Dodaj do ulubionych

24 lata i dwoje dzieci

05.11.08, 21:51
Bardzo rzadko piszę na forum, ale dyskusja w wątku o palącej przy dziecku
matce, która zeszła na temat czy wieku matek dwojga dzieci po prostu mnie
wkurzyła. Wbrew temu co piszą niektóre z Was że to coś NIENORMALNEGO "w tym
wieku 2 dzieci to tylko patologia" nie mogę się zgodzić
Ja mając 22 lat urodziłam pierwsze dziecko, wyczekane i planowane od
pierwszego dnia po ślubie drugie urodziłam mając 24 lata. Skończyłam studia,
pracuje zawodowo, często wychodzimy ze znajomymi, jestem szczęśliwą matką.
więc proszę nie przyklejać łatki wszystkim młodym matkom że skoro zdecydowały
się na dziecko w młodym wieku na dzieci to są patologią!!!! Po prostu każdy ma
inne priorytety w życiu i tyle
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 21:52
      Podpisuję się pod tyma "dwiema ręcami" smile
      • dlania Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 21:56
        Urodzić dwoje dzieci w tym wieku to może byc fajna sprawa. mam kuzynke, która od
        zawsze wiedziała, że chce się zajmowac agroturystyką, skończyła zawodówkę w tym
        kierunku, urodziła dzieci w wieku 8 i 9 lat. Teraz ma 33 lata, całe zycie przed
        soba, prawie dorosłych synów, zero oboowiązków pieluchowo-kaszkowych, pewny
        zarobek i fach w reku, kupe kasy i wolnego czasu.... Bywa, że jej zazdraszczam...
        • ally Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 21:57
          > urodziła dzieci w wieku 8 i 9 lat.

          kurde zdolna jakaś wink
          • dlania Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 21:58
            Siet, zapomniałam, że w jedynke trzeba mocniej stukaćwink)))
        • mama_kotula Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 21:59
          Cytat
          urodziła dzieci w wieku 8 i 9 lat


          Dlania... ty jesteś tego pewna, tak?? Ale tak na 100%? wink
          • dlania 18 i 19! 05.11.08, 22:01
            Sie człowiek stara podzielić wiedza o zyciu, a tu sie zara takiej pierdółki
            czepią!wink
    • mathiola Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 21:54
      dokładnie to napisałam tylko inszymi słowami w wątku o stukniętej
      matce. Nic mi do tego, jeśli ktoś miał ochotę na dziecko w wieku lat
      21, proszę - niech ma, jeśli mu to szczęście przyniosło. Ja w 21
      urodziny tańczyłam na rurze i piłam szampana prosto z butelki wink i
      też byłam szczęśliwa smile
      • bunny.tsukino Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:09
        W wieku 21 lat robiłam to samo. I czułam się strasznie nieszczęśliwa i pusta. To
        sobie machnęłam małżeństwo i dzidzi. Później klęłam na czym świat stoi, bo
        dzidzi tego uczucia nieszczęścia nie rozwiązało. A teraz się cieszę, że to
        dzidzi wcześnie urodziłam, bo w obecnym stanie zdrowia nie urodzę już nigdy i
        niczego.
      • piatek_13-go Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 15:56
        mathiola napisała:

        > dokładnie to napisałam tylko inszymi słowami w wątku o stukniętej
        > matce. Nic mi do tego, jeśli ktoś miał ochotę na dziecko w wieku lat
        > 21, proszę - niech ma, jeśli mu to szczęście przyniosło. Ja w 21
        > urodziny tańczyłam na rurze i piłam szampana prosto z butelki wink i
        > też byłam szczęśliwa smile

        Coz za zbieg okolicznoscismile
        Ja takze w swoje 21 urodziny to robilamwink
        Mając 1,5 rocznego Synkasmile
        • magiczna_marta Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 16:06
          a ja skończyłam w zeszłym miesiącu 24 lata i w styczniu rodzę 2
          dziecko
          nie czuję się patologią, wręcz przeciwnie, świetnie mi z tym
          mając lat 30 będę już dawno odpieluchowana i wolna jak dzika świania
          a moje koleżanki będą wtredy myślały o kaszkach i zupkach
    • wieczna-gosia Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:05
      przyznanie sie ze dzieci sie lubi, chcialo sie iec dzieci, lubi sie miec dzieci
      itd jest opinia niegodna emamy. Tu wypada jest miec dzieci dopiero po
      osiagnieciu pewnego statusu zawodowego, co oczywiscie jest widocznie i nikt nie
      ma watpliwosci. Nie ma co sie stresowac smile
    • narsen Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:05
      Nic się nie przejmuj. Kiedy Ty to piszesz - Te stare rury liczą zmarszczki,
      rozsmarowują cellulitis, opalają się na ciemny mahoń, chemicznie zamykają pory i
      karmią koty wątróbkami rybnymi.

      Fajnie jest być 24-letnią mam

      • mathiola Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:11
        > Nic się nie przejmuj. Kiedy Ty to piszesz - Te stare rury liczą
        zmarszczki,
        > rozsmarowują cellulitis, opalają się na ciemny mahoń, chemicznie
        zamykają pory
        > i
        > karmią koty wątróbkami rybnymi.

        ekhem.... kota co prawda nie mam, ale mam pytanie: od jakiego wieku
        jest się "starą rurą?"
        • ciociacesia stare rury 06.11.08, 12:36
          > ekhem.... kota co prawda nie mam, ale mam pytanie: od jakiego wieku
          > jest się "starą rurą?"

          podejrzewam ze zalezy od punku odniesienia. jak masz młodszego faceta to
          praktycznie od zawsze jestes stara. tylko nie wiem jak z tymi rurami... jest
          moze na sali hydraulik?
      • dorota200 Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:11
        Święte słowa, figura po dzieciach taka jak i przed nimi, żadnych rozstępów i
        wiszącej skóry, im młodsze ciało tym szybciej dochodzi do siebie po porodzie.
        Następny plus wczesnego macierzyństwa
        • mathiola Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:15
          Bzdura, moja znajoma urodziła w wielu bardzo młodym (nie pamiętam
          ile miała lat) i ma rozstępy grubości palca, zwiotczałą skórę na
          brzuchu i w ogóle. To bardziej kwestia genów niż młodych lat. Ja
          znowu rodząc bliźniaki po 30-tce nie miałam rozstępów ani zwiotczeń -
          geny.
    • minerallna Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:11
      No i fajnie,bo żadna to patologia.
      Ale gdybyś,jak wiele mam w młodym wieku dodała do tego brak kasy i mieszkania
      (np:to mieszkanie z teściami)
      to zaplanowanie dzieci zapewne wyglądałoby zupełnie inaczej.
      A rodząc dzieci w takim wieku ktoś Cię musiał utrzymywać,tylko kto?
      • mathiola Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:12
        < A rodząc dzieci w takim wieku ktoś Cię musiał utrzymywać,tylko
        kto?

        Pewnie ten co rodził dzieci w takim wieku.... No bo kto? wink
      • dorota200 Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:14
        Nikt mnie nie utrzymywał bo pracowałam i studiowałam jednocześnie, mieszkanie
        mamy po części w kredycie a po części ze środków od moich rodziców, mąż też ma
        dobrą pracę więc finanse i mieszkanie nie były problemem na szczęście
      • wieczna-gosia Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:15
        > A rodząc dzieci w takim wieku ktoś Cię musiał utrzymywać,tylko kto?

        jak Boga kocham laski co wy z tym utrzymywaniem? Klopoty jakies macie czy jak?
      • babcia47 Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 09:31
        mając 21 lat byłam juz niezalezna finansowo, pracowałam.. "na rurze"
        wytańczyłam sie majac 16-21 lat, to w tym wieku juz mi sie te
        ekscesy znudziły więc machnełam się za mąż i po roku urodziłam
        syna..nikt mnie nie utrzymywał..no moze mąż gdzy poszłam na
        wychowawczy..po urodzeniu dziecka zamieszkalismy osobno i po 2
        latach od urodzenia pierwszego z premedytacja "zrobiliśmy" drugiego
        syna. Gdy Miałam 26 lat a dzieci 2 i 4, wróciłam do pracy a synowie
        poszli do placówek..spokojnie mogłam poś więcić się karierze
        zawodowej, wybudowaliśmy dom, wykształcilismy chłopaków i
        dokształcaliśmy siebie, prowadziliśmy życie towarzyskie..a dziś
        jestem młodą babciąsmile, bez zadnych zobowiązań, bo dziecki juz
        dorosłe i na swoim..
    • michasia24 Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:15
      no ja tez patologia, pierwsze gdy mialam 23 lata a teraz drugie sie urodzi
      (25lat), oba zaplanowane i wyczekiwane, no ale patologia to przeciez wiec nie ma
      sie z czego cieszyc wink
      • azile.oli Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:20
        Ja w wieku 24 lat też już miałam dwoje dzieci i kończyłam studia.Nie
        korzystałam z pomocy rodziców.Utrzymywał nas mąż i to na całkiem
        niezłym poziomie.Teraz jestem nieco po 30-tce i mam dwójkę fajnych
        nastolatków.
      • blekitny.zamek Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 10:19
        To ja podobna patologia smile
        urodziłam w wielu 23 i 26 lat
        Uśmiałam się z tego wątku,jeszcze parę lat temu dziwne było rodzenie po 25 roku
        życia w górę,a po 30 to juz mało kto się decydował,a teraz dowiaduję się,że
        22,23 to patologia....
    • kali_pso Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:16
      Kto rozsądny bierze takie wypowiedzi na poważnie?
      No jakbys pierwszy raz to forum czytała....
      • dorota200 Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:18
        przeważnie nie biorę na serio, ale mam napięcie przedmiesiączkowe i wtedy
        łatwiej mnie zdenerwować
        • wieczna-gosia Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:22
          ja mam owulacje i tez mnie nosi smile
          • miacasa Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:23
            no ja zdecydowanie wolę jak mnie nosi przy owulacji, ślubny zdecydowanie też
          • minerallna Jak nic "klub owulacyjnych" 05.11.08, 22:36
            taki mnie czarno bury nastrój ogarnął.
            A taki klub? Może będzie miejscem,gdzie sobie użyję i... i .... i ...
          • przeciwcialo Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 13:34
            smile
    • mama_jej Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:23
      No to ja już jestem patologia na maxa wink
      22 lata i 2 dzieci.
      Licencjat w kieszeni (no dobra.. prawie, jeszcze obronić trzeba), 2 lata
      doświadczenia zawodowego, własne mieszkanie (prawie -> hipoteka). Jakoś żyje i
      nie narzekam. No i mój mąż wcale nie jest 20 lat starszy.

      Aaa mimo, że młoda jestem to rozstępy mam i skórę na brzuchu trochę obwisłą.

      smile)
      • dorota200 Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:29
        i tak trzymać, a skóra sie wchłoniesmile
    • lolinka2 Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:35
      Pierwsze dziecko (za namową ginekologa, przerażonego moim jednym
      jajnikiem i zachęconego dość dobrą kondycją hormonalną ówczesną) - w
      wieku 20 lat.

      Drugie dziecko (po rocznych staraniach) - 24 lata.

      Teraz mam 26, kariera żyje, żyję i ja, dzieci dość stare już są i
      samoobsługowe (w większości kwestii). Teraz mogę wyjść na całą noc do
      kina na maraton.... wyjechać w tygodniową podróż służbową... jest
      fajnie smile
      • ktosinny0 Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:40
        bo to jest takie prostackie myslenie ze skoro dwójka dzieci to już
        pewnie niespełniona zawodowo,pewnie wpadka,pewnie jeszcze
        rozumowanie jak u dziecka...gó... prawda to ze jedna dziewczyna w
        wikeu 20 lat jest pustą idiotka albo zachowuje sie jak dzieciak to
        nie znaczy ze wszystkie takie są....ja mam jedno dziecko ma 26 lat
        ale takie rozumowanie tez mnie wkurza..rzoumowanie jak u Dodzi (
        skoro na nią cos złego gadaja tzn ze jej zazrdoszcza..nie rpzyjmuje
        do wiadmomości dziewczyna ze jednym mzoe się podobac a drugim nie) i
        tu jest tak samo.....nie uogólnaijmy !!!!wy madre kobiety!!!!
        prostackie to jest i tyle....
        • gabrielle76 Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:48
          tez w wieku 24 lat miałam dwoje dzieci, zaplanowanych i wyczekanych i jesteśmy
          zupełnie normalna rodziną.
          • dorota200 Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 22:53
            to dobrze że nie jestem sama, mało tego planuje jeszcze trzecie a raczej trzecią
            bo dwóch synków mama, ale to jak już wybudujemy nasz wymarzony dom, a jesteśmy
            na dobrej drodze więc może już niedługowink
            • jodi20l Re: 24 lata i dwoje dzieci 05.11.08, 23:05
              W grudniu skończę 23 i mam 2 dzieci
    • sir.vimes Każdy może być patologią niezależnie od wieku:) 05.11.08, 22:54
      • patssi Re: Każdy może być patologią niezależnie od wieku 05.11.08, 23:36
        Posiadam ów dziecię..miałam 22 lata jak urodziłam córę..skończyłam
        studia..mam pracę..myślimy o kupnie domu...dziecko chodzi do
        przedszkola...jest zadbane i uśmiechnięte...mało tego myślimy o
        następnym...ale na 24 to już sie ono napewno nie załapie..a
        szkoda...tu gdzie mieszkam ciąża w młodym wieku to nic dziwnego,ale
        fakt patologia się tu mnoży,bo czasem się zapomina że współżycie
        jest wtedy przyjemne kiedy jest odpowiedzialne...a może ja jakaś
        strange jestem i tyle...

        www.suwaczek.pl/cache/2125a87bd0.png
        www.suwaczek.pl/cache/e68037710d.png
        www.suwaczek.pl/cache/d0d4a255a8.png
    • mama_frania Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 08:56
      ja drugie urodziłam w wieku 26 lat. I jak idę z nimi na spacer to słyszę często,
      że po co mi dzieci w tym wieku i że pewnie studia nieukończone i ogolnie życie
      zmarnowane.
      Szkoda komentować...
      • emiliah Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 09:18
        A co ja mam powiedzieć? Mam 26 lat ale nadal zdarzają się pytania o moją
        pełnoletność (a jak się zorientują to potem są kilkukrotne przeprosiny i "pani
        tak młodo wygląda"tongue_out).
        Co będzie jak w przyszłym roku publicznie pokażę się z trójką?big_grin.
        Z tekstami o studiach nikt nie wyskakuje bo w moich okolicach wyższe
        wykształcenie nie jest zbyt powszechne (choć ja akurat mam).
    • betty_julcia Dziewczyny:) 06.11.08, 09:14
      Nie przejmujcie się wypowiedziami leczących swoje kompleksy czepialskich...
      Kto naskakuje? Miedzy innymi trzydziestolatka nie posiadająca dzieci i robiąca karierę w zmywaniu garów w Angliismile
      A pozostałe pewnie też stare zakompleksione baby przynoszące sobie ulgę świadomoscią że im się nie udaje to wmówmy innym że mają jeszcze gorzejsmile
      Dziewczyny nie dać się prowokować. Są osoby wampiry które poprawiają swoje samopoczucie gnojąc innych...smile
      • emiliah Re: Dziewczyny:) 06.11.08, 09:24
        O to, to! Największe współczucie i zdziwienie wzbudzam u bezrobotnych (tzw.
        nierobotnych), bez mieszkania, z dużo niższymi dochodami, okupującymi co miesiąc
        MOPSy itp.
    • syriana Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 09:36
      ach, przyklejanie łatek młodym matkom jest takie puste!

      żenujące stereotypy o patologii świadczą tylko o poziomie im ulegającym, którymi
      są bez wątpienia bezdzietne (bo bezpłodne), nieszczęśliwe jędze, przelewające
      niespełnione instynka na zwierzaki, atakujące otoczenie hormonami, które nie
      dostały szansy ujścia

      lata mi koło ogona kto i kiedy wybiera sobie moment na rozród
      nie znoszę jednakowoż dwóch rzeczy, które w argumentacji za młodym
      rodzicielstwem się nieodmiennie na tym forum pojawiają:

      1. wpadanie w dokładnie ten sam schemat myślenia, przeciw któremu się występuje,
      czyli:
      młodociana matka = patologiczna matka
      krytykująca młodocianą = bezpłodna jędza z kotami przy boku

      2. zdrowotnej mitologii wczesnego rozmnożenia
      drogie panie, urodzenie dziecka w okolicach dwudziestki nie jest receptą na brak
      rozstępów i cellulitu, szybsze dojście do formy i posiadanie full czasu dla
      siebie w okolicach trzydziestki
    • przeciwcialo Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 09:41
      A czym ty się przejmujesz? masz zdrowe, wyczekane dzieci.
      • madame_zuzu Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 10:00
        Cytatprzeciwcialo napisała:

        > A czym ty się przejmujesz? masz zdrowe, wyczekane dzieci.


        Bosz..przeczytałam wyszczekane big_grin

        Ja czasami zazdroszczę swoim rówieśniczkom, które mają kilkuletnie dzieciaki.
        Sama urodziłam niespełna 2 miesiące temu swoje pierwsze dziecko, mam 27 lat. Nie
        wiem czy zdecyduję się na drugie. Jakbym była młodsza to pewnie intensywniej
        myślałabym o drugim.

        Tak, że nie przejmuj się tym co inni mówią, bo tak naprawdę pewnie wiele z tych
        osób po prostu Ci zazdrości smile Jak na przykład ja..tak troszkę, niegroźnie smile
    • kasper68 Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 09:50
      Poglądy i przekonania ludzi co jest normalne to się jednak prędko zmieniają. W
      1993 roku gdy rodziłam pierwsze dziecko w wieku 25 lat byłam najstarsza na
      porodówce, żeby nie powiedzieć stara pierwiastka. Dziesięć lat później, przy
      drugim dziecku raczej wszystkie mamy były w wieku 29 i więcej, te młodsze to
      można było policzyć na palcach jednej ręki.
    • bacha1979 Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 09:51
      osobiście w wieku 18 czy nawet 22 lat nie przyszło mi do głowy mieć dziecko. Nie
      miałam parcia na macierzyństwo, wtedy miałam zupełnie inny świat. Nie marzyłam
      nawet o stabilizacji...
      Ale jak ktoś chce to Jego życie, Jego sprawa, o ile dzieciom sie krzywda nie dzieje.

      Natomiast lipcową sie nie przejmuj, ktoś za patologie uważa macierzyństwo w
      wieku 22 lat, ktoś inny pogardził by pracą na zmywaku.
      Nie pisze tego, żeby komuś dokopać, ale dlatego, żeby pokazać że rożnie się w w
      życiu układa, różne ludzie maja priorytety itp. itd.
      • syriana Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 10:09
        no i standardowe przywalenie Lipcowej za pracę na zmywaku

        lol
        nie ma to jak krytyka płycizny mentalnej przez demonstrację własnych głębin i
        horyzontów
        • bacha1979 Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 11:14
          lipcowa sie sama o to prosi.
          • syriana Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 11:37
            > lipcowa sie sama o to prosi.

            heh
            argument godny niezwykle dojrzałej (przez wczesne macierzyństwo, rzecz jasna) osoby
            • bacha1979 Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 11:39
              syriana może masz trochę racji, uderzyłam poniżej pasa, fakt.
              Ale czego sie tego czepiłaś???
              • syriana Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 11:50
                chciałam dać Ci do zrozumienia, że wyśmiewając prymitywne w formie poglądy
                Lipcowej, sama uciekasz się do takiego samego jak ona schematu wypowiedzi

                L: młodociane to patologia i nieróbstwo
                Ty: L. zazdrości i pracuje na zmywaku

                obie te wypowiedzi są dla mnie wyrazem analogicznego myślenia i nie mają nic
                wspólnego z deklarowanym w tym wątku prawem do wyboru dróg życiowych
            • kropkacom Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 11:52
              A nie prosi się? Nawet nie próbuje złagodzić tego co myśli (chociaż kto tam wie
              co myśli naprawdę). Jak ktoś ma ochotę być kontrowersyjnym to niestety zgadza
              się na takie a nie inne komentarze. Lipcowa dopisuje się do wątków tylko po to
              aby powiedzieć że ktoś jest głupi. To jest dopiero dojrzałość. Niech się cieszy
              że na tym forum ma okazję pisać bo gdzie indziej pewnie by ją kasowali.
              • bacha1979 Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 11:55
                Na ślubie kasuje ja tylko czasem.wink)
              • syriana Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 12:03
                a czy się różni prymitywna wypowiedź L., od wypowiedzi innej foremki na tym
                samym poziomie?

                dla mnie niczym, obie oceniam tak samo żałośnie, a wręcz gorzej posty w
                odpowiedzi na Lipcowe, bo jej poziom znam i wzruszenia ramion nawet nie wywołuje
                u mnie, a te wszystkie obrzurzone jej poglądami, do równie lotnych się
                argumentów posuwające, są tylko żałosne i poniekąd potwierdzające opinię L. o
                młodych matkach jako niepoważnych do końca istotach

                cały ten wątek dla mnie jest wart o kant doopy potłuczenia
                szlachetny argument o poszanowaniu czyjegoś wyboru w drugiej linijce już jest
                zagłuszany supozycją, że te nieszanujące to wiadomo z jakich powodów nie szanują
                i dlatego same na szacunek nie zasługują
                • kropkacom Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 12:05
                  > a czy się różni prymitywna wypowiedź L., od wypowiedzi innej foremki na tym
                  > samym poziomie?

                  Zakładam że forumka napisała swój post (fakt równie ostry) jako reakcję na post
                  Lipcowej. Czasem mam wrażenie że z nią inaczej nie można.
    • smerfetka8801 Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 09:58
      wpadlam-gumki durexa zawodzą-cz żalowalam?a ni przez minutę.mimo
      dobrego liceum świetnych ocen w szkole szalałam ile mogłam-brak
      kontroli matka za granicą byłam sama w domku od 18 roku życia.no...w
      zasadzie nie mialam skończonych 18 smile i chyba dobrze mi to dziecko
      zrobiło.przewartosciowałam sobie sporo w życiu jestem mega szcześliwa
      i mam męza który jest wspaniałym ojcem.nie bylo depresji strachu nie
      bałam sie,ze sobie nie poradzę a ni przez minutę mój M nie mkusiał
      się przystosowac do nowej roli-wskoczyłw nią od razu.idziemy na
      sylwestra bo mamy znajomych z dziećmi i będzie kulturalnie a
      dzioeciaczki dostaną osobny pokój w jakim będa spać.studiuje i mam
      super motywację by to robić -dziecko nie jest więc przeszkodą w
      realizacji siebie.
      jestem dumną 20 latką z dzieckiem.teraz na tabletkach
      antykoncepcyjnych ale plan jest taki aby właśnie w wieku 24 lat zajsć
      drugi raz-może sie uda smile
      a kiedy zaszłam przypomnialam sobie słowa ortopedy o tym ,ze dla
      mojego zdrowia lepiej by było urodzić wcześniej smile
      jak ktoś woli mieć dziecko po 30 to ja tego nie komentuje zlosliwie
      wiec po co złosliwości wobec młodych mam?nie jesteśmy gorsze
      potrafimy być odpowiedzialne.mnie i mężowi nikt nie pomaga radziny
      sobie sami jesteśmy samodzielni finansowo i do tej pory 2 razy
      poprosilam teściową o zostanie z mała bo musiałam załatwić pare spraw
      urzędowych wiec chyba dobrz sobie radzimy
    • deela Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 10:26
      e tam co ty tam przezylas
      ja ostatnio w NIE czytalam o matce ktora ma 24 lata, wyglada na 40, ma czworo
      dzieci (w tym blizniaki) oczywiscie zdycha z glodu azem z dzieciarami a praca
      zawodowa rzecz jasna sie nie hanbi
      zyje z MOPSu
      jej partner w wieku 30 lat zmarl wiec pani dzieki bogu jest wdowa bo by pewnie
      bachorow bez opamietania naplodzili dobijajac do 15
      choc znajac obrotnosc takich pan zaraz sobie przygrucha nowego partnera i dalwj
      bedzie sie rozmnazac ku chwale ojczyzny i biedoty
      naprawde chcesz sie porownywac tylko ze wzgledu na wiek ?
      miej litosc nad soba i nade mna
    • alina66 Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 10:28
      Jestem mocno zdziwiona. Mój syn ma 20 lat, urodziłam go mając 22
      lata (jak łatwo policzyć dawno to było), ale nigdy w zyciu nie
      pomyslałabym, że to .... patologia. Ani wtedy ani teraz.
      Muszę zapytać dziecięcia, czy czuje się dzieckiem z marginesu smile)
      Poprzesuwało się wszystko, czy co?
      Mogę oceniać tylko ze swojego punktu widzenia - zaletą wczesnego
      posiadania jest to, że dziecko jest dorosłe, a ja jeszcze się nie
      rozsypuję. Z dzieckiem mam bardzo dobre układy, chociaż nie wiem,
      czy to ma związek z wczesnym/ późnym "mieniem" dzieci.
      Z drugiej strony sądzę, że gdybym miała dziecko później, po
      trzydziestce a przed czterdziestką, pewnie byłabym mniej
      restrykcyjna, a moje dziecko nie musiałoby umieć wszystkiego i od
      razu (chociaż dziecko nie narzeka). Aczkolwiek to też nie jest takie
      pewne.
      Ale żeby patologia ????
    • i.w.o.n.k.a Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 10:37
      Czy mogę nieśmiało dołączyć do grona młodych, szczęśliwych mam?
      Drugie dziecko urodziłam mając 21 lat bo nie chcieliśmy żeby między
      rodzeństwem była duża różnica wieku(3 lata).Nie pracuję bo tak
      wybraliśmy z mężem, pracowałam po urodzeniu pierwszego dziecka.Mamy
      własne mieszkanie, które wkrótce chcemy zamienić na większe.Obywamy
      się bez finansowej pomocy rodziny.
      Nie zawsze było pięknie i różowo, nie oszukujmy się, ale nie tylko
      dlatego że jesteśmy oboje młodzi.Starszym też życie rzuca kłody pod
      nogi.
      Ale nawet przez moment nie żałowałam że tak mi się życie ułożyło
      (bądź sama je sobie tak ułożyłam wink)
      • kropkacom Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 11:31
        > Nie zawsze było pięknie i różowo, nie oszukujmy się, ale nie tylko
        > dlatego że jesteśmy oboje młodzi.Starszym też życie rzuca kłody pod
        > nogi.

        Dokładnie smile Można być niezaradnym, zdanym na pomoc innych rodzicem i po
        trzydziestce. Wszystko zależy od danego człowieka.
        • ktosinny0 to forum schodzi na psy 06.11.08, 11:45
          naprawde czytam czasem i za glowe się łapię jakie padaja odpowiedzi
          na posty....zada kobiecina jedno proste pytanie a tu lawina
          oskarżen,podejrzeń,stwierdzen ( chociaż nie wie się przecież jak
          jest naprawdę) szok po prostu ..one chyba maja jakis problem ze
          sobą..no przecięz to nienormlane tak jadem walic ciągle!!! albo
          takie już sa...jędzowate ,podłe....
          2 dzieci w młodym wieku to patologia - śmiech po prostu i prostactwo.
          no gdzies sie trzeba wyzyc..najlepiej na forum bo najłatwiej....
    • karolina10000 Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 12:19
      No ja tez jestem młoda mamą i czerpię z tego ogromną
      satysfakcję.Córa, prawie 4-letnia i synek prawie 4 mcesmile
      Mam 26 lat,mąż 27, dobra prace i duze mieszkanie.
      Owszem rodzice pomagają, ale robią to z własnej woli ,więc nie widze
      w tym niczego złego, generalnie utrzymujemy się sami.Mąż jest bardzo
      zaradny i odpowiedzialny, a jak braliśmy slub 6 lat temu ludzie
      dziwnie patrzyli, ze tak wczesnie i to nie z powodu wpadki.
      Super jest to, ze będąc jeszcze bardzo młoda kobietą będe miaął
      córkę nastolatkę.Łatwiej o wspólny język i dobry kontakt.
    • iwoniaw Co Wy z tymi "młodymi" matkami? 06.11.08, 12:40
      Młoda matka to jest w wieku 18-20 lat. Młodszą to można nazywać młodocianą. A
      kobita po 20, która rodzi dzieci to cóż to niby za dziwo? Chce mieć dzieci, to
      raczej normalne, że się o to stara w wieku na to biologicznie uzasadnionym?

      Bardziej niż matki 18-letnie bulwersują mnie takie rodzące w wieku 38 lat. Że
      niby taka ma możliwości lepszego zajęcia się dzieckiem? No, rocznym czy
      dwuletnim to tak, ale potem?
    • koza_w_rajtuzach Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 12:57
      Mam 23 lata, drugie dziecko w drodze i szczerze nie bardzo interesuje mnie to co
      inni uważają na ten temat. Nie mam żadnych kompleksów i nie czuję się od nikogo
      gorsza. To moje życie i nie robię niczego wbrew sobie. O pierwszą córkę starałam
      się przez 7 miesięcy, druga udała się za pierwszym razem z czego jestem bardzo
      dumna smile. Rozumiem kobiety, które w tym wieku mają potrzebę się wyszaleć, ale
      ludzie są przecież różni, każdy ma inne potrzeby i priorytety. Jestem młoda, mam
      całe życie przed sobą. Teraz poświęcam się wychowaniu bez żadnych obaw, że za
      kilka lat będę za stara, aby ktokolwiek chciał przyjąć mnie do pracy. Imprezy,
      dyskoteki itp. nigdy mnie nie pociągały, także jest mi dobrze w swojej roli.
      • i.w.o.n.k.a Koza, dzięki! 06.11.08, 13:16
        Jak ja się cieszę że nie jestem jedyna!!!Na dyskotece byłam raz w
        życiu, i to bynajmniej nie dlatego że nie zdążyłamwink
        Coraz więcej spotykam dziewczyn które tak jak ja z prawdziwą
        przyjemnością siedzą w domu opiekując się dziećmi, gotując mężom
        obiadki z trzech dań, sprzątając, i takie tam.Czyżby powrót tzw.
        tradycyjnych wartości?smile
        • mikronn Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 13:25
          Taaa.......Zupki, kupki, mycie kibla, pranie mężowskich koszul,
          gotowanie obiadków, do tego zero własnoręcznie zarobionej kasy....
          Nieprawdopodobnie cudne życiesmile
          • i.w.o.n.k.a Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 13:31
            Też byś tak chciała, co?wink
            • mikronn Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 13:32
              Szczerze? Wolałbym popełnić samobójstwo.
              • i.w.o.n.k.a Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 13:35
                Nie będziemy cię powstrzymywać...
                • mikronn Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 13:38
                  Mi nie grozi tak żałosne życie, jakie ty maszsmile
              • koza_w_rajtuzach Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 14:06
                mikronn, to może powiedz co robiłaś takiego wartościowego w wieku 23 lat? Dużo
                osób w tym wieku jest jeszcze na utrzymaniu rodziców. Sama miałam założenie, że
                chcę trzy lata spędzić z dzieckiem, gdyż wtedy najbardziej dziecko się
                kształtuje, a to ja chcę mieć największy wpływ na swoje potomstwo. Nie
                chciałabym, aby moje potomstwo już na wstępie było rzucane między żłobkami,
                babciami a opiekunkami. Szczerze mówiąc ciężko byłoby mi się z tym pogodzić, bo
                ja uwielbiam zajmować się swoim dzieckiem i nie jest ono dla mnie przeszkodą w
                czymkolwiek. Co też nie znaczy, że nie mam jakichś celów w życiu. Na wszystko
                znajdę czas. Do pracy też zamierzam pójść, nie jestem jakąś kaleką życiową.
                Faktem jest, że mój mąż mnie utrzymuje, ale sam pierwszą stałą pracę podjął
                dopiero w wieku 25 lat. Wcześniej był na utrzymaniu rodziców i uważam, że jego
                życie było mniej wartościowe niż moje i że o wiele mniej osiągnął na tym samym
                etapie życia co ja. Oczywiście mam potrzebę bycia niezależną i ta potrzeba z
                biegiem czasu na pewno będzie coraz większa. Chyba jednak podejmę pracę szybciej
                niż przed ukończeniem przez drugie dziecko 3 lat, ale i tak uważam, że wszystko
                wyjdzie w praniu.
                Moja mama siedziała ze mną w domu przez pierwsze lata mojego dzieciństwa za co
                jestem jej wdzięczna.
                • przeciwcialo Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 14:08
                  Mikronn pewnie kompleks z domu rodzinnego wyniósł/a. Mama jako kura
                  domowa kariery nie zrobiła tylko Mikronna wychowała i usługiwała
                  ojcu.
                • ally Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 23:29
                  > Faktem jest, że mój mąż mnie utrzymuje, ale sam pierwszą stałą pracę podjął
                  > dopiero w wieku 25 lat.

                  czyżby się uczył?

                  > Wcześniej był na utrzymaniu rodziców i uważam, że jego
                  > życie było mniej wartościowe niż moje i że o wiele mniej osiągnął na tym samym
                  > etapie życia co ja.

                  no pewnie, zdobywanie wiedzy jest g... warte z porównaniu z rozrodem wink
          • przeciwcialo Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 13:34
            Alez tolerancyjna jestes.
            Własnoręcznie zarobiona kasa to faktycznie cel życia.
            • mikronn Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 13:37
              Nie chodzi o własnoręcznie zarobioną kasę. Chodzi o zaradność i nie
              bycie niczyją utrzymanką/utrzymankiem. I pokazanie wartości dziecku,
              no bo sorry, ale co sobą reprezentuje kura domowa? Która jest nikim
              w życiu zawodowym? Która żyje tylko po to by usługiwać?smile Heh.
              Jak ja sobie lubię czasem wchodzić na odmóżdzone forum.
              • przeciwcialo Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 13:40
                Utrzymanka to kochanka a nie zona.
                • mikronn Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 13:41
                  No to w takim razie niepracująca żona to prostytutka.
                  • i.w.o.n.k.a Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 13:50
                    Bez ubliżania proszę!
                    Nic dziwnego, złego nie ma w tym że matka opiekuje się dzieckiem w
                    domu.Nie do końca życia przecież, ale do momentu kiedy dziecko
                    osiągnie pewien wiek.Jeśli czytałes moje wcześniejsze wypowiedzi w
                    tym wątku, wiesz że po pierwszym dziecku pracowałam.Teraz nie
                    pracuję bo tak z mężem wybraliśmy.
                    • mikronn Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 13:57
                      Sorry, jak widzę nicki typu: mamusiakubusia, mamaemmy, babcia47,
                      zonamareczka itp to jednak stwierdzam, że niektóre odmóżdzone osoby
                      macierzyństwo całkowicie obnaża i widać brak intelektu.
                      No ale cóż, muszą być mądrzy i głupi.
                      AAA, powodzenia w myciu kibli, wycieraniu tyłków i innych
                      służalczych czynnoścismile Byesmile
                  • gryzelda71 Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 13:58
                    Nie złość się tak.Może i ciebie będzie chciał ktoś utrzymywać i dziecko
                    zrobićsmileNie dziś to za kilka lat.
              • gryzelda71 Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 13:47
                A ty w swoim życiu zawodowym co dnia świat zbawiasz,czy proch odkrywasz?
                • mikronn Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 13:50
                  Przynajmniej nie oglądam obsranej d..y dziecka tak jak codzień tysmile
                  EOTsmile
                  • gryzelda71 Re: Koza, dzięki! 06.11.08, 13:53
                    Ja też nie oglądam.Z duże mam już dziecismile
                  • loola_kr mikronn 06.11.08, 14:03
                    a ja Ci powiem, że pracuję w zawodzie, że większość mi tej pracy zazdrości ale i
                    tak wolałbym oglądać te obsrane dupska...


                    https://www1.bestgraph.com/gifs/animaux/chiens_1/chiens_1-61.gif
              • kropkacom mikronn 06.11.08, 14:00
                > Jak ja sobie lubię czasem wchodzić na odmóżdzone forum.

                Rozumiem że reprezentujesz typową tolerancję ludzi nie mających dzieci, tak?

                > Która żyje tylko po to by usługiwać?smile

                Po pierwsze, kura domowa nie usługuje. Oczywiście są niechlubne wyjątki ale i
                wśród pan robiących karierę też. Po drugie, dla ciebie wartością nadrzędną jest
                praca dla jakieś firmy dla mnie nie. Mam inne wartości w życiu.
      • kingapp racja, święta nawet 06.11.08, 13:53
        Jakbym czytała o sobie, choć jestem niewiele starsza smile Ja urodziłam pierwsze
        dziecko mając 24 lata i kilka miesięcy. Teraz córcia ma 1,5 roku, a jutro na
        świecie zawita jej brat. Czyli jako 26-latka (w grudniu) będę już mamą dwojga smile
        Studia skończyłam, planuję kolejne w przyszłym roku, pracuję, mam mieszkanie (na
        kredyt, ale w końcu jakby nie patrzeć własne) i nie nawet, o dziwo, nikt mnie
        nie utrzymuje, bo w tym momencie zarabiam więcej niż małż wink

        Jak wychodziłam za mąż niemal wszyscy dookoła biadolili, że "za wcześnie, no bo
        jak to, taka gó...ara, teraz to czas na inne rzeczy a nie rodzinę", itp. A teraz
        koleżanki na NK piszą mi, że zazdroszczą takiego "prawdziwego życia" (choć z
        rozstępami i skórą obwisłą nieco wink)
        • bebe52 Re: racja, święta nawet 06.11.08, 14:03
          Ja mam 23 lata i dwie córki od początku planowane i wyczekiwane, ślubu nie mam z
          moim patrnerem mimo iż jesteśmy razem 9 lat nie jest mi do niczego potrzebny,
          jesteśmy szczęśliwy w takim związku jakim jesteśmy teraz i nie zamierzamy
          niczego zmieniać.Rodzice często wypytują kiedy ślub bo jak to tak dwoje dzieci i
          bez ślubu że to nie moralne mimio tego nie czuję się jakbym żyła w patologi.
          Jesteśmy szczęśliwi i to się liczy
    • nataliam2 Re: 24 lata i dwoje dzieci 06.11.08, 15:09
      Ja mam 24 lata, skończyłam studia i ....jestem w drugiej ciąży. Syn ma prawie 2
      lata a teraz czekamy na córeczkę. Możliwe, że urodzę przed swoimi urodzinami.
      Wyrodna chyba nie jestem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka