17.04.07, 14:40 > sumy + - czyli: > -zasiłek socjalny na każde dziecko > -zasiłek chorobowy (każde dziecko w patologiczno-cwaniakowatej rodzinie ma > jakąś alergię,krzywy zgryz,coś z kośćmi,zwyrodnienia stawów!!!) > -zasiłek pielęgnacyjny > -zasiłek okresowy > -zasiłek z funduszu alimentacyjnego jeśli tatuś nieznany lub w więzieniu. > > Po podliczeniu i dodaniu bonów wychodzi spora sumka. > Nie wiem jak jest w Warszawie ale np w Lublinie "BIEDNI" dostają bony ubraniowe > > do skelpów reserved,cropp,adidas zaś żywnościowe do stokrotki,groszka czy > alberta.Oni nie stołują się w biedronce czy lidlu. > Mają też przydział na opał,darmowe bilety do np.cyrku,teatrzyku. skad te dane? Odpowiedz Link Zgłoś
a-ronka Re: 1000 zł na dziecko to prawda 17.04.07, 14:50 NFZ ma podpisaną z mops umowę na świadczenia w rodzinach o niskim dochodzie i pozostające pod opieką mops. Zasiłki,bony,talony i sprzęt to wszystko wiemy z wywiadu przeprowadzanego w mops,w UM,w UG. Mamy bowiem czasem sprzeczności bo jakaś rodzinka nie rozlicza się a mają np.nowy samochód,albo nie mają dochodu a odliczają internet czy zakup laptopa.To jest sprawdzane a przy okazji dowiadujemy się jak żyją "nasi" bezrobotni bez przychodów))) Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: 1000 zł na dziecko to prawda 17.04.07, 14:56 wiesz..bo to co napisalas, stoi w niejakiej sprzecznosci z tym, co obserwuję Odpowiedz Link Zgłoś
a-ronka nie zapominaj że są cwani i mniej cwani 17.04.07, 15:07 a jak jest z dostawaniem mieszkań komunalnych?Popatrz ilu tam mieszka biednych a ilu sprytnych.Zapraszam na odbiór nowego bloku np.w piątek i zapraszam za tydzień abys policzyła anteny satelitarne))) Ja mam tylko kablówkę a biedni tv n,polsat cyfrowy,wizję. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: nie zapominaj że są cwani i mniej cwani 17.04.07, 20:32 Wiele jest rodzin zawodowo uwieszonych na opiece. Znają mozliwości pasożytowania jak my swoje działki zawodowe. Tylko dlaczego nasze prawo jest tak debilne, że wspiera takich profesjonalistów, a naprawdę potrzebujący dostają ochłapy i upokorzenia? Ja jestem stary cynik i dla mnie jest jedna odpowiedź - bo na bałaganie i pozornej mizerii państwowych instytucji pomocowych najlepiej się zarabia. Niech ich cholera z powikłaniami. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Aronka, ale kto za to odpowiada? 17.04.07, 16:47 > Nie wiem jak jest w Warszawie ale np w Lublinie "BIEDNI" dostają bony ubraniowe > > do skelpów reserved,cropp,adidas zaś żywnościowe do stokrotki,groszka czy > alberta.Oni nie stołują się w biedronce czy lidlu. No tak, zdaję sobie sprawę, że to może wkurzać pracujących, których na takie sklepy nie stać, tylko powiedz mi - czy to nie wygląda na kilometr na to, że ktoś w mopsie wziął w łapę, by bony były akurat do tych sieci? Może nawet i ci "biedni" woleliby talony do tańszych sklepów, bo możnaby wówczas za np. 100 zł więcej kupić? Podobnie jak fakt, że korzystają z różnych przywilejów, jeśli mają taką możliwość, mnie nie dziwi. Dziwi mnie natomiast i oburza, że wszyscy o tym wiedzą i nikt nic w tej sprawie nie robi. Państwowa pomoc jest niestety najmniej efektywna i kończy się niestety rozgoryczeniem takich zarabiających po 700 zł (bo drugie 700 im zabrano na "biednych"), bo połowa środków jest pochłaniana przez ich "obsługę" (panie pracujące w mopsie też mają pensje, jakie by nie były), a znaczna część drugiej połowy trafia nie tam, gdzie powinna. Dlatego naprawdę skuteczne byłoby drastyczne obcięcie podatków _oraz_ socjalu. Wtedy by była motywacja do pracy, a nie zniechęcenie, jak to ma miejsce teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Aronka, ale kto za to odpowiada? 17.04.07, 17:33 Moja droga Iwoniu, Ty wiesz Odpowiedz Link Zgłoś
joa_nnap a może by tak pomyśleć.... 17.04.07, 21:41 tysiąc złotych to chyba jedynie dostawało sie po urodzeniu dziecka - i to każda matka, nie tylko ta bez dochodu. zasiłki są na tyle niskie, że trzeba być szalonym(lub zupełnie niezorientowanym), żeby zazdrościć komuś takiej biedy. to prawda - znam multum rodzin, które po prostu żyją z opieki społecznej, ale jak żyją... gdyby to był taki miód jak opisano w artykule, to też mogłabym zrezygnować z pracy. ale nie jest, najzwyczajniej w świecie nie jest, więc nie ma sie co tak emocjonować. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Biedna matka może dostać 3000 zł 18.04.07, 11:30 becikowego. Bo 1000 + 1000 od gminy + jeszcze jakieś specjalne dla biednych. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Artykuł do poczytania 17.04.07, 22:36 1000 zł na dziecko to chyba nie własne, tylko adoptowane, przysposobione... nie znam rodziny w dużą liczbą dzieci, któraby w takich luksusach pływała, że 1000 zł na dzieciaka by dostawała. Coś mi się tu nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Artykuł do poczytania 17.04.07, 23:51 Coś w tym artykule przekolorowane jest. Mam na przeciwko rodzinę z siedmiorgiem dzieci. Bieda straszna. Ojciec łapie każdą pracę jaka mu się trafi, matka z dziećmi obiera cebulę żeby jakoś przeżyć. Na obiad mięsny matka często kupuje porcje rosołowe, bo z tych porcji zrobi sos do ziemniaków. Jedno dziecko ma poważną wadę wzroku, ale jak stwierdzili w opiece, zasiłek pielęgnacyjny się nie należy, bo dziecko jeszcze widzi więc jest samoobsługowe. Dostają z opieki trochę opału na zimę i pieniądze na książki. Dostają też bony ubraniowe, ale matka wolałaby dostać bon do lumpeksu, bo za tą kwotę kupiłaby więcej potrzebnych dzieciom rzeczy. Na zimę dzieci dostają dodatkowy bon na zimowe kurtki i buty. Nie są to rewelacyjne ciuchy, bo muszą się zmieścić w danej kwocie i przedstawić paragon na zakup w opiece. Co do pieniędzy dla rodziny zastępczej - o ile nic się od roku nie zmieniło, to jest to kwota 550 zł. ALE zasiłek na dziecko w rodzinie zastępczej to kwota do 550 zł. z czego część to alimenty które powinni wypłacać rodzice dziecka rodzinie zastępczej. Nawet gdyby dziecko poszło do babci jako rodziny zastępczej, babcia może córce czy synowi darować te alimenty i podpisywać co miesiąc papierek, że alimenty od córki czy syna otrzymała [powiedzmy 100 zł.] i jednocześnie ta babcia zasiłku na rodzinę zastępczą nie dostanie 550 zł. a 450. zł. bo teoretycznie dostaje alimenty od rodziców dziecka, a państwo jedynie DOPŁACA resztę tej kwoty do 550 zł. Trochę też nietrafne sformułowanie tam padło "to oni są rodziną patologiczną, nie my" - czyżby posiadanie sporej gromadki dzieci, zadbanych dzieci było patologią przez sam fakt rodziny wielodzietnej ? Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Chyba chodziło o nic nie robienie 18.04.07, 11:32 ". Trochę też nietrafne sformułowanie tam padło "to oni są rodziną patologiczną, nie my" - czyżby posiadanie sporej gromadki dzieci, zadbanych dzieci było patologią przez sam fakt rodziny wielodzietnej ?" Panu chyba choodziło o nieróbstwo tamtej rodziny. A swoją drogą czy pensja 700 zł na całą rodzinę nie kwalifikuje do pomocy? Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: Chyba chodziło o nic nie robienie 18.04.07, 11:39 Kwalifikuje sie - trzeba złozyc stosowne dokumenty. Nic wiecej. Pomoc z opieki uzalezniona jest od dochodu! 504 zł na osobę (583zł w przypadku dziecka niepełnosprawnego) pozwala na uzyskanie róznych swiadczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes W takim razie ten pan 18.04.07, 11:41 też może powalczyć by mu założyli internet i dzieciaka ubrali w adidaski. Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: W takim razie ten pan 18.04.07, 11:45 Może I może wtedy przestanie zazdrościc. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: W takim razie ten pan 18.04.07, 13:26 > też może powalczyć by mu założyli internet i dzieciaka ubrali w adidaski. i dali bileciki do cyrku...ale on woli topic innych w lyzce wody i zrzucac ze schodow Odpowiedz Link Zgłoś
aniacu Re: Artykuł do poczytania 18.04.07, 00:41 w moim mieście poza becikowym należnym każdej mamie z mopsu i biura świadczeń rodzinnych można dostac w sumie jeszcze 2500,- więc razem 3500, tylko dochód nie może przekraczac chyba 500 ileś zł na osobę Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 No jakoś tak ... 18.04.07, 07:58 Wiecie co, nie do końca rozumiem takie teksty. Jest wiele - bardzo wiele rodzin korzystających z opieki społecznej - mogę się założyc że połowa z tutaj piszących dziewczyn dostaje rodzinne. To niemal pewne - zważywszy na to jakie dochody podają w różnych wątkach na tematy finansowe. Jest takie przysłowie "żyj i daj żyć innym" I jest kawał o facecie, którego sasiad miał osła a facet nie miał. Więc się modlił i modlił i Pan sie zlitował i pyta "chcesz osła??" "nie " powiedział facet, "chcę żeby zdechł osioł sąsiada". I to jest typowo polskie ...Ja wiem, że są tacy, którzy wyłudzają zasiłki, to zdecydowanie niefaje, i państwo powinno w niektórych wypadkach bardziej zadbać o swoje- nasze pieniądze. Ale kobietki nie należy przeginac w druga stronę.Bo aż dziwnie się to czyta. Owszem są tacy którzy wyłudzają i ja bynajmniej ich nie bronię. Ale jest faktem, że jednak jakby nie patrzeć socjal w Polsce jest porażająco niski a robienie sobie dzieci w celu li i jedynie wyłudzania raczej nie jest dobrym pomysłem.Nie róbmy z marginesu normy.I nie oburzajmy sie tak święcie bo to aż zabawne. Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: No jakoś tak ... 18.04.07, 09:11 Ale jest faktem, że jednak jakby nie patrzeć socjal w Polsce jest > porażająco niski a robienie sobie dzieci w celu li i jedynie wyłudzania raczej > nie jest dobrym pomysłem.Nie róbmy z marginesu normy.I nie oburzajmy sie tak > święcie bo to aż zabawne. Gdyby ci ludzie płodzili dzieci świadomie, mając na celu wyłudzanie kolejnych zasiłków- to jeszcze możnaby uznać, że chociaż coś potrafią w swoim życiu zaplanowaćP Jednak te dzieci pojawiają się bez żadnego planu, każda ciąża jest z "okazania", nikt nie przywiązuje wagi do tego, że miłe chwile we dwoje kończą sie na ogół powołaniem na świat nastepnego dziecka. Ludzie ci niczego nie planują, żyja z dnia na dzień i juz do takiego stylu życia przywykli. A jeżeli przy okazji pojawienia sie kolejnego dziecka można uzyskać jakieś dodatkowe profity? To świetnie...pieniądze się zawsze przydadzą.... Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: No jakoś tak ... 18.04.07, 09:31 Sa tacy ludzie,owszem. Ale jednak to nie jest norma. Raczej powiedziałabym jakiś efekt przemian w naszym kraju, który spora część społeczeństwa spycha na boczny tor. I na tym bocznym torze zdarzają sie takie sytuacje. Niestety. Ale całość problemu jest znacznie bardziej złożona. No i nie jest tak, że jeśli ktos ma więcej niż trójkę dzieci to wyłudza i naciąga. Raczej problemem jest niekompetencja państwa w prowadzeniu polityki prorodzinnej, która nie powinna polegać na rozdawaniu zasiłków. Problemem jest także brak wiedzy o antykoncepcji w niektórych środowiskach, a należy zauważyć że są miejsca w których do giekologa kobieta trafia akurat po to, zeby urodzić. Gdyby więc ktoś wpadł na pomysł mądrej edukacji na ten temat, gdyby antykoncepja była bezpłatna, a polityka prorodzinna przestała rozdawać jakies dziwne i w sumie śmiesznie małe pieniądze a zaczęła być zorganizowana i kompleksowa zapewne byłoby inaczej. Natomiast artykulik o którym mowa jest naciągany i nieco tndencyjny - opisuje pewien margines w sposób jakby był on normą. Tymczasem w tym kraju jest mnóstwo ludzi którzy nie kradną i nie wyłudzają.I mają np czwórkę czy piątkę dzieci. Ευτυχώς που ξέχασα να μεγαλώσω... . Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: No jakoś tak ... 18.04.07, 09:24 Trudno uznac rodzinne za finansowa pomoc, zwazywszy na to, ile ono wynosi.Zasilek rodziny przysługuje ludziom, ktorzy pracuja lub sa na wychowawczym, czyli pracowali i pracowac raczej beda. Patologia jest sytuacja, gdy rodzice praca sie nie skalaja, przerzucajac ciezar utrzymania dzieci na podatnikow.My placimy za ich niefrasobliwosc i głupote- bo czym innym jest tworzenie wielkiej rodziny bez posiadania na ten cel srodkow? Bede niepoprawna politycznie, ale tak mysle - wiekszosc z tych rodzin to patologia i wychodzi na to, ze z naszych pieniedzy finansujemy przyszlych zlodziei i bandziorow. Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: No jakoś tak ... 18.04.07, 09:34 No tak, doskonale się ostatnie zdanie Twojej wypowiedzi wtapia w tradycję tego forum. Zycie nei jest jednak tak bardzo czarno - białe. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: No jakoś tak ... 18.04.07, 10:36 Proponuje czytac uwaznie- WIEKSZOSC to nie wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
demarta lola 18.04.07, 09:36 no błagam, nie bądź mentalnym bandziorem) jeśli masz rozum i głowę na karku, to powinnaś wiedzieć, ze generalizowanie jest niezdrowe, ale generalizowanie w twoim stylu ("...z naszych pieniedzy finansujemy przyszlych zlodziei i bandziorow") to już bardziej niezdrowy żart niż objaw logicznego myślenia )))) Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: lola 18.04.07, 10:35 Demarto- napisalam, ze bede niepoprawna politycznie.Tak uwazam- WIEKSZOSC rodzin bez pieniedzy, za to z kupa dzieci jest patologiczna.Moglabys sie czepiac, gdybym wszystkic wrzucila do jednego wora- a tak nie zrobilam- wiekszosc to nie wszyscy. Za długo na tym swiecie zyje, by pewnych rzeczy nie dostrzegac i zyc w naiwnym przeswiadczeniu, ze ubostwo nie pozostaje w scislej korelacji z przestepczoscia. Finansujemy jak najbardziej te dzieci z podatkow, a one poźniej wlamuja nam sie do samochodow. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: No jakoś tak ... 18.04.07, 09:39 > Patologia jest sytuacja, gdy rodzice praca sie nie skalaja, przerzucajac ciezar > > utrzymania dzieci na podatnikow.My placimy za ich niefrasobliwosc i głupote- bo > > czym innym jest tworzenie wielkiej rodziny bez posiadania na ten cel srodkow? Tu się zgadzam w 100% > Bede niepoprawna politycznie, ale tak mysle - wiekszosc z tych rodzin to > patologia i wychodzi na to, ze z naszych pieniedzy finansujemy przyszlych > zlodziei i bandziorow. A tu właśnie nie bardzo. Opisane w artykule suytuacje nie wyglądają jak stereotypowe rodziny pijaków żyjących z opieki, wprost przeciwnie. Patologią wydaje mi się ten facet, którego "cholera bierze" na myśl, że dzieciaki z wielodzietnej rodziny sąsiada dostały internet (no ludzie, ileż kosztuje internet? 30 zł/ m-c? Czy to naprawdę takie szalone kwoty, zwłaszcza w porównaniu z korzyściami dla tych dzieciaków, których rodzice zapewne mają ograniczone środki na książĸi, rozrywkę itd.?) oraz pani z mopsu która "nienawidzi" ludzi, z którymi ma do czynienia w pracy. Opisano rodzinę korzystającą z zasiłków (w kwocie, nawiasem mówiąc, rzeczywiście wysokiej, jeśli to w ogóle prawda, a nie podejrzenia sąsiada, którego "bierze cholera") w sposób _racjonalny_ (dzieci zadbane, ubrane, nakarmione, szczęśliwe) i _to_ też się komuś nie podoba? Lepiej, żeby te dzieci głodowały w brudzie i głodzie, skoro ich rodzice byli na tyle niefrasobliwi, że nie zatroszczyli się o środki finansowe? A sąsiad by się dowartościował ze swoimi 700 zł? Zawsze byłam zwolenniczką cięcia socjalu i promowania odpowiedzialności za swoje czyny. Ale ten artykuł pokazuje sfrustrowanych, złośliwych, jadowitych zazdrośników, którzy w dodatku mają pretensje, że klienci opieki żyją z "ich" pieniędzy, podczas gdy łatwo policzyć, leż to podatku płaci pan zarabiający 700 zł na miesiąc (tak naprawdę to on korzysta z podatków innych choćby posyłając dziecko do państwowej szkoły, podobnie pani z mopsu, ot co.) I to oni są patologią, ktora gdyby tylko się łapała ustawowo, też by wyciągała łapę po wspólne i cierpi, że inni mogą, a oni nie. Wcale nie chodzi im o reformę systemu pomocy, tylko o zabranie innym (najlepiej znienawidzonym za samo stnienie sąsiadom), by oni mogli dostać. Obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
a-ronka wielodzietne nie znaczy zaradne życiowo 18.04.07, 10:11 to co napisała Iwoniaw to taki poklask dla płodzących dla kasy. Nie mówię tu o wielodzietnych gdzie panuje normalny podział obowiązków,gdzie żyje się skromnie ale z miłością. Zauważ,że w wielodzietnych rodzinach pracuje ojciec a matka siedzi w domu pilnuje dzieci,gotuje obiady. Rodziny cwaniaków z artykułu siedzą w domciu przed kompem,rodzice nie pracują bo po co i żyje sobie taki robal w błogim stanie dobrobytu. Nawet ubrań nie musi kupować w lumpekasch bo dostanie z pomocy społecznej albo z PCK. Sąsiad ma prawo się wściekać tak jak i urzędniczka bo czlowiek kształcił się,teraz pracuje za 700 albo 1000 zł i jakoś sobie przędzie razem z żonką i dwójką dzieci bo na więcej drobiazgu go nie stać. Przędzie i wkurza się na takich "dzieciorobów" i wyzyskiwaczy bo on haruje a tamci dostają wszystko pod nos. Wina jest tu w przyznawaniu zasiłków oraz w samych ustawach.Ile rodzin ma zasiłek rodzinny na papierosy bo na życie zarabiają mężowie w Irlandii czy Anglii? Czy któraś matka zrezygnowała z tego zasiłku bo zarabia mąż czy każda bierze BO MI SIE NALEŻY. No a stwierdzenie ,że internet kosztuje tylko 30 zł i KAŻDEGO NA TO STAĆ bo co to za suma powaliło mnie. A nie uważasz,że za 30 zł można przeżyć kilka dni na chlebie i margarynie? Mnie stać na szynkę ale są rodziny gdzie internet to luksus tak jaki i tv czy radio. Jestem za kontrolowaniem takich wyzyskiwaczy ale to chyba płonna nadzieja bo: -w razie kontroli wynoszą kino domowe,dvd czy laptopy do sąsiadów -telefony komórkowe mają kupione na rodzinę albo na kartę -samochody mają "pożyczone" Iwonka otwórz oczy i popatrz jak to wygląda od kuchni.Wiedz,że wolę pomagać naprawdę biednym i chorym ale do takich osób rzadko trafia nasza pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: wielodzietne nie znaczy zaradne życiowo 18.04.07, 10:27 Słuchaj, a dlaczego ten sasiad taki jest zestresowany??? No i bez przesady że z tych zasiłków taki pozim życia wysoki. Zanałam babkę która zaszłą w 4 ciążę,mąż ciężko pracował na budowie, a ona harowała do rozwiązania jako sprzataczka w szkole, nawet jej pomagałam myć w tej szkole podłogi bo nie mogłam patrzeć jak z brzuchem jak bania zasuwa fizyczne. Jakąs kasę dostawała od państwa, ale nijak do wyżycia to było.Zadne z jej dzieci na patologię nie wyrosło, najstarsi siedzą dziś w Irlandii, wybudowali dom i maja się dobrze. A chyba każda z nas słyszała o kobietkach które zaszły sobie w ciażę z jedynakiem i siedziały całą ciażę na zwolnieniu bez powodu a kaska wpadała.Wkształconych kobietkach i sytuowanych nieźle. Też mozna artykulik o tym trzasnąć. I nie mówcie mi, że nie. I szafa gra??? I to nie jest patologia??? Innymi słowy wielodzietność oznacza złodziejstwa wobec państwa. I odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: wielodzietne nie znaczy zaradne życiowo 18.04.07, 10:29 "nie oznacza" miało byc w przedostatnim ostatnim zdaniu oczywiście... Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: wielodzietne nie znaczy zaradne życiowo 18.04.07, 10:32 dla mnie przede wszystkim czytanie artykułów w "o2" OZNACZA brak rzetelności w przekazywaniu jakiejkolwiek treści. jak można robić fundament poważnej rozmowy o polaków losach na podstawie plotkarskiego brukowca netowego. ani tam rzetelnej konkretnej informacji, ani nomenklatury wartej dobrego artykułu, słowem grafomańskie wypociny mające na celu tylko prowokować. nic więcej ten artykuł nie wnosi. szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: wielodzietne nie znaczy zaradne życiowo 18.04.07, 10:39 > słowem grafomańskie wypociny mające na celu tylko prowokować moim zdaniem ten artykul obnazyl polska mentalnosc...i nie pisze tu o tych "plawiacych" sie w luksusach wielodzietnych. Przpomnial mi sie watek w podobnym stylu, w ktorym w jednych z postow ktoras z mam napisala- w ramach przyklasku o tym, jak jej tesciowa zlozyla donos do MOPS na okolicznosc pojawienia sie w rodzinie, ktora pobiera zasilek- roweru dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: wielodzietne nie znaczy zaradne życiowo 18.04.07, 10:42 Edorko- na zasilek chorobowy, macierzynski, wychowawczy sie zarabia- moze =go otrzymac tylko osba pracujaca.nic nie stoi na przeszkodzie, by z nigo skorzystala i ta pani, co to juz 7 dziecko z rzedu rodzi.O ile oczywiscie pracuje zawodowo.Sek w tym, ze z MOPSU pieniadze ida na rodziny, gdzie mamusia NIE PRACUJE, nie pracowala i pracowac nie zamierza. Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: wielodzietne nie znaczy zaradne życiowo 18.04.07, 10:44 zastrzelić ją. tą mamusię oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: wielodzietne nie znaczy zaradne życiowo 18.04.07, 11:11 Tego nie postuluje.Moge co najwyzej utyskiwac na takie niesprawiedliwe traktowanie ludzi w Polsce i promowanie modelu rodziny uwieszonej na mopsie. Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: wielodzietne nie znaczy zaradne życiowo 18.04.07, 10:57 Czyli dopuszczasz wyłudzanie chorobowego zasiłku...????że niby mozna bo się pracuje???Li i jedynie dlatego???Ciekawe, bo dla mnie wyłudzanie to wyłudzane. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: wielodzietne nie znaczy zaradne życiowo 18.04.07, 11:10 Wyłudzanie? Oczywiscie, ze nie. Tak samo nie zakladam, ze wielodzietne WYLUDZAJA- tylko wsztystko odbywa sie w majestacie prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 10:45 > to co napisała Iwoniaw to taki poklask dla płodzących dla kasy. No proszę Cię... Przeczytaj jeszcze raz, co napisałam o rozbuchanym socjalu jako takim - nie tylko w poście powyżej, ale w ogóle w całym wątku. > Nie mówię tu o wielodzietnych gdzie panuje normalny podział obowiązków,gdzie > żyje się skromnie ale z miłością. Nie wiem, na jakiej podstawie uważasz, że opisana w art. rodzina żyje bez miłości i przesadza w konsumpcji (opinia zazdrosnego sąsiada wydaje mi się być nieco na wyrost, dziwne też, że facet tak dokładnie zna wysokość zasiłków, jakie sąsiedzi otrzymują...) > Sąsiad ma prawo się wściekać tak jak i urzędniczka bo czlowiek kształcił > się,teraz pracuje za 700 albo 1000 zł i jakoś sobie przędzie razem z żonką i > dwójką dzieci bo na więcej drobiazgu go nie stać. > Przędzie i wkurza się na takich "dzieciorobów" i wyzyskiwaczy bo on haruje a > tamci dostają wszystko pod nos. Ma prawo? To ja też mam prawo się wściekać, że facet tylko 700 zł zarabia, a dzieciaka sobie machnął mimo tego i do publicznej szkoły go posyła na mój koszt? (Bo przecież nie na swój, policz ile płaci podatku ztych 700 zł, a ile państwo wydaje na szkołę/lekarza dla jego rodziny) No proszę Cię... > Wina jest tu w przyznawaniu zasiłków oraz w samych ustawach.I I o tym właśnie od początku piszę. > No a stwierdzenie ,że internet kosztuje tylko 30 zł i KAŻDEGO NA TO STAĆ bo co > to za suma powaliło mnie. Bardzo proszę mi nie imputować czegoś, czego NIE NAPISAŁAM. Napisałam natomiast, że dofinansowanie wielodzietnej, niezamożnej rodziny sumą 30 zł/m-c na internet wydaje mi się SENSOWNĄ POMOCĄ, zaś sąsiad, którego "szlag trafia" jest żałosny - jemu nie chodzi o to, by sam też miał internet, ale by sąsiad nie miał. Jak w tym przytaczanym przez kogoś kawale "Boże, mój sąsiad ma krowę! Też chciałbyś taką? Nie, chodzi mi o to, byś sprawił, żeby mu zdechła!" > A nie uważasz,że za 30 zł można przeżyć kilka dni na chlebie i margarynie? W 10 osób to chyba nie bardzo "kilka"... > Mnie stać na szynkę ale są rodziny gdzie internet to luksus tak jaki i tv czy > radio. Nie wiem, gdzie w dzisiejszych czasach w Polsce tv czy radio to LUKSUS? Nawet w najbiedniejszych regionach i najbiedniejszych rodzinach ludzie tv mają, bez przesady. > Iwonka otwórz oczy i popatrz jak to wygląda od kuchni.Wiedz,że wolę pomagać > naprawdę biednym i chorym ale do takich osób rzadko trafia nasza pomoc. Z tym się zgadzam. Ale nie popieram postaw "rozżalonych" opisywanych w linkowanym artykule ani nie sądzę, żeby akurat opisywane rodziny korzystające z pomocy źle tę pomoc wykorzystywały. Uderzyło mnie jedno - nie ma tam słowa na temat wad systemu. Jest za to wiele jadu i złości pod adresem osób, które miały "szczęście" załapać się na coś, na co ten facet z 700 zł pensji i pani w urzędzie nie. Odnoszę wrażenie, że gdyby jakieś instytucje rozdawały sztuczne szczęki, to niektórzy ludzie by chętnie sobie własne zdrowe zęby wyrwali byle też dostać i pilnowali, by sąsiad nie zabrał jednego kompletu więcej Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 11:14 Inaczej interpretuje wypowiedz tego faceta.Jego trafia szlag, ze sa rowni i rowniejsi.Sam znajduje sie w ciezkiej syt., ale raczej nie moze liczyc na taka pomoc jak rodzina z kilkorgiem dzieci.Ja nie slyszalam, by komus, kto ma 1 dziecko MOPS fundowal internet.Ale jak ktos zna taki przypadek, to chetnie swa wiedze uzupelnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 11:19 Sam znajduje sie w ciezkiej syt., ale raczej nie moze liczyc na taka > pomoc jak rodzina z kilkorgiem dzieci. to raczej powinien zmienic adresata tych pretensji lub znaleźć lepiej platna pracę Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 11:37 A moze niech narobi sobie dzieci? Logicznie rzecz biorac najlepsze wyjscie- obijac sie i kase z mopsu ciagnac. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 11:43 > Logicznie rzecz biorac najlepsze wyjscie- obijac sie i kase z mopsu ciagnac. Jak zazdrosci tego miodu, to czemu nie? O to mu chodzi, by tez dostal, bo sam i na jedno dziecko nie potrafi zarobic, czyz nie? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 11:52 Chodzi mu raczej o jawna niesprawiedliwosc- obie rodziny znajduja sie w tak samo w ciezkiej sytuacji, a pomoc otrzymuje tylko ta mniej odpowiedzialna.Facet przynajmniej mysli glowa, nie glowka, nie rozmnazajac sie ponad norme. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 11:58 > Chodzi mu raczej o jawna niesprawiedliwosc- obie rodziny znajduja sie w tak > samo w ciezkiej sytuacji, a pomoc otrzymuje tylko ta mniej odpowiedzialna. No sorry Lola, ale jeśli ten facet ma faktycznie 700 zł dochodu na rodzinę, to i on podpada pod zasiłek. Ale skoro mu się nawet wniosku nie chce wypełnić, a sąsiadom na metki i do gara zagląda, to naprawdę nie mam dla niego współczucia... I w sumie nie dziwi mnie, że z takim podejściem nie może nawet zarobić na 1 dziecko (co oznacza, że się _rozmnożył ponad normę_, bo sorry, ale to nie jest dochód, który pozwala na normalną egzystencję rodziny z dzieckiem) Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:06 obie rodziny znajduja sie w tak > samo w ciezkiej sytuacji, a pomoc otrzymuje tylko ta mniej odpowiedzialna ten facet jest taka samo nieodpowiedzialny...przy tak smiesznych dochodach o jedno dziecko za duzo. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Dokładnie Rita 18.04.07, 12:23 jedna różnica pomiędzy tymi dwiema rodzinami, obiema mającymi więcej dzieci niż same są w stanie utrzymać, jest taka, że ci wielodzietni wykorzystując dostępne środki radzą sobie dobrze i są zadowoleni, a ci z jedynakiem sączą jad i nienawiść pod adresem _sąsiadów_ i nawet tego nieszczęsnego wniosku w mopsie nie chce im się wypełnić, choć z marnej pensji nie są w stanie utrzymać dziecka na normalnym poziomie. Nie uważam, że życie z zasiłków to godny promocji sposób na egzystencję. Ale ten pan w roli "wyzyskiwanego płatnika podatków" to śmiech na sali. Przecież on też korzysta ze świadczeń państwa na które zarobili inni (bo przecież nie on odprowadza kosmiczne sumy podatków z tych 700 zł!) Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dokładnie Rita 18.04.07, 12:45 Za wszelka cene, wrecz irracjonalnie probujesz poprzec swoja teze wydumanymi dowodami.Przeciez nie wiesz w ogole co to za rodzina, oni sie tu nie wypowiadaja, to skad w ogole te peany na ich czesc?I skad zalozenie, ze facet o zasilek sie nie staral? Jemu by moze rzucili jakies 200 zł. na otarcie lez, bo w koncu ma tylko jedno dziecko to sobie jakos tam poradzi. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Dokładnie Rita 18.04.07, 12:57 > Jemu by moze rzucili jakies 200 zł. na otarcie lez, bo w koncu ma tylko jedno > dziecko to sobie jakos tam poradzi. Jakieś 200 zł na otarcie łez? Toz to niemal 1/3 jego dochodów! Chciałabym, żebymi ktoś takie "drobne" "na otarcie łez" rzucał I nie wiem naprawdę, gdzie ty te peany na cześć rodziny korzystającej z mopsu widzisz w moich postach? Natomiast ty z jakiegoś powodu uważasz, że nieudacznika z 1 dzieckiem wspomagać należy, a nieudacznika z 5 (o takich samych a nawet ciut wyższych dochodach na osobę!) należy potępić. Jeden i drugi ma ilość dzieci, której nie jest w stanie utrzymać, ale twoim zdaniem tylko drugi ma ich za dużo. Gdzie tu logika? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dokładnie Rita 18.04.07, 13:11 > Jakieś 200 zł na otarcie łez? Toz to niemal 1/3 jego dochodów! Chciałabym, > żebymi ktoś takie "drobne" "na otarcie łez" rzucał > Nie mam na mysli bynajmniej stałego zasilku. > Natomiast ty z jakiegoś powodu uważasz, że nieudacznika z 1 dzieckiem wspomagać > należy, a nieudacznika z 5 (o takich samych a nawet ciut wyższych dochodach na > osobę!) należy potępić. Ten inwalida PRACUJE,a tamci NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:26 Bzdura. Jedno dziecko to minimum. I w pelni rozumiem ludzi, ktorzy nie rezygnuja z dzieci w ogole, nawet gdy zarabiaja tak marne pensje. Natomiast jesli ktos nie umie panowac nad swoja płodnoscia i przez to staje sie finansowo niewydolny to zrozumienia juz u mnie nie znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:30 > I w pelni rozumiem ludzi, ktorzy nie rezygnuja z dzieci w ogole, nawet gdy > zarabiaja tak marne pensje. A ja nie, to skrajna nieodpowiedzialnosc...chomik dla tego pana to dobre rozwiazanie Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:35 Nie zgadzam sie z Toba zupelnie. Nie mozna oczekiwac, by ludzie w ogole rezygnowali z zakladania rodzin, bo przyszlo im zyc za mala kase.Natomiast nalezy oczekiwac, by zredukowali ilosc potomstwa do minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:45 Nie mozna oczekiwac, by ludzie w ogole rezygnowali z zakladania rodzin, bo > przyszlo im zyc za mala kase czyli idac tym tokiem myslenia- nie mozna komus zakazywac posiadania 10ciorga dzieci, gdy na nie nie stac Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:55 Nie. Kazdy powinien miec szanse zostania rodzicem, nie kazdy zas moze sobie pozwolic na taka ilosc dzieci, jaka by go satysfakcjonowala.Odpowiedzialny czlowiek moze chciec miec 5 dzieci, ale poprzestanie na 3 , bo wie ze tyle moze utrzymac.Nieodpowiedzialny bedzie klepal bez opamietania. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:58 Odpowiedzialny czlowiek moze > > chciec miec 5 dzieci, ale poprzestanie na 3 , bo wie ze tyle moze > utrzymac. A jeśli wie, że nie może utrzymać jednego, to powinien poprzestać na 0, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:59 Nie, nie powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 13:02 > Nie, nie powinien. Alez oczywiscie,ze powinien, poniewaz zle geny rozsiewa...p Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 13:05 No to niby z jakiej paki uważasz, że ktoś chcący 10, a mogący utrzymac 1 powinien poprzestać na 1, a nie zafundować sobie 2? Też miałby 1 dziecko, którego nie może utrzymać Albo każdy powinien odpowiadać za utrzymanie WSZYSTKICH swoich dzieci (obojętnie czy 1 czy 10) albo NIKOMU nie limitujemy, ile "powinien" mieć. Masz swoją wizję pt. "każdy ma prawo do 1 dziecka i należy mu pomóc w ciężkiej sytuacji" i uważasz, że jest lepsza niż "każdy ma prawo do 2/3/5 dzieci i należy itd." Dlaczego? Bo to twoje prekonanie? To trochę mało... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 13:14 Dlatego, ze wowczas bedzie to najmniejsze obciazenie dla budzetu. O wiele latwiej jest wyzywic jedynakow z biednych rodzin niz cale tabuny DZIECI. Co ty mialas z matmy? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 13:17 > O wiele latwiej jest wyzywic jedynakow z biednych rodzin niz cale tabuny DZIECI > . gdzie ty widzisz te tabuny dzieci??? mamy ujemny przyrost naturalny Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 13:27 > O wiele latwiej jest wyzywic jedynakow z biednych rodzin niz cale tabuny DZIECI A tabuny jedynaków z biednych rodzin to niby w czym łatwiej wyżywić niż tabuny z rodzin wielodzietnych? Z matmy dziękuję, miałam 5 lub 6 przez cały okres mej edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 13:54 1 dziecko kosztuje MNIEJ niz 4 na przyklad, a jeszcze mniej niz 10 Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 13:56 > 1 dziecko kosztuje MNIEJ niz 4 na przyklad, a jeszcze mniej niz 10 ameryki nie odkrylas p Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 13:57 ale to chyba obojetne dla panstwa- czy placi na jedynakow z czterech rodzin, czy na czworke z jednej rodziny? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 14:58 Wbrew pozorom nie dla wszystkich to jasne. I nie widza roznicy pomiedzy utrzymywaniem 2 a np. 6 dzieci. Zawsze mnie to fascynowalo.. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:30 > Bzdura. > Jedno dziecko to minimum. Minimum? A przez kogo ustalone? Bo wiesz, dla niektórych jedno to o jedno za dużo,a dla innych minimum to czwórka. I co? W czym ich pogląd jest gorszy od Twojego? > Natomiast jesli ktos nie umie panowac nad swoja płodnoscia i przez to staje sie > > finansowo niewydolny to zrozumienia juz u mnie nie znajdzie. No to właśnie można powiedzieć o rodzicach jedynaka z dochodem 700 zł na 3 os. Oni są niewydolni finansowo. Dlaczego mieliby budzić większe współczucie niż rodzice 4 z dochodem 1500, którzy tez uderzają do mopsu? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:38 Ty udajesz czy naprawde nie rozumiesz? Jesli sie nie ma kasy to ma sie 1 dziecko. Bez wzgledu na chcenie.Rozmnazanie sie wedle swojego wymarzonego modelu, gdy wiadomo ze nie ma na to srodkow jest skrajna GŁUPOTA i brakiem odpowiedzialnosci. > No to właśnie można powiedzieć o rodzicach jedynaka z dochodem 700 zł na 3 os. > Oni są niewydolni finansowo. Dlaczego mieliby budzić większe współczucie niż > rodzice 4 z dochodem 1500, którzy tez uderzają do mopsu? Dlatego, ze maja tych dzieci ZA DUZO.Nie dlatego, ze maja je W OGOLE. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Czy ty potrafisz liczyć w zakresie liczb nat.? 18.04.07, 12:43 > > No to właśnie można powiedzieć o rodzicach jedynaka z dochodem 700 zł na > 3 os. > > Oni są niewydolni finansowo. Dlaczego mieliby budzić większe współczucie > niż > > rodzice 4 z dochodem 1500, którzy tez uderzają do mopsu? > Dlatego, ze maja tych dzieci ZA DUZO.Nie dlatego, ze maja je W OGOLE. Za dużo? To i rodzice wspomnianego jedynaka mają za dużo - dochód na osobę w przedstawionych sytuacjach jest PORÓWNYWALNY. Skoro do dochodu 1500 6 os. to ZA DUŻO, to do dochodu 700 3 os. to TYM BARDZIEJ ZA DUŻO. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Czy ty potrafisz liczyć w zakresie liczb nat. 18.04.07, 12:57 uzasadnienie powyzej, nie bede sie powtarzac. Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 11:56 Ten Pan ze swoimi dochodami kwalifikuje sie do pomocy - więc niech ruszy tyłek, złozy dokumenty. Wtedy przestanie zazdrościć. Opisywana rodzina nie wydaje jak widac kasy od państwa na balety itp skoro dzieci są zadbane, czyste, głodne nie chodzą. I chciałabym wiedzieć skad temu panu wzięły sie te kwoty Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:03 > I chciałabym wiedzieć skad temu > panu wzięły sie te kwoty Z tej ślepej zawiści już mu zera się przed oczami mienią DD Zresztą, rozumując torem tego pana, to ja dokładam do jego dzieciaka (szkoła, lekarz na nfz itd.), bo przecież nie powie mi, że z podatku od 700 zł państwo to wszystko utrzymuje. Sam ma dziecko, na które go nie stać, podatków nie płaci, a z państwowych świadczeń korzysta DD Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:09 Gdybys "dokladala" tylko do takich jak on, to by bylo super.A tak to utrzymujesz chmare dzieci nieodpowiedzialnych ludzi, fundujac im nie tylko swiadczenia typu opieka zdrowotna ale i codzienne utrzymanie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:17 Szczerze mówiąc, wolałabym dokładać do dzieci opisanych w artykule jako zadbane i zadowolone, niż do zawistnego nieudacznika, który sam zarobić na rodzinę nie potrafi, zazdrości sąsiadom, że dzieci nie mają głodnych i bosych, a nawet mu się nie chce wniosku w mopsie wypełnić. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:23 Ale nie dokladalabys nieudacznikowi, tylko jego dziecku. Jest w czyms gorsze od tamtych? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:26 Nie. Ja tak nie uważam. Ale tamten pan nie ma skrupułów, by publicznie mówić, że dzieci sąsiada są gorsze od jego dziecka ("to oni są patologiczni, nie my" - choć są patologiczni dokładnie w tym samym stopniu, jeśli już, powiedziałabym, że pan nawet ciut bardziej, bo tak samo nie mając środków nie kwapi się nawet, by się pofatygować dla własnego dziecka do mopsu). I dlatego uważam, że jest obrzydliwy, a tamta rodzina - korzystająca z pomocy - nie jest dla mnie modelowym przykładem na egzystencję, ale nie widzę tam nic tak gorszącego tamtego pana. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:34 Widac, jak bardzo jestes tendencyjna.Tu skupiasz sie na facecie, a tam- na dzieciach- o rodzicach ani mru mru.Ich nie wyslesz do pracy? A dlaczego? Posiadanie licznego potomstwa zwalania z takiego obowiazku? Masz za zle facetowi, ze wytyka jawna niesprawiedliwosc i na tym sie caly czas skupiasz.Pomysl o samym mechaniżmie, a nie o tym, jakich on slow uzyl(mnie rowniez uderza jego nieelegancki ton, ale nie w tym cala rzecz). Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:38 Masz za zle > facetowi, ze wytyka jawna niesprawiedliwosc wytyka to malo powiedziane, on by chyba zatlukl tego malego skur...syna "Ostatnio ten najmłodszy przyszedł do mnie pochwalić się, że dostali internet - denerwuje się pan Jacek. - Myślałem, że gnojka zrzucę ze schodów." Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:42 Ok, ale ja dyskutuje o mechaniźmie, a nie o tym panu, ktory jak widac do szczegolnie kulturalnych nie nalezy.Tylko co to zmienia co do istoty sprawy? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:44 > Ok, ale ja dyskutuje o mechaniźmie, a nie o tym panu, ktory jak widac do > szczegolnie kulturalnych nie nalezy.Tylko co to zmienia co do istoty sprawy? To zmienia, że dyskutujecie: Rita, Iwoniaw i Lola od dobrych kilku godzin, a tak naprawdę chodzi Wam o TO SAMO Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:40 > Widac, jak bardzo jestes tendencyjna.Tu skupiasz sie na facecie, a tam- na > dzieciach- o rodzicach ani mru mru.Ich nie wyslesz do pracy? A dlaczego? Bo o facecie i jego stosunku do tych _dzieci_ sąsiadów jest artykuł! Czy on powiedział, że sąsiad pracować powinien? Nie! Jego kolą w oczy buty dzieci i ten nieszczęsny internet! Kilka razy napisałam, że _każdy_ powinien sam utrzymać swoją rodzinę. A skoro ten facet nierobi tego, to niby jakim prawem zagląda do garów sąsiadowi? > Pomysl o samym mechaniżmie Właśnie mechanizm potępiam od dobrych kilkunastu postów, dziwne, że tego nie widzisz. A ten facet jakoś nie tu widzi zło, tylko w fakcie, że inni się na ten mechanizm łapią, a on nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:51 Artykul jest o ludziach, ktorzy NIE PRACUJA i ktorym panstwo zapewnia byt.To jest sedno, a nie stosunek sasiada do nich. > Kilka razy napisałam, że _każdy_ powinien sam utrzymać swoją rodzinę. A skoro > ten facet nierobi tego, to niby jakim prawem zagląda do garów sąsiadowi? A przeczytalas, ze jest inwalida? I pracuje w przeciwnienstwie do tamtych, ktorzy jak widac duzo czasu poswiecaja, ale nie na prace a na seks. ten facet jakoś nie tu widzi zło, tylko w fakcie, że inni się na ten > mechanizm łapią, a on nie. No wlasnie to jest ten paradoks! Im bardziej nieodpowiedzialny tym mu sie lepiej zyje, bo panstwo mu da. Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:56 A czy wy wiecie jakie KWOTY wchodza w grę???? Nie jest to manna z nieba bynajmniej Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 12:59 Mam nadzieje, ze nie za wysokie.Kasa powinna isc na inne potrzeby niz finansowanie dzieci ludzi, ktorzy sa niewydolni. Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 13:01 Nie wysokie. Więc nie rozumiem skąd temu zawistnemu panu wzieły sie takie kwoty jakie niby sasiedzi otrzymują. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 13:08 IMo facet sie zapedzil.Jak slyszy internet i wiedzi NIKE to kwota automatycznie wzrasta.Ale ile by to nie bylo- czy fair jest model zycia polegajacy na dojeniu MOPSU? A moze by tak dla odmiany popracowac? To i mniej sil by bylo na robienie kolejnych dzieciakow. Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 13:18 Wiesz, ja jestem w stanie zrozumieć, że oburzył cie fakt, ze rodzina wielodzietna przyjmuje pomoc socjalną z MOPSU, nie pracując itd. Nie rozumiem dlaczego nie oburza cie postawa człowieka, który nie jest w stanie utrzymac swojej rodziny, zazdrości innym, wytyka im jakakolwiek zaradnośc a sam palcem nie ruszy aby swoją sytuacje poprawić. Widzisz, ja tez jestem na zasiłku z MOPS. Z tą róznica, że mój mąz pracuje a ja po prostu wyboru nie mam. 2 niepełnosprawnych dzieci i ich terapia powoduje, ze rezygnacja z zasiłków i pójście do pracy (w sytuacji gdy przecietna pensja w moim miescie to 700-800 zł) to załozenie sobie i rodzinie pętli na szyję. Rozumiem, że chociaz jedno z rodziców w tej wielodzietnej rodzinie powinno pracować ale mimo to cieszy mnie fakt, ze skoro tak sie nie dzieje to chociaż pieniądze z MOPS sa na dzieci przeznaczane. Czyli rodzina wielodzietna nie równa sie patologicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 13:21 skoro tak sie nie dzieje to chociaż > pieniądze z MOPS sa na dzieci przeznaczane .... bo coz sa dzieci winne Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 13:32 O tym panu tez sie wypowiedzialam, ale nie uwazam za istote sprawy, totez sie na ten akurat temat nie rozwodze.IMo ma prawo sie oburzac, tylko nad forma wyrazu moglby popracowac. > Rozumiem, że chociaz jedno z rodziców w tej wielodzietnej rodzinie powinno > pracować Ano wlasnie, ale jak widac nie wszyscy tak uwazaja.Pelne zrozumienie dla nierobow. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 13:34 > Ano wlasnie, ale jak widac nie wszyscy tak uwazaja.Pelne zrozumienie dla > nierobow. yyyyy???????????? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Sama sobie przeczysz Lola 18.04.07, 13:08 > Mam nadzieje, ze nie za wysokie.Kasa powinna isc na inne potrzeby niz > finansowanie dzieci ludzi, ktorzy sa niewydolni. A 200 zł dla zarabiającego 700 zł ojca jedynaka nazwałaś "rzuconymi na otarcie łez". Podczas gdy ja też znalazłabym dla 200 zł lepsze zastosowanie niż przeznaczenie je na finansowanie dziecka niewydolnego człowieka. Tylko dla ciebie z jakichś powodów niewydolni są wielodzietni, a niewydolny ojciec jedynaka ma po prostu pecha i _prawo_ do posiadania dziecka, na które DOKŁADNIE TAK SAMO go nie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Sama sobie przeczysz Lola 18.04.07, 13:17 Ty po prostu nie chcesz zrozumiec, co pisze. 1 to mniej niz 2, 3,4 i 10. Mniej tez kosztuje- i rodzicow i budzet. Czy naprawde ci ludzie nie mogli by poprzestac na 2 dzieci i zyc na normalnym poziomie?Musza koniecznie mnozyc sie w nieskonczonosc? Masz jakies argumenty przemiawiajace "za"? Bo to, ze ktos chce zostac rodzicem, mimo ze jest inwalida i zarabia malo kasy nie uwazam za zbytnia ekstrawagancje. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Sama sobie przeczysz Lola 18.04.07, 13:19 Masz jakies argumenty > przemiawiajace "za"? - katolycyzmm fundamentalny, ktory jest propagowany przez państwo Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Sama sobie przeczysz Lola 18.04.07, 13:39 > - katolycyzmm fundamentalny, ktory jest propagowany przez państwo i dlatego nasze kochane państwo popiera rozmnażanie się jak króliki przez rodziców, którym nie po drodze jest jakakolwiek praca. Bo duża częśc takich "tatusiów" niestety, przepije zasiłek i całą finansową pomoc, bo tak naprawdę to w doopie mają los swoich dzieci. Pomijam tego pana z artykułu, ale to co mówi pracownica MOPSu, że przychodzą pijani tatusiowie po pieniądze - to tego być nie powinno. Cały socjal w naszym kraju polega na "dawaniu na odczepnego" - bez jakiejkowielk kontroli - w jaki sposób zasiłki są wydawane !!! Jeżeli na dzieci - to OK, ale jeśli na wódkę ... to takich rodziców należałoby "zresocjalizować", bo przeciez zasiłki dawane są z przeznaczeniem NA DZIECI. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Sama sobie przeczysz Lola 18.04.07, 13:50 to co mówi pracownica MOPSu, że przychodzą > pijani tatusiowie po pieniądze - to tego być nie powinno. zgadzam się- bo z tego wynika, ze dajemy ochlapusom na wodke- a ich dzieci i tak chodza glodne, zawszawione i obdarte. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Sama sobie przeczysz Lola 18.04.07, 13:34 > Ty po prostu nie chcesz zrozumiec, co pisze. > 1 to mniej niz 2, 3,4 i 10. No to sięgnij do statystyk i porównaj, ile W SUMIE jest dzieci wspomaganych przez mops. I ile spośród nich jest z rodzin wielodzietnych, a ile to jedynacy. Myślę, że nieźle się zdziwisz, gdy porównasz, które rodziny (z jedynakami czy wielodzietne) SUMARYCZNIE kosztują budżet więcej. > Bo to, ze ktos chce zostac rodzicem, mimo ze jest inwalida > > i zarabia malo kasy nie uwazam za zbytnia ekstrawagancje. Jest to dokładnie taka sama ekstrawagancja jak ktoś, kto chce zostać wielokrotnym rodzicem nie mając kasy. Jeden marzy o jedynaku, inny o trójce, jeszcze inny o piątce. Dopóki nie muszą korzystać z zasiłków, nic mi do tego. Jeśli zaś dostają zasiłek, to mnie naprawdę nie robi różnicy, czy zasiłki dostały 4 rodziny z jedynakami czy 1 rodzina z czwórką. Różnicę mi robi ewentualne wykorzystanie tych zasiłków. W sytuacji opisanej w artykule zasiłki te są tak dobrze wykorzystywane, że aż sąsiad wrzodów z zawiści dostaje, zatem niby czemu miałabym się czepiać bardziej niż kogoś, kto ma jedno dziecko i chodzi do opieki społecznej, bo też ne daje rady? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Sama sobie przeczysz Lola 18.04.07, 15:15 > No to sięgnij do statystyk i porównaj, ile W SUMIE jest dzieci wspomaganych > przez mops. I ile spośród nich jest z rodzin wielodzietnych, a ile to jedynacy. > Myślę, że nieźle się zdziwisz, gdy porównasz, które rodziny (z jedynakami czy > wielodzietne) SUMARYCZNIE kosztują budżet więcej. Ha, to pomysl co by bylo, gdyby kazdej takiej rodzinie z jedynakami przyszlo do glowy zafundowac mu rodzenstwo, najlepiej po kilka sztuk.Jaki budzet by to wytrzymal? Chyba tylko instynktowi samozachowawczemu tych ludzi zawdzieczamy, ze nie musimy finansowac calej gromadki. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Sama sobie przeczysz Lola 18.04.07, 15:31 > Ha, to pomysl co by bylo, gdyby kazdej takiej rodzinie z jedynakami przyszlo do > > glowy zafundowac mu rodzenstwo, najlepiej po kilka sztuk.Jaki budzet by to > wytrzymal? Zapomogi byłyby jeszcze niższe (podatki wyższe), proste. Dlatego od zawsze uważam, że obciążąnie budżetu takimi wydatkami (nieważne, czy na dzieci - jedynaków czy na dzieci- rodzeństwo) za nieporozumienie. Pomoc powinna być organizowana prywatnie, wtedy każdy dawałby, na kogo by uważał i nie byłoby dylematów i kontrowersji "kto zasługuje bardziej", jako że każda opcja ma swych fanów i przeciwników, a przynajmniej pieniędzy tyle by się nie marnowałona biurokrację i pomoc dla kompletnych naciągaczy (wszystko jedno czy z dziećmi czy bez) > Chyba tylko instynktowi samozachowawczemu tych ludzi zawdzieczamy, > ze nie musimy finansowac calej gromadki. Instynktowi samozachowawczemu? Gdzie widzisz instynkt samozachowawczy u kogoś, kto decyduje się na 1 dziecko, na którego utrzymanie go NIE STAĆ? I skąd wiesz, że mają 1 dziecko, bo tak postanowili? Może nie mogą więcej z powodu inwalidztwa np? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Sama sobie przeczysz Lola 18.04.07, 15:56 Instynktowi samozachowawczemu? Gdzie widzisz instynkt samozachowawczy u kogoś, > kto decyduje się na 1 dziecko, na którego utrzymanie go NIE STAĆ? Wiekszosc ludzi, ktorzy podejmuja decyzje o 1 dziecku nie oplywa w kase i bardzo czesto maja kilkaset zl na zycie.To sa z reguly ludzie mlodzi i maja szanse na polepszenie warunkow, a tym samym powiekszanie rodziny.Nic w tym nienormalnego.instynkt samozachowawczy przejawia sie w niepowiekszaniu rodziny o kolejne dziecko. I skąd wiesz, > że mają 1 dziecko, bo tak postanowili? Może nie mogą więcej z powodu inwalidztw > a np? Jakis odsetek zapewne, w wiekszosci przypadkow jest to decyzja swiadoma. > że mają 1 dziecko, bo tak postanowili? Może nie mogą więcej z powodu inwalidztw > a np? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Sama sobie przeczysz Lola 18.04.07, 16:07 > Wiekszosc ludzi, ktorzy podejmuja decyzje o 1 dziecku nie oplywa w kase i > bardzo czesto maja kilkaset zl na zycie.To sa z reguly ludzie mlodzi i maja > szanse na polepszenie warunkow, a tym samym powiekszanie rodziny.Nic w tym > nienormalnego.instynkt samozachowawczy przejawia sie w niepowiekszaniu rodziny To nic w tym nienormalnego, czy instynkt samozachowawczy przejawia się w niepowiększaniu rodziny? Zdecyduj się wreszcie. Jeśli ktoś nie ma środków na normalne życie dla dziecka (i nie mówię tu o prywatnym żłóbku, wózku za 3000 czy wakacjach na antypodach, tylko o pełnowartościowym jedzeniu, dachu nad głową i odpowiednich do pory roku i wieku ubraniach oraz opiece), to instynkt samozachowawczy i podstawowe operacje myślowe powinny mu podpowiedzieć, by poczekał z tym dzieckiem do czasu owego "polepszenia warunków", o którym wspominasz. Inaczej nie różni się w niczym od tego, który nie czeka na polepszenie warunków przy czwartym. Jakaś niechęć do wielodzietnych od ciebie bije i chętnie podkreślasz, że większość tych rodzin jest niewydolna (co nie jest prawdą), a istnieniu patologii w rodzinach z jednym dzieckiem zaprzeczasz z podziwu godnym uporem. Dlaczego? Przecież są patologie i w takich i w takich rodzinach... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Sama sobie przeczysz Lola 18.04.07, 21:13 Sorry, ale ty kompletnie nie rozumiesz, a raczej zakladam- nie chcesz zrozumiec najprostszych spraw. 1 dziecko jak pisalam nalezy sie KAZDEMU.Nawet temu, co zarabia 700 zł.Ma pelne prawo zostac rodzicem.Nieludzkim byloby wymagac, aby ludzie umierali bezpotomnie, bo malo zarabiaja. Wiecej dzieci- powinni miec ci,ktorzy sa w stanie podolac finansowemu obciazeniu.Dlatego, ze ich decyzje o kolejnych potomkach powoduja coraz gorsza sytuacje materialna.Swiadomie decyduja o obnizaniu sie ich poziomu finansowego.A skoro tak to dlaczego panstwo ma im finansowac taki model zycia? Nie kupuje sobie 3 samochodów jesli stac mnie na utrzymanie tylko jednego. A w momencie, gdy malo zarabiam nie jest zadna fanaberia, ze sprawie sobie jakis tani model, by miec czym jexdzic do pracy.Poprzestaje na minimum. Jesli ktos ma juz klopoty np. przy 3 dzieci, a decyduje sie na kolejne to jest delikatnie mowiac niezbyt rozgarniety.Juz urodzonym dzieciom pogarsza warunki przede wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: Sama sobie przeczysz Lola 18.04.07, 21:39 Dziecko to nie przedmiot. Nie może sie NALEŻEĆ! Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Sama sobie przeczysz Lola 19.04.07, 09:14 Uzylam skrotu myslowego, przeciez wiadomo ze nie rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Sama sobie przeczysz Lola 18.04.07, 21:58 Lola, aleś się uparła: > 1 dziecko jak pisalam nalezy sie KAZDEMU. Tak? Powiedz to bezpłodnym (którym NFZ nie refunduje leczenia nota bene) Niby dlaczego każdemu? Żeby przekazywać geny ludzi, którzy nie potrafią sobie radzić w społeczeństwie? > Nie kupuje sobie 3 samochodów jesli stac mnie na utrzymanie tylko jednego. > A w momencie, gdy malo zarabiam nie jest zadna fanaberia, ze sprawie sobie > jakis tani model, by miec czym jexdzic do pracy. Super. A jeżeli cię nie stać na tani model, to go nie kupujesz, tylko jeździsz tramwajem, a jak cię nie stać na bilet, to zasuwasz na piechotę. Widzisz inną opcję? Zatem skoro uważasz przykład z samochodem za dobrą analogię, to dowodzi ona tylko tyle, że nie masz racji, iż prawo do dziecka się komukolwiek NALEŻY. > Jesli ktos ma juz klopoty np. przy 3 dzieci, a decyduje sie na kolejne to jest > delikatnie mowiac niezbyt rozgarniety. Owszem, a jeśli ma już kłopoty i decyduje się na pierwsze, to jest identycznie nierozgarnięty jak tamten. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Sama sobie przeczysz Lola 19.04.07, 09:12 Rozmowa z toba to jak gadka ze slepym o kolorach. Podtrzymuje swoje zdanie- duze rodziny powinny miec tylko te osoby, ktore na to stac.Rozsadny czlowiek doskonale to rozumie, dlatego tacy ludzie planujac liczbe dzieci biora pod uwage swoje mozliwosci finansowe.Rozejrzyj sie wokol i siebie- wiekszosc ludzi jednak mierzy siły na zamiary i poprzestaja na statystycznej dwojce. Poza tym jak widze usilnie pomijasz najwazniejsze- w artykule jest mowa o ludziach, ktorzy NIE PRACUJA majac kilkoro dzieci.To sytuacja PATOLOGICZNA i temu mowie stanowcze NIE.Wylaczam przypadki losowe. Co do bezplodnosci to zupelnie inny temat i nie widze sensu go tu akurat poruszac.Sformulowanie"nalezy sie kazdemu" oznacza tylko tyle, ze nie mozna wymagac od ludzi w zlej kondycji finansowej, by w ogole rezygnowali z rodzicielstwa.Uprasza sie jedynie, by w razie posiadania silnie rozwinietego instynktu próbowali go jednak poskromic i nie dorabiali sobie kolejnych dzieci kosztem wlasnym i dziecka juz urodzonego, no i kosztem spoleczenstwa. Kilkoro dzieci to LUKSUS.Tak jak nie kazdego stac na dobre auto tak nie kazdego stac na duza rodzine.I z pozytkiem dla wszystkich byloby, gdyby do tej zasady sie stosowano. Koncze dyskusje, bo nic nowego juz nie wnosze, Ciebie przekonac oczywiscie nie zamierzam, bo oporna jestes do bolu. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Sama sobie przeczysz Lola 18.04.07, 13:37 ale facet z artykulu jednak nie jest w stanie utzrymac jednego. nie mogl poprzestac na chomiku? dlaczego instynkt by w ogole zostac rodzicem ma byc wazniejszy niz instynkt by zostac rodzicem drugi raz i trzeci? spoleczenstwa tonie ratuje, przyrost i tak jest ujemny Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Jedna wpadka 18.04.07, 13:58 Jedna wpadka jest bardziej zrozumiała niż 2, 3, 4, 5 itd. "> ale facet z artykulu jednak nie jest w stanie utzrymac jednego. nie mogl > poprzestac na chomiku? > > dlaczego instynkt by w ogole zostac rodzicem ma byc wazniejszy niz instynkt by > zostac rodzicem drugi raz i trzeci? " Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Jedna wpadka 18.04.07, 14:01 > Jedna wpadka jest bardziej zrozumiała niż 2, 3, 4, 5 itd. to zaden argument Odpowiedz Link Zgłoś
bobasia1 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 13:22 Ow pan jest inwalida...wiec przysluguje mu renta inwalidzka ( o ktorej nie wspomina ) a przeciez nie wiemy, czy inwalida nie stal sie z wlasnej glupoty i nieodpowiedzialnosci np. skaczac na glowke w miejscu niedozwolonym...Panstwo to taki organizm, w ktorym jednostki bardziej odpowiedzialne lub majace wiecej szczescia (nikt z nas nieomylny nie jest) placa na tych, ktorzy sa nieodpowiedzialni czy pechowi. Kazdy z nas moze stanac z roznych powodow po drugiej strony barykady...i miec zal...Artykul wspomina tez o wiezniach pobierajacych zasilki...a oni juz tak nie bulwersuja jak ta nieszczesna rodzina....pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 13:43 Ależ więźniowei tez bulwersują, tak jak i pijani tatusiowie, odbierający zasiłek rodzinny, z którego dzieci na oczy nie ujrzą ani grosza ! Odpowiedz Link Zgłoś
bobasia1 Re: Gdzie ja coś takiego napisałam??? 18.04.07, 13:48 Iwles, odetchnelam z ulga...A swoja droga nie dziwi Cie, ze owa Pani z opieki (w artykule) nie skierowala spraw pijanych ojcow dalej? Przeciez oni musza miec taka mozliwosc - skontrolowania, w jakich warunkach zyja dzieci...Ona ogranicza sie do nienawisci, ktora niczego nie zmieni... Odpowiedz Link Zgłoś
andaba O braku kontroli: 18.04.07, 13:48 - Zasiłki okresowe dostaje sie na podstawie rachunków (woda, gaz itd) - Zasiłki celowe dostaje sie po przedstawienu faktur, np na leki. - Zasiłki stypendialne dostaje się po okazaniu faktur, że zakupione zostały pomoce naukowe i podreczniki. I to wszystko mieści się w oszałamiającej kwocie jakieś 200 zł na miesiąc. W sumie. Jedynie bez rozliczenia przyznawane są dodatki rodzinne i zasiłek wychowawczy (tylko zatrudnionym, to o bezrobotej pobierającej zasiłek to bajka!!!). Odpowiedz Link Zgłoś
iwles acha, i jeszcze jedno mnie dziwi 18.04.07, 14:26 może trochę nie w tym temacie - raczej tak obok. Ludzie chodzący po domach - a dokładniej - żebrzący. Kiedyś takiej pani powiedziałam gdzie ma się zwrócić o pomoc, podając dokładnie adres. Na co była bardzo obruszona. Widziałam ją potem jeszcze kilka razy chodzącą po domach. No to jak: wstydzi się iść po należną jej pomoc socjalną, a nie wstydzi się żebrać ???? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: acha, i jeszcze jedno mnie dziwi 18.04.07, 14:37 > No to jak: wstydzi się iść po należną jej pomoc socjalną, Zapewne się nie wstydzi - albo już z tej pomocy korzysta i uważa, że ma za mało, albo jej sytuacja nie jest aż tak zła, by się jej ta pomoc należała... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: acha, i jeszcze jedno mnie dziwi 18.04.07, 14:46 Iwoniaw - akurat tamta pani była z lekka oburzona, że jej proponuję, aby się zgłosiła po pomoc. Nie wiem, czy korzystała, bo nie wiedziała nawet, gdzie się znajduje "Dom samotnej matki". A chodziła po domach mówiąc, że jest bezdomna i ma małe dzieci. Nie była za bardzo zainteresowana tym, co mówię .... Nie chcę generalizować. Mówię tylko o tym konkretnym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: acha, i jeszcze jedno mnie dziwi 18.04.07, 14:48 A chodziła po domach mówiąc, że jest bezdomna i > ma małe dzieci byc moze oszustka Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: acha, i jeszcze jedno mnie dziwi 18.04.07, 14:57 > byc moze oszustka Być może. Chciałam tylko zwrócić uwagę, że przez być może takich ludzi (oszustów i naciągaczy) społeczeństwo traci zaufanie, na ile potrzebna im naprawdę pomoc. I dlatego się bulwersują, oceniając jako niesprawiedliwość, że sami pracują, starają się, a inni dostają za darmo i wcale nawet nie starają sie zmienić sytuacji, bo dobrze im, że dostają. A co do tego pana z artykułu, o któym pisałyście, że sam zarabiając 700 zł może zgłosic się do MOPSu. Otóż - wystarczy, że ten pan zarabia 700 zł netto, czyli np. 1020 zł brutto i jest np. samotnym ojcem i już niestety - nie kwalifikuje się do ŻADNEJ pomocy socjalnej.... bo za dużo zarabia. O kurcze - nasz system jest naprawdę porąbany .............. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: acha, i jeszcze jedno mnie dziwi 18.04.07, 15:07 dlatego się bulwersują, oceniając jako niesprawiedliwość, że sami pracują, > starają się, a inni dostają za darmo i wcale nawet nie starają sie zmienić > sytuacji, bo dobrze im, że dostają. najbardziej bulwersuja sie nieudacznicy....oburzaja ich "klienci" MOPS tak samo, jak ludzie oplywajacy w luksusy lub nawet posiadajacy cokolwiek wiecej od nich- ten typ tak ma. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Cały ten artykuł jest nierzetelny 18.04.07, 15:45 A pani urzędniczka? "- Jestem urzędniczką - mówi Agata. - Wypłacam zasiłki potrzebującym. To jest horror, wszystkich tych "potrzebujących" wysłałabym do kamieniołomów, żeby zobaczyli, co to jest prawdziwe życie." No tak, ta pani ma posadę w budżetówce i uważa, że to niemal jak kamieniołom - ona wie, jak wygląda prawdziwe życie. Cały ten artykuł ma tezę - opieka społeczna pomaga nie temu, komu powinna. Ale odpowiedzialnością za ten stan rzeczy autor nie obarcza tych, którzy wymyślają takie przepisy, lecz tych, którzy z nich korzystają. Jednocześnie manipulując faktami - z jednej strony jest mowa o nieszczęsnej pani Agacie, która musi "wypłacać pijaczkom po 1000 zł na dziecko" i ani słowa o tym, że chodzi o "becikowe", z którego korzystają WSZYSCY i które jest głupim pomysłem swoją drogą, a z drugiej strony tym pobierającym becikowe przeciwstawiana jest samotna matka, która dostaje 150 zł zasiłku celowego (zatem: na leki, podręczniki czy coś innego konkretnego) na dwójkę dzieci. Tyle, że co ma piernik do wiatraka? Cóż, niby miał to być artykuł o wyłudzających z publicznych środków zapomogi? Szkoda, że autor nie popracował nad techniką reportażu i uzupełnieniem braków w logice własnej - bo niestety, ale całość wygląda jak nagonka na ludzi, którzy ośmielili się wykorzystać przepisy prawne. Dlaczego wobec tego nie ma słowa na temat twórców tychże przepisów i czemu mamy do czynienia z apoteozą postaw zawistnych, złośliwych i pełnych agresji (Kamieniołomy, zrzuciłbym ze schodów etc.)? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Cały ten artykuł jest nierzetelny 18.04.07, 18:16 "Dlaczego wobec tego nie ma słowa na temat twórców tychże przepisów i czemu mamy do czynienia z apoteozą postaw zawistnych, złośliwych i pełnych agresji (Kamieniołomy, zrzuciłbym ze schodów etc.)?" poniewaz jest to tekst w zamierzeniu majacy byc demaskatorski...tylko autorowi zabraklo polotu, wiedzy, umiejetnosci i intelektu itepe. Powstal bazujacy na niskich instynktach gniot- pewnie i zacytowane wypowiedzi sa wyrwane z kontekstu a calosc tak skomponowna,by wywolac swiete oburzenie...Aby uderzyc w tworcow przepisow, nalezaloby sie w nich, tzn przepisach, jako tako orientowac, a to zbyt wieledla podrzednego gryzipiorka. Odpowiedz Link Zgłoś
zgloska Re: Cały ten artykuł jest nierzetelny 18.04.07, 20:54 Mam podobną znajomą, tylko że z 2 dzieci. Mąż wg. papierów zarabia 650 zł ( w rzeczywistości 2500zł.), ona nie pracuje ( pracuje tylko, że na czarno zarabia ok 1000zł), mieszkają z teściową, która ma rente (choroba alkoholowa). Nie płacą czynszu, prądu,wody-opłaca to mops. Dzieci chodzą do przedszkola na 5h bo bezpłatnie, posiłki w przedszkolu również finansuje mops. Teraz czekają na mieszkanie socjalne 3 pokoi, kuchnia i łazienka. Już nie wspomne o bonach na jedzenie, ubrania itp. Żyją na całkiem wysokim poziomie, a innym śmieją się w twarz. Tak naprawde guzik, by mnie to obchodziło gdyby nie pewne sytuacje " Nie Bartuś mama Ci tego nie kupi bo jest biedna" i dziki śmiech - fakt nie kupie mu autka do jeżdżenie za ponad 2000 zł , bo mnie nie stać .... Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: Cały ten artykuł jest nierzetelny 18.04.07, 20:59 Moment - ona nie pracuje a mimo to dzieci dostaja dofinansowanie do przedszkola???? Odpowiedz Link Zgłoś
zgloska Re: Cały ten artykuł jest nierzetelny 18.04.07, 21:07 5 godzin przedszkola jest bezpłatnie wg. ustawy, a dofinansowanie dostaje na jedzenie dzieci w przedszkolu. Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: Cały ten artykuł jest nierzetelny 18.04.07, 21:42 Rozumiem zwolnienie z opłaty stałej ale nie rozumiem, że MOPS opłaca dzieciom wyzywienie w przedszkolu skoro matka nie pracuje i może sie nimi zajać. Moja siostra jest samotną matką. najpierw posłała córke do przedszkola, potem zaczęła szukać pracy. Na czas gdy tej pracy nie miała chciała sie starac o dofinansowanie do pobytu dziecka w przedszkolu - jest to niewykonalne ponieważ MATKA NIE PRACUJE i moze samodzielnie sprawowac opieke nad dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
zgloska Re: Cały ten artykuł jest nierzetelny 18.04.07, 22:00 Każdemu dziecku niezależnie od dochodu przysługuje 5 godzin bezpłatnie w przedszkolu, natomiast dzieci z biedniejszych rodzin maja zapewniony "jeden ciepły posiłek" tak to się nazywa. Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: Cały ten artykuł jest nierzetelny 18.04.07, 22:08 Nie każdemu. jest to w gestii gminy - np u nas na minimum programowe przyjmowane sa jedynie dzieci niepełnosprawne - przedszkola sa przepełnione i gmina w pierwszej kolejności musi zapewnic dzieciom rodziców pracujących miejsce na 8 godzin. Jak widzisz, sa to regulacje gminne. jesli chodzi o ciepły posiłek - jest taka opcja w MOPS ale nie jest powiązana z przedszkolem - jak juz pisałam - matka niepracujaca jest w stanie zapewnic dziecku opiekę. Tylko to mnie zdziwiło. A jesli chodzi o dodatek do czynszu - nie jest to cała kwota czynszu a tylko jego cześć. I wysokos tego dodatku uzalezniona jest od kilku czynników: dochodu, wysokości opłat, standardu mieszkania. 1% DLA KACPERKA Cynamonowy Kubut Potrójnie szczęśliwa mama Odpowiedz Link Zgłoś
zgloska Re: Cały ten artykuł jest nierzetelny 18.04.07, 22:17 Wiem, że te całe dodatki mieszkaniowe są zależne od wielu czynników m.in od dochodu, tylko że wg papierów ich 5 osobowa rodzina utrzymuje się z zarobków ojca 650 zł i z niskiej renty teściowej więc i dodatki są bardzo wysokie, a standardów jeżeli Ci chodzi o powierzchnie mieszkaniową nie przekraczają. I wszystko by było ok, bo mnie to guzik obchodzi z czego żyje gdyby nie te docinki... Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: Cały ten artykuł jest nierzetelny 18.04.07, 22:18 Docinki ma pierwsza klasa trzeba przyznać. Ja bym w nosie taka znajomą miała! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zgloska Re: Cały ten artykuł jest nierzetelny 18.04.07, 22:20 Ja też bym ją w nosie miała gdyby nie to, że jej mąż i mój niemąż pracują razem, mieszkamy na przeciwko siebie i młodsze dzieci mamy w tym samym wieku... Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: Cały ten artykuł jest nierzetelny 18.04.07, 22:21 No to fakt, kiepsko. Trzeba sie w stopery do uszu zaopatrzyć Odpowiedz Link Zgłoś