Dodaj do ulubionych

roboty drogowe????!!!!!

21.05.03, 15:57
chcę wam opisać pewną historię. niecałe dwa miesiące temu jechałam z mężem
drogą krajową nr 4(jedną z tych, za podróżowanie którymi chciano wprowadzić
obowiązkowe opłaty zwane winietami).w pewnym momencie spod kół
przejeżdżajacego obok nas pojazdu wyprysnęły kamienie - pozostałość
po"remoncie" nawierzchni. dokładnie poobijały nam lakier i uderzyły w szybę,
powodując jej pęknięcie. zatrzymaliśmy się przy najbliższym patrolu policji,
zgłosilismy im tenże fakt; za nami zatrzymał się inny kierowca ,któremu także
obrzuciło samochód - zgodził się być naszym świadkiem.
wysłalismy pismo z prośbą o likwidację szkody do generalnej dyrekcji dróg
krajowych i autostrad, oni skierowali je do swojego podwykonawcy. no i
właśnie dziś dostalismy od odpowiedz. nie uznali swojej winy, bo:
- wg nich remont był oznaczony na początku i na koncu 10 km odcinka(a co
jeśli ktoś wjechał na drogę w połowie odcinka, nie mówiąc już o tym, że na
żadnego oznakowania nie było ani na początku, ani na końcu);
- mieli swoj samochód na trasie, wiec mogliśmy podejść do kierownika i od
razu zgłosic fakt uszkodzenia samochodu( jako żywo, chyba oślepłam, bo ani
samochodu, ani robotników nie widziałam);
- notatki policyjnej także nie uznali za dowód.

w rozmowie telefonicznej pani miała czelność stwierdzić, że skąd wiemy, że to
były ich kamienie....

nie mam zamiaru odpuścić, chcemy skierowac sprawę na drogę sądową.
a czy wy spotkaliscie sie z podobnym przypadkiem? czy warto tracić czas i
nerwy?
pozdrawiam.wkurzona do kwadratu.anka
Obserwuj wątek
    • ika_edziecko Re: roboty drogowe????!!!!! 21.05.03, 16:25
      Anka,
      warto tracić czas, choćby za to idiotyczne pytanie, skąd wiesz, że to były ich
      kamienie... Ręce opadają. W pomieszczeniu zapewne aż się jaśniej zrobiło po
      takim błysku intelektu.....

      Walczcie, bo lakierowanie auta jest drogie, o szybie nie wspominając, z wina
      tych od remontu. Niejeden już wygrał sprawę o dziure w jezdni, jesli miał dość
      czasu, energii i zacięcia, by nie odpuścić i swego dochodzić.

      Brawo za natychmiastowe zgłoszenie policji i jeszcze świadka macie - moim
      zdaniem sprawa wygrana, tylko się będzie trzeba troszkę z nimi poszarpać.
      Ale nie odpuszczajcie - poczytaj sobie wątek Rosy o kawie. Warto. Dla siebie
      (odszkodowanie) i dla innych na przyszłość. Trzeba zmieniać sposób myślenia,
      który w niektórym pozostał po kwitnącym socrealizmie smile

      Trzymam kciuki.
      • dziubelek2 Re: roboty drogowe????!!!!! 25.05.03, 00:29
        dzięki ika.wiesz, nie wiem jak to będzie z tym sądem, ale w akcie desperacji
        rozesłałam ten post do lokalnych mediów i mam już odzew. może przynajmniej uda
        się im utrzeć nos.
        pozdrawiam.anka.
    • aneczkag Re: roboty drogowe????!!!!! 25.05.03, 20:55
      Mój mąż kiedys mi opowadał, że komuś udał się taką sprawę wygrać, ale na
      szczeblu dyrekcji dróg czy jak to sie tam nazywa. Nie wiem, czy to był jakiś
      kolega męża czy klient. Jak kolego, to mogę się coś więcej dowiedzieć, jak
      klient, to już raczej nie. Ale popytam męża. A rzecz działa się
      na "zakopiance.
      • dziubelek2 Re: roboty drogowe????!!!!! 26.05.03, 23:08
        będę ci bardzo wdzięczna za pomoc.pozdrowienia.anka
        • aneczkag Re: roboty drogowe????!!!!! 27.05.03, 00:02
          Więc tak - pogadałam z mężem i oto co mi powiedział:
          Masz kilka możliwości rozwiązania takiej sytuacji. Jeżeli masz ubezpieczenie
          auto casco, to możesz tą szkode zlikwidować z tego ubezpieczenia. Wtedy polecą
          Ci zniżki, więc musisz likwidatorowi powiedzieć co i jak to było, na jakiej
          drodze i że była powiadomiona policja i że macie notatkę policyjną. Wtedy całą
          sprawę zostawiasz na głowie Twojej firmu ubezpieczeniowej - oni nie lubia
          płacić z własnej kasy i jeśli jest sprawca, to będą sie z nim sądzić. No a
          każda droga jest ubezpieczona. I jeśli dostaną zwrot za tą wypłaconą szkodę, to
          cala sprawa nie odbije się na Twoich zniżkach ubezpieczeniowych.
          Jeżeli nie chcesz tego w taki sposób robić lub nie masz AC, to i tak mużesz
          pójśc do działu likwidacji w firmie w której masz OC samochodu i dowiedzieć się
          jak taką sprawę ruszyć - każda taka firma ma swoich prawników, więc coś tam Co
          pomogą na pewno. (Im więcej masz ubezpieczeń w tej firmie, tym chętniej Ci
          pomogą). No i wtedy dalej robić, to co Ci poradzą.
          I trzecia opcja - jeżeli chcesz się na własną rękę sądzić - masz notatke
          policyjną i świadka. To już dużo. Możesz zacząć od pisma do przełożonych tych
          którzy Cię spławili. Z tym ich autem, którego miałaś szukać, to bzdura, z
          resztą sama wiesz. Co do remontu drogi mój mąż powiedział "hmmm". Ale w sumie
          firma, która ten remont robiła też ma ubezpieczenie OC, więc byłoby z czego
          ściągnąć odszkodowanie. Natomiast notatka policyjna jest dowodem trudnym do
          podważenia. Aha, jak będziesz pisać do tych przełozonych, to im napisz, że
          chcesz skierować sprawę na drogę sądową (niezależnie czy faktycznie chcesz czy
          nie) - takie postraszenie naogół skutkuje.
          Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania, to pisz (byle nie na ten adres gazetowy,
          bo z niego nie odbieram poczty)
          Pozdr.
          • dziubelek2 Re: roboty drogowe????!!!!! 27.05.03, 23:39
            jeszcze raz dzięki.chyba naprawimy z ac, ale pismo swoją drogą też im
            poślemy.pozdrowienia.anka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka