Dodaj do ulubionych

Darmowe przekąski w supermarketach

18.06.08, 10:31
Wczoraj byłam na wiekszych zakupach przed wyjazdem i widziałam panią
z dzieckiem pewnie w wieku moejej córki spacerującą po sklepie.
Jakoś tak co chwilę na siebie trafiałyśmy - może dlatego że obie z
dziecmi byłysmy smile
Chłopczyk co chwilę coś zajadał, a to bułeczkę, a to chipsy, potem
popijał soczek.
I ciekawa jestem czy pani za te rzeczy zapłaciła, no bo jak mały
bułke zjadł i soczek wypił to "śladów" nie ma.
Wiem że jest dużo takich osób które dokarmiają dziecie w sklpie.
Jak dla mnie to niezbyt fajne, niech się trafi z pięć takich osób na
dzień i sklep jest troche do tyłu.
Nie powiem czasem zdarza sie mi dac małej cos do picia jak zakupy
sie przedłużają a w sklepie upał, zawsze jednak zostawiam opakowanie
i płace w kasie.

A wy co o tym myślicie???
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 10:35
      na pewno"śladu nie było"?Trzeba było zgłosic to komus z obsługi-oni sie potem
      chyba rozliczają ze sztuk sprzedanych rzeczy,czy tak?

      Moja tez przewaznie pije soczek,je batoniki,ale potem przy kasie dajemy puste
      opakowania i tyle.Kilka razy zjadła bułkę-to tez przy kasie mówiłam,że jeszcze
      bułka.
    • aurinko Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 10:35
      To nie są darmowe przekąski tylko bezczelna kradzież.
      Do listy takich złodziei dodam babę, która zerwała etykietę z rajstop i ubrała
      je swojemu dziecku, oczywiście nie zapłaciła za nie.
    • kropkacom Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 10:36
      > Chłopczyk co chwilę coś zajadał, a to bułeczkę, a to chipsy, potem
      > popijał soczek.

      Może przyniosła to z sobą.
      • elske Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 10:42
        U mnie podobnie.Jak szlam z cora na zakupy do wiekszego sklepu,na tasme pozniej
        ladowaly :pusty kartonik po soku,opakowanie po batoniku,polowa bulki,otwarta
        siatka z jablkami.Dla mnie jest nie do pomysenia,zjesc cos w sklepie i nie
        zaplacic za to.
    • madame_edith Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 10:38
      Trochę chyba pochopne te oceny. Kradzież to będzie jak pani wyjdzie
      ze sklepu nie zapłaciwszy za zjedzone rzeczy, a na ten temat nic nie
      wiadomo.
      Mój syn bardzo często zjada bułkę w sklepie, albo pije sok, ale
      ZAWSZE za to płacę. Nie wyobrażam sobie inaczej.
    • agnieszkatk Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 10:39
      Bardzo często moja żaba coś je w sklepie - szczegolnie, jeśli
      to "znajomy" sklep. Jeszcze mi się nie przytrafiło, żeby obsługa
      zwróciła na to uwagę. Faktycznie, spokojnie bym mogła wywalić
      papierek czy puszkę. I tak sobie myslę: chyba by mnie nerwy zjadły.
      A jak ktoś zobaczy, że nie placę 1,30 za Kinder Pingui? Wstyd,
      wstyd. Poza tym moje dziecko po zjedzeniu do końca trzyma papierek w
      łapce i pierwsze co robi po podejściu do kasy to obdarowanie
      papierkiem kasjerki.
    • mama_frania Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 10:41
      Mój dwulatek tez zwykle coś podżera w sklepie, ale zawsze dajemy
      puste opakowania do "skasowania" w kasie. Jak zje coś
      bezopakowaniowego (bułka czy jakieś ciastko) to zawsze mówię przy
      kasie że jeszcze cos zostało pożarte i proszę o doliczenie.
      Ale przyznam, że wielokrotnie robiąc zakupy natykam się na
      poupychane na półkach puste opakowania po soczkach czy batonikach-
      czyli nie wszyscy zgłaszają...
      • chicarica Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 10:45
        Nooooo ale przecież wiadomo, że to nie emamy wink Emamy zawsze zgłaszają wink
        • kropkacom Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 10:48
          A ja nie pozwalam małym jeść tego za co jeszcze nie zapłaciliśmy smile Picie biorę
          swoje z domu.
          • lucerka Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:21
            > A ja nie pozwalam małym jeść tego za co jeszcze nie zapłaciliśmy smile

            Ja tez nie pozwalam. Co nie zaplacone to (jeszcze) nie moje.
            • owianka Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 15:04
              To w knajpach nie jadacie, rozumiem? smile
        • marghe_72 Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 23:02
          chicarica napisała:

          > Nooooo ale przecież wiadomo, że to nie emamy wink Emamy zawsze
          zgłaszają wink


          Myślisz, że któraś by sie przyznała, że kradnie?
          mało prawdopodobne
          • ma_dre Re: Darmowe przekąski w supermarketach 19.06.08, 13:04
            no dobrze, zre winogrona na stoisku smile))) kumkaty tez, i czeresnie w zimie smile))
    • liwilla1 Re: pierwszy raz slysze o takich praktykach 18.06.08, 10:55
      szczerze - jak robie zakupy niespecjalnie interesuja mnie inni klienci,
      interesuje mnie moj wozek i moje dziecko. to nie ja jestem od rozliczania
      ewentualnych kradziezy, ale ochrona i system monitoringu w calym sklepie.
      oczywiscie jesli bym zauwazyla, ze ktos cos wklada za pazuche, zwrocilabym uwage
      obsludze, ale na tym koniec. kradziez oczywiscie kradzieza, ale te wielkie
      sklepy naprawde sporo zarabiaja z wyzysku dostawcow i pracownikow, i jakos
      specjalnie nie uzalalabym sie nad strata jednej bukli, ktora w koszcie
      jednostkowym jest warta 2 grosze, a kosztuje 40 groszy.
      • ma_dre Re: pierwszy raz slysze o takich praktykach 18.06.08, 11:07
        zwrocilabys uwage obsludze, widzac ze ktos wklada cos za pazuche? tak
        bezinteresownie bys na kogos doniosla? żenada.
        • liwilla1 Re: ma_dre 18.06.08, 11:35
          wiesz, nie lecialabym z jezykiem wywalonym na klacie by denuncjowac, ale uwazam,
          ze w sytuacji kradziezy (tak jak kazdego innego przestepstwa) nalezy informowac
          odpowiedznie sluzby. tak samo postapilabym gdybym zobaczyla, ze ktos staruszce z
          torby wyciaga portfel. i wcale nie uwazam, ze to zenada, ale obywatelski obowiazek.
          jesli bym zobaczyla, ze ktos kradnie chleb (a i o takich przypadkach slyszalam),
          pewnie predzej zaproponowlaabym kupno tej osobie chleba.

          osobiscie uwazam, ze zenada jest przymykanie oczu nawet na najmniejsza podlosc.
          • mozambique Re: ma_dre 18.06.08, 11:40
            liwilla - brawo !!!!!!!!!
            • liwilla1 Re: mozambique 18.06.08, 11:49
              dziekuje smile milo jest przeczytac, ze ktos mysli podobnie smile
          • ma_dre Re: ma_dre 18.06.08, 14:43
            a ja uwazam ze nawet moralnosc ma dwa konce... nie polecialabym naskarzyc na
            goscia, ktoremu na chleb dla dzieci zabraklo
            • liwilla1 Re: ma_dre 18.06.08, 14:59
              gdybys czytala dokladniej, wiedzialabys, ze ja tez nie.
              • ma_dre Re: ma_dre 18.06.08, 21:36
                zacytuj klasyke... "czytanie ze zrozumieniem"... jak sie nie ma juz nic do
                powiedzenia to sie serwuje przeciwnikowi trudnosci w lekturze tekstu, objechane,
                ze az zdarte na kolanach
                • liwilla1 Re: ma_dre 19.06.08, 08:56
                  liwilla1 napisała:
                  (...)
                  > jesli bym zobaczyla, ze ktos kradnie chleb (a i o takich przypadkach slyszalam)
                  > ,
                  > pewnie predzej zaproponowlaabym kupno tej osobie chleba. (...)

                  ma_dre napisała:

                  > a ja uwazam ze nawet moralnosc ma dwa konce... nie polecialabym naskarzyc na
                  > goscia, ktoremu na chleb dla dzieci zabraklo

                  liwilla1 napisała:

                  > gdybys czytala dokladniej, wiedzialabys, ze ja tez nie.
                  >

                  ma_dre napisała:

                  > zacytuj klasyke... "czytanie ze zrozumieniem"... jak sie nie ma juz nic do
                  > powiedzenia to sie serwuje przeciwnikowi trudnosci w lekturze tekstu, objechane
                  > ,
                  > ze az zdarte na kolanach

                  chyba nie wymaga komentarza?

                  BTW nie wiem jak to jakie sa Twoje standardy, ale w moich "czytac dokladnie" nie
                  jest tozsame z "czytac ze zrozumieniem".
                  Pozdrawiam
                  • ma_dre Re: ma_dre 19.06.08, 12:46
                    smile)))) brnij dalej nie na temat
          • ma_dre Re: ma_dre 19.06.08, 13:06
            zaproponowalabys? czyli realna sytuacja nie miala jeszcze miejsca? gdybys
            wiedziala ile dobrych uczynkow mam w planach... a ty co juz dobrego zrobilas dla
            bliznich? moze jeszcze nie mialas okazji???
            • liwilla1 Re: ma_dre 19.06.08, 13:37
              wiesz, chwalenie sie "dobrymi uczynkami" skonczylam wraz z podstawowka smile teraz
              mysle o innych, a nie o podbudowaniu ego smile
              dobra, koncze te dyskusje, bo merytorycznie nic nie wnosi do mojego zycia, a na
              kopanie sie z koniem naprawde nie mam czasu
              Pozdrawiam
      • petto Re: pierwszy raz slysze o takich praktykach 19.06.08, 09:10

        liwilla1 napisała:

        > szczerze - jak robie zakupy niespecjalnie interesuja mnie inni klienci,
        > interesuje mnie moj wozek i moje dziecko. to nie ja jestem od rozliczania
        > ewentualnych kradziezy, ale ochrona i system monitoringu w calym sklepie.
        > oczywiscie jesli bym zauwazyla, ze ktos cos wklada za pazuche, zwrocilabym uwag
        > e
        > obsludze, ale na tym koniec. kradziez oczywiscie kradzieza, ale te wielkie
        > sklepy naprawde sporo zarabiaja z wyzysku dostawcow i pracownikow, i jakos
        > specjalnie nie uzalalabym sie nad strata jednej bukli, ktora w koszcie
        > jednostkowym jest warta 2 grosze, a kosztuje 40 groszy.


        zgadza się np mięso: do sklepu przywożona jest ryba na wage mrożona. prosty
        przykłąd.Dostawca musi odliczyc np na 100kg 10 kg wody zamrozonej. I ten kto
        zamawia placi jednak te 10kg mniej, bo ta woda. Ale klienci niestety juz nie.
        Jak kupujecie rybę mrożoną to oni czekają aż sie odmrozi ???? czy ważą z lodem?
        ?? no wiadomo ze z lodem ważą, zarabiają na nas. I tak jest z większą ilością
        innych rzeczy. Naprawdę, to sklep nas oszukuje. Więc ja bym przymknęła oko na
        jedną czy dwie bułki.
        Aha a tak poza tym pieczywo które nie zostanie sprzedane to idzie na śmietnik,
        wszelkie ciasta, bułki, chleby. To dużo sie stanie gdy jedną bułeczkę dziecko
        zje????
        • aurinko Re: pierwszy raz slysze o takich praktykach 19.06.08, 09:38
          petto napisała:

          > czy ważą z lodem
          > ?
          > ?? no wiadomo ze z lodem ważą, zarabiają na nas. I tak jest z większą ilością
          > innych rzeczy. Naprawdę, to sklep nas oszukuje. Więc ja bym przymknęła oko na
          > jedną czy dwie bułki.

          Szukasz usprawiedliwienia dla kradzieży? Sklep oszukuje więc można być
          złodziejem, nakraść, nażreć się i napić się?

          > Aha a tak poza tym pieczywo które nie zostanie sprzedane to idzie na śmietnik,
          > wszelkie ciasta, bułki, chleby. To dużo sie stanie gdy jedną bułeczkę dziecko
          > zje????

          Tak, dużo się stanie, bo jeśli dziecko zje bułeczkę a rodzic za nią nie zapłaci,
          to 1. rodzic jest złodziejem, 2. dziecko uczy się kombinatorstwa i pewnie za
          parę lat będzie uważało, że kradzież w sklepie to norma.
          • ma_dre Re: pierwszy raz slysze o takich praktykach 19.06.08, 12:49
            a duzo sie stanie, jesli sklep suche pieczywo wysle do darmowej jadlodajni dla
            ubogich zamiast na smietnik? to dlaczego sie tego nie robi? no przeciez
            potencjalne zyski spadna!!!
            • aurinko Re: pierwszy raz slysze o takich praktykach 19.06.08, 12:51
              ma_dre napisała:

              > a duzo sie stanie, jesli sklep suche pieczywo wysle do darmowej jadlodajni dla
              > ubogich zamiast na smietnik? to dlaczego sie tego nie robi? no przeciez
              > potencjalne zyski spadna!!!

              A jaki to ma związek ze złodziejami, którzy nie tylko samo kradną jedząc i pijąc
              za friko w sklepie ale także uczą tego swoje dzieci?
              • ma_dre Re: pierwszy raz slysze o takich praktykach 19.06.08, 12:56
                i znowu gadaj ze slepym o kolorach...
                nie ruszaja mnie zjadane przez ludzi w sklepie batoniki przed dojsciem do kasy
                bo I TAK W SYSTEMIE HIPERMARKETOW JEST OD CHOLERY MARNOTRASTWA I NABIJANIA KABZY
                NA GARBIE PRODUCENTA I KLIENTA KTORY NIE MA WYBORU BO ZARCIE I TAK GDZIES KUPIC
                MUSI, mam mowic jeszcze glosniej?

                dlaczego supermarkety nie scigaja tego typu kradziezy? bo ich szkodliwosc
                spoleczna jest tak znikoma ze nawet nie oplaca sie o nich mowic, nie mowiac o
                potencjalnych stratach!!!
                • aurinko Re: pierwszy raz slysze o takich praktykach 19.06.08, 13:22
                  ma_dre napisała:

                  > i znowu gadaj ze slepym o kolorach...
                  > nie ruszaja mnie zjadane przez ludzi w sklepie batoniki przed dojsciem do kasy
                  > bo I TAK W SYSTEMIE HIPERMARKETOW JEST OD CHOLERY MARNOTRASTWA I NABIJANIA KABZ
                  > Y
                  > NA GARBIE PRODUCENTA I KLIENTA KTORY NIE MA WYBORU BO ZARCIE I TAK GDZIES KUPIC
                  > MUSI, mam mowic jeszcze glosniej?


                  Nie interesuje mnie z jakiego powodu usprawiedliwiasz, a nawet popierasz kradzież.

                  > dlaczego supermarkety nie scigaja tego typu kradziezy? bo ich szkodliwosc
                  > spoleczna jest tak znikoma ze nawet nie oplaca sie o nich mowic, nie mowiac o
                  > potencjalnych stratach!!!

                  To mnie tym bardziej nie interesuje, dla mnie kradzież to kradzież, bez względu
                  na to czy ma znikomą szkodliwość społeczną czy nie, czy dotyczy hipermarketu czy
                  osiedlowego sklepiku. Zjadanie i picie czegoś w sklepie i nie płacenie za to
                  jest złodziejstwem i kropka.
        • koralik12 Re: pierwszy raz slysze o takich praktykach 19.06.08, 14:45
          Sklep wcale nie płaci mniej dostawcy, ta "woda" czyli glazura niestety też
          wchodzi w cenę za kg.
    • olamad Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 10:58
      Zawsze kładę pustę opakowania na taśmie..
      Nie wyobrażam sobie je gdzieś upchnąć między półkami - co widuję
      niestety bardzo często.
      Już podczas konsumpcji przez moje dziecko mam stresa, ze ktoś
      podejdzie i zwróci nam uwagę.. Przecież w każdym dużym sklepie jest
      monitoring i tak naprawdę niewiadomo, w którym momencie ktoś spojrzy
      na ekran monitora. Ale byłby wstyyyyd..
      • kropkacom Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:01
        Więc czemu pozwalacie na to dzieciom? Ja tez bym sie bała zostac posadzana wiec
        nie pozwalam. Picie czy przekąskę można wziąć z domu.
        • triss_merigold6 Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:04
          No pomyśl chwilę... jak się robi z dzieckiem zakupy tuż po pracy to
          trudno mieć przy sobie picie lub przekąskę - kupuje je się właśnie w
          sklepie.
          • kropkacom Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:07
            Przed każdym większym hipermarketem (w pasażu) jest możliwość kupienia picia i
            jedzenia. Jak się chce to się da. Wolę to niż zostać posadzoną o kradzież tak
            jak to zrobiła autorka wątku.
            • triss_merigold6 Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:10
              Zapewniam Cię, że nie wszędzie. Zasadniczo mam gdzieś co myśli o
              mnie obsługa, puste opakowanie kładę na ladę i płacę, nie widzę
              problemu.
              • kropkacom Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:15
                Masz gdzieś? Spotkałam się już z kilkoma sytuacjami gdzie obsługa robiła
                problemy różnym ludziom i w różnych sytuacjach. Nie było to przyjemne.

                Czy ktoś w ogóle zastanowił się czy tak można robić? Czy konsumowanie
                niezapłaconej rzeczy jest dozwolone? Kurcze, nie jestem jakąś stuknięta
                lojalistką ale normalnie po ludzku bałabym się kłopotów.
                • demarta Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:41
                  rzeczy zakupione w pasażu wniesione do sklepu też mogą uchodzić
                  za "zjadane a niezapłacone". moje dziecko nie zawsze je w całości to
                  co zakupię na pasażu i muszę to wnieść ze sobą do sklepu. staram się
                  zawsze mieć przy sobie paragon, ale to, że sie staram nie zawsze
                  oznacza, że wszyscy takie paragony mają ze sobą.
                  • a.nancy Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 21:28
                    demarta napisała:

                    > rzeczy zakupione w pasażu wniesione do sklepu też mogą uchodzić
                    > za "zjadane a niezapłacone". moje dziecko nie zawsze je w całości to
                    > co zakupię na pasażu i muszę to wnieść ze sobą do sklepu.

                    musisz?
                    - mozesz poczekaj az skonczy
                    - mozesz sama dojesc
                    - mozesz zostawic przy wejsciu (w wiekszosci supermarketow jest okienko, gdzie
                    sie zostawia zakupy zrobione gdzie indziej, duze torby itp.
                    - mozesz zagadac PRZED wejsciem z kims z obslugi, pokazac co wnosisz: bedzie
                    swiadkiem, ze kupilas wczesniej.
                    • demarta Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 22:38
                      no to jeszcze mi opowiedz w czym wnosisz gotówkę/kartę płatniczą do
                      sklepu? w ręce trzymasz?

                      a może w ogóle wszyscy nago do marketów chodźmy, zeby nie było, że
                      stare ciuchy porzuciliśmy w szatni, a wszystko co mamy na sobie
                      ukradliśmy.
                      • a.nancy na jakim ty swiecie zyjesz? 18.06.08, 23:44
                        bo strasznie skomplikowany jest
                        w cywilizowanym swiecie zasady sa proste
                        - karte/pieniadze/dokumenty/co tam jeszcze chcesz masz w torebce
                        - zakupy lub duza torbe/plecak oddajesz przy wejsciu
                        - ew. w niektorych marketach mozna poprosic o zafoliowanie, maja specjalna
                        maszyne do tego
                        - i nie jest to zadna dyskryminacja, tylko normalne postepowanie ulatwiajace
                        wszystkim zycie - klientom, bo nie musza sie tlumaczyc gdyby padlo na nich
                        jakies podejrzenie; ochroniarzom, bo nie musza patrzec na rece kazdemu, kto
                        wnosi przepascista torbe w ktorej zmiesciloby sie pol marketu; pracownikom
                        marketu, bo ogranicza kradzieze; klientom v.2, bo moga zostawic ciezkie siaty i
                        nie pchac sie z nimi na hale.

                        > a może w ogóle wszyscy nago do marketów chodźmy, zeby nie było, że
                        > stare ciuchy porzuciliśmy w szatni, a wszystko co mamy na sobie
                        > ukradliśmy.

                        nie widzisz roznicy miedzy wchodzeniem do sklepu W UBRANIU, a wchodzeniem z
                        butelka soku, ktory -tak sie sklada- jest IDENTYCZNY jak soki sprzedawane w
                        danym markecie? chyba, ze wszystkie twoje ubrania pochodza z marketu i nie masz
                        zwyczaju odrywac metek smile
                        • kicia031 Re: na jakim ty swiecie zyjesz? 19.06.08, 10:29
                          >
                          > nie widzisz roznicy miedzy wchodzeniem do sklepu W UBRANIU, a
                          wchodzeniem z
                          > butelka soku, ktory -tak sie sklada- jest IDENTYCZNY jak soki
                          sprzedawane w
                          > danym markecie?

                          To zupelnie normalna praktyka, my czesto tak robimy. Przy wejsciu
                          pan ochroniarz przystawia specjalny stempel and naklejke, ktora
                          dowodzi, ze to wnieslismy i dziecko moze jesc i pic na co ma ochote.
                • ma_dre Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:48
                  bo polski kapitalizm jest jeszcze mlody, podrosnie, to po d... beda ludzi
                  calowac, zeby tylko weszli do sklepu i raczyli cos kupic, niedlugo, tak jak na
                  zachodzie, ochroniaz, ktory odwazy sie zwrocic uwage klientowi ze ow otworzyl
                  butelke soku za ktora jeszcze nie zaplacil, pojdzie na bruk.
                • lola211 Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 18:56
                  Jestem druga.Tez mam gdzies.Niech mnie pilnuja - ja sie nie boje, bo
                  przy kasie zaplace.I jeszcze mi sie nie zdarzylo, by mi ktos uwage
                  zwrócil.Faktem jest ze naprawde rzadko zdarza nam sie otworzyc sok
                  czy wode zanim od kasy odejdziemy- ale sie zdarza i nic w tym
                  nagannego nie widze.Place to i pije kiedy chce.
            • madame_edith Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:11
              Naprawdę tak Cię obchodzi co ktoś obcy niesłusznie o Tobie pomyśli?
              Mnie to bimba i robię tak, jak mi wygodnie. Daję głodnemu dziecku
              kajzerkę w hipermarkecie i za nią płacę.
            • robbea1 Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:22
              I co mam pokazywać komus paragon że kupiłam to picie, bo jak
              udowodnie że to moje a nie wzięte z półki???
              • aniasia Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:24
                A co to za problem pokazać paragon? To boli czy co?
                Lepiej być o kradzież posądzonym?
              • kropkacom Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:26
                Czasami trzeba i paragon pokazać. Ja często biorę nasz domowy bidonik.
                • kropkacom Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:30
                  Kiedyś byłam świadkiem jak zrobiono rewizje jednemu panu i znaleziono w jego
                  plecaku produkty które też były w asortymencie tego sklepu. Monitoringu kamer
                  nie było i za rękę nikt go nie złapał. Ochroniarzowi jednak wydał się
                  podejrzany. I co? Na dwoje babka wróżyła. Kradła albo nie.
              • aurinko Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:37
                robbea1 napisała:

                > I co mam pokazywać komus paragon że kupiłam to picie, bo jak
                > udowodnie że to moje a nie wzięte z półki???

                Po co paragon? Wystarczy przy wejściu pokazać ochroniarzowi, który na opakowanie
                naklei malutką karteczkę ze stemplem i datą.
        • madame_edith Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:04
          Jak jedziesz na zakupy bezpośrendio z pracy, a dziecko ze żłobka to
          raczej odpada teoria o wzięciu z domu.
          • aniasia Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:14
            Ja też nie pozwalam dziecku zjeść czy pić w sklepie, zanim nie
            zapłacimy. On już wie, że trzeba zapłacić i można zjeść/wypić
            dopiero za kasą.
            Ale to kwestia wieku i nauczenia dziecka.
            Nie wyobrażam sobie, że można zjeść baton w sklepie i wyrzucić
            papier do kosza, unikając zapłaty za to., Tak się uczy dziecko kraść
            właśnie, wiadomo, że przykład idzie z góry.
            • setia Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 12:59
              my również nie mamy zwyczaju jadać w sklepach.
    • ma_dre Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:13
      szczerze? nie rusza mnie to, wielkie sieci supermarketow skazaly na smierc
      malych sklepikarzy, zdzieraja kase z kogo sie da, z producentow, z klientow,
      wyrzucaja tysiace ton nienaruszonego zarcia, bo data przydatnosci do spozycia
      wlasnie przeszla, choc mogliby je komus odstapic, jesli produkt jeszcze nadaje
      sie do spozycia (niektore przetwory mleczne sa bezpieczne do spozycia jeszcze co
      najmniej 2 tygodnie po terminie, podobnie jajka...). Mialabym sie oburzac na
      kogos, kto za darmo chrupie chipsy, albo wcina winogronka w markecie? A niech
      sobie ludzie piknikuja miedzy stoiskami!!! Na innym kliencie market sobie i tak
      odbije, kilkakrotnie!!!!
      Co innego w malym prywatnym sklepie, tam pelen respekt smile
      • aniasia Re: ma_dre 18.06.08, 11:16
        Ciekawe czy tak samo byś mówiła, będąc właścicielem takiego
        hipermarketu? A co to za różnica kraść w supermarkecie a w małym
        sklepiku?
        Bo w małym sklepiku łatwiej można złapać złodzieja?
        A w supermarkecie jest szansa, że Cię nie złapią, tak?
        • ma_dre Re: ma_dre 18.06.08, 14:38
          a widzialas wlasciciela takiego supermarketu? uwierz mi, jemu od calego tira
          zezartych przed podejsciem do kasy produktow niewiele ubedzie... najwieksze
          fortuny to wlasciciele sieci supermarketow, wybacz, ale litosc mi serca nie
          sciska jak mysle o tych niezaplaconych batonikach
          • kropkacom Re: ma_dre 18.06.08, 14:48
            > a widzialas wlasciciela takiego supermarketu?

            Widziałam nie raz ale dyrektorasmile I on odpowiada przed centralą a zapewniam Cię
            że straty z tytułu kradzieży nie są małe.
          • crises Re: ma_dre 18.06.08, 16:11
            Jesteś przerażającym reliktem komuny, która wychowała tabuny ludzi o
            poglądach z gatunku "(pozornie) niczyje - można ukraść albo
            zniszczyć".

            Mam nadzieję, że kiedyś ten gatunek wymrze, im szybciej, tym lepiej.
            • ma_dre Re: ma_dre 19.06.08, 12:52
              bzdura, to ty jestes dzieckiem zielonego kapitalizmu w powijakach, jak pozyjesz
              jeszcze troche w tym kapitalizmie to zrozumiesz o czym mowie, a o wspolne dobro
              dbam, nie martw sie o to
              • crises Re: ma_dre 19.06.08, 13:18
                Jeśli uważasz, że trzeba było się wychować w kapitalizmie, żeby nie
                być złodziejem, to rzeczywiście nie ma dla Ciebie ratunku.
        • a.nancy Re: ma_dre 18.06.08, 21:31
          aniasia napisała:

          > Ciekawe czy tak samo byś mówiła, będąc właścicielem takiego
          > hipermarketu?

          wlascicielowi zwisa. wlasciciel nic na tym nie traci. straty odlicza od pensji
          pracownikow.
        • mamba1234 Re: ma_dre 18.06.08, 22:04
          Spoko spoko, mają to wkalkulowane. W ceny oczywiście.
      • kropkacom Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:17
        > Co innego w malym prywatnym sklepie, tam pelen respekt smile

        Podwójna moralność. Kradzież to kradzież. Wolny rynek to wolny rynek.
        • ma_dre Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:42
          bo dla forlkloru popieram drobna prywatna inicjatywe, sklepiki tak ladnie sie
          komponuja z krajobrazem... nie to co te obrzydliwe hale
          • kropkacom Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:45
            Rozumiem że omijasz te hale dużym łukiem, tak?
            • ma_dre Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:50
              kiedy tylko moge, niestety po pewne rzeczy musze wyslac tam meza, ale... owoce i
              warzywa kupuje na targu, chleb, maki, ciastka, makarony, olej, itp spozywcze w
              sklepie bio, mieso w masarni... pozostaja tylko pieluchy i srodki czystosci, po
              ktore trzeba dymac do marketu
              • kropkacom Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:56
                > pozostaja tylko pieluchy i srodki czystosci, po
                > ktore trzeba dymac do marketu

                Przecież masz prywatne małe drogerie. Czyżby marża była tam zbyt duża?
              • e_r_i_n Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:57
                ma_dre napisała:

                > pozostaja tylko pieluchy i srodki czystosci, po ktore trzeba dymac
                > do marketu

                To sprzedaja w drogeriach - nie trzeba wiec wink
                • ma_dre Re: Darmowe przekąski w supermarketach 19.06.08, 13:02
                  zbyt duza i nie podtrzymuja tam zadnej tradycji, jak np male masarnie... nie
                  szerzy zadnych wartosci, jak sklepy BIO, mam zasady, wierze w pewne wartosci,
                  owszem, ale brak mi zadatkow na jelenia, proste??? w tego typu sklepach marze sa
                  tak obzydliwie wysokie, jakby wlasciciel w rok chcial sie dorobic i uciec na
                  Hawaje... ja mu w tym nie pomoge.
      • aurinko Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:18
        Ciekawy tok myślenia, uczciwość w prywatnym sklepiku, złodziejstwo w
        hipermarkecie i niby to jest ok?
        • ma_dre Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:45
          nie pisze ze jest ok, tylko ze mnie nie rusza, roznica, nie? dla jasnosci : nie
          kradne w sklepach, na dzien dzisiejszy stac mnie zeby zaplacic...
      • triss_merigold6 Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 11:40
        Zdecydowanie wolę robić zakupy w dużych delikatesach niż w
        osiedlowym sklepiku, który ma towar sporo droższy. Jestem
        konsumentem i interesuje mnie cena a nie dobro małego sklepikarza.
        Chipsami mogę się poczęstować od hostessy a nie podjadać z po cichu
        rozdartego opakowania.
      • crises Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 12:51
        Whoa, do jakiej powierzchni sklepu uważasz, że kraść nie uchodzi?

        Podaj z dokładnością do metra kwadratowego.
      • bea.bea Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 13:00
        to troche jak...nazwać zlodziejem pana wyrywajacego torebke babi....

        i nazwanie zlodziejem mame puszczajaca dziecku bajkę sciagnieta z internetu...

        niby to samo ZŁODZIEJ.....ale ta druga sie obrazi..smile
        • ma_dre Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:40
          dla jasnosci, nagminnie otwieram produkty w sklepie : chipsy, cole, wode... i
          donosze do kasy nadzarte, wiec ja nie mam sie o co obrazac, a tropienie
          sklepowych zlodziei nie jest moja praca.
        • ma_dre Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:53
          ... co do filmow sciaganych z netu : tez mnie to nie rusza, nie uwazam za
          normalne, zeby jakis gosc za rolke w filmie zarabial tyle, ze piecdziesiate
          pokolenie jego potomkow nie bedzie musialo chodzic do pracy
      • marva Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:28
        Był juz jeden przypadek piekarni. Jej szef chciał "wczorajszy"
        chleb potrzebującym oddać. Słono za to zapłacił. Skarbówka dobrała
        mu się do dupy i dzis po piekarni ani śladu. Może z hipermarketami
        jest podobnie?
        Żenadą dla mnie jest właśnie zupełny brak reacji na akcje tego typu.
        • ma_dre Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:35
          no widzisz, nie tylko ja jestem niemoralna jak widac, bo nawet panstwo ze swego
          piedestalu olewa pewne wartosci... jak dzielenie sie z biednymi
      • maga_luisa Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 19:43
        Serio, madre? A jak daleko to u Ciebie idzie, taka "relatywność " podejścia?
        Można wybić szybę w samochodzie właścicielowi takich sklepów, bo jest złym
        wyzyskiwaczem? Podrzucać śmieci sąsiadom, bo ich pies czasem nabrudzi na
        chodniku? Dziecko niech tam sobie podbiera kredki koledze, bo jego rodzicom
        bardzo się dobrze powodzi i kto wie, czy to nie z kradzieży?
        Serio pytam: gdzie leży granica dla Ciebie?
        • ma_dre Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 22:40
          nie wiem co ci dziecko powiedziec, idz zapytaj tatusia
          • maga_luisa Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 23:04
            Tak podejrzewałam.
            Nie wiesz.
            Zastanów się w takim razie.
            • ma_dre Re: Darmowe przekąski w supermarketach 19.06.08, 10:19
              wiem, doskonale wiem, nie wiem tylko czy warto rozmawiac ze slepym o kolorach.
              granica jest tam, gdzie zaczyna sie krzywda czlowieka, realnej ludzkiej
              jednostki... mimo ze place za wszystko co konsumuje to uwazam ze zjawisko
              opisywane to przejaw prymitywnej sprawiedliwosci spolecznej, ktora niestety
              niewiele korzysci przynosi niesfornym klientom, a supermarketom szkody tak malo,
              ze ich wlasciciele musza smiac sie w kulak czytajac ten watek
              bardziej niz te drobne kradzieze oburza mnie fakt, ze super, hipermarkety
              zatrudniaja ludzi za grosze, czesto na niepelny etat, zmuszajac do
              ponadwymiarowej pracy, bez placenia za nadgodziny, ludzie traktowani sa jak
              szmaty, jak sie cos nie podoba to wynocha, wszak nie maja nawet umowy o prace z
              prawdziwego zdarzenia, tylko od-do, znajda sie rzesze ludzi w potrzebie, co
              zastapia niezadowolonych z pocalowaniem reki, przynajmniej na jakis czas...
              ...a ty chcesz zeby wzruszala mnie paczka chipsow zjedzonych miedzy stoiskami?
              chyba nie pracowalas nigdy w hiper, ani nie znasz nikogo, kto by tam choc raz
              pracowal!

              Janosik tez byl zlodziejem... czy swiat az tak bardzo sie zmienil przez te pare
              wiekow? Watpie.
      • denea Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 22:49
        ma_dre napisała:

        > wyrzucaja tysiace ton nienaruszonego zarcia, bo data przydatnosci
        do spozycia
        > wlasnie przeszla, choc mogliby je komus odstapic, jesli produkt
        jeszcze nadaje
        > sie do spozycia

        No pardąsik, z czystej złośliwości tego nie robią ? Musieliby zdaje
        się płacić od tego podatek i w ogóle bujać się ze skarbówką ?
        Państwu naszemu bardziej pasi zachęcanie do wyrzucania jedzenia i
        jednocześnie wzrost nakładów na dożywianie dzieci w szkołach...
        Jeden głupio miłosierny piekarz skutecznie wszystkich odstraszył tongue_out

        Co do reszty to się z Tobą nie zgadzam.
        Nie umiałabym wytłumaczyć dziecku że w dużym sklepie możemy kraść a
        w tym koło domu to już nie.
        Moim zdaniem to bezczelne i wstrętne i nie dotyczy tylko dzieci,
        bywa że ludzie po prostu idą się nażreć i jeszcze ich to bawi uncertain
    • bea.bea Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 12:56
      dokarmiam czasem dziecko...batonem, czy soczkiem...ale zawsze papierek czy
      kartonik wędruje do kasy....
    • mathiola Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:25
      Płacenie za coś, co się zjadło w hipermarkecie musi być "niezmiernie
      powszechne", bo jak położyłam na taśmie kartonik po soczku, to pani
      patrzyła na mnie autentycznie jak na kosmitkę smile
      • e_r_i_n Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:33
        My regularnie kladziemy kartoniki po sokach/butelki na tasmie, bo
        mlody pije jak smok - nigdy nikt sie temu nie dziwil.
        • mathiola Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:41
          no ja widać mieszkam w jakiejś bandyckiej okolicy wink
          • e_r_i_n Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:45
            Hehe, pewnie tak ;P
      • marghe_72 Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 23:09
        mathiola napisała:

        > Płacenie za coś, co się zjadło w hipermarkecie musi
        być "niezmiernie
        > powszechne", bo jak położyłam na taśmie kartonik po soczku, to
        pani
        > patrzyła na mnie autentycznie jak na kosmitkę smile

        Na mnie nikt nie patrzy jak na kosmitę. A zdarza się, że dziecko
        wypije sok/ wodę zamim dotrzemy do kasy.

        Co do wypowiedzi ma_dre - kradziez jest kradziezą. NIezależnie od
        miejsca, okoliczności i powodów.
    • sanna.i Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:40
      Też płacę za puste opakowania, nie widzę problemu. Może ta pani zrobiła tak samo?
      • gabrielle76 Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 14:43
        Moje dzieci tez czesto jedzą lub piją w sklepie ale zawsze za to płacimy
    • marianna72 Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 16:18
      No ale dlaczego sugerujesz ,ze Pani robi inaczej niz Ty.
      Prawie za kazdym razem kiedy jestesmy na wieszych zakupach( raz w
      tygodniu) moje dzieci otwieraja cos wczesniej, nagolo jest to cos do
      picia .Zawsze za to place i nie przyszloby mi do glowy ,ze mozna
      inaczej.
    • kali_pso Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 18:10
      Mój syn najczęściej w sklepie pije soczki z kartonu- w kasie
      przedstwiamy puste pudełko i już. Dla mnie to coś tak naturalnego,
      jak uzywanie nici dentystycznej rano i wieczorem, więc problemu nie
      widzęwink
      A co robią inni?
      Nic mnie to nie obchodzi.
      • aguskin Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 19:47
        koło domu mam niewielki markecik, czesto moje dziecko tam je, nie
        zawsze dlatego, że jest głodne, ale jak on je ja mogę spokojnie
        zrobić zakupy, zawsze pilnuje zeby opakowanie było w koszyku,
        wszyscy juz chyba wiedzą, bo ostatnio jak wjechałam ochroniarz,
        powiedział "nie ma waszych ciasteczek, bedą po południu" smile jeśli
        daje bułkę, zawsze końcówke odrywam i wrzucam do koszyka, zeby nie
        zapomnieć, bo po bułce śladu nie ma,
    • jowita771 Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 20:56
      Wstyd by mi było tak coś ukraść. Czasami moje dziecko coś skubnie, ale zawsze
      potem za to płacę, nawet, jak zostanie mi tylko papierek. Jak zje np. bułkę, to
      mówię pani przy kasie, że było o jedna bułkę więcej.
    • novembre Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 21:26
      A ja mysle ze pilnuj wlasnych zachowan.
      Chyba ze zlapiesz kogos za reke, wtedy prosz uprzejmie.
    • kicia031 Ale ty czujna jestes 18.06.08, 22:32
      myslalas o karierze psa policyjnego?

      Jak smiesz obrazac obca ci osobe podejrzeniami, ze cos ukradla? Sadzisz po sobie?
    • fajka7 Re: Darmowe przekąski w supermarketach 18.06.08, 23:46
      Nie wiem jak tam inni jedzacy w sklepie, ale przyznam, ze zdarzaja
      sie przypadki takie, ze trace wzrok z glodu podczas zakupow i wtedy
      zazwyczaj biore bulke, zeby sie zapchac i jesli nie zdaze jej zezrec
      przed kasa to macham pani kawalkiem buly przed nosem, zeby
      skasowala, a jak ja jednak wchlone wczesniej, to melduje, ze fakt
      mial miejsce. Tak czy siak laze po sklepie jedzac bulke i wygladam
      jak zlodziej- zdaje sobie z tego sprawe. Nie wykluczam wiec, ze inni
      jedzacy rowniez po prostu zglaszaja co tam zjedli lub dzieci wypily,
      bo nie mogly wytrzymac.
      W ogole to na zakupy powinno sie jechac najedzonym. Tak byloby
      idealnie. No ale ja niestety nie jestem idealna.
    • mamaewy Re: Darmowe przekąski w supermarketach 19.06.08, 09:30
      robbea1 napisała:


      > Chłopczyk co chwilę coś zajadał, a to bułeczkę, a to chipsy, potem
      > popijał soczek.
      > I ciekawa jestem czy pani za te rzeczy zapłaciła, no bo jak mały
      > bułke zjadł i soczek wypił to "śladów" nie ma.
      > Wiem że jest dużo takich osób które dokarmiają dziecie w sklpie.
      > Jak dla mnie to niezbyt fajne, niech się trafi z pięć takich osób
      na
      > dzień i sklep jest troche do tyłu.
      > Nie powiem czasem zdarza sie mi dac małej cos do picia jak zakupy
      > sie przedłużają a w sklepie upał, zawsze jednak zostawiam
      opakowanie
      > i płace w kasie.
      >
      Znaczy się,że widziałaś, jak pani odłada puste opakowanie na półkę?
      Bo jeśli nie to tylko oczerniasz osobę, co do której nie masz
      pewności że jednak przy kasie zapłaciła za zjedzony towar. I to jest
      niefajne.
      • robbea1 Re: Darmowe przekąski w supermarketach 19.06.08, 12:19
        Właśnie widziałam jak kładła taki kartonik, chciałam jej delikatnie
        zwrócić uwagę ale niestetyy musiała się zająć lecącymi z pólki
        szklanymi butelkami które zaczeła strącać moja córka.
    • emilly4 Re: Darmowe przekąski w supermarketach 19.06.08, 10:33
      Moja cora to juz na wejsciu wyje mi o jakas bule smile) wiec to bule
      jej daje, ale zawsze wspominam o tym przy kasie.
      Spalilabym sie chyba ze wstydu, gdyby jakis ochroniarz zwrocil mi
      uwage za jedna sucha bulke, czy soczek.....
    • ma_dre Re: Darmowe przekąski w supermarketach 19.06.08, 13:18
      tak czytam ten watek i czytam i nadziwic sie nie moge ile to uczciwych, prawych
      ludzi, o nieskazitelnej moralnosci mieszka w Polsce!!! jestem wprost zachwycona!
      Nie rozumiem tylko czemu o Polsce mowi sie jako o jednym z najbardziej
      skorumpowanych krajow Europy? Jakiez to niesprawiedliwe... uncertain
      A krazace przy prawie kazdej okazji koperty to mit wymyslony przez judeo-masonow!
      • aurinko Re: Darmowe przekąski w supermarketach 19.06.08, 13:24
        ma_dre napisała:

        > tak czytam ten watek i czytam i nadziwic sie nie moge ile to uczciwych, prawych
        > ludzi, o nieskazitelnej moralnosci mieszka w Polsce!!! jestem wprost zachwycona
        > !

        Dziwi cię, że są ludzie, którzy nie kradną i nie popierają kradzieży? Weź z nich
        przykład.
        • ma_dre Re: Darmowe przekąski w supermarketach 19.06.08, 13:37
          dziwi mnie zajadlosc z jaka niektorz udaja nieskazitelnych... a ten kto bez winy
          niech pierwszy rzuci kamieniem...
          • m.nikla Re: Darmowe przekąski w supermarketach 19.06.08, 13:51
            Moje dziecko zawsze praktycznie coś pożera bedąc jeszcze przed kasą. Zawsze płace.
            Ale czasem jak przechozde miedzy regałąmi i widze skorumpowana jakkas rozdarta
            i wyzarta paczke chipsow, smaic mi sie chcesmile Nie wiem czemu...smiesznie to
            wygladasmile ktos sobei pojadłsmile
          • aurinko Re: Darmowe przekąski w supermarketach 19.06.08, 13:57
            ma_dre napisała:

            > dziwi mnie zajadlosc z jaka niektorz udaja nieskazitelnych... a ten kto bez win
            > y
            > niech pierwszy rzuci kamieniem...

            Nie sądź wg siebie. Niektórzy są uczciwi i dziwi mnie to, że w twojej głowie to
            się nie mieści.
        • ma_dre Re: Darmowe przekąski w supermarketach 19.06.08, 13:49
          poza tym nie badz bezczelna, nigdzie nie pisze ze kradne, zjedzenie jednej
          czeresni na stoisku, podczas gdy place za kilogram to nie kradzez
          • aurinko Re: Darmowe przekąski w supermarketach 19.06.08, 13:56
            ma_dre napisała:

            > poza tym nie badz bezczelna, nigdzie nie pisze ze kradne,

            Wątpię, żebyś się do tego przyznała. Zresztą dla mnie wystarczy, że nie negujesz
            kradzieży w hiper/super marketach, a negujesz kradzież w małym prywatnym
            sklepiku. Kradzież jest kradzieżą, tego nie zmienisz. Ale do uczciwych cię nie
            zaliczę, skoro w jednym sklepie przymykasz oko na złodziejstwo a w drugim nie. I
            możesz mnie nazywać bezczelną wink Mam swoje zdanie na temat kradzieży i nie
            obchodzi mnie to, jak mnie nazwiesz.

            > zjedzenie jednej
            > czeresni na stoisku, podczas gdy place za kilogram to nie kradzez

            Jeśli ta jedna czereśnia jest zjedzona bez wiedzy/zgody sprzedawcy to owszem,
            jest to kradzież. Jeśli sprzedawca cię poczęstuje, abyś mogła np. sprawdzić czy
            czereśnie są słodkie to nie jest to kradzież.
    • betty_julcia Ale problem!!! 19.06.08, 15:48
      Jeżeli ktoś chce ukraść to wybaczcie, w supermarkecie jest mnóstwo
      okazji ku temu. JAk ktoś chce ukraść to ten sam batonik moze za
      pazuchę wsadzić... jest system monitoringu i nawet sobie sprawy nie
      zdajemy jak jesteśmy obserwowani.

      Moje dzieci zawsze coś wcinają w sklepie, bułeczkę, soczek i zawsze
      puste lub odpakowane podaje w kasie bo za parę złotych nie
      naraziłabym sie na nieprzyjemnosci poza tym nie mam potrzeby
      kradniecia. Są ludzie ktorzy mają mentalnosc zlodzieja i w taki czy
      inny sposówb coś ukradną. Akurat mamy z dziećmi nie sa największym
      problemem supermarketow. Ale nie martwcie sie tak bardzo, system
      ochrony sobie z tym doskonale radzismile

    • betty_julcia Pytanko 19.06.08, 15:52
      A czy któraś z Was spotkała sie w hipermarkecie ze zwróceniem uwagi
      przy kasie, albo w trakcie robienia zakupów że dziecko je
      niezapłacony artykuł???

      Pytam bo widzę ze są mamy bardzo martwiące się czy market nie cierpi
      na tego typu zachowaniach. Ale ja sie nie spotkalam z zadnymi
      uwagami a zakupy robię tylko w hipermarketach, kilka razy w tygodniu
      i najczęściej z dziećmi, wiecznie daję coś pustego lub odpakowanego
      w kasie i nigdy nie spotkałam się z uwagami na ten temat ani z
      cieneim zdziwienia.... Nie wiedziałam też zdanych oznaczeń w
      sklepie ze nie wolno. Wiec skoro hipermarket nie ma z tym problemy
      to dlaczego autorka i niektóre z Was mają??? Z braku problemow???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka