szefowa-pasożyt

13.10.08, 18:25
Może określenie jest na wyrost ale moja przełożona przechodzi już wszelkie
granice. Wychodzę rano po coś do sklepu -Pani XXX niech mi pani kupi 2 bułki i
jogurt;przychodzą goście wysyła po ciastka do kawy; nie chodzi o to że nie
muszę tego robić (nie jestem jej sekretarka) ale o to że ona nigdy nie oddaje
tych drobnych sum a mi czasami już głupio się upomnieć któryś raz z rzędu.W
końcu mówię że nie mam kasy przy sobie. Ale niech odda to za co zapłaciłam!
    • marsjanka1999 Re: szefowa-pasożyt 13.10.08, 18:38
      normalnie reagować - znaczy zapytać szefową o "budżet" na te zakupy...

      jak nie da, to powiedzieć, że jest Ci przykro, ale masz tylko 3 zeta na swoje
      śniadanie i nie możesz zrobić zakupów

      a kupując za swoje brać osobny paragon i dawać pani z prośba o zwrot pieniędzy
    • delecta Re: szefowa-pasożyt 13.10.08, 18:46
      Spróbuj przynosić 2 śniadanie przygotowane wcześniej w domu. Albo
      wstań kilka minut wcześniej i zrób zakupy przed rozpoczęciem pracy.
      Może podziała?
      Kupowanie ciasteczek: jeśli goście nie przychodzą zbyt często, to
      możesz zrobić tę uprzejmość, zaznaczając, że prosisz o pieniądze, bo
      nie masz. (Zakładam, że są to osobiści goście szfowej, nie wspólni,
      nie "służbowi"

      Czasem warto przymknać oko na takie drobiazgi.
    • czajkax2 Re: szefowa-pasożyt 13.10.08, 18:47
      Nie rozumiem co za problem po przyjściu ze sklepu podac jej rachunek
      za zakupy?

      Pojąc nie moge ze dorośli ludzie nie potrafią załatwic
      najprostszych spraw i nie potrafią porozumiec sie z innnymi.

      Niech ci nie będzie upomniec sie o pieniądze, z drobych sum tworza
      sie całkiem niezle sumki.

      Następnym razem jak posle cie do sklepu to albo nie idż, albo
      popros o pieniądze, bo moze ci nie starczyc na zakupy dla niej.

      jezli nie da, czy będzie sie wykręala, lub nie będziesz miala
      śmiałości prosic o pieniądze, to nie kupuj jej nic a po powrocie
      powiedz ze ci nie starczylo na bułeczki dla niej.


      Bądź dorosla i nie daj sie wykorzystywac..
      • cygarietka Re: szefowa-pasożyt 13.10.08, 21:47
        > Nie rozumiem co za problem po przyjściu ze sklepu podac jej rachunek
        > za zakupy?

        Właśnie, tylko zapewne chodzi o to, że szefowa ma teraz mnóstwo innych spraw i
        odłoży rachunek na bok, albo mówi, że odda za chwilę, a potem wiadomo...zapomina.
        Ja bym brała pieniadze przed wyjściem do sklepu lub mówiła, że mam odliczone na
        swoje śniadanie.
    • gooochab Re: szefowa-pasożyt 13.10.08, 22:00
      zacznij robić tak jak ona- na pewno są jakieś okazje?
      • rmua Re: szefowa-pasożyt 14.10.08, 07:54
        Dziękuję za podpowiedzi, zacznę przynosic śniadania z domu, ale myli
        się ten kto myśli że ona ma dużo spraw na glowie- wydaje się że to
        taki typ człowieka-jakbyś zaprosiła do domu to by bez skrępowania
        siedziała do samej nocy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja