emmagreen
06.03.17, 13:16
Jakie sa wasze obserwacje, wnioski?
Od 4 lat jestem w zwiazku, 2,5 po slubie, z mężczyna posiadajacym syna z poprzedniego małżeństwa. Razem mamy roczne bliźnięta.
Problemem, tradycyjnie, jest eks, jej syn i ich wymagania. Rozwód był z jej winy, miała romans, potem kilkuletni związek z innym mężczyzna.
Po ich rozwodzie mąż, ze względu na syna, był stale do dyspozycji poprzedniej zony jeśli chodziło o pieniądze, czas, opiekę nad synem.
Kiedy poznał mnie, zaczeliśmy planowac przyszłość to sie trochę zmieniło, kiedy urodziły się nasze dzieci jeszcze bardziej.
Tymczasem ona oczekuje, ze mąż bedzie jak poprzednio na każde jej zawołanie, zajmie się dzieckiem kiedy jej to będzie pasowało, dołoży do alimentów dowolną kwote (płaci niemal 2000). Pomysly miala niesamowite, jak przywiezienie syna do szpitala kiedy akurat rodzilam (bo teraz kolej ojca na zajęcie sie dzieckiem), wezwanie policji kiedy w moje urodziny "sprzedalismy" dzieci moim rodzicom aby poświętować i mąż wyłączył telefon.
Kiedy mąż zachowuje się asertywnie ona odmawia mu spotkań z synem.
Jak zauważyła ze to też tak do końca nie działa nastawia chłopca przeciw ojcu, a ten wydzwania do męża kilkadziesiat razy dziennie z oskarżeniami, ze jet niedobry, nie kocha go, etc.
Teraz mamy taką sytuacje, ze pasierb (11 lat) oczekuje ze ojciec po powrocie z pracy codziennie bedzie go odwiedzal, ewentualnie rozmawial z nim przez skype dopoki nie pojdzie spac. Jesli maz nie jest online, kilkadziesiat telefonow, sms, histeria.
Chlopiec jest u nas co drugi weekend, wtedy ojciec nie ma prawa zajac sie naszymi maluchami, pomoc mi, powinien siedziec na kanapie obok synka i ewentualnie donosic mu tam posilki. Jak cos jest nie po jego mysli - histeria, potrafi wyc glosniej i dlużej niz nasze maluchy.
Co robic? Mam ochote postawic mu ultimatum on albo my. Po prostu nie daje rady zajmowac sie samotnie dwojka dzieci, czuje agresje gdy dzwoni telefon meża. Chce miec normalne życie i rodzine, czy w patchworku w ogole jest to możliwe?