18_lipcowa1
29.09.08, 17:28
Kurcze, mam znajomego, mlody facet, zone ma, pracuja oboje- wiem ze
dzieci jako tako nie planuja narazie ale kupili sobie cudnego psa.
No i zaczelo sie- tak jak ludzie na naszej-klasie pokazuja zdjecia
swoich bachorow w ilosci nadmiernej i nudzacej tak oni wiecznie tego
psa. I tak : pies w kapieli, pies po kapieli, pies na dworzu, pies
na rekach,pies z zabawka. No dobra, jest slodki, kocham psy itp. Ale
opisy typu- z synkiem gdzies tam.... No rece opadly.
Ja naprawde lubie zwierzeta bardziej od dzieci co wielokrotnie
pisalam ale to jest przesada.
Ja nie wiem co ludzie maja w glowach, zwlaszcza mlodzi, z zyciem
przed nimi...?
Znam tez panne ktora nadala imie swojemu samochodowi- no ale to juz
jest hardcore bo panna po 30tce, bez popychacza, z parciem na slub i
dzieci wiec mysle ze ubytek emocjonalny ma.
Ale to jest normalne? Dawanie imion autom, pisanie o psu 'synek'