deela
17.12.08, 13:09
mowie wam pojde siedziec o odbiora mi dziecko!
jak nic
a bylo to tak: mlody bawil sie zabawkami, wszystkie pracowicie wyjal z pudla
(plastikowego, bez ostrych krawedzi) i zaswitala mu mysl ze bedzie to pudlo
gdzies niosl, potknal sie na jakims klocku upadl na pudlo
efekt? podbite oko, siniak na pol policzka, lekkie rozciecie na policzku
(bardziej glebokie otarcie) i prega na pol twarzy bo bidny akurat w rog musial
trafic
wyglada jak z plakatu "bo zupa byla za slona"
w sumie az tak mocno nie gwizdnal, zostawilam go na dwa dni w domu celem
obserwacji
procz opuchnietego i zasiniaczonego dzioba nic mu nie bylo to chcial nie
chcial, ryj obity czy nie poszedl do zlobka a ja za robote
ale cos mnie przeczucie tknelo i po 3 h polecialam go odebrac, jakos mialam
racje, niewinny smarek z ktorym chodzil od dwoch tyg jak na zlosc zamienil sie
w lejacy katar, na zlosc? chyba na szczescie!
w dordze ze zlobka do domu musialam miliard razy opowiadac co sie mlodemu
stalo, bo kazdy po drodze przechodzien sie pytal
doslownie!
koniec
pojde siedziec
dobrze ze katar to dobry powod medyczny zeby nie musiec z nim wychodzic z domu
przez pare dni!