Taki luźno-smieszny wątek
kilka dni temu spotkałam sie z moim zleceniodawca po odbiór
materiałów. Oprócz materiałów dostałam też:
dla syna dużego czekoladowego mikołaja dla mnie cukierka

- zresztą
teraz go dopiero zjadłam.
byłam zaskoczona tymi :"prezentami" ale pomyslałam,że to przeciez
miłe i takie niezobowiązujące
A Wy jak interpretujecie takie lub podobne zachowania?