echtom
02.11.07, 17:00
No właśnie tak mnie natchnął inny wątek w ten dzień zaduszny.
Jesteśmy tu raczej w wieku 50-, czyli dość młode. Czy odszedł już
ktoś spośród kolegów/koleżanek z Waszych roczników? Z mojego dwie
osoby - kolega z liceum, 24 lata, samochód, alkohol; koleżanka 25
lat, zapalenie opon mózgowych - miała męża i 4-miesięczne dziecko.