Dodaj do ulubionych

Stare milosci

02.04.08, 10:17
Czy, teoretycznie oczywiscie, zdecydowalybyscie sie isc za glosem serca (ew. hormonow i tzw. chemii), rzucajac cale swoje w miare poukladane zycie, zapominajac o swoim stalym partnerze, czasem moze juz nieco nudnym i rowniez nieco znudzonym ? Mam na mysli cale to zawirowanie wokol NK i tymi wszystkimi starymi milosciami na smierc i zycie.
Tak sie wlasnie zastanawiam. Odnalazl mnie ktos(nareszcie swoja drogawink ), serce zadrzalo, humor sie poprawil, ale rozum nigdy nie pozwolilby mi na nic wiecej. Moze i niestety, ale nic nie poradze. Taka jestem. A Wy? Jak z Wami?
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: Stare milosci 02.04.08, 10:19
      Przeczytaj "Trzy połówki jabłka"odnajdziesz tam siebie możesmile
      To książka napisana jest przez jedna forumowiczkę zresztą smile i jest dokładnie
      otym o czym piszesz.
    • kotbehemot6 Re: Stare milosci 02.04.08, 10:22
      > Tak sie wlasnie zastanawiam. Odnalazl mnie ktos(nareszcie swoja drogawink ), serc
      > e zadrzalo, humor sie poprawil, ale rozum nigdy nie pozwolilby mi na nic wiecej
      > . Moze i niestety, ale nic nie poradze. Taka jestem. A Wy? Jak z Wami?

      Co ja o tym myłę..otóż myślę,ze trzeba miec zdrowo nakichane ,zeby myśłęć ,ze
      powrót do starej miłości przywróci dawne czasy i młodośc "durną i chmurną" , i
      ze w związku z tym trzeba byc bardzi niedojarzałym żeby oglądac się na
      przeszłośc niż życ teraxniejszościa i tworzyć przyszłośc, i tzreba mieć bardzo
      nieudane życie osobiste zeby tęskinic za tym co było.
      • majmajka Re: Stare milosci 02.04.08, 10:25
        No wlasnie tez tak mysle, ale jakos mi tak zal, ze wtedy nam nie wyszlo i ze to juz minelo. Ciekawa jestem jednak czy sa osoby, ktore wdaly sie w taki wlasnie "romans"? Ktore zapomnialy sie, ze tak powiem.
        I zdaje sobie sprawe, ze nikt sie nie przyznasmile)
        • kotbehemot6 Re: Stare milosci 02.04.08, 10:29
          Wspomnienia to jedno, a chęć powrotu to drugie...jak się komus myli to co było,
          z tym co jest to powinien udac się do psychoterapeuty.
          czy sa takie osoby, pewnie są, "ludź"zawsze chciał być wiecznie młody, a
          przeświadczenie,ze licealna miłośc da namaistke młodości jest kusząca, jestem
          przekonana,ze niejednemu i niejdnej choćby w myśłi pomerdało sie z lekka...
          • guderianka Re: Stare milosci 02.04.08, 10:30
            Odpowiem Ci gdy znudzę się moim mężem.Póki co to on a nie "stare
            miłości" sprawia, że drży mi serce.
            • majmajka Re: Stare milosci 02.04.08, 10:33
              No to masz fajnie. Mi juz serce nie drzy, ale to samo serce i rozsadek kaze mi siedziec na d...i nie cudowac. Bo on za dobry jestwink
            • gardeniaa Re: Stare milosci 02.04.08, 10:35
              nigdy nie wchodzę dwa razy do tej samej wody
        • kali_pso Re: Stare milosci 02.04.08, 10:32
          Nawet jeżeli są takie osoby, to mysle, że dla większości z nich taka
          przygoda okazała się niewypałem. Bo idąc na spotkanie w tajemnicy
          przed mężem czy zoną, szły na randkę ze wspomnieniami. Nie z ta
          konkretną osoba, tylko ze wspomnieniami o niej. Owszem one moga być
          miłe, emocjonujące, ale przecież od bycia razem czasami mija dekada,
          my same się zmieniamy, czyz mozna przypuszczać, że ta druga osoba
          pozostała taka jak dawniej. Moja koleżanka odświezyła tak znajmomość
          z miłościa z liceum- bez erotycznego podtekstuwinkP Powiedziała
          później, że rozmawiała z tym człowiekiem, jak z zupełnie sobie
          obcym, pamiętała go innego, teraz prezentował się inaczej( gorzejwinkP
          Kto wie, jakie ona na nim wrażenie wywarła? pewnie podobne do jej.


          Ja nie daję poszaleć sercu. Rozum czuwa i stopuje, gdy głupoty do
          głowy przychodzą..zresztą myśle sobie, że kolejny facet to te same
          wady, ciut inne zaletywinkP
          • majmajka Re: Stare milosci 02.04.08, 10:35
            kali_pso napisała:



            > Ja nie daję poszaleć sercu. Rozum czuwa i stopuje, gdy głupoty do
            > głowy przychodzą..zresztą myśle sobie, że kolejny facet to te same
            > wady, ciut inne zaletywinkP

            Ano wlasnie...Dokladnie.
            >
            >
            >
            • malgra Re: bardzo mądra wypowiedz,podpisuję się 02.04.08, 10:51
              myślę podobnie jak kali-pso.
              pewnie niejednej z nas serce mocniej zabije jak zobaczy swoją dawną miłość czy
              to w necie czy w realu. Ale to wszystko.
              Wiele z tych osób pewnie nawet się spotka ale sądzę,że tak naprawdę niewielu
              zdecydowałoby się na rzucenie dotychczasowego życia i rodziny dla starej miłości.
              • kotbehemot6 Re: bardzo mądra wypowiedz,podpisuję się 02.04.08, 10:55
                Przyznam,ze mi nic nie dzrży...serio....moze ja już wyrosłam z drżeńsmile
                • guderianka Re: bardzo mądra wypowiedz,podpisuję się 02.04.08, 10:57
                  Mi też nie drży wink
                  • majmajka Re: bardzo mądra wypowiedz,podpisuję się 02.04.08, 11:01
                    Przeca napislas, ze Ci drzy jak meza widziszwink.
                    Mi czasami z nerwow to jeszcze rece drza. A wyroslam z lomotania serca, drzenia jeszcze zostaly. Kiedys to mi serducho chcialo z klaty wyskoczyc, tak walilo...wink
                    • guderianka Re: bardzo mądra wypowiedz,podpisuję się 02.04.08, 11:11
                      No na męża mi drży
                      Ale na "byłych"nie

                      Wiesz, trudno oczekiwać motyli w brzuchu tak mocnych jak na początku
                      związku. Miłość zmienia się, ewoluuje (również za sprawą chemii)ale
                      to, że mąż nie sprawia że masz miękkie kolana nie oznacza,że czas go
                      wymienić na inny model wink
                      • majmajka Re: bardzo mądra wypowiedz,podpisuję się 02.04.08, 11:22
                        Nie, no przeca wiem. Nigdzie nie napisalam, ze chce go wymienic. Wlasnie rzecz w tym, ze nie chce. A moze bardziej pasuje, ze "chcialabym, a boje sie"wink.
                        Nigdy nie zrezygnowalabym z tego co mam na rzecz jakis mrzonek o kims kto nadal jest przystojny, pociagajacy i z pewnoscia kolana by mi wymieklywink. Rozumiesz, nie?
                        • guderianka Re: bardzo mądra wypowiedz,podpisuję się 02.04.08, 11:26
                          Ale zawsze będzie dręczyć cię niepewność
                          A może mrzonki nie byłyby mrzonkami?Może stworzyłabyś fantastyczny
                          nowy związek....
                          • majmajka Re: bardzo mądra wypowiedz,podpisuję się 03.04.08, 22:58
                            guderianka napisała:

                            > Ale zawsze będzie dręczyć cię niepewność
                            > A może mrzonki nie byłyby mrzonkami?Może stworzyłabyś fantastyczny
                            > nowy związek....


                            No wlasnie...Dokladnie, skad Ty to wiedzialas? Znowu pisalismy, tak dobrze nam sie rozmawialo zawsze.
                            Mimo wszystko jakis zal pozostal...
    • loola_kr Re: Stare milosci 02.04.08, 10:49
      Nie. Nigdy.
      Mój mąz jest lepszy od wszystkich poprzednich.
      smile
      • kotbehemot6 Re: Stare milosci 02.04.08, 10:56
        > Mój mąz jest lepszy od wszystkich poprzednich.
        > smile

        to ilu miałaś mężów?????smile)))
        • loola_kr :DDD 02.04.08, 11:05
          mąż też nie wie ilu smile))
    • przeciwcialo Re: Stare milosci 02.04.08, 10:55
      Nie. Nie zostawiłabym męża dla żadnego z moich poprzednich
      chłopaków. Właśnie dla niego zostawiłam poprzedniego faceta.
    • bea.bea Re: Stare milosci 02.04.08, 11:02
      nie zostawiłabym mojej rodziny......nie rozwiodłabym sie....
      ale chemia ???...kto wie....
      • bea.bea Re: Stare milosci 02.04.08, 11:03
        jesli chodzi o facetów..smile
        to każdy ma feler....tylko w innym miejscu..smile
        • kropkacom Re: Stare milosci 02.04.08, 11:32
          Stara miłość to nic więcej niż właśnie STARA miłość.
    • ankiol Re: Stare milosci 02.04.08, 11:37
      Wspomnienia są fajne ale niech pozostaną wspomnieniami...
      poza tym mi jakoś serducho mocniej nie zabiło może dlatego że z byłych
      wyleczyłam sie krótko po tym jak zostali byłymi?
    • 18_lipcowa1 Re: Stare milosci 03.04.08, 23:07
      majmajka napisała:

      > Czy, teoretycznie oczywiscie, zdecydowalybyscie sie isc za glosem
      serca (ew. ho
      > rmonow i tzw. chemii), rzucajac cale swoje w miare poukladane
      zycie, zapominaja
      > c o swoim stalym partnerze, czasem moze juz nieco nudnym i rowniez
      nieco znudzo
      > nym ? Mam na mysli cale to zawirowanie wokol NK i tymi wszystkimi
      starymi milos
      > ciami na smierc i zycie.
      > Tak sie wlasnie zastanawiam. Odnalazl mnie ktos(nareszcie swoja
      drogawink ), serc
      > e zadrzalo, humor sie poprawil, ale rozum nigdy nie pozwolilby mi
      na nic wiecej
      > . Moze i niestety, ale nic nie poradze. Taka jestem. A Wy? Jak z
      Wami?



      Ja taka nie jestem. Tzn jak mam dobrze w zwiazku to nie mam glowy na
      zawirowania - choc ogolnie lubie, lubie.
    • lila1974 Re: Stare milosci 03.04.08, 23:26
      W moim przypadku stara miłość nie zardzewiała - mam pełną świadomość
      tego, że do końca życia ON będzie mi bliski. Kocham wspomnienie o
      czasach i człowieku, który dał mi wiele z siebie. I nigdy nie
      skrzywdził.

      Jednak nigdy nie wystawiłabym na próbę mojego małżeństwa, bo o ile
      TAMTEN jest cudnym wspomnieniem, to mój mąż jest jeszcze
      cudowniejszą RZECZYWISTOŚCIĄ.
    • fajka7 Re: Stare milosci 03.04.08, 23:44
      Zadnych drzen nie przezywam. Zupelnie bez emocji ogladam stare
      zdjecia, a wspomnienia sa dosc blade. A prawda taka, ze zaden z
      bylych do piet nie siegal obecnemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka