lukrecja34 19.07.09, 10:06 ale tu cisza ostatnio..mam nadzieję,że to z powodu upałów:)a może urlopy? ja dopiero 3 sierpnia wyjeżdżam a na razie smażę się w pracy.. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pola731 Re: żyjecie?? 19.07.09, 13:29 żyjecie... ja już 10 dni PO wakacjach dopierałam się Odpowiedz Link Zgłoś
annobr Re: żyjecie?? 19.07.09, 23:46 Żyjemy, żyjemy... Nic się nie chce, w dzień nie mam czasu na Neta, a wieczorem myślę tylko o łóżku... Czasami, tak jak dziś zarywam kawałek nocki i nadrabiam zaległości. Co u nas? Najważniejsze opisałam w wątku Marzeny i aby się nie powtarzać, zapraszam do wątku: Tekst linka Poza tym, tydzień temu byliśmy na weselu Szwagierki - rodzonej siostry Marcina - i przeżyliśmy 10 minut grozy... Nie życzę tego nikomu... Tańczyliśmy we trójkę, następnie taniec dla Rodziców Państwa Młodych, tańczę w kółku, a tu idzie mój Mąż i pytam, gdzie Kubik. Właśnie Go szukał. Szukało Go w końcu pół wesela. Wszędzie: w każdym pomieszczeniu w budynku, na zewnątrz, między samochodami, na drodze, przy fontannie... Jeden z Wujków porządnie się wystraszył, bo widział, jak w tym czasie dwa samochody wyjechały z wesela, a tyle ostatnio się słyszy o porwaniach dzieci... A okazało się, że mój Synuś usnął pod stołem... Patrzyliśmy pod stołami, ale nie pod tym, siedział tam Wujek i brat cioteczny Marcina, powiedzieli, że Go nie było. A On po cichutku wsunął się pod stół z drugiej strony i padł... Odpowiedz Link Zgłoś
palisanderka Re: żyjecie?? 19.07.09, 23:59 o zgrozo ;) mój młody zasnął w zeszłym roku na weselnym talerzu ... pustym. Upał nie z tej ziemi, nic się nie chce. Ja szukam miejsca nad morzem na jakiś krótki wypoczynek, a w piątek ugryzła mnie mała czerwona mrówka w łydkę, która jest trzy razy większa niż zwykle z tego powodu, biorę antybiotyk i z tego powodu musiałam odstawić młodego od cyca. Poszukuję sposobów na zahamowanie laktacji. Zasypiał dziś pierwszy raz bez cycunia 1 godzinę 24 minuty to trwało. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
palisanderka Re: żyjecie?? 20.07.09, 00:14 chwile temu się obudził , dostał herbatkę w butelce ze smoczkiem trochę podobnym do piersi.... ale żeby napić się , przytulic do tej butli i zasnąć, to już szczyt. Pomylić UKOCHANĄ MATKĘ, ze smoczkiem. Chyba ja bardziej cierpię z powodu tego odstawiania, a denerwowałam się cały dzień jak to będzie w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
annobr Re: żyjecie?? 20.07.09, 00:16 Ukochana Matko, Ty się ciesz z tego powodu... Wiem, że jest to przykre, ale o ile zdrowsze dla Twojej psychiki... Nie, żebym była wyrodną matką... :> Odpowiedz Link Zgłoś
joannanina Re: żyjecie?? 20.07.09, 11:25 hej Dziewczyny! Anobr jestem w Twoim obozie - karmiłam szczęśliwa, ale do czasu:)odstawiwszy córę przed ukończeniem roku(starszą też)twierdzę, ze jest to doskonałe rozwiązanie dla nas obu. Zero toksycznych sytuacji, wymuszania, zawodzenia,tak więc trzymaj się dzielnie palisanderko , no i nie dawaj się małym mrówkom:)a tak serio warcaj do zdrowia! Annobr historia weselna jak z thriller`a, ojejejej.... My już 2 tyg. po wakacjach, ale tj. u Poli tydzień prania i aklimatyzacji w betonowym świecie. Tydzień upałów również w bloku jakoś przeżyłyśmy, ale ja i tak wolę taką aurę niż zimny czerwiec:) a teraz rozkoszuję się świadomością, ze nie jestem sama 12 h dziennie z 2 dzieci - odwiedziła nas moja Mama, jest u nas i będzie jakiś tydzień. Tak więc czuję się odciążona ciut, na pewno:) pozdrawiam Was gorąco!!! Odpowiedz Link Zgłoś
i.w.o.n.k.a Jeszcze żyjemy, ale ledwo :) 22.07.09, 18:31 I odliczamy dni do wyjazdu :D Chce mi się uciekać z miasta już, natychmiast!!! A tu nawet w week nie możemy się nigdzie wypuścić ;( tak wyszło i nic nie poradzę ;( Na szczęście na żadne wesele w tym roku już nie idziemy, bo az strach po tej historii. Choć w sumie to zabawne, najwazniejsze ze dobrze się skończyło :) Odpowiedz Link Zgłoś
inia33 Re: żyjecie?? 27.07.09, 10:29 żyjemy, wczoraj wieczorem wróciliśmy z ponad tygodniowego pobytu w Bieszczadach, dokładniej w Polańczyku nad Jeziorem Solińskim:) było rewelacyjnie, pogoda dopisała, w upały siedzieliśmy nad wodą, w chłodniejsze dni spacerowaliśmy lub robiliśmy wypady w co atrakcyjniejsze okolice:) niestety z 3,5-latkami nie dało sie połazić po górach, więc połoninki zostawiamy na wypad we dwoje lub ze starszą córką-wykazuje pewien entuzjazm... dla mnie było zdecydowanie za krótko, posiedziałabym jeszcze z tydzień, ale cóż, witaj szara codzienności...:( Odpowiedz Link Zgłoś
i.w.o.n.k.a Re: żyjecie?? 27.07.09, 19:16 inia, my też w biszczady! również nad solinę :) jeszcze niecałe dwa tygodnie, nie mogę się doczekać... Powiedz, tak zupełnie po górach nie chodziliście? Bo ja może trochę na wyrost, ale planuję kilka takich krótkich, na 4-5 godzin, spacerków. I bardzo jestem ciekawa jak to będzie z nieco ponad trzyletnią Niną. Co najbardziej podobało się dzieciakom? Zaliczyliscie rejs po zalewie? Pozdrawiam, I. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja34 Re: żyjecie?? 27.07.09, 19:23 a ja za tydzień do Krynicy-tej w górach ofkors:) też już mnie nosi i nie mogę się doczekać.. Odpowiedz Link Zgłoś
inia33 Re: żyjecie?? 27.07.09, 20:01 myślę, że to zależy od dziecka, moja Maja i córka szwagierki (obie ok. 3,5 roku) zaczynały jęczeć na każdej odrobinę dłuższej ścieżce, nie daj boże pod górę:/ nóżki je natychmiast zaczynały boleć, trzeba było je ciągnąć albo nosić, jak sobie pomyślałam o chodzeniu po góprach w akompaniamencie tych jęków, to mi sie odechciało... dzieciarni najbardziej podobało się wesołe miasteczko w Solinie;) poza tym fajnie było popływać rowerkami wodnymi, pochlapać się na plaży (chociaż kamienistej) w wodzie (polecam cypelek na samym końcu Polańczyka Zdroju-dużo cienia i trawy, można rozłożyć się blisko wody-ale trzeba być wcześnie, najlepiej przed 10, żeby sobie zająć miejsce i żeby samochód nie stał zbyt daleko-zostawia się niżej na parkingu) z innych ciekawostek proponuje zajrzeć do starych kamieniołomów w Myczkowcach, a także przejechać się kolejką wąskotorową www.kolejka.bieszczady.pl/ koniecznie przechadzka po zaporze, można przepłynąć promem na wyspę:) jeśli chodzi o jedzenie, to bardzo nam smakowało w pizzerii Korona, a także w małej budce na skrzyżowaniu takim głównym w Polańczyku- rewelacyjny pstrąg z grilla! (Korona też w Polańczyku) a gdzie będziecie mieszkać? Odpowiedz Link Zgłoś
i.w.o.n.k.a Re: żyjecie?? 28.07.09, 16:12 Dzięki serdeczne za podpowiedzi :) Nie wiem gdzie będziemy mieszkać, idziemy na żywioł :D Na pierwszy tydzień planuję Wołkowyję/Bukowiec/Zawóz, zobaczymy gdzie znajdziemy fajne miejsce. Drugi tydzień trochę dalej, może Wetlina? Generalnie to prywatne kwatery wchodzą w grę, ew. mały domek letniskowy, jeśli gdzieś będzie tanio :) Kamieniołomy w Myczkowcach piękne, byłam dawno dawno temu :) Odpowiedz Link Zgłoś
inia33 Re: żyjecie?? 29.07.09, 17:27 no to zycze szczescia w szukaniu, bo jak bylismy ludze z obledem w oczach szukali kwater i bylo bardzo trdno, wszystko pozajmowane... no ale w mnieszej miejscowosci, odrobine oddalonej od jeziora moze nie bedze tak zle... w kazdym razie moja rada to nie szukac kwater piatek-sobota, tylko raczej na tygodniu, na weekendy zjezdza sie mnostwo ludzi:/ to trzymam kciuki za dobra miejscowke i udany pobyt:) Odpowiedz Link Zgłoś
i.w.o.n.k.a Re: żyjecie?? 30.07.09, 13:24 Właśnie dlatego jedziemy w poniedziałek :) a i tłok na drogach moze będzie mniejszy. Mam nadzieję że tam gdzie się wybieramy nie będzie jakichś specjalnych problemów z noclegiem, szczególnie że nie mamy zbyt wygórowanych wymagań. I właśnie te mniejsze miejscowości nas interesują, bo w Polańczyku czy Ustrzykach to tak jak mówisz, tłok :| za którym nie przepadam. > to trzymam kciuki za dobra miejscowke i udany pobyt:) a dziękuję bardzo, mam nadzieję że taki właśnie będzie :) Odpowiedz Link Zgłoś