Dodaj do ulubionych

publiczna ubikacja

09.05.07, 22:33
witam

pytanie hipotetyczne. jak sobie radzicie w takich sytuacjach.
restauracja, wspolny objad. dziewczynka jest mala i chce isc w do ubikacji.
jest z nia tylko tatus. gdzie ma isc do damskiej czy meskiej ubikacji?
dziecko jest na tyle male ze samo sobie nie poradzi i potrzebuje taty.
jak wy to robicie?ktora wasi mezowie toalete wybieraja?
Obserwuj wątek
    • abi3 Re: publiczna ubikacja 09.05.07, 22:36
      Jeśli młody jest z mężem - idą do męskiej
      Jeśli ze mną - zabieram do damskiej.
      Maluch nie jarzy, starsi nie mają pretensji. Głupio wyglądałoby, gdybym poszla
      załatwiać potrzebę z 3-latkiem do meskiej ubikacji.
    • andaba Re: publiczna ubikacja 09.05.07, 22:37
      Do damskiej. Najwyżej mąż obejrzy jak sobie elewacje odrestarowują. A w męskiej córka może obejrzeć pana korzystającego z pisuaru, co może się okazać niezręczne.
    • addria Re: publiczna ubikacja 09.05.07, 22:38
      Myśłałam, że znowu będzie coś o higienie wink

      No, ale na temat. Mam syna, który czasem musi skorzystać i ze mną idzie do
      damskiej. Przecież to dziecko. No chyba, że masz na uwadze pisuary, to hmm..,
      gdybym miała córkę, pewnie mąż by zaglądał najpierw czy nie ma żadnego pana
      przy takim sprzęcie i dopiero z nią wchodził wink
    • mijaczek Re: publiczna ubikacja 09.05.07, 22:40
      i dlatego wlasnie kocham te miejsca, ktore maja "family
      restroom"...oczywiscie... to zdarza sie tylko w stanach [o tym wiem], rzadko w
      Niemczech, w Holandii w ogole sobie nie przypominam.
      Moj maz zabralby Emke do meskiej toalety. Jak go znam to wszedlby pierwszy i
      upewnilby sie, ze przy pisuarach nie ma golych fiutkow, a potem by pomogl malej
      skorzystac z ubikacji obkladajac deske 10 centrymetrowa warstwa podkladek na
      sedes lub papieru toaletowego.
      • mijaczek Re: publiczna ubikacja 09.05.07, 22:42
        aaa.przypomnialo mi sie. w weekend bylismy w zoo, weszlam do damskiej, a z niej
        wychodzi koles. patrze sie na drzwi, zeby sie upewnic, a on mi pokazuje, ze z
        corka poszedl do ubikacji. dla mnie - skandal.
        aaa.. i jeszcze jedno - nawet w Polsce, np. w hipermarkecie auchan w zielonej
        gorze jest osobna toaleta dla niepelnosprawnych - idealna rowniez do takich
        sytuacji.
        • andaba Re: publiczna ubikacja 09.05.07, 22:46
          mijaczek napisała:

          atrze sie na drzwi, zeby sie upewnic, a on mi pokazuje, ze z
          > corka poszedl do ubikacji. dla mnie - skandal.

          Tzn miał ją posłać samą, żeby siadła na obsikanej desce, albo posikała sobie majtki, czy zabrać do męskiej, aby pouczyła się przy okazji anatomii, pesząc załatwiających się panów?
          • mijaczek Re: publiczna ubikacja 09.05.07, 22:52
            andaba napisała:

            >
            >
            > Tzn miał ją posłać samą, żeby siadła na obsikanej desce, albo posikała sobie ma
            > jtki, czy zabrać do męskiej, aby pouczyła się przy okazji anatomii, pesząc zała
            > twiających się panów?

            kazdy problem mozna rozwiazac. mozna pojsc do meskiej, przeprosic panow,
            poprosic o schowanie urzadzen do spodni, bo nie ma rady i trzeba panne
            wprowadzic do toalety. sorry, ale po to jest rozdzielnosc toalet, zeby mezczyzni
            nie wchodzili do damskiej. [i prosze mi tu nie przytaczac Rejsu, dobrze? :o)]
            a juz powiedzialam - powinny byc toalety "rodzinne" jak to ma miejsce w stanach,
            lub osobne dla niepelnosprawnych+uniseks, gdzie mozna ta sprawe rozwiazac. i nie
            mam tu pretensji do ciebie, bo wiem, ze to nie twoja wina.
        • zuzia412 Re: publiczna ubikacja 10.05.07, 10:16
          A co, panie w damskiej z gołymi tyłkami między kabinami biegają??
    • mathiola Re: publiczna ubikacja 09.05.07, 22:47
      ja odpowiem jako kobieta mająca syna - idziemy do damskiej smile
      Jak mąż będzie rozwiązywał problem córci, nie wiem, póki co wali w pieluchy smile
    • jkl13 Re: publiczna ubikacja 10.05.07, 10:08
      Mamy syna, więc chodzę z nim do damskiej. gdybyśmy mieli córkę to wolałabym,
      aby mój mąż poszedł z nią ... do damskiej toalety. I nie rozumiem, jak
      mężczyzna z dziewczynką mógłby speszyć/obrazić/przerazić panie korzystające z
      toalety - z tego co się orientuję, to wszystkie kabiny w damskich toaletach
      mają drzwi i nikt nikogo nie widzi. Chyba że czegoś nie wiem...?
    • marghe_72 Re: publiczna ubikacja 10.05.07, 10:11
      mąz z córką - do męskiej
      takoż i szatnie / przebieralnie na basenie
    • lena99 Re: publiczna ubikacja 10.05.07, 10:12
      Ja z synkiem chodziłam do damskiej, analogicznie tata z córką poszedłby do
      męskiej. A sprawa panów przy pisuarach - no nie przesadzajmy, dziecko chyba wie
      jak panowie robią siusiu, a dorosłych ludzi nie speszy mała dziewczynka.
      Zresztą zawsze tata może najpierw zajrzeć i ocenić sytuację.
    • dirgone Re: publiczna ubikacja 10.05.07, 12:39
      Mój luby zapewne poszedłby do czystszej smile
      A czystsze są z reguły jednak damskie (są wyjątki, ale rzadkie), bo faceci
      często chyba po ścianach leją po prostu sad Tak mi luby przynajmniej opowiada - a
      często niestety z publicznych korzystamy. On czasami zielony na twarzy wychodzi,
      do czego ja z reguły nie mam powodów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka