Dodaj do ulubionych

Kochający synuś

16.02.08, 16:28
Chodzi oczywiście o syna mojej teściowej ( mojego męża).Teściowa
jeździ po mnie jak chce (nie akceptuje synowych ani mnie ani
drugiego syna żone) a mój pan oczywiście nic jej nie powie bo mama
powiedziała że jej uwagi nie wolno zwracać ona od tego jest.
Normalnie trafia mnie na samą myśl że mam do niej iść ona do nas nie
przychodzi bo "jej się nie chce" a nas nie zaprasza bo "jak
przyjdziemy to będziemy a jak nie to też dobrze" ale synuś lubi
chodzić do mamusi. Wiecznie ma do mnie pretensje wpierdziela się w
co tylko może, synek jakby nic nie zauważał dopiero w domu jak
zrobie mu awanture to wie że mama zrobiła mi przykrość i na tym
koniec NIC jej nie powie bo nie wypada. Ostatnio dowiedziałam się że
źle wychpowuje córkę bo mała boi się babci.
Obserwuj wątek
    • dlania Re: Kochający synuś 16.02.08, 16:32
      A jak tesciowa sprawia Ci przykrośc, np. mówi że źle wychowujesz córke, to co Ty
      robisz? Siedzisz i grzecznie słuchasz? A weźże sie pokłóć z nia! Graj w otwarte
      karty, a nie męzulkiem sie wyręczaj i na niego zwalaj winę. To że jesteście
      małżeństwem nie oznacza że musicie lubic tych samych ludzi.
    • kali_pso Re: Kochający synuś 16.02.08, 16:36
      A w kontrakcie małżeńskim, popularnie nazywanym przysiegą małżeńską,
      złozyłaś deklarację mówiącą o tym, że zobowiązujesz się tesciową swa
      miłowac do końca dni swoich i nawiedzać ją conajmniej dwa razy w
      tygodniu, bez względu na deszcz czy słońce?winkP

      Jeżeli nie, to lubisz chyba masochistyczne gierki?


      Dla mnie proste- nie lubie człowieka, unikam jak ognia.
      To matka Twojego męża- niech ją sam odwiedza.
    • tosina Re: Kochający synuś 16.02.08, 16:38
      Powiedz mezowi ,ze masz dosc wyzywania sie tesciowej I jesli ona nie
      przestanie , albo on nie porozmawia z nia to Ty osobiscie załatwisz
      sprawe sama. I nie zamierzasz byc delikatna ,Bo ona wyrozumiala dla
      Ciebie tez nie jest. No i tak wogole jesli matka ma prawo
      krytykowac kazdego to Ty tez jestes matka i masz takie same prawa
      jak ona.

      Musiscie isc do niej?Nie mozesz powiedziec mezowi ze nie masz ochoty
      i chcesz pozostac w domu bo poprostu nie lubicie sie z tesciowa?

      • amilos Re: Kochający synuś 17.02.08, 00:19
        a mnie zastanowiło, dlaczego piszesz o mężu i ustawiasz się w pozycji - "mój
        pan", a Ty kto, jego niewolnica? może teściowa to widzi i wie, ze wszystko może.
        Coś mi się zdaje, że w rodzinie Twojego męża jest model świętej pani matki, mąż
        był tak wychowywany, ze matce uwagi nie można zwrócić, więc jej nie zwróci.
        Spróbuj sama to rozwiązać z nią. i nie wychowuj dziecka i siebie w przekonaniu,
        że mąż to twój pan, bo za kilkanaście lat sytuacja się powtórzy. (może
        niepotrzebnie przyczepiłam się niefortunnego określenia, ale mam takie
        obserwacje w bliskim otoczeniu i szkoda ludzi, jeśli się pomyliłam w ocenie, to
        przepraszam). Powodzenia, trzymaj się
    • jowita771 Re: Kochający synuś 17.02.08, 05:54
      powiedz teściowej, że wychowujesz córkę jak chcesz, bo jesteś matką, a matka ma
      prawo. chyba że tylko Twoja teściowa ma prawa, a Ty obowiązki.

      rozmawiasz z mężem? dlaczego nie nie naprowadzisz na odpowiedni tor?
      • ktosia57 Re: Kochający synuś 17.02.08, 11:01
        za duzo jadu w samym tytule,przeczuwam niepotrzebny konflikt,wiecej
        asertywnosci nie wysluguj sie mezem,on jest synem .Pomysl ty tez
        kiedys bedziesz tesciowa.Wszelkie niedomowienia nie wroza niczego
        dobrego.Trzymaj sie .Dyplomacja to wielki dar w stosunkach z
        tesciowymi
        • arnikaarnika [...] 17.02.08, 11:11
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • kol.3 Re: Kochający synuś 17.02.08, 17:41
      Sytuacja jest aż nadto typowa. Jeśli stosunki z teściową są złe po
      prostu przestań u niej bywać. Tym bardziej, że jak piszesz ona Cię
      nie zaprasza. Wpłynie do korzystnie na Twój system nerwowy i
      stosunki z Twoim mężem. Jeśli mąż chce odwiedzać matkę - niech
      bierze dziecko (jeśli dziecko chce iść ) i idzie.
      W tej chwili Twój mąż nie będzie reagował, bo jest w wygodnej
      sytuacji pupilka mamusi i dwie kobiety się o niego biją.
      • mamajestem Re: Kochający synuś 17.02.08, 17:57
        NIe bywam u teściowej chodzę tam od wielkiego dzwonu tylko dlatego
        że źle się tam czuję. Myślę, mój mąż powinien z nią rozmawiać w
        końcu to jego matka ( ja swojej bym powiedziała). Fakt że teściowa
        wychowała SOBIE syna mnie dobija wiecznie się z nim kłóce że jest
        już od 10 lat ojcem a nie SYNUSIEM mamusi ona też tego nie kuma.
        Twierdzi że po to rodziła dzieci żeby jej usługiwały od tego ma
        dzieci. W ogóle mam wrażenie że mój mąż ma więcej śmiałości i odwagi
        do moich rodziców niż do swoich.
        • kali_pso Re: Kochający synuś 17.02.08, 18:11
          mamajestem napisała:

          > Twierdzi że po to rodziła dzieci żeby jej usługiwały od tego ma
          > dzieci.


          W ogóle mam wrażenie że mój mąż ma więcej śmiałości i odwagi
          > do moich rodziców niż do swoich.

          Jest psychicznie uzależniony od toksycznej matki, więc nie powinna
          dziwić jego postawa wobec komentarzy mamusi i potulne potakiwanie
          głową, na wszystko, co ona wymyśli. Zdanie matki:" Po to rodziłam
          dzieci, aby mi usługiwały"- kogoś, kto jest w zdrowych relacjach z
          rodzicielem winno zaniepokoić i skłonić do konstruktywnej dyskusji z
          wypowiadającym te słowa. Bo zdanie to jest obraźliwe dla syna. I być
          może on to wie, ale nie potrafi się/boi się jej sprzeciwić.
          Czarno to widzę....
          • arnikaarnika Re: Kochający synuś 17.02.08, 22:35
            widziały gały co brały ,nie potrafiłaś wybrać normalnego faceta to
            zrób to teraz po co ci facet połaczony pępowiną z mamusią?
            • kol.3 Re: Kochający synuś 18.02.08, 00:04
              Poproszę, Arniko, o namiary na normalnych facetów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka