Dodaj do ulubionych

włos w zupie:)))

26.04.07, 08:59
co robicie babki z potrawą z włosem? smile w restauracji? u kolezanki? we
własnym domu? nie jecie? czy wyciągacie i jecie? albo włosem na mydle w
toalecie? nie myjecie rąk? smile))
Obserwuj wątek
    • moofka Re: włos w zupie:))) 26.04.07, 09:08
      mydel to sie z zasady brzydze
      uzywam plynnych
      wlos w domowym zarciu wyjme, jak sie zdarzy, bo sie domownikow nie brzydze
      chociaz to sie zdarza rzadko
      ale - tesciowa ma psa
      ogromne wlochate oslinione bydle
      zawsze - zawsze w talerzu sa psie klaki
      i tu nie moge sie przemoc, bleh ;/
    • lucerka Re: włos w zupie:))) 26.04.07, 09:09
      Wlos z obcej glowy - czyli jedzenie u kolezanki, w restauracji - obrzydza mnie i
      niestety po takim znalezisku nie kontynuuje jedzenia.

      Moje wlasne wlosy to oczywiscie co innego smile Po prostu wyjmuje i zajadam dalej.

      Wlosy na mydle (czy moje czy nie) nie robia na mnie najmniejszego wrazenia.
    • wobbler Re: włos w zupie:))) 26.04.07, 09:16
      smile
      Ty to jestes odjazdowa Be.em.Skad czerpiesz inspiracje do takich watkow?
      A do rzeczy:Ten wlos to lonowy,czy taki zwykly? smile
      • be.em Re: włos w zupie:))) 26.04.07, 09:27
        wobbler napisała:

        smile
        Ty to jestes odjazdowa Be.em.Skad czerpiesz inspiracje do takich watkow?

        Ci, co nie mają równo pod sufitem tak się objawiają światuwink

        A do rzeczy:Ten wlos to lonowy,czy taki zwykly? smile
        wariant a: zwykły
        wariant b: łonowy
        wariant c: odzwierzęcy
        wink))
        • wobbler Re: włos w zupie:))) 26.04.07, 09:35
          Ech,zeby tak u wszystkich nierownosci pod sufitem mialy takie objawy... smile
          Jak tak sie zastanawiam,to jeszcze najmniej obrzydliwie jawi mi sie ten wlos
          odzwierzecy.Moze dlatego,ze zwierzeta sie zjada.
          Co do innego owlosienia-to moja konsumpcja by sie skonczyla.
          Kiedys slyszalam jak w szpitalu lekarka sie wydzierala na podlegly personel,ze
          znalazla wlosy lonowe na masle,ktore jej przyniosly na sniadanie.Ble!
          • dorcia72 Re: włos w zupie:))) 26.04.07, 09:37
            > Kiedys slyszalam jak w szpitalu lekarka sie wydzierala na podlegly
            personel,ze
            > znalazla wlosy lonowe na masle,ktore jej przyniosly na sniadanie.Ble!


            biedaczka pomyliła masło z mydłem tongue_out


            Ola i Kuba
            • wobbler Re: włos w zupie:))) 26.04.07, 09:49
              A kto ja tam wie...
              Dziadek meza,ktory byl chory na Alzheimera,przyrzadzil sobie kiedys kanapke.W
              czasie konsumpcji zaczal wyzywac i wspominac znakomita jakosc przedwojennego
              pieczywa,w porownaniu z dzisiejszym.Ogledziny wykazaly,ze Dziadek posmarowal
              sobie i oblozyl nie chleb,a gabke Vileda.Troche podobna do chleba byla,fakt.
              • arienne07 Re: włos w zupie:))) 26.04.07, 10:57
                Taaa, temat wybitnie dla mniesmile Nienawidzę żadnych kudeł w żarciu- mam odruchy
                wymiotne no i wyobraźnia jeszcze działa... że niby kudłę przełykam i drapie
                mnie w gardle albo kudlisko zwisa z kącika ust...dla mnie po jedzeniu! Nie
                przełknę ani kęsa! A niestety bratowa męża na każdej imprezie zaprawi danie
                swoim czarnym, długim kręconym włosem. Zawsze oczywiście trafi to na mnie-
                kudła wkręcona w różyczkę brokuła, filet z kurczaka zapieczony z kudłą a na
                deser kremówka owinięta kudłą!! Jak mam tam jechać to już mi ciarki gonią po
                plecach.
                Może właśnie dlatego że jestem tak przewrażliwiona to jak sama gotuję to bardzo
                uważam- to byłaby dla mnie największa potwarz, gdyby mój gość znalazł w
                jedzeniu włos.
                P.S. Każdy ma jakiegoś bzikasmile
          • be.em Re: włos w zupie:))) 26.04.07, 09:46
            wobbler napisała:

            Kiedys slyszalam jak w szpitalu lekarka sie wydzierala na podlegly personel,ze
            znalazla wlosy lonowe na masle,ktore jej przyniosly na sniadanie.Ble!

            Tak to się kończy jak salowe roznoszą żarcie w szpitalusmile Najpierw sprzątają te
            włosy, potem podają talerzewink
          • moofka Re: włos w zupie:))) 26.04.07, 09:48
            > Jak tak sie zastanawiam,to jeszcze najmniej obrzydliwie jawi mi sie ten wlos
            > odzwierzecy.Moze dlatego,ze zwierzeta sie zjada.

            ło mamo, ale nie z owlosieniem przeciez big_grin
            ja mam odwrotnie
            zwierzecego najbardziej
            ale moze dlatego, ze ja sie w ogole zwierzyny brzydze, pod postacią inna niz
            kotlet
            na ogol brzydze sie tez mieszkan, w ktorych domownikuja sobie i na luzie
            biegają zwierzaki
            nawet akwarium odraza mnie napawa
            filet z mintaja juz nie ;P
    • kosheen4 Re: włos w zupie:))) 26.04.07, 09:17
      włosy w zupie to pikuś
      mam ochotę pawiować, kiedy widzę włosy w umywalce
    • malwisienia Re: włos w zupie:))) 26.04.07, 09:31
      w domu ze względu na obecność kotów i psa włosy w potrawach spotykam tak
      często, że niekiedy nie chce mi się wyjmować i zjadam z włosem;
      ale obce włosy np w restauracji są obrzydliwe
    • dorcia72 włos w pupie 26.04.07, 09:34
      Dwa dni temu wyciągnęłam włosa z pupy mojego raczkującego dziecka tongue_out

      Ola i Kuba
      • ledzeppelin3 Re: włos w pupie 26.04.07, 10:05
        Zależy, czy to włosy łonowe, czy nie. I zalezy, czyjetongue_out
    • babsee Re: włos w zupie:))) 26.04.07, 11:27
      W swoim domu nie reaguje na wlosa w zupie(niezaleznie od pochodzenia)natomiast
      mąż sie wzdryga i potrawę odstawia z obrzydzeniem
      Ale czego nie znosze....kudłów długich latających samopoas po mnie-czyli
      panienki z kudlami jak stoi blisko w tramwaju i mnie dotknie tymi wlosami, albo
      w kolejce pani przede mna machnie grzywa i poleca mi te kłaki na twarz!!bleh!
      rzyg natychmaistowy!!!!
      W ogole uwazam ze w tlumie powinno sie wlosy spinac.Obrzydlistwo.
    • babsee Re: cos bardziej obrzydliwego... 26.04.07, 11:29
      Co kolezanka znalzla w pierogu ze sklepu?zajada sobie smaczne pierożki ruskie i
      nagle cos jej zgrzytnelo w zebach..wyciaga a to????kawalek paznokcia!!!!!!!!!!
      bleeeeehhh....Pusicla pawia i od roku pierozkow nie spozywa w ogole.
    • babsee Re: pubis 26.04.07, 11:30
      zapomnialam ze pubis na poscieli mnie obrzydza....
    • hexella Re: włos w zupie:))) 26.04.07, 11:36
      Do włosów w moim domu już się zdążyłam przyzwyczaić z racji posiadania
      włochatego psa i nie robi to na mnie wrażenia.

      Co do włosów w restauracji -nie mam doświadczenia, bo się jakoś nie natknęłam.

      Włosów na mydle też nie zaszczycam jakoś specjalną uwagą, no chyba, że łonowe
      są, to wtedy jednak błeee...wink
      • beata985 Re: włos w zupie:))) 26.04.07, 12:11
        włosy z mydła staram się spłukiwać, zeby inni wstrętem się nie napawali.
        włos w żarciu-zdaży się , no kurczę, i głupio mi wtedy przed samą sobą.
        a włosy lecą mi okrutnie i zawsze staram się uważc, niestety nie zawsze mi sie
        to udaje w 100%
        • lenka30a Re: włos w zupie:))) 26.04.07, 13:47
          włos w zupie w domu mnie nie brzydzi, szybko wyjmuję i udaję, że takiej
          sytuacji w ogóle nie było
          w innych miejscach jest gorzej, bo mnie mdli od razu
          włosów na mydle nie znoszę, brrr
        • czarna_maruda Włos jak włos... 26.04.07, 13:48
          ale kiedyś w sałatce u znajomej znalałam jej obcięty paznokieć!!!!!!!!!
          Zawsze się u niej z żarciem wzbraniałam, bo w domu miała nie za czysto i raz
          się zmusiłam z grzeczności...
          Cztery dni haftowałam na myśl o żarciu.
    • moninia2000 Re: włos w zupie:))) 26.04.07, 19:47
      Mmmmm, mily wateczekwink
      OK, ja, w ramach bojkotu matczynego breczenia o klakach, nie przejmuje sie
      wlosami typu a i c. Psie przyzwyczajonam od malej hihi z jedzonka wyjmowac i
      mnie nie ruszaja. Wlasne tyz. Nawet w knajpach jakos nic mi nie jest, raczej
      wyjmuje i jak smaczne to jem dalejwink Moze sie juz wygotowal?
      Natomiast , jesli o lonowe lata, to jakos mnie wzruszaja brrrr.
      Nie lubie na poscieli na przykladsmilealbo na sobie albo w umywalce.
      Takie jakies one krecone ze bleeeeeeeeee

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka