Dodaj do ulubionych

czas TYLKO dla małżenstwa

29.06.07, 13:30
macie takowy? nam niestety rzadko udaje się gdzieś wyjść bez dzieciaków. Moja
mama mieszka 40km od nas, z teściową różnie bywa, tata nie zyje -a teściu
300km od nas . Nianie nie wchodząpóki co w grę
no i radochę mam jak dzieciak bo jutro jedziemy tylko z M na basen, potem
kino i do jakiejś knajpki. Będziemy mieć dla siebie "aż" 5godzinwink
Obserwuj wątek
    • fajka7 Re: czas TYLKO dla małżenstwa 29.06.07, 14:52
      No to wlasnie woda na moj mlyn. Bez pomocy osoby trzeciej nie jestesmy w stanie
      normalnie funkcjonowac, bo jestesmy zupelnie sami.
      I wlasnie lapie stany lękowe, ze juz nigdy nie wyjde z domu bez dziecka, a na
      pewno nie razem z mezem.
      • igge Re: czas TYLKO dla małżenstwa 29.06.07, 16:04
        no coś Ty, fajka, w ostateczności któraś z nas podjedzie do ciebie albo Ty
        podrzucisz nam dziecko smile
        Oboje z mężem jesteśmy kinomaniakami. U mnie przez kilka lat pojawiała się
        moja mama i wtedy mieliśmy wychodne ale cała operacja przywożenia/odwożenia jej
        z drugiego końca miasta, jej ciągłe narzekanie na zmęczenie po godzinie opieki
        nad naszymi dziećmi i prababcią, lub alternatywa: jej (i jej psa) nocleg z nami
        i zwiazany z tym rozgardiasz plus częste kłótnie to wszystko było chyba
        bardziej męczące niż uwiązanie do domu i brak czasu tylko dla małżeństwa. Teraz
        nie korzystamy z jej usług tak często i jest to ogromna ulga. Gdybym mogła
        wybierać zawsze wybrałabym płatną opiekę na godziny kogoś zaufanego. W
        ostateczności skłonną do poświęcenia swojego czasu koleżankę mieszkającą w
        pobliżu.
          • anetuchap Re: czas TYLKO dla małżenstwa 01.07.07, 00:12
            Odkąd urodziła się Maja,to bardzo rzadko jesteśmy tylko ze sobą.
            Maja jest bardzo ruchliwa,żywiołowa,trzeba ciągle mieć ją na oku.
            Moja mama weźmie Maję na kilka godzin,ale nocowanie nie wchodzi w rachubę.
            Było wiele awantur z tego powodu,bo Lenka u niej nocuje praktycznie,
            od momentu wyjścia ze szpitala. Lenka dość często śpi w weekend u dziadków.
            A Maja jest tak do mnie przyzwyczajona,że raz mąż sam był z nią u teściowej
            i w nocy było nieciekawie. Obudziła się w środku nocy i bitą godzinę płakała,
            nie byli w stanie jej uspokoić,ciągle wołała mamę.
            Myślę,że Maja ciężko zniesie nocowanie u babci,a to niedługo nastąpi,bo
            jedziemy na wesele. Mam tylko nadzieję,że jak będzie Nina (tak Maja mówi na Lenę
            to będzie lepiej.
            Pamiętam,że Lenka też miała taki okres,że w ogóle nie chciała nocować u babci,
            ale tak od roku jej przeszło i sama się upomina,aby zawieźć ją do dziadków.
              • igge Re: czas TYLKO dla małżenstwa 01.07.07, 01:46
                a ja mam cały tydzień czas tylko dla małżeństwa od dziś! Mąż urlop ma,
                dzieciaki zabrali teściowie nad morze na tydzień a my możemy cieszyć się sobą
                ile wlezie! Tylko tak jakoś ten pierwszy dzień dziwnie i pusto bez dzieci...ale
                wiem, że dziadkowie ich totalnie rozpieszczają i są pod świetną opieką i
                szczęśliwi więc "gdy jesteśmy bez dzieci to jesteśmy niegrzeczni" smile))
                • fajka7 Re: czas TYLKO dla małżenstwa 01.07.07, 18:51
                  A mnie jak zalewa...
                  No ale dzis przyszla jedna pani na rozmowe, moze nie ucieknie po tygodniu, wiec
                  jakies swiatelko w tunelu lekko blysnelo.
                  Chociaz i tak od razu widze, ze to nie bedzie to, ale przeciez nie mozna z gory
                  zakladac porazki, bo wtedy nic tylko trumna od razu i adios pomidory swiecie
                  kochany smile)
                      • fajka7 Re: fajka 06.07.07, 15:42
                        Na razie bez rewelacji, ale jest swiatelko w tunelu
                        Jedna pani zrezygnowala od razu, gdy zaczela- ale to dobrze akurat, bo to nie
                        nasza bajka,
                        Teraz jest nastepna do golenia, ale przyjdzie dopiero we wtorek i zobaczymy
                        - szturmu nie ma, bo wiadomo, mentalnosc nie pozwala wyjrzec poza stereotyp,
                        ale jestem przekonana, ze to kwestia czasu i w koncu ktos sie znajdzie.
                        To jest niemozliwe, zeby byla tylko jedna taka osoba w tym miescie, czyli nasza
                        eks-niania smile
    • memenka Re: czas TYLKO dla małżenstwa 06.07.07, 13:19
      Gdy mały skonczył rok, zostwailiśmy go pod opieka babci (babcie mamy daleko,
      jedna 100km, druga 80)i pojechaliśmy na Mazury na 5 dni, było super, a i
      wrócilismy pelni sił i zapału. Od tamtej pory zawsze w wakacje mały zostaje u
      babci nawet na miesiac albo i dłużej (oczywiście go odwiedzamy i co dzień
      dzwonimy)i szalejemy. W ciągu roku też często przyjeżdza moja mama i wieczorkami
      wychodzimy a teraz mały ma 12 lat i sam zostaje w domu (w dzień ew do 23.oo).
      Takie wyjścia nawet króciutkie są potrzebne małżeństwu z zwłaszcza mamom, my
      odrywamy sie na chwile od rzeczywistości a męzowie nie czują sie zaniedbani i
      odtrącani. Ładowanie akumulatorków jest niezbędne, nabiera się nowych sił i
      chęci do przenoszenia gór. Jeśli to tylko możliwe przyzwyczajajcie dziecko od
      samego początku do króciutkich rozstań, i wam i dziecku dobrze to zrobi.
    • madziulec Re: czas TYLKO dla małżenstwa 07.07.07, 17:27
      Moi rodzice pomagaja tylko wtedy, gdy maly jest chory.
      Wizyty ojca sa dokaldnie 7-8 razy w miesiacu - 4 razy w tygodniu po 2 godziny i 5 godzin przed poludniem w weekendy (1 dzien).

      Tak jestem pozostawiona sama sobie, okolo 30 km od miasta, na osiedlu gdzie prawie nikogo nei znam, gdzie .. a, szkoda gadac wink

      Ale jakos sobie radze.
      Nie chodze do kina, zakupy z malym. Nie bylam nigdzi epraktycznie sama od 3 lat. 2 lata zas zawsze i wszedzie z malym, bo tyle jestem tylko z nim. Kiedys pomstowalam, teraz chyba juz sie przyzwyczailam wink

      Czas dla mnie to czas po 21:30. Wtedy maly zwykle juz spi. Wieszanie prania, sprzatanie.. czasem jedzenie.. komputer wink
      --
      Refluks, zum i wady układu moczowego
      Mam wilkołaka i nie zawaham sie go użyć
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka