Dodaj do ulubionych

Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkecie

15.07.07, 21:04
Dzisiaj robiliśmy z mężem i synkiem zakupy przed jutrzejszym wyjazdem nad
morze. Kupiłam mojemu Smykowi ciasteczka i mieliśmy usiąść na ławeczce przy
pasażu handlowym i poczekać chwilkę na tatusia,który zapomniał telefonu z
auta i wrócił po niego.Zbliżam się do ławeczki a tu młoda mamusia podnosi
łapięta dziecięcia swojego do góry i oczom moim ukazuje się widok mało ładnej
kreseczki dziecącej pośladki winkFuj pomyślałam,mimo że jeszcze do niedawna
sama oglądałam podobne widoki u mojego dziecka,tyle,że nie w miejscu
publicznym. I jak cholera miałam z dzieckiem tam usiąść i karmić go tymi
ciastkami,jak za naszymi plecami dzieciątko wielkie kupsko
strzeliło.Fuj.Miałam jej(mamusi) zwrócić uwagę,że są miejsca przewznaczone do
tego celu,ale byłam zbyt nabuzowana i mogłabym jej naubliżać bardziej niż
miałam zamiar,a nie chciałam by moje dziecko widziało jaką ma mamę wariatkę.
Wam też się zdarza oglądać tego typu scenki? Obrzydlistwo,bleeeeeee
Obserwuj wątek
    • renia1807 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:07
      e tam, nic co ludzkie nie jest nam obce smile))
    • teczowa_rybka Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:09
      Ale wiesz jakie to niefajne? Tu jedno dziecko zajada z apetytem ciasteczka,a za
      plecami jakaś kobieta pucuje pupcię swojemu dziecku.Znowu mam odruch wymiotny sad
      • margarettka Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:10
        hm mnie by to nie obrzydzilo, wiec nie zareaguje empatycznie smile
        • iskierka40 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:12
          no bez przesady!!!
          jak kogoś obrzydza niech zamknie oczy
          • mama_kotula Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:13
            iskierka40 napisała:

            > no bez przesady!!!
            > jak kogoś obrzydza niech zamknie oczy

            Iskierko, to może niech 50-letni pijaczek sobie kucnie przed tobą i się ekhem
            wypróżni, a na twoje protesty odpowie: jak panią obrzydza, to niech pani nie
            patrzy, co? smile
            • iskierka40 mamo kotula 15.07.07, 21:19
              nie porównuj proszą gówna dzziecka do gówna dorosłego nawalonego faceta smile)))
              mnie nie rusza jak widzę takie rzeczy w miejscu publiczznym(chodzi mi o
              przewijanie dziecka)nawet jak jem~!!!!!
              a ze ciebie to rusza trudno,moze malo widziałaś nie wiem.
              • mama_kotula Re: mamo kotula 15.07.07, 21:26
                iskierka40 napisała:

                > nie porównuj proszą gówna dzziecka do gówna dorosłego nawalonego faceta smile)))
                > mnie nie rusza jak widzę takie rzeczy w miejscu publiczznym(chodzi mi o
                > przewijanie dziecka)nawet jak jem~!!!!!
                > a ze ciebie to rusza trudno,moze malo widziałaś nie wiem.

                Widzisz, Iskierko, specjalnie porównałam - chodzi mi o to, że ludzie mają prawo
                czuć obrzydzenie do różnych rzeczy i nie możesz im tego prawa odbierać.
                Przewijanie dziecka w miejscu zdecydowanie publicznym nie jest czymś przyjętym
                społecznie - bo jak już zdążyłaś zauważyć - może budzić obrzydzenie. Zwłaszcza,
                że na pasażu w hipermarkecie znajdują sie punkty sprzedające fastfoody czy lody
                --> czyli ludzie, którzy jedzą.
                Nie każdy chce podczas jedzenia oglądać kupę CZYJĄKOLWIEK. Kupa dziecka różami
                nie pachnie.

                Przewijalni w hipermarketach nie wymyślono ot tak sobie, prawda?

                PS. Uprzedzam pytanie - jeśli nie ma przewijalni, nic nie stoi na przeszkodzie
                aby przewinąć dziecko leżące w wózku w ustronnym miejscu na dworze, zwłaszcza w
                taką pogodę jak dzisiaj.
                • koza_w_rajtuzach Re: mamo kotula 15.07.07, 22:32
                  > Przewijalni w hipermarketach nie wymyślono ot tak sobie, prawda?

                  Nigdy sie jeszcze z przewijalnia w hipermarkecie nie spotkalam.
                  • mama_kotula Re: mamo kotula 15.07.07, 22:41
                    koza_w_rajtuzach napisała:

                    > > Przewijalni w hipermarketach nie wymyślono ot tak sobie, prawda?
                    >
                    > Nigdy sie jeszcze z przewijalnia w hipermarkecie nie spotkalam.

                    Piszę o tzw. pokoju do karmienia.
                    Spotkałam sie z takim w lubelskim Realu i jeszcze jednym sieciowym markecie, nie
                    pamiętam, w IKEI oraz bodajże we wrocławskim Auchanie (głowy sobie uciąć nie dam
                    - moje dzieci spory czas temu przestały korzystać z pieluch i nie pamiętam).
                    U nas (Jelenia Góra) - faktycznie, w Kerfurze nie ma pokoju dla matki z
                    dzieckiem, nie wiem, jak w Tesco, bo rzadko bywam i nie miałam potrzeby z niego
                    nigdy korzystać. Ale coś mi się kojarzy, że jest.
                    • czajkax2 Re: mamo kotula 15.07.07, 22:44
                      hehe tylko np matka z mojego miasta gdyby chciala sobie przewinąc malucha w
                      specjalnym pokoju to by na bank odparzyła pupsko dziecka jadąc do wrocławskego
                      Auchana tongue_outPPP
                      • mama_kotula Re: mamo kotula 15.07.07, 22:50
                        czajkax2 napisała:

                        > hehe tylko np matka z mojego miasta gdyby chciala sobie przewinąc malucha w
                        > specjalnym pokoju to by na bank odparzyła pupsko dziecka jadąc do
                        wrocławskego Auchana tongue_outPPP

                        <rotfl>
                        Czajka, ja sie tylko odniosłam do postu Kozy, który - pośrednio - sugerował, że
                        skoro Koza się z pokojami do przewijania nie spotkała, to znaczy, że nie
                        istnieją big_grinDD
                        Fakt faktem jest ich zdecydowanie ZA MAŁO, niestety. Ale istnieje coś takiego
                        jak książka wniosków (czy karta wniosków, jak zwał, tak zwał), na której można
                        wpisywać uwagi dot. danego hipermarketu. Jedna sugestia o utworzenie przewijalni
                        pewnie przeszłaby bez echa, ale jakby tak każda narzekająca mama napisała coś
                        takiego, może by coś jednak ruszyło w tej kwestii <tak się przynajmniej naiwnie
                        łudzę tongue_out>.
                        • koza_w_rajtuzach Re: mamo kotula 16.07.07, 08:44
                          > Czajka, ja sie tylko odniosłam do postu Kozy, który - pośrednio - sugerował,
                          że
                          > skoro Koza się z pokojami do przewijania nie spotkała, to znaczy, że nie
                          > istnieją big_grinDD

                          Tak nie sugerował wcale smile.
                          Raczej sugerował to, że w tych hipermarketach do których ja chodzę nie ma
                          przewijalni albo nie potrafię ich znaleźć. Dobrze wiedzieć, że jeśli gdzieś są
                          to trzeba ich szukać w pokojach matki z dzieckiem wink.
                    • szszpk1 Re: w sprawie przewijalni 16.07.07, 11:52
                      w moim miescie wszystkie hipermarkety (kilka) maja chowane w szafke miejsce do
                      przewijania - albo w toalecie damskiej albo w osobnej toalecie dla
                      niepelnosprawnych, ktora ma wtedy znaczek informujacy o takim urzadzonku... A co
                      do obrzydliwosci - rozne rzeczy sie za takie uwaza, zas czlek taktowny postara
                      sie po prostu nie absorbowac swoimi czynnosciami innych bez wyzszej
                      koniecznosci, bez przerzucania sie na argumenty czy innym bedzie - i ma prawo -
                      to przeszkadzac czy tez nie...
                      pzdr.
              • monia145 Re: mamo kotula 15.07.07, 21:31
                A ja myslę, że nieważne jest kto, ile kup widział i wąchał, tylko to, że
                jesteśmy skonstruowani tak róznie przez naturę, że jedni będą jedli bułkę
                podczas kiedy tuż obok nastepuje wymiana ufajdanej pieluchy i obmycie brudnego
                tyłka, a inny dostanie odruchu wymiotnego na samą mysl o tymwink
                No cóż, te róznice sa ludzkie, nie ma o co się spierać...
            • mapi9 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:39
              mama_kotula napisała:

              > iskierka40 napisała:
              >
              > > no bez przesady!!!
              > > jak kogoś obrzydza niech zamknie oczy
              >
              > Iskierko, to może niech 50-letni pijaczek sobie kucnie przed tobą i się ekhem
              > wypróżni, a na twoje protesty odpowie: jak panią obrzydza, to niech pani nie
              > patrzy, co? smile
              >
              Ty porównujesz niemowle do pięćdziesięciolatka??? Dobrze się czujesz?Każdy kto
              nawet nie ma dziecka niemowlaka Ci przewinie ale 50 latka no wątpię.Nie wiem
              czy masz tylko jedno dziecko czy dwoje.Jak młodsze dziecko bedziesz przewijać
              to starszemu każesz uciekać z pokoju z jedzeniem??
              • mama_kotula Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:51
                mapi9 napisała:
                > Ty porównujesz niemowle do pięćdziesięciolatka??? Dobrze się czujesz?
                Wyjątkowo dobrze się czuję.
                Jak już napisałam, porównanie jest zamierzone, celem ukazania, że jednych
                brzydzi srający 50-latek, a innych zarówno srający 50-latek, jak i srający
                niemowlak. To, że ty urodziłaś dziecko i ono ze swoją kupą jest dla ciebie
                najcudowniejsze na świecie, nie oznacza, że takie jest dla każdego. Jak już
                napisałam, kupa różami nie pachnie.

                > Każdy kto
                > nawet nie ma dziecka niemowlaka Ci przewinie
                Uoj, kłóciłabym się. Nie generalizuj, że KAŻDY. Moja osobista przyjaciółka ma
                odruch wymiotny, podczas przewijania wychodzi. Nie ma dziecka.

                > Nie wiem czy masz tylko jedno dziecko czy dwoje.Jak młodsze dziecko bedziesz
                przewijać to starszemu każesz uciekać z pokoju z jedzeniem??

                Nie. Moje dzieci załatwiają się w łazience. A dopóki młoda była niemowlakiem, to
                owszem, gdy mieszkaliśmy w jednym pokoju, z przewijaniem wychodziłam do łazienki
                (nie wyganiałam starszaka, on ma prawo zjeść spokojnie w miejscu do tego
                przeznaczonym - czyli w pokoju).
                • mapi9 Re: do mama_kotula 15.07.07, 23:54
                  jeszcze nie śpisz?
                  • mama_kotula Re: do mama_kotula 15.07.07, 23:57
                    mapi9 napisała:

                    > jeszcze nie śpisz?

                    Ooo, co za rzeczowy argument smile)).
                    I jak wiele wnosi do dyskusji tongue_out
                    Ja też cię pozdrawiam big_grinDD
                • weronikarb Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 08:45
                  Nieraz nawet matka ma odruch wymiotny, moja mama po moim urodzeni wyladowala w
                  szpitau z naderwanym żołądkiem. No coz, przebrac kupe mozna tak, aby nie byc
                  skazanym na widok ludzki.
                • hallodolly Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 11:12
                  > Nie. Moje dzieci załatwiają się w łazience.

                  Napisz jeszcze od kiedy... Jak dzieciak ma cztery lata to najwyższy czas, żeby
                  załatwiał się do toalety a nie do pieluchy.
                  • mama_kotula Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 11:17
                    hallodolly napisała:

                    > > Nie. Moje dzieci załatwiają się w łazience.
                    >
                    > Napisz jeszcze od kiedy... Jak dzieciak ma cztery lata to najwyższy czas, żeby
                    > załatwiał się do toalety a nie do pieluchy.

                    O, Hallodolly!! Jak miło cię widzieć.
                    Wypuścili mnie z psychiatryka, wiesz? Na stałe już! Będziesz mnie częściej
                    widywać!!! Zapewne się cieszysz, co? tongue_out
                    PS. Do pieluchy Szymon również załatwiał się w łazience smile))
                    • hallodolly Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 11:23
                      Z tym "na stałe" to zobaczymy, jak długo potrwa remisja i na ile pozwoli lekarz.
                      Hmmm nie wiem czy się cieszyć, ostatnio paru chorych psychicznie trochę szkód w
                      społeczeństwie narobiło.
                      Czytywać jeśli już, widywanie sobie daruję smile))
                      • mama_kotula Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 11:30
                        hallodolly napisała:

                        > Z tym "na stałe" to zobaczymy, jak długo potrwa remisja i na ile pozwoli lekarz.
                        O, masz rację. Ale na razie lekarz pozwala mi na wychodzenie z domu, więc chyba
                        nie jest źle, jak sądzisz?

                        > Hmmm nie wiem czy się cieszyć, ostatnio paru chorych psychicznie trochę szkód
                        w społeczeństwie narobiło.
                        Na wypisie ze szpitala mam napisane, że nie stwarzam zagrożenia publicznego,
                        więc chyba nie musisz się obawiać... ale licho nie śpi tongue_out

                        Też cię pozdrawiam tongue_out
          • monia145 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:13
            ...i esencja z goździków pod noswinkP
      • mama_kotula Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:11
        <rozsiada się wygodnie, szykuje popcorn i colę, myśląc: będzie jatka, będzie
        jatka... tongue_out>

        Generalnie się z tobą zgadzam, tęczowa rybko.
        Dla niektórych mamuś ofajdana pupa ich dzieciątka to ósmy cud świata, który
        powinien być podziwiany przez wszystkich w każdym miejscu. Niestety.
      • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:47
        przepraszam czy ta ławeczka była ustawiona przy kawiarni i była przeznaczona dla
        osób konsumujących? Jeżeli nie to ona miała takie samo prawo przewijać na niej
        swoje dziecko jak ty jeść ciastko
        • kawka74 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 00:01
          tyle że ciacho tak nie śmierdzi i niewiele osób na widok rzeczonego ciacha ma
          odruch wymiotny
          jak u Bunuela
    • monia145 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:19
      Nie dziwię się Twoim reakcjom..mnie też wyjatkowo długo prześladują zapachy i
      widoki cudzych wydzielinwinkP
      • patssi Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:27
        W niektórych hipermarketach lepiej przewinąć na ławeczce niż w pokoju dla matki
        z dzieckiem - uwierz mi smile)

        ja tam do dziś przewijam gdzie się da, choć mała ma juz ponad
        rok...prwdopodobieńswo że spotkam taką osobę jak Ty jeszcze raz jest jak jeden
        na milion, w pradopodobieństwo, że pupa mojej córy się odparzy i będzie jej
        potwornie nieprzyjemnie jest znacznie większe - hehe smile)

        a synek musi ciacha w markecie jeść? nie może w kawiarence ? - owa mama też
        mogła się czepić...a jeszcze kto inny, że ławeczki do odpoczywania są itd..smile)

        pozdrawiam
        • teczowa_rybka Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:33
          No wiesz Patssi: patrzenie na dziecko,które wcina ciasteczka nie jest
          obrzydliwe w przeciwieństwie do dziecka z zapaskudzoną pupą.Ja swojego synka
          przewijałam przeważnie w samochodzie( ale nie na parkingu przed marketem,gdzie
          bez przerwy ktoś przechodzi).Podobnie jak z dziećmi biegającymi z gołą pupą na
          plaży:taki widok nie napawa mnie obrzydzeniem,ale pogwałceniem intymności
          małego obywatela przez jego własnych rodziców.
          • patssi Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:38
            nie napisałam, że Cię nie rozumiem...ale wczuj się w sytucaję matki
            dziecka...jest kupka - trzeba przwinąć....tym bardziej, że jest ciepło - prawda?
            Ja też nie wystawiam pupy córki na widoki, ale jak jest kupa a jesteśmy na
            spacerku to przwijam i już...przecież to trwa minutkę...


            Bulinka:www.photoblog.pl/balbusiabaranowska/
            • mama_kotula Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:44
              patssi napisała:

              > nie napisałam, że Cię nie rozumiem...ale wczuj się w sytucaję matki
              > dziecka...jest kupka - trzeba przwinąć...
              A ty się spróbuj wczuć w sytuację osób, które obrzydza widok kupy smile) nawet
              jeśli trwa minutkę smile)

              > tym bardziej, że jest ciepło - prawda?
              Tym bardziej można przewinąć na dworze smile, z dala od ludzi.
          • mariolka55 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 19.07.07, 07:56
            teczowa_rybka napisała:

            > Podobnie jak z dziećmi biegającymi z gołą pupą na
            > plaży:taki widok nie napawa mnie obrzydzeniem,ale pogwałceniem intymności
            > małego obywatela przez jego własnych rodziców.

            o tu sie zgadzamsmile ja nawet mojej 9-miesiecznej córce kupiłam strój
            kapielowysmile))po co ma paradowac z goła pipką?smile
            natomiast problem jest z 3-letnim synem,bo on sam pogwałca swoją intymnoscsmile))
            bo co wyjdzie z wody to z predkoscia błyskawicy sciaga mokre gaciebig_grinDD no nie
            moge mu wbic do głowy zeby tak nie robił,tylko przyszedł przebrac suchesmile
    • teczowa_rybka Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:22
      Może gdyby moje dziecko nie jadło,a ja nie miałabym zamiaru z nim siadać nie
      zrobiłaby ta zapaskudzona pupa żadnego wrażenia,alew tym przypadku zrobiło mi
      się poprostu niedobrze.
      • gryzelda71 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:43
        Podziwiam ciebie,ze takie miejsce do jedzenie wybrałaśsmile
        • teczowa_rybka Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:49
          Gryzelda z daleka nie było widać,że leży tam dziecko z wywalonym gołym
          tyłkiem.Oczywiście nie usiedliśmy tam jak tylko zobaczyłam to,co
          zobaczyłam.Bleee
    • lucerka Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:44
      Jak syn byl malutki to przewijalam gdzie sie dalo. Nigdy ale to nigdy nie
      przyszloby mi do glowy, ze kogos (nawet jedzacego ciasteczka) moglaby obrzydzic
      cudowna, gladka pupcia mego syneczka a tym bardzie ta piekna, tak wyczekana kupka wink
      • iskierka40 :)))))))))))))))))))))) 15.07.07, 21:46

      • mama_kotula Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:50
        lucerka napisała:

        > Jak syn byl malutki to przewijalam gdzie sie dalo. Nigdy ale to nigdy nie
        > przyszloby mi do glowy, ze kogos (nawet jedzacego ciasteczka) moglaby
        obrzydzic cudowna, gladka pupcia mego syneczka a tym bardzie ta piekna, tak
        wyczekana kupka wink

        tongue_outPPPPPPPPP, niezłe tongue_out

        PS. A zawinięte w pampersik długo wyczekane gówienko przecież można położyć na
        stoliku, gdzie ktoś inny je ciasteczka tongue_out, toż w pampersik jest zawinięte i go
        nie widać...
      • huann Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:23
        RZYYYYYG!!!!big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • zapracowana6 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:44
      Mnie by to nie ruszyło.
      • dyzurna Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:52
        Niesty zdarzyla mi sie podobna sytuacja , ja bylam mama przewijajaca na dworcu
        kolejowym. wchodze do toalety zapytac czy jest przewijak. Babcia klozetowa
        rozklada rece a kolejka byla dosc spora. wiec stanelam kolo toalety i
        przewinelam Milenke w wozku starajac sie byc tylem do przechodniow smile
        mus to mus.


        Milena - 05.04.2006
        • teczowa_rybka Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:54
          Dyzurna to inna sytuacja.Ja też wiem co znaczy mus,ale troszkę rozumku można by
          uskubnąć wink
          • czajkax2 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 22:18
            teczowa_rybka napisała:

            > Dyzurna to inna sytuacja.Ja też wiem co znaczy mus,ale troszkę rozumku można
            by
            >
            > uskubnąć wink


            a skąd wiesz ze dla tej mamy to własnie nie była taka sytuacja z musu? Nie
            wiesz,prawda? Na buzi nie miała wypisane czy sobie przewija bo lubi in
            public,czy po prostu musi to zrobic tu i teraz, bo np nie ma gdzie.


            Rozumiem ze widok zapaskudzonej pupy nie jest miły. Ani tym bardziej zapach.
            Mnie tez by odrzuciło. Ale czasami sa takie sytuacje ze po prostu nie da sie
            przewinąc w ustronnym miejscu.

            To tak jak z karmieniem piersią-czasami po prostu trzeba zrobic to w mijescu
            publicznym nie wazne czy kogos to razi czy nie.


            Inna sparwa ze obydwie czynności mozna starac sie zrobic dyskretnie. Nietsety
            zapachu kupy sie nie wyeliminujesad

            A twoją reakcje uwazam za skrajnie przewrażliwioną. Opisujesz to tak jakby co
            najmniej ktos ci tą kupę na talerz połozyl.
            • teczowa_rybka Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 22:25
              W takim razie Czajko życzę Ci szczerze,by podczas spożywania przez Ciebie
              posiłku w miejscu publicznym ktoś stanął przed Tobą i puścił gazy z całych
              sił,a w przeddzień najadł się grochu,kapusty i cebuli.
              • czajkax2 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 22:30
                teczowa_rybka napisała:

                > W takim razie Czajko życzę Ci szczerze,by podczas spożywania przez Ciebie
                > posiłku w miejscu publicznym ktoś stanął przed Tobą i puścił gazy z całych
                > sił,a w przeddzień najadł się grochu,kapusty i cebuli.


                dziękuję serdeczniesmile Moze nawet to będziesz ty?smile))

                Ulzylo ci?tongue_outP
              • zapracowana6 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 22:32
                No to miałaś rybko wyjątkowego pecha,że ten niemowlak najdł się cebuli, kapusty
                i grochu.
      • sebaga Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:52
        bo ludzie to chamy i egoiści, taka jest prawda niestety. Nie lubię jak ktoś się
        wszędzie zachowuje jakby był u siebie i sam jeden na świecie. Też mam ślicznego
        niemowlaczka, ale by mi do głowy nie przyszło na ławce go przewijać. Dlaczego,
        bo wiem jak gó.no śmierdzi, nawet dziecka i nikogo nie mogę zmuszać do wąchania
        tegoż. A zapaszek taki milusio się roznosi.. Staram się innym życia nie
        uprzykrzać i tego samego oczekuję.
    • maurra Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 21:46
      byłam w ostatni weekend w galerii z kilkumiesięczniakiem
      raz przewinęłam w przewijalni Ikei a raz w samochodzie
      i nakarmiłam piersią w przebieralni H&M

      da się i przewinąć i nakarmić bez epatowania innych kupą czy przydługim cycemtongue_out

    • katrio_na Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 22:05
      Jakos chyba mialam szczescie ze bywajac bardzo czesto w publicznych miejscach z
      moim pierworodnym
      (a okres niemowlecy mielismy dobre 3 lata temu) udalo mi sie intymne czynnosci
      zachowac dla nas samych...
      No coz uwazam ze niekoniecznie centrum handolwe jest do obnazania wlasnych
      piersi oraz przyrodzenia wlasnych dzieci, ale ja niegdzisiejsza jestem... teraz
      przeciez liczy sie otwartosc umyslu smile
      • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:27
        wiesz ja karmiłam moją małą na przystanku autobusowym i w autobusie, i mam
        gdzieś czy komuś podobało się 2 miesięczne dziecko przyssane do mojej piersi, bo
        nie robiłam tego z własnej potrzeby chwalenia się piersiami, ale z potrzeby
        dziecka. Nie jestem bezduszną istotą , którą bardziej interesuje to co ludzie
        powiedzą niż samopoczucie dziecka. Mała była głodna więc dla mnie logiczne jest,
        ze trzeba było ją nakarmić, tak samo jak i logiczne jest, ze pieluszkę z kupką
        trzeba natychmiast zdjąć aby nie odparzyć delikatnej skóry dziecka. Bardzo do
        was pasuje powiedzenie
        "Aę bułkę przez bibułkę, a h.ja da ręki" Obłudne paniusie z wielkiego miasta
        • katrio_na Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 17.07.07, 13:31
          makurokurosek napisała:

          > wiesz ja karmiłam moją małą na przystanku autobusowym i w autobusie, i mam
          > gdzieś czy komuś podobało się 2 miesięczne dziecko przyssane do mojej piersi,
          b
          > o
          > nie robiłam tego z własnej potrzeby chwalenia się piersiami, ale z potrzeby
          > dziecka. Nie jestem bezduszną istotą , którą bardziej interesuje to co ludzie
          > powiedzą niż samopoczucie dziecka. Mała była głodna więc dla mnie logiczne
          jest
          > ,
          > ze trzeba było ją nakarmić, tak samo jak i logiczne jest, ze pieluszkę z kupką
          > trzeba natychmiast zdjąć aby nie odparzyć delikatnej skóry dziecka. Bardzo do
          > was pasuje powiedzenie
          > "Aę bułkę przez bibułkę, a h.ja da ręki"
          >Obłudne paniusie z wielkiego miasta

          No o zesz !!!
          Cholerna przyjezdna prowincja przenoszaca zwyczaje z pola na miasto!!!

          Dziecko glodne - trzeba wywalic piers na wierzch i karmic a co tam ze ktos ma
          prawo nie chcec ogladac takich widokow.
          Dziecko zrobilo kupe - trzeba zmienic na lawce w supermarkecie. A co tam ze
          zasmiardnie, ze ubrudze, ze ktos po prostu nie chce na to patrzec - wazne moje
          dziecko.

          Troche pomyslunku o innych, o ich uczuciach. O tym ze miejsce publiczne to
          miejsce publiczne i ze naprawde niewiele wysilku potrzeba aby znalesc miejsce
          odosobnione.



    • koza_w_rajtuzach Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 22:29
      nigdy nie przewijałam dziecka w miejscach publicznych, ale moje dziecko po
      prostu zawsze z zalatwianiem sie czekalo az wrocimy do domu. Na pewno wolalabym
      malenstwo przewinac niz narazic na odparzenia, ale postaralabym sie znalezc
      jakies uboczne miejsce.
      • gryzelda71 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 08:15
        koza_w_rajtuzach napisała:

        > nigdy nie przewijałam dziecka w miejscach publicznych, ale moje dziecko po
        > prostu zawsze z zalatwianiem sie czekalo az wrocimy do domu

        Takie sześciomiesięczne tez?Pod wrażeniem.
        • koza_w_rajtuzach Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 08:45
          > Takie sześciomiesięczne tez?Pod wrażeniem.

          Też.
          • gryzelda71 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 08:49
            Niesamowite dziecko,tak kontrolować potrzeby fizjologiczne.....
            • mawo84 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 11:53
              Córka ma 11 mesięcy, na spacerze jak dotąd załatwiła się tylko raz.
              Nie uważam żeby to było jakimś jej wielkim wyczynem.
              Są różne dzieci, moja poza domem zwyczajnie nie srywa.
      • marghe_72 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 12:04
        koza_w_rajtuzach napisała:

        > nigdy nie przewijałam dziecka w miejscach publicznych, ale moje dziecko po
        > prostu zawsze z zalatwianiem sie czekalo az wrocimy do domu. Na pewno
        wolalabym
        >
        > malenstwo przewinac niz narazic na odparzenia, ale postaralabym sie znalezc
        > jakies uboczne miejsce.
        >

        podpiszę się pod Tobą
        z tą róznicą, że moja nie czekała .. big_grin

        Czasami nie ma innego wyjścia. Nie wiemy czy w tym przypadku tak własnie nie
        było
    • renia1807 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 22:33
      szczerze mówiąc, to ja wolałabym zobaczyć tę pupe dziecka niż np. obrzyganego
      pijaka
    • mamakrzysia4 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 22:47
      wszystko fajnie: tylko czasem nawet w przychodni dla malóchów nie ma ustronnego
      miejsca (czyt. pokoju dla matki z dzieckiem)- nawet w super wypasionych
      klinikach. A już na takich zadupiach jak moja podwarszawska wieś to zapomnij:
      ja jeśli pogoda nie jest super fatalna przewijam nawet ze srania pod sklepem
      • zojkaojka Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:05
        Ja swoje i karmiłam i przewijałam publicznie jeśli taka była konieczność. I
        wkurza mnie ta jazda z brzydzeniem się. Jakoś lejącym w publicznym miejscu
        skinom, "karkom" itp. nikt uwag nie wygłasza. Ale jak się dwulatka na trawniku
        wysiusia to be. Za właścicielami obronnych, srających gdzie popadnie psów nikt
        nie lata z pouczeniem, ani nawet się na nich natarczywie nie spogląda, bo
        mogliby to źle odebrać. A taka mama z maluchem to idealna ofiara. Nie można by
        tak założyć że nie ma złych intencji i po prostu musiała tu i teraz? Czy za
        każdym razem ma sobie tekturkę z wyjaśnieniem sytuacji rozpisać i do wglądu
        wystawić? A i pewnie trójkąt ostrzegawczy nosić przy sobie.
    • noovaa Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:01
      A Ty co ? Pozwoliłabyś dziecku siedzieć w kupie ?

      To jest normalne i całkiem na miejscu ... Jak nie ma gdzie to tam gdzie sie da i
      tyle. Poszłabyś do "zagrzybiałej i zapleśniałej itp" publicznej ubikacji ?
      Ja nigdy!
      • maurra Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:10
        przecież mozna ruszyc 4 litery i przejść się do przebieralni jednego ze sklepow,
        których w tych "świątyniach" pełno
        • mamakrzysia4 maurra a próbowałaś przewijać w przebieralnie z ee 15.07.07, 23:17
          bo np. przebieralnia h&m ma wymiary pisiej budy i ja sama mam problem z
          przebraniem się a jeszcze wtoczyć się tam z akcesoriami to graniczy z cudem
          • maurra Re: maurra a próbowałaś przewijać w przebieralnie 15.07.07, 23:27
            z akcesoriami czyli własną piersią, pampersem i chusteczkami?
            W Kappahlu jest sporo miejsca i jest wygodnie

            a swoją drogą jak to wszystko takie uciążliwe (brak przewijalni albo brudne
            przewijalnie albo brudne ubikacje) to trzeba niezłej desperacji, żeby mimo tego
            tachać dziecko do galerii handlowych
            • mamakrzysia4 maurra a co ma zrobić samotna matka 18.07.07, 00:20
              która musi wszystko załatwiać z maluchem bo na nianie jej nie stać ew. wchodzi
              w gre sporadyczna pomoc tzw. rodziny???
              • maurra Re: maurra a co ma zrobić samotna matka 18.07.07, 10:18
                mamakrzysia4 napisała:
                > która musi wszystko załatwiać z maluchem bo na nianie jej nie stać ew. wchodzi
                > w gre sporadyczna pomoc tzw. rodziny???

                niania na godziny kosztuje niewiele, czasem 1/10 tego, co wydasz w supermarkecie
                a poza tym do hipermarketów to też chyba sporadycznie sie chadza? no chyba ze
                akurat samotne matki mają przerośniętą potrzebę paradowania z wózkiem wzdłuż
                plastikowych dracenek 5h dziennie 6 razy w tygodniu? Bo mleko, pampersy czy
                gazety kupisz bez problemu w byle sklepie

                niech bierze malucha jeśli musi i niech przewija go w odosobnionym miejscu a nie
                np. w okienku na poczcie czy w knajpie przy zastawionym stole
                naprawde nie róbcie z siebie męczennic, przeciw którym zgodnie sprzysięgły się
                ciemne moce właścicieli hipermarketów, jedzących klientów i innych matek
                wystarczy się wysilić, ruszyć głową i d.upą w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca
                na przebranie czy nakarmienie dziecka. żadna filozofia
        • mapi9 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:56
          maurra napisała:

          > przecież mozna ruszyc 4 litery i przejść się do przebieralni jednego ze
          sklepow
          > ,
          > których w tych "świątyniach" pełno

          zmieścisz się w przebieralni z wózkiem czy dziecko na podłodze położysz?
          • maurra Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 00:03
            mapi9 napisała:
            > zmieścisz się w przebieralni z wózkiem czy dziecko na podłodze położysz?<

            ani jedno ani drugie
            fotelik wpięty w stelaż postawiłam obok boksów
            w przebieralni mieszczę się spokojnie, choć żadna ze mnie kruszyna
            znalazłam taką, w której była ławeczka. Nie szukałam długo, skoro na jednym
            poziomie jest ze 20 sklepów z ciuchami

            • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 00:14
              niektórzy operują wózkiem, a z tym chyba trudno wejść do przebieralni
              • maurra Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 00:19
                makurokurosek napisała:
                > niektórzy operują wózkiem, a z tym chyba trudno wejść do przebieralni

                w ogóle nie trzeba do niej z wózkiem wchodzić
                • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 08:24
                  więc rozumiem, że kilkumiesięczne dziecko kładziesz w przebieralni na podłodze w
                  sytuacji gdy nie masz fotelika tylko wózek no ewentualnie pozostaje ci kolano,
                  chociaż trudno mi sobie wyobrazić nietrzymane dziecko na kolanach
                  • maurra Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 10:13
                    makurokurosek napisała:
                    > więc rozumiem, że kilkumiesięczne dziecko kładziesz w przebieralni na podłodze
                    > w
                    > sytuacji gdy nie masz fotelika tylko wózek no ewentualnie pozostaje ci kolano,
                    > chociaż trudno mi sobie wyobrazić nietrzymane dziecko na kolanach

                    nie rozumiesz albo palisz gł...
                    stoi jak wół wyżej, że przebierałam w takim boksie, w którym była ławeczka.
                    Ł.a.w.e.c.z.k.a.
                    ŁAWECZKA.

                    przebierałam zasikaną pieluchę
                    gdyby była to kupa, przewinęłabym w samochodzie lub przewijalni.
                    Żaden wyczyn, żaden wysiłek, żaden tor przeszkód. Trzeba się tylko wykazać
                    minimum dobrej woli
    • boniek110 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:09
      Smyk z dużej, a tolerancja z małej.
      Ochłoń, kobito.
      Więcej Tolerancji a mniej smyka.

      Boniek
    • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:18
      dla mnie po prostu jesteś śmieszna skoro zawsze dla ciebie było ważniejsze to co
      ludzie powiedzą niż dobro twojego dziecka. ( bo mam rozumieć, że jak twój malec
      robił w pieluszki to odchodziłaś i szukałaś ustronnego miejsca , nie zwracając
      uwagę na to, że w tym czasie odparza mu sie pupa).
      • mama_kotula Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:23
        makurokurosek napisała:

        > dla mnie po prostu jesteś śmieszna skoro zawsze dla ciebie było ważniejsze to
        co ludzie powiedzą niż dobro twojego dziecka.

        Chyba nie chodzi o zasadę "co ludzie powiedzą", tylko o zasadę "żyj i daj żyć
        innym".
        Rozumiem, że w imię dobra mojego dziecka mogę pozwolić, aby np. załatwiło
        grubszą potrzebę na środku alejki w hipermarkecie? Przecież powstrzymywanie
        stolca jest niezdrowe...

        > bo mam rozumieć, że jak twój malec
        > robił w pieluszki to odchodziłaś i szukałaś ustronnego miejsca , nie zwracając
        > uwagę na to, że w tym czasie odparza mu sie pupa

        Tak właśnie robiłam. Wierz mi, w ciągu minuty czy dwóch pupa się nie odparzy.
        Mam doświadczenie z dwoma pupami smile
        • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:29
          a ja mam doświadczenie ze swoją córką, i w wychowywaniu jej zawsze zwracam uwagę
          na jej dobro a nie na widzi mi sie co niektórych osób.
          • mama_kotula Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:34
            makurokurosek napisała:

            > a ja mam doświadczenie ze swoją córką, i w wychowywaniu jej zawsze zwracam
            uwagę na jej dobro a nie na widzi mi sie co niektórych osób.

            Owszem. Dobro dziecka rzecz najwyższa, z tym się zgadzam.
            Dla dobra dziecka pozwólmy mu grzebać ludziom w torebkach, niech zaspokaja
            ciekawość świata (bardzo ważne dla jego rozwoju - a więc dla jego dobra!!!). Dla
            dobra dziecka pozwólmy mu sikać na kocyk współplażowiczki - nie może przecież
            zbyt długo powstrzymywać moczu, bo zachoruje!!! Dla dobra dziecka pozwólmy mu
            rozkręcić na części ukochany zegarek starszego brata, niech rozwija zdolności
            analizy i syntezy.

            Makurokurosku, ja sie oczywiście zgadzam, że dziecko ma delikatny tyłek, który
            przy dłuższym kontakcie z odchodami się odparza. Ale zlituj się - szukanie
            ustronnego miejsca naprawdę nie wymaga tyle czasu, aby pupa zdążyła się
            odparzyć. Wymaga tylko odrobiny dobrej woli i zauważenia świata poza czubkiem
            własnego nosa.
            • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:41
              powiem tak, moja mała bardzo dokładnie wiedziała czego chce i co jej
              przeszkadza, ( nie zdarzyło mi się nigdy przebierać jej w publicznych
              miejscach, za to karmić tak)jak bym szukała ustronnych miejsc to chyba przez jej
              krzyk wpadłabym w nerwicę, i pierwszą lepsza osobę która zwróciłaby mi uwagę
              opierdzieliłabym, wolałam więc się nie denerwować i karmić ją gdy była głodna
              nie zależnie czy to środek komunikacji miejskiej czy las, jeżeli chodzi o zmianę
              pieluch sądzę, że może troszkę więcej tolerancji, to ze autorka jadła ciastko
              nie oznacza, że na przeciwko była kawiarnia.
          • maurra Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:35
            makurokurosek napisała:
            > w wychowywaniu jej zawsze zwracam uwagę
            > na jej dobro a nie na widzi mi sie co niektórych osób.

            to pozwolisz jej walnąć kupę koło keczupów jak ci oświadczy, że nie wytrzyma i
            "nie doniesie" do najbliższej ubikacji?
            • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:43
              nie zapytam sie sąsiadów czy im to nie będzie przeszkadzało. Masz bardzo ciekawy
              sposób rozumienia "dobra dziecka".
              • mama_kotula Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:45
                makurokurosek napisała:

                > nie zapytam sie sąsiadów czy im to nie będzie przeszkadzało. Masz bardzo
                ciekawy sposób rozumienia "dobra dziecka".

                Ale Maurra podała bardzo dobry, analogiczny przykład.
                Poza tym - napisałaś wyżej, że "mała zawsze wiedziała czego chce" i dalej
                "jakbym miała szukać ustronnego miejsca, to od jej krzyku dostałabym nerwicy".
                Ty byś dostała nerwicy, a nie dziecko.
                To w końcu o czyje dobro chodziło? ;0)
                • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:54
                  nas obydwu, jej bo zostały zaspokojone jej potrzeby ( trudno aby dwumiesięczne
                  dziecko wyskoczyło sobie kupić jeść) mój bo dzięki temu, że reagowałam na jej
                  potrzeby i nie zastanawiając się nad tym co ludzie powiedzą, miałam spokój,
                  radosne dziecko i mogłam cieszyć sie byciem matkom, nie miałam problemów czy
                  dziecku podać neospasminę bo jest niespokojne. Ciekawe szkoda ci zawsze było
                  poświęcenia kilku minut na naukę nocnikowania , a nie szkoda na szukanie
                  ustronnych miejsc. Może dzięki temu, moja mała robiła kupki do nocniczka w wieku
                  14 miesięcy gdy twój syn opanował to w wieku 4 lat. Może moje poświęcenie czasu
                  na moje dziecko było bardziej cenne niż twoje poświęcenie czasu na spełnianie
                  oczekiwań innych ludzi
                  • maurra Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:57
                    makurokurosek napisała:
                    miałam spokój,
                    > mogłam cieszyć sie byciem matkom<

                    matkom z wielkom siłom i godnościom osobistomtongue_out
                  • mama_kotula Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 00:02
                    Aaaa, więc wybieramy się na wycieczkę osobistą? Cudnie big_grin Dawno nie byłam na
                    forum i już mi tych wycieczek brakowało, normalnie się wzruszyłam.
                    Co do tego: "Ciekawe szkoda ci zawsze było poświęcenia kilku minut na naukę
                    nocnikowania , a nie szkoda na szukanie ustronnych miejsc. Może dzięki temu,
                    moja mała robiła kupki do nocniczka w wieku 14 miesięcy gdy twój syn opanował to
                    w wieku 4 lat" - nie skomentuję, bo wyjaśniałam ci już to kilka razy w różnych
                    wątkach. Szkoda mi kolejny raz języka strzępić.
                    Albo nie, skomentuję, bo się wku..łam. Kto jak kto, ale ty doskonale wiesz, że
                    niezałatwianie grubszej potrzeby we właściwym miejscu wynikało z zaburzeń SI u
                    mojego dziecka, a nie z mojego lenistwa. Ale skoro masz słabą pamięć, to ci
                    przypomnę: mój syn ma Zespół Aspergera i nadwrażliwość sensoryczną. Więc radzę
                    ci się od jego kupy odwalić. Nikomu nie przeszkadzał tym, że walił kupsko w
                    pieluchy do czwartego roku życia.
                    • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 00:10
                      wiem dokładnie o co chodziło ( swoją drogą lubię ostre dyskusje z tobą ), tylko
                      tak naprawdę nigdy nie będziesz wiedziała czy gdybyś go wcześnie nie wysadzała
                      to czy ten problem by istniał. Tu chodziło mi jednak o czas ,sądzę, że tak samo
                      długi, chyba tyle samo czasu zajmuje wysadzanie dziecka co szukanie ustronnego
                      miejsca ( może to nawet dłużej, W poznańskim Kauflandzie chyba takowego nie ma
                      ). Zastanawia mnie dlaczego więc akurat zadowalanie innych poświęciłaś tyle
                      czasu, przez co zmarnowałaś czas poświęcony na zabawę czy naukę ( to chyba twoje
                      argumenty dotyczące nocnikowania )
                      • mama_kotula Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 00:21
                        makurokurosek napisała:

                        > wiem dokładnie o co chodziło ( swoją drogą lubię ostre dyskusje z tobą ),
                        > tylko tak naprawdę nigdy nie będziesz wiedziała czy gdybyś go wcześnie nie
                        > wysadzała to czy ten problem by istniał.
                        Masz rację, tego nie wiem. Przepraszam, nieco mnie poniosło. Ale strasznie mi
                        przykro słyszeć komentarze na temat zachowania mojego syna, a raczej na mój
                        temat w związku z tym - co do rzeczonej kupy w pieluchę ("leniwa matka, nie
                        nauczyła"), co do jego fobii społecznej ("ale dziecko na dzikusa chowasz, do
                        dzieci go pogoń, niech nie będzie taką dziumdzią"). Wszystkim nie wytłumaczę,
                        dlaczego jest tak, a nie inaczej, ale od ludzi, którzy wiedzą, w czym rzecz,
                        prosiłabym o nieco więcej tolerancji (nie piszę tu o rzeczach, które są
                        kłopotliwe dla innych - gdy Szymon nagle kładzie się w progu sklepu i tarasuje
                        wejście, nie zasłaniam się jego zaburzeniami, tylko bez żadnego wahania zabieram
                        go stamtąd).




                        > Tu chodziło mi jednak o czas ,sądzę, że tak samo długi, chyba tyle samo czasu
                        zajmuje wysadzanie dziecka co szukanie ustronnego miejsca ( może to nawet
                        dłużej, W poznańskim Kauflandzie chyba takowego nie ma). Zastanawia mnie
                        dlaczego więc akurat zadowalanie innych poświęciłaś tyle czasu, przez co
                        zmarnowałaś czas poświęcony na zabawę czy naukę ( to chyba twoje argumenty
                        dotyczące nocnikowania )

                        Sformułowanie "zadowalanie innych" nie podoba mi się.
                        Może raczej użyłabym sformułowania - jak napisałam wyżej - "dostrzeganie
                        innych". Może nieco nadinterpretowuję, ale czytając pewne posty mam wrażenie
                        "ograniczenia świata do obszaru własnego wózka", popraw mnie, jeśli się mylę.
                        • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 08:35
                          mylisz się, biorę pod uwagę innych ludzi, jednak gdy Tosia miała kilka miesięcy
                          dla mnie najważniejsze było zaspokojenie jej potrzeb. Większość tu patrzy oczyma
                          zdegustowanej kobiety, ale zacznijmy od początku, Może matka zauważyła, że
                          dziecko zrobiło kupkę, poszukała ławeczki przy której nie było ani kawiarni ani
                          ludzi, i zaczęła przebieranie dziecka. Autorka postu nie napisała o jak dużym
                          centrum handlowym mówi i czy w tym centrum jest wydzielone miejsce dla matek z
                          małymi dziećmi, dodatkowo kilka osób zasugerowało przebieralni w sklepach, po
                          pierwsze uważam, że są małe po drugie zmiana pieluszki na ławeczce jest be bo
                          brzydki zapach, ale zmiana pieluszki w małej przebieralni gdzie cyrkulacja
                          powietrza jest gorsza, w sklepie w którym się nic nie kupuje jest ok i już nie
                          ma brzydkiego zapachu. Jeżeli w tym centrum nie było miejsca przeznaczonego na
                          takie cele uważam, ze matka miała takie samo prawo przebrać malucha na ławeczce
                          jak autorka zjeść tam ciastko. Swoją drogą ciekawe co myślą ekspedientki sklepów
                          które co niektóre z was traktują jak toalety, no chyba że w zamian za
                          przebranie dziecka robicie tam duże zakupy.
                        • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 08:38
                          podkreślam jeszcze raz chodziło o czas poświęcony obydwu czynnością, tylko że
                          czas na naukę nocnikowania moim zdaniem może więcej przynieść dobrego dla
                          dziecka , niż czas na " dostrzeganie innych" i poszukiwanie ustronnego miejsca.
                          Twoje argumenty, ze dziecko musi samo dorosnąć do nocnika( z czym sie zgadzam ),
                          przez co nie ma sensu go męczyć wczesnym nocnikowaniem bo niczego go nie nauczą
                          ( z tym sie nie zgadzam ), można odnieść do " dostrzegania innych" dziecko też
                          do tego dorasta
                  • monia145 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 00:04
                    A sadzanie na nocnik 12-miesięczniaka, bo chyba nie powiesz, że usiadło i sie
                    naumiało od razu, to "zaspokajanie jego potrzeb"?
                    Cos podobnego......
                    Jedno jest pewne- nocnikowanie tak małych dzieci to pomysł rodziców, którzy z
                    jakiegos powodu pragną, aby ich dziecko w tym wieku załatwiało swoje potrzeby
                    do nocnika. Nie ma to nic wspólnego z potrzebami dziecka.
                    W ogóle przypowieść o nocniku- 14-miesieczniaku i 4-latku, jest od czapy i
                    chyba pachnie tu wycieczka osobistąwink
                    • mama_kotula Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 00:08
                      monia145 napisała:

                      > W ogóle przypowieść o nocniku- 14-miesieczniaku i 4-latku, jest od czapy i
                      > chyba pachnie tu wycieczka osobistąwink

                      To na pewno. Mnie jeszcze pachnie argumentem pt. "nie mam argumentów" tongue_out
                      PS. Pozwalałam dziecku nosić pieluchy do 4 lat dla jego dobra - info dla
                      Makurokurosek.
                    • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 00:11
                      brawa za domyślność.
              • maurra Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:49
                bo ja wiem? normalny
                po prostu w przestrzeni publicznej zauważam coś więcej niż tylko ufajdaną
                pieluchę mojego dziecka
                • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:56
                  dobro kilkumiesięcznego dziecka to po prostu zaspokojenie jego potrzeb
                  • maurra Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 10:05
                    od kupy w pieluszce trzymanej 3 minuty dłużej niż zwykle się nie umiera, nie
                    dramatyzuj
                    • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 10:12
                      mojej małej bardzo szybko pupa się odparzała, po za ty tak samo można powiedzieć
                      o autorce od chwilowego brzydkiego zapachu się nie umiera, a jednam mnie
                      bardziej interesuje pupa niemowlaka czy mojego czy obcego niż chwilowy
                      dyskomfort zapachowy, bo odparzenie jest bardziej niemiła i stwarza więcej problemów
                      • maurra Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 10:19
                        to po kiego ciągać niemowlę do miejsc, gdzie nie ma możliwości bezproblemowego
                        przewijania wiedząc, że byle opóźnienie może silnie podrażnić skórę dziecka i
                        sprawić mu ból?
                        A gdyby wszystkie ławeczki były zajęte?
                        • mama_kotula Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 11:15
                          maurra napisała:

                          > to po kiego ciągać niemowlę do miejsc, gdzie nie ma możliwości bezproblemowego
                          > przewijania wiedząc, że byle opóźnienie może silnie podrażnić skórę dziecka i
                          > sprawić mu ból?
                          Hm, czasem nie ma innego wyjścia. Ja czasem autentycznie nie miałam z kim
                          zostawić dzieci i targałam je ze sobą do marketu czy do urzędu.
                          Generalnie jednak obstaję przy swojej zasadzie: żyj i daj żyć innym.
                        • mapi9 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 16:22
                          maurra napisała:

                          > to po kiego ciągać niemowlę do miejsc, gdzie nie ma możliwości bezproblemowego
                          > przewijania wiedząc, że byle opóźnienie może silnie podrażnić skórę dziecka i
                          > sprawić mu ból?
                          > A gdyby wszystkie ławeczki były zajęte?
                          a ty masz gosposie która zrobi Ci zakupy? a Ty w tym czasie siedzisz w domu z
                          dzieckiem
                          • maurra Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 17.07.07, 12:45
                            mapi9 napisała:
                            > a ty masz gosposie która zrobi Ci zakupy? a Ty w tym czasie siedzisz w domu z
                            > dzieckiem

                            Gdybym miała dziecko z tak nadwrażliwą skórą, nie ciągałabym go po centrach
                            handlowych gdzie ani przewinąć, ani nakarmić ani umyć malucha nie ma jak. Gdzie
                            są kolejki do kibla, przebieralni i przewijalni i gdzie rzadko kiedy
                            respektowane są prawa mamy do kasy z pierwszeństwem. Za duży ambaras, tym
                            bardziej, że nie ma tam niczego, czego nie byłoby w osiedlowych sklepach lub
                            czego nie można by kupić via internet.

                            No, ale ja_nie_mam dziecka z błyskawicznie odparzającą się pupątongue_out
      • joasia1234 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:27
        Bez przesady. Nigdy nie przewijałam córki w miejscu publicznym i zawsze
        szukałam ustronnego miejsca. Mała ma 1,5 roku i NIGDY nie miała odparzonej
        pupy. Pupa nie odparzy się w ciągu kilku minut. A zachowanie owej pani z
        hipermarketu to zwykłe wygodnictwo, bo nie chciało jej się ustronnego miejsca
        poszukać. Brak kultury, ot co.
        • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:31
          nie we wszystkich supermarketach są miejsca dla matek z dziećmi, osobiście
          wolałabym przebrać dziecko na ławeczce niż na kolanach ( oczywiście zależy od
          wieku dziecka)
        • mapi9 Re: zgłodniałam 16.07.07, 00:02
        • donatta Nie do końca 16.07.07, 11:45
          Jeśli dziecko ma alergię pokarmową, nieprzewinięte NATYCHMIAST po zrobieniu kupy, dostaje paskudną, czerwoną, rozlewającą się wysypkę.

          Zdrowe może poczekać.
          • twojasasiadka Re: Nie do końca 16.07.07, 11:51
            donatta napisała:

            > Jeśli dziecko ma alergię pokarmową, nieprzewinięte NATYCHMIAST po zrobieniu
            kup
            > y, dostaje paskudną, czerwoną, rozlewającą się wysypkę.
            >
            > Zdrowe może poczekać.
            ___
            haha
            więc Twoim zdaniem jeśli dzieciak obsra się , kiedy mamusia stoi w kolejce do
            kasy-to ta mamusia może go spokojnie między ludźmi przewinąć?
            no bo przecież mówisz-że od razu w te pędy musi pieluchę zmieniaćwink
    • abi3 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:27
      Chodzę do wielu hipermarketów i oprócz IKEI nie ma w nich wyznaczonych miejsc na
      przewijanie dziecka. Sama miałam malucha (bo teraz to robi kupki do kibelka) i
      wiem,że może się zdarzyć kupa i najzwyczajniej nie ma gdzie dzieciątka przewinąć.
      Dlatego mnie osobiście to nie przeszkadza.
    • babie_lato1 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 15.07.07, 23:54
      Abstrahując od sytuacji, którą każdy może ocenić inaczej (jak zwykle powstaną
      stronnictwa "estetów" i "pragmatyków"), styl w jakim opisałaś to zdarzenie, te
      wszystkie fuj i ble, jest tak przesadny, że na pewno bardziej mnie mierzi niż
      widok przewijanego publicznie dziecka. Ale każdy ma swoją wrażliwość.
      • zona757 babie lato masz rajta. 16.07.07, 00:20
        no wiece co!!!
        coz za podejscie.
        wcale a wcale nie rozumiem.maluszek mial czekac ze zrobieniem tej kupy,slbo az
        mama znajdzie odpowiedni hipermarket zeby go przewinac?
        ludzie co sie wyrabia?
        a porownywanie dzidzi do starego smierdzacego pijaka bylo....niewiem,bez
        sensu,wstretne
        wkurzylam sie ino.
        • mama_kotula Re: babie lato masz rajta. 16.07.07, 00:23
          zona757 napisała:
          > a porownywanie dzidzi do starego smierdzacego pijaka bylo....niewiem,bez
          > sensu,wstretne

          Jasne. Bo dzidzia robi cieszące oko kupy o cudownym aromacie fiołków.
          Jak już napisałam, porównanie było zamierzone i miało wywołać taką, a nie inną
          reakcję. Jednych brzydzi pijaczek, innych brzydzi dzidziowa kupa. I jedni, i
          drudzy mają prawo do swojego obrzydzenia.
          • ladybird16 Re: marsjanki żeby wam kichawy poodpadały 16.07.07, 15:07
            obrzydza was dziecięca kupka a jak całujecie spoconego pitolka waszego chłopa
            to jest miodzio???
            • mama_kotula Re: marsjanki żeby wam kichawy poodpadały 16.07.07, 15:16
              ladybird16 napisała:

              > obrzydza was dziecięca kupka a jak całujecie spoconego pitolka waszego chłopa
              > to jest miodzio???

              Ja jeszcze raz napiszę: dziecięca kupka jest obca tongue_out, a fiutek "swój" big_grinDDD
        • joasia1234 Re: babie lato masz rajta. 16.07.07, 00:26
          maluszek mógł poczekać z kupką w pieluszce aż mamusia znajdzie ustronny kącik,
          żeby go przewinąć. Niektóre mamusie nie rozumieją, że, są na świecie ludzie,
          którzy maluszków nie mają, a nawet jeśli mają, to niekoniecznie chcą oglądać i
          wąchać kupy innych dzieci. I coż, dla mnie obrzydzenie jest normalną rekacją na
          kupę - maluszka czy też niesmile
          • mapi9 Re: babie lato masz rajta. 16.07.07, 00:36
            a można się wysmarkać w markecie?
            • monia145 Re: babie lato masz rajta. 16.07.07, 00:39
              W chusteczkę, dyskretnie, i owszemwinkP
        • monia145 Re: babie lato masz rajta. 16.07.07, 00:38
          No patrzta ludziska, co to niektórym do głowy przychodzi, no, coby tak nie mieć
          zrozumienia dla oczywistegowinkP
          A doczytała, że nikt dzidzi do pijaka nie porównywał, tylko stwierdził, że i
          jedno i drugie kupsko, tak samo może uwierać w nos, hę? A widzi teraz róznicę?
          • mapi9 Re: babie lato masz rajta. 16.07.07, 00:39
            nie wink)
    • drie Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 00:38
      Przygotowuje sie do swiadomego macierzynstwa czytajac m.in. emame wink
      I tak: razilby mnie widok wycierania pupy dziecka w miejscu publicznym takim
      jak centrum sklepowe (inaczej niz np w parku), nawet jakbym nic nie jadla.
      Zerwaloby mnie na wymioty gdybym niechacy to powachala.
      Nie przewijam dzieci znajomych, rodziny. Niestety, ale cudze kupy nie pachna.
      Nie wazne czy roczniaka, czy 50-latka.

      Mam nadzieje, ze nie bede nigdy TAK egoistyczna matka, zyjaca w spoleczenstwie.
      Zaczynajmy naprawe swiata od siebie. Dzis jedna kupa. Jutro 5..
    • gacusia1 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 02:12
      Na laweczce w centrum handlowym tego nie robilam ale robilam
      1.w parku na lawce
      2.w parku na trawie
      3.w wozku na "srodku" chodnika
      4.w bagazniku auta
      5.na stojaco w toalecie
      6.na staojaco w sklepie z zabawkami
      7.w pociagu na siedzeniu
      8.w samolocie na siedzeniu
      ......i w wielu innych -nieprzystosowanych do tego celu miejscach...Nikt mi nie
      zwrocil uwagi,nikt w ogole nie zwracal na nas uwagi.
      Nie widze problemu,naprawde...
    • figrut Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 02:13
      Nie cofają mnie takie widoki, a jeśli komuś zależy na tym, aby wszystko robić w
      miejscu do tego przeznaczonym, to niech i starsze dziecko ciasteczko wcina w
      restauracji bądź barze, siedząc przy stoliku przeznaczonym właśnie do tego celu.
      Nie każde dziecko może z kupką w pieluszce poczekać na odpowiedni moment do
      przewinięcia. Mój średniak był potwornie wrażliwy na kupkę w pieluszce i
      niezwykle szybko się z takim śmierdzącym kompresem odparzał. Fakt, ja akurat
      przewijałam starszego w wózku, bo on w wózku jeździł, ale gdyby tak najmłodszy
      miał taką wrażliwą skórę jak jego brat, musiałabym go przewinąć na ławeczce czy
      też trawce, bo on w wózku prawie nie jeździł, tylko w chuście był noszony -
      przewinięcie dziecka w chuście jest technicznie niemożliwe.
      Swego czasu był wątek "karmiła chodząc po sklepie" i część osób było tym faktem
      zbulwersowanym "są pokoje do karmienia, mogła usiąść w ustronnym miejscu i
      nakarmić". Jak widać, niemowlę ma dużo mniej praw niż starsze dziecko czy
      dorosły człowiek - starsze dziecko może jeść w miejscu publicznym na ławeczce,
      niemowlę w ustronnym miejscu, bo widok piersi jest niesmaczny.
      • olinek11 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 02:38
        A może chodziła i szukała pokoju dla matki z dzieckiem, tylko że u nas takie
        pokoje to nadal luksus zamykany na klucz a klucza szukaj bo nikt nie wie gdzie
        on jest. Sama miałam kilka takich przypadków, chyba boją się że mamusia wyrwie
        im ze ściany ten śmieszny przewijak. Może miała dosyc a dziecko płakało i
        zdeterminowana przycupneła na ławeczce żeby raz dwa pozbyć się śmierdzącej
        pieluszki. A może to była młoda mamusia co jeszcze zyła w wielkim stresie bo
        pierwszy raz zdarzyło się jej coś takiego. Nie uwazam żeby popełniła zbrodnię o
        której trzeba się rozpisywac i komentowac aż tak bardzo schodząc przy okazji na
        temat pijaczków po 50tce. Piszecie że mogła iść do przymierzalni, a co tam by
        nie śmierdziało? Jeszcze personel sklepu by ją zlinczował za takie aromaty,
        mało mają pachnideł spod spoconej pachy smile Sama mam malucha w wieku 9miesięcy
        i nieraz zrobiła mi niespodziankę w najmniej odpowiednim momencie. Zawsze
        starałam się przewijac ja w miejscu oddalonym od ludzi. Nieraz szukałam tego
        pieprzonego pokoju dla matki z dzieckiem ale kiedy nie mogłam go znaleść albo
        był zamknięty to brałam i przewijałam ją przy toaletach. Stało się trudno ale
        to nie sensacja i Nobla za to nie będzie. Pozdrawiam!!
    • jowita771 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 06:46
      ja tez uważam, że widok i przede wszystkim zapach kupy to nic przyjemnego, ale
      reagujeasz IMO histerycznie. sądząc po szczegółowym opisie, chyba delektujesz
      się wspomnieniem przewijanej pupy. jeśli Cię to AŻ tak zniesmaczyło, to po
      kiego grzyba tak rozpamiętujesz?
    • sylwia06_73 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 06:54
      Pokoje do przewijania i karmienia dzieci w hipermarketach sa ale ja kiedys przez
      pol godziny nie moglam sie w jednym z nich doprosic o klucz
    • noovaa Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 08:34
      Jeszcze trochę i będziemy musiały rozstawiać takie wysokie tabliczki "UWAGA! Ja
      tu przewijam". smile
      • guderianka Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 08:38
        NO I CO Z TEGO?!!
        miała potrzebę to dziecko przewinęła-wprawdzie ja w aucie to robiłam na
        parkingu-ale może na ławce wygodniej? wiecej miejsca? miała czekać aż
        dzieciakowi w tym upale dupcia się odparzy??
        • hancik5 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 09:06
          Ale macie problemy !!!

          Do głowy by mi nie przyszło oburzać się na matkę przewijającą dziecko... Może
          dziecko ma skórę skłonną do odparzeń, kto to wie. Lepiej że przewinęła, niż
          gdyby dziecko miało z tego powodu cierpieć.
          Kobiety, jesteście niesamowiite, jak Wy żyjecie na tym świecie, chyba bez
          przerwy rzygacie, współczuję waszym wydelikaconym noskom...

          Zajmijcie się czymś innym , na przykład popracujecie nad własną empatią i
          poczuciem życzliwości dla drugiego człowieka.
          Tyle
          • mama_kotula Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 09:08
            hancik5 napisała:
            > Zajmijcie się czymś innym , na przykład popracujecie nad własną empatią i
            > poczuciem życzliwości dla drugiego człowieka.

            Rozumiem, że matkom przewijajacym dziecko należy się empatia i życzliwość,
            natomiast owe matki mogą mieć empatię na poziomie minoga ("co mnie obchodzi że
            komuś śmierdzi, niech zamknie oczy i zatka nos, jak mu przeszkadza")? smile
            • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 09:11
              sądzisz, ze w przebieralni h&M będzie mniej śmierdziało
            • hancik5 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 09:19
              Właśnie tak.

              Jak Ci śmierdzi, to nie siadaj w pobliżu z dzieckiem jedzącym ciastko.

              Acha, zaznaczam, że nigdy nie przewijałam dziecka w miejscu publicznym, a mam
              ich dwoje.
              Ale zupełnie mi to nie przeszkadza.
              • mama_kotula Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 11:08
                hancik5 napisała:

                > Właśnie tak.
                Ale dlaczego?
                Czy matka dzieciom to istota wyższa, ważniejsza wyłącznie z racji posiadanego
                tytułu "matka dzieciom, klękajcie narody"?


                > Jak Ci śmierdzi, to nie siadaj w pobliżu z dzieckiem jedzącym ciastko.

                Słyszałaś o normach społecznych?
                Otóż akt spożywania posiłku jest przyjętą normą w niektórych miejscach publicznych.
                Wystawianie kału - nawet jeśli jest to ukochany kał ukochanej dzidzi - na widok
                i powonienie publiczne tongue_out na szczęście jeszcze nie jest przyjęte. Więc nie dziw
                się, że może budzić budzi kontrowersje.
                Czy jeżeli na ławeczce leżałby ów słynny już w tym wątku obsrany pijaczek,
                również byś spokojnie odeszła, w myśl zasady "jak ci śmierdzi, to nie siadaj w
                pobliżu z dzieckiem jedzącym ciastko"? Zapewniam cię, że jakieś 90% mam z tego
                wątku, uznających, że kupa ich dzidzi nie śmierdzi, wysmazyłoby jadowity wątek
                "śmierdzący pijaczek leżał na ławce, musiałam odejść, aby w spokoju zjeść" big_grin
                (porównanie ponownie przejaskrawione, ale takie jest z założenia - jeszcze raz
                odwołuję się do norm społecznych: polegiwanie na ławkach w stanie zamroczenia
                (pijaczek) i epatowanie smrodem kupy (przewijająca mama) NIE jest przyjętą
                normą, jedzenie w niektórych miejscach publicznych - normą taką jest) .
    • bea.bea Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 09:18
      zgadzam sie z toba.....mysle, ze szcunek dla innych się ma albo nie...i nie
      znaczenia czy kogoś to obrzydza czy nie...jesli chce przewinąc dziecko, to
      powinnam załozyc , ze to obrzydza wszystkich...
      moge przewinąć w miejscu wyznaczonym, a jeśli takiego nie ma to albo ww własnym
      samochodzie...albo wybrac taką ławke, by nie rzucac się w oczy....
      • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 09:33
        a skąd podejrzenie, że ta ławka którą wybrała nie spełniała twoich kryteriów,
        skąd wiesz czy matka nie szukała takiego miejsca, a z powodu jego braku,
        wybrała ławeczkę.
      • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 09:38
        ciastka też je sie w wyznaczonym miejscu, nie każdy musi patrzyć na rozmiażdżone
        pożywienie w ustach dziecka, który nie zawsze je zamyka przy jedzeniu, a taka
        paćka też nie jest miłym widokiem, dodatkowo podejrzewam że matka malucha
        zużytą pieluszkę zabrała, a czy autorka postu posprząta okruchy pozostawione
        przez swoje dziecko, dla mnie ten widok ławki wokół której jest pełno odpadków
        po jedzeniu jest niesmaczny i raczej ławka odpada z użycia.
        • bea.bea Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 10:31
          nie rozumiem...dlaczego mnie atakujesz...a moze mi sie tylko wydaje?

          uwazam jak uwazam..i juz...napisalłam...

          tez masz racje pisząc ze okruchy powinna pozbierac...po psie posprzatać,
          papierki wywalac do smietnika...to dla mnie oczywiste...

          i tez masz racje...kultura jest kultura, a tolerancja jest tolerancją

          ona nie napisała w którym miejscu stała ta ławka...a ja oczami wyobraźni
          zobaczyłam ławke w centralnym miejscy...przy kasach, na przeciw
          baru...naprzykład....

          mogłam.../..mogłam...

          twój post rozumiem jak i swój...jak sie nie da inaczej...to z kultura i
          zachowaniem intymności...a to normalne...prawda...

          oczywiscie przechodnie równiez powinni byc tolerancyjni...
          ale sama wiesz że jak komus cos ma przeszkadzać...to i matka karmiąca w centrum
          handlowym, z dzieckiem pod 100pieluchami bedzie obrzydliwa...smile...ale to juz
          indywidualna sprawa....

          jak moja babcia mówiła jeszcze sie taki nie urodzil coby wszystkim dogodził....
          jesli chodzi o mnie to mi to nie przeszkadz...jesli sie czepiasz...a mam
          nadzieje ze nie...smile ;P
        • bea.bea Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 10:47
          chociarz mysle, ze nie do końca sie zgadzam z twioimi pogladami...czytając je
          dosłownie...

          jeśli rozumiem przedkładasz dobro swojego dziecka ponad wszystkoo...nie
          przejmujac sie innymi??

          mam podobne zdanie, chociarz uważam, że zyjemy w społeczeństwie...w grupie ludzi
          w ktrej obowiazuja pewne zasady...i idac twoim tokiem myslenia, czy bedac w
          barze mlecznym, gdy twoje dziecko zwaliło kupe, połozyłabys je na stole i
          przewineła...nie wierze że taksmile)

          sama karmiłam młodego gdzie popadło olewając gapiów...smile...ale jeśli chodzi o
          sprawy powiedzmy intymne to tak jak napisałam....starałam sie znaleźć w miare
          mozliwości komfortowe warunki dla przewijania dziecka...i dla siebie...ale żeby
          innych nie obrzydzać..smile

          choć rzeczywiście gdy młody uczył sie sikać...a ja chodziłam z nocnikiem pod
          pacha...potrafiłam zatrzymac samochód na awaryjnych...zrobić korek...bo mały
          krzyczał mamo siusiu...a zanim bym znalazła miejsce do parkowania to pewnie
          musiałabym fotelik prac...smile

          i wtedy tolerancji wymagałam...

          ale wymagając tolerancji , sama ja stosuje...

          mówie jednak stanowcze nie dla bezmyslności, i bezkrytycyzmu...a tu nie wierze ,
          ze sie nie zgadzamy...smile
          • makurokurosek Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 12:42
            uważam jedynie, ze jeżeli jest taka potrzeba a nie ma miejsca, które umożliwiało
            by normalne przebranie dziecka ( mówimy o kilkumiesięcznym dziecku) to po prostu
            należy tą czynność wykonać w miarę nie przeszkadzając innym ( matka dziecka
            siedziała sama na ławeczce, to autorka chciała się dosiąść, inna byłaby sytuacja
            i moja ocena gdyby autorka siedziała zajadając się ciastkiem , a matka z
            dzieckiem usiadałaby aby je przebrać, nie wiemy jak sytuacja wyglądała gdy matka
            zajmowała ławeczkę, to że nikt inny na niej nie siedział może wskazywać na to że
            wybrała wolną ławeczkę, tak samo jak i fakt że autorka chciała na tej ławeczce
            zjeść ciastko może wskazywać, ze ławeczka nie znajdowała się w pobliżu kawiarni
            bo inaczej autorka tam by się posiliła, skąd więc przypuszczenia, że matka nie
            starała się znaleźć intymnego miejsca) . Dodam jeszcze, ze mi z trudem przyszło
            przełamanie się aby karmić małą przy ludziach, i zawsze starałam sie znaleźć
            najbardziej intymne miejsce.
    • kicia031 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 09:27
      A mnie obrzydza twoj post i co? Musze z tym zyc.
      Wiecej luzu i zyczliwosci wobec ludzi zycze, bedzie sie i tobie przyjemniej
      zylo i nam z toba tez.
      • olinek11 Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 09:43
        W pasażu w suprmarkecie lub galerii wszystkie ławeczki stoją raczej tak żeby
        każdy miał do nich dostęp, może nie mogła znaleść innej albo inne były zajete.
        Czy to jest aż taki wielki problem, przewineła i już a że komus zasmierdziało
        przez chwilę no trudno stało się, nie będe za to na niej psów wieszać. Jestem
        ciekawa co autorka wątku zrobi siedząc na plaży kiedy jej synek zawoła że chce
        siusiu lub kupkę a do toalety będzie ogromna kolejka, będzie czekac?
        • papryczka_ag Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 10:23
          Czy matka, czy nie matka - jest coś takiego jak podstawowe zasady kultury.
          To wydarzenie się dla mnie w ramach tych zasad nie mieści. Nie mogła inaczej???
          Jakim cudem inne mogą???
          Jak to jest, że są matki, które karmią i przewijają ale nie robią tego ku
          uciesze czy niesmaku gawiedzi???? Jakieś cudowne moce mają?

          Złej baletnicy... itd.
          • twojasasiadka Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 11:39
            jakoś mi się nigdy nie zdarzyło przewijać swojego dzieciaka w sklepie,
            markecie, pociągu itp
            Ktoraś tu pisala że przewijała dziecko w pociągu na siedzeniu...dżizas...
            nie mów,że tam siedzieli pasażerowie?
            na ich miejscu bym Cię delikatnie sprowadzila do pionu i kazała przwijać
            dzieciaka w kibelku.
            Mówię to z własnego doświadczenia- kilka razy wybrałam się w podróż z synem
            kiedy jeszcze rabal w pieluchy- kiedy widziałam,że coś zrobił to od razu
            wychodziłam z przedziału żeby nie waliło kupą i przewijałam go w ubikacji.
            Co do kobitki przewijającej na ławeczce w markecie..myślę,że na 100% znalazłaby
            inne miejsce-chociażby ubikację damską-zwyczajnie zabrakło jej chęci(tylko nie
            mówicie,że dzidzi by się dupeczka odparzyła na trasie: ławeczka-ubikacja).
            Czy ten widok by mnie zbulwersował? pewnie nie,ale pomyślałabym że kobieta jest
            lekko ograniczonawink
            • melka_x Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 11:57
              Witam ponownie moja Sąsiadkowink))
              Czy Ty nigdy w kiblu w pociągu nie byłaś? Naprawdę poszłabyś tam przewinąć
              swoje dziecko?

              A ogólnie (zaznaczam, że nie występuję we własnej sprawie, bo na szczęście nie
              musiałam nigdy przewijać dziecka w publicznym miejscu), ale dopóki nie będzie
              miejsc do przewijania, dopóty mając do wyboru:
              a. zignorowanie kupska i odparzenie pupy
              b. przewinięcie w ciasnym, śmierdzącym, brudnym kiblu
              c. nie wychodzenia z domu dopóki dziecko nie wyrośnie z pieluch
              d. przewinięcie w miejscu nie przeznaczonym do tego

              to ja wybiorę opcję d.
              I pretensje proszę zgłaszać do właścicieli centrów handlowych i innych, bo jak
              będą miejsca do przewinięcia to będę z nich korzystać.
              • mama_kotula Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 12:01
                melka_x napisała:
                > I pretensje proszę zgłaszać do właścicieli centrów handlowych i innych, bo jak
                > będą miejsca do przewinięcia to będę z nich korzystać.

                O. To ja będę robić kupę na środku chodnika. Pretensje proszę zgłaszać do
                właściciela chodnika tongue_outPP, że akurat w promieniu 500m nie ma toalety publicznej tongue_out
                <żartuję oczywiście, zdaję sobie sprawę, że miejsca do przewijania POWINNY być,
                ale DOPÓKI ich nie ma, niestety wypadałoby się dostosować do przyjętych ogólnie
                norm. taki lajf>
                • melka_x Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 12:39
                  Mamo Kotula nie rób sobie jajwink, bo wiem, że niepełnosprawna psychicznie nie
                  jesteśwink. Złączki między Twoim mózgiem a zwieraczami działają już dobrze to raz
                  (w przeciwieństwie do niemowlaka), dla Ciebie akurat w centrach hadlowych są
                  toalety do dwa. A miejsc do przewijania nie ma.
                  A zamknąć się w domu nie dam, a ci którzy to właśnie tu sugerują niech zapiszą
                  się do LPR-utongue_out
              • maurra Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 12:09
                melka_x napisała:
                > I pretensje proszę zgłaszać do właścicieli centrów handlowych i innych, bo jak
                > będą miejsca do przewinięcia to będę z nich korzystać.

                te centra to czyjś prywatny biznes, chadzanie do nich nie jest obowiązkowe
                po co je odwiedzac, skoro nie podoba mi sposób, w jaki jest ono urządzone?
                • melka_x Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 12:36
                  > te centra to czyjś prywatny biznes, chadzanie do nich nie jest obowiązkowe
                  > po co je odwiedzac, skoro nie podoba mi sposób, w jaki jest ono urządzone?

                  A kto powiedział, że mi się nie podoba?
                  To innym przeszkadza brak przewijakówtongue_out
            • figrut Re: Przewijała niemowlę na ławeczce w hipermarkec 16.07.07, 12:16
              Nie przyszło Wam do głowy, że ta matka nie miała innego wyjścia, znalazła się w
              paskudnej sytuacji ale musiała zrobić to, co musiała ? Mając troje dzieci wiele
              razy trafiła mi się sytuacja bardzo dla mnie niemiła, ale pewne rzeczy musiałam
              przy dzieciach zrobić na szybko mimo płonącej ze wstydu twarzy i pod obstrzałem
              zgorszonych spojrzeń. Nie chce mi się wierzyć, aby ta matka przewijająca dziecko
              robiła to z zamiarem "a patrzcie sobie i się gorszcie, ja mam was wszystkich w
              czterech literach i będę robić co mi się tylko spodoba i jak mi się zachce". Są
              takie sytuacje gdzie jesteśmy bez wyjścia i trzeba szybko coś zrobić mimo to, że
              nam wstyd i komuś się to nie podoba. Spotykałam już matki przewijające swoje
              dzieci w różnych miejscach i robiły to szybko, sprawnie bez ociągania - ot,
              przykry obowiązek w nieodpowiednim miejscu, który trzeba zrobić i już.
              • joanna266 mnie zdecydowanie bardziej obrzydzają... 16.07.07, 12:23
                wilkomiejskie paniusie z cyklu"bułke przez bibułke a ch..a gołą reką"niz
                dziecięce kupy.w chwili gdybym nie miala wyjscia przewinełabym dziecko na
                ławce .trudno nie czulabym sie komfortowo ale jak mus to mus.acha i
                zdecydowanie bardziej przeszkadza mi tutaj fakt ze ktos oglada miejsca intymne
                moich dzieci niz to ze poczulby zapachsmiletak czy inaczej nie przewijam w
                miejscach publicznych zawsze szukam pokoiku dla matki z dzieckiem.i zawsze
                znajdujesmile))chyba mam szczęsciesmile
                • mama_kotula Re: mnie zdecydowanie bardziej obrzydzają... 16.07.07, 12:28
                  joanna266 napisała:

                  > wilkomiejskie paniusie z cyklu"bułke przez bibułke a ch..a gołą reką"niz
                  > dziecięce kupy.

                  Ch.. to, że tak powiem, "mój osobisty ch.." tongue_outPP
                  Kupa jest obca i śmierdzi.
                  <no dobra, jak głosi moja sygnaturka, kłócę się w tej chwili wyłącznie dla
                  zasady big_grinDDDD, po dlugiej nieobecności na forum brakowało mi tego tongue_out>
                  • joanna266 mamo kotula 16.07.07, 12:31
                    nie czytalam oprzednich postów wiec nie jest to dopowiedz na twoj postsmile)
                    witaj ,tesknilamsmile))*
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka