liwia1
21.06.03, 11:42
hej
jakis czas temu zwiedzałam dom handlowy arkadia (W-WA)i wkurzyło mnie
chamstwo pewnej baby-ekspedientki, rodem z baby bazarowej z lat poprzednich.
przechodziłam z mezem i córcia koło jej stoiiska a ona konspiracyjnie ,,moze
francuskie ciuszki dla dziecka" przystanelismy a jak maz spytal czy to nowe,
okazalo sie to szmateks, powiedzielismy jej ze nie kupujemy uzywanych, to sie
wydarła i powiedziala ,,no tak to lepiej wydać 300 złotych'', a my na to ze
nie wydajemy tyle i nie mamy ochoty kupowac uzywanych i nic mnie nie obchodzi
ze nosiły to francuskie dzieci (w czym sa one lepsze od naszych polskich
dzieci) jesli juz to uzywane jedynie biore po dzieciach mojej siostry i
koniec.
inni kupują uzywane i to jest kazdego sprawa, ja nie i nie chce zeby mi ktos
narzucal taki wybór. i nie kupuje drogich ciuchów ale nowe, taka juz jestem.
ze jeszcze takie ekspedientki sie pojawiaja, gdy jednak zmienia sie stosunek
do klienta, taka baba powinna sie zastanowic nad soba.
pozdrawiam Beata mama Liwii