Dodaj do ulubionych

dziecie z obitym ryjem

17.12.08, 13:09
mowie wam pojde siedziec o odbiora mi dziecko!
jak nic
a bylo to tak: mlody bawil sie zabawkami, wszystkie pracowicie wyjal z pudla
(plastikowego, bez ostrych krawedzi) i zaswitala mu mysl ze bedzie to pudlo
gdzies niosl, potknal sie na jakims klocku upadl na pudlo
efekt? podbite oko, siniak na pol policzka, lekkie rozciecie na policzku
(bardziej glebokie otarcie) i prega na pol twarzy bo bidny akurat w rog musial
trafic
wyglada jak z plakatu "bo zupa byla za slona"
w sumie az tak mocno nie gwizdnal, zostawilam go na dwa dni w domu celem
obserwacji
procz opuchnietego i zasiniaczonego dzioba nic mu nie bylo to chcial nie
chcial, ryj obity czy nie poszedl do zlobka a ja za robote
ale cos mnie przeczucie tknelo i po 3 h polecialam go odebrac, jakos mialam
racje, niewinny smarek z ktorym chodzil od dwoch tyg jak na zlosc zamienil sie
w lejacy katar, na zlosc? chyba na szczescie!
w dordze ze zlobka do domu musialam miliard razy opowiadac co sie mlodemu
stalo, bo kazdy po drodze przechodzien sie pytal
doslownie!
koniec
pojde siedziec
dobrze ze katar to dobry powod medyczny zeby nie musiec z nim wychodzic z domu
przez pare dni!
Obserwuj wątek
    • deela Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 13:11
      aha chyba piatki mu znowu ruszyly do akcji bo od dwoch dni nie chce jesc i stad
      pewnie ten atak kataru, ale wiecie co?
      tak mi strasznie zal tego obitego dziobka ze jak na niego patrze to nie wiem czy
      smiac sie czy plakac!
      • bacha1979 Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 13:14
        Moja też aktualnie ma na twarzy dwa dorodne siniaki, jeden żółty, drugi fioletowy.


        czemu niby w czasie kataru nie powinno sie wychodzić na dwór??I kto to pisze??TY
        deela???tongue_out
        • deela Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 13:16
          nie mozna
          bo mi sie nie chce tlumaczyc skad dziecie ma ryja obitego :F
          • bacha1979 Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 13:17
            No już myślałam,że coś Ci sie poprzestawiało. smile
          • attiya della ;-) 17.12.08, 13:44
            oj, specjalnie powinnaś każdej napotkanej osobie mówić, że
            regularnie bijesz swe dziecię trzy razy w tygodniu - hehe - tylko
            się nie zdziw jak nie zdążysz dojść do domu, bo policja np. na
            spacerze zgarnie cię....nic to - będziemy Ci przesyłać paczki z
            cebulą do więzienia....i nie zapomnimy o tobie wink))))
            • deela Re: della ;-) 17.12.08, 13:49
              z cebula?
              a co ja ze z nia zrobie?
              wy mi kawe herbate i fajki przysylajcie, to najwazniejsza waluta pod cela!
              • attiya Re: della ;-) 17.12.08, 18:05
                he he ale cebula dobra na wszystko smile no wiesz kawę tez moge
                przysłac ci smile
                • siasiunia1 Re: della ;-) 17.12.08, 21:57
                  i chleb z pilnikiem do krat w środku big_grin
      • gaskama Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 13:16
        deela, daj spokój. mój ciągle z taką gębą chodził. A jak miał rok i
        cztery miechy, to tak się wywalił, że sobie jedynkę wybił. Teraz ma
        6,5 i nic mu jeszcze nie urosło. Boję się, że zawiązek zęba
        zniszczony i taki bezzębny będzie do 18 chodził.
    • croyance Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 13:15
      He he, deela.
      A moj maz mial operacje oka i nie moze dzwigac, w zwiazku z czym jak
      idziemy razem, to ja niose wszystkie siaty, a on kroczy wolno (bo
      prawie nic nie widzi i musze go kierowac w kierunku swiatla smile - i
      widze te wspolczujace spojrzenia, a i slyszalam nawet komentarz
      Polki, jak to mozna skonczyc, jak sie czlowiek z cudzoziemcem
      zwiaze big_grinDDD
    • mama_frania Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 13:17
      Mój wóczas 2 latek uderzył się u babci o łóżko. Oko było fioletowe, godzinę
      później poprawił facjatę o brzeg piaskownicy i wzbogacił się o pięknego siniaka
      w okolicy kącika ust. Gdyby go rozebrać to nogi stanowiły wówczas jeden wielki
      siniec (moje dziecko ciągle gdzieś leci i tym samym ma sporo obrażen z tego
      tytułu). Bałam się autentycznie wychodzić z nim na spacer, ale nie z powodu, ze
      mi go odbiorą, tylko że mojego męża zamkną bo w tym samym czasie mój synek
      przywalił mi z grzywki powodując zasinioną i rozciętą wargę. Też wyglądaliśmy
      jak z plakatu wink
      • deela Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 13:20
        > tytułu). Bałam się autentycznie wychodzić z nim na spacer, ale nie z powodu, ze
        > mi go odbiorą, tylko że mojego męża zamkną bo w tym samym czasie mój synek
        > przywalił mi z grzywki powodując zasinioną i rozciętą wargę. Też wyglądaliśmy
        > jak z plakatu wink
        hihihi powinniscie zrobic sobie z mlodym zdjecie pamiatkowe :F:F:F
        ja mlodemu zrobie
        ten obity ryjek zaslugue na uwiecznienie,
        • gaskama Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 13:22
          My mamy pamiątkowe, jak się spie..ł na placu zabaw z wysokiej
          drabiny i twarzą zarył o glebę. A jak kiedyś spadł po skręconych
          kamiennych schodach, to obił głowę w tylu miejscach, że zasypiał
          wyjąć au, au, au przy każdym ruchu, bo miał 13 guzów na głowie.
    • carrymoon Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 13:21
      moja młoda kiedyś tak niefortunnie zjechała na tyłku ze schodów że
      miała pręge na plecach an wysokości nerek, grubą solidną jakby jej
      kto kablem przyłożył
      Z tego co wiem panie w przedszkolu się podpytywały skąd to jest. Na
      szczęście dziecię uczciwie powiedziało prawdę. Inaczej jak nic
      miałabym problemy
      • tabakierka2 Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 13:38
        umarłam ze śmiechusmile big_grin już samo wyobrażenie tego "ryjka" i tych
        poobijanych dzieciąt poprawił mi humor na ironięsmile

        Bratanek mojego męża miał niecały rok jak strasza siostra zepchnęła
        go ze schodów, jako, że była jedynym świadkiem zdarzenia, została
        głównym podjerzanym, choć uparcie twierdziła, że brat sam spadłwink

        Mały wygladał jak Rudolf czerwononosybig_grin
    • sanna.i Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 13:43
      Mój sobie coś obija średnio raz w miesiącu,w dodatku lubi robić awantury na pół
      bloku,jakby go ktoś tłukł na wszystkie sposoby.A tak naprawdę rozpieszczony
      smarkacz jest.I cwany strasznie.
      Też mnie ciągle pytają,a jeszcze nie siedzę...Więc się nie martw.
      • doral2 Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 13:45
        niech nosi hełm motocyklisty wink
    • igooska Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 13:53
      U nas siniaki to normasmileMoj szwagier jak była mały(ze 30 lat temusmile)miał manie
      wyskakiwania z łóżeczka.Teściowa non stop była z nim u lekarza i miała małe
      problemy bo lekarz wiary nie dawał ze to takie dziecko żywe.Ale jak w
      przedszkolu na dach wlazł to uwierzyli wszyscysmileWidać moje to po wujku
      majasmileCiekawa jestem co jak by zareagowali pytający ciebie jakbyś powiedziała
      coś w stylu-dostał lanie bo był niegrzecznysmileGłowę daje ze po policje by nie
      dzwonili ciekawość i nic więcej niestetysad
    • karambol45 Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 14:02
      mój 4latek chciał sie stać prawdziwym mężczyzną i zobaczył maszynkę
      męża do golenia i postanowił spróbować! wychodzi zakrwawiony z
      łazienki , krwi było dość duzo i najpierw nie wiedziałam czy to
      dziąsła czy w buzi jak się przyjrzałam to sie okazało że nie miał
      jeszcze wprawy w goleniu smile i rozciął sobie wargę na granicy ust i
      skóry , potem długo miał opuchniętą, jednym słowem męska inicjację
      przeszedłsmile
      • dlania Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 14:38
        Eeee, to moja jest tylko pogryziona po udzie, na zewnątrz na widac i
        ludzie dupy nie zawracają.
        Ale jakby ktos potrzebował odcisku zębów 1,5-rocznego wrednego
        Piotrusia to dysponujęwink
    • hexella Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 15:00
      deela napisała:

      > dobrze ze katar to dobry powod medyczny zeby nie musiec z nim
      wychodzic z domu
      > przez pare dni!

      Przez parę dni?
      Mój kiedyś stłukł kość jarzmową tak skutecznie, że siniaka na pół
      twarzy miał przez pół roku. A to lato było, ukrywać go nie było jak
      i na nadmorskiej plaży wzbudzał troskę u urlopowiczów. Na całe
      szczęście było z nami jeszcze starsze dziecko- w całkiem dobrym
      stanie wizualnym, co mogło działać na naszą korzyść.
      • deela Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 16:45
        > Mój kiedyś stłukł kość jarzmową tak skutecznie, że siniaka na pół
        > twarzy miał przez pół roku.
        aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
        • id.kulka Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 17:10
          Mój wówczas roczny potomek tak grzmotnął o rogówkę u znajomych, że
          miał na twarzy dwie pręgi - gdyby był bardziej śniady, wyglądałby
          jak Matka Boska Częstochowska. Do tego na coś sie uczulił i ślepia
          miał czerwone jak królik.
          Bossski był.
    • maurra zajeb... te opowieści 17.12.08, 17:02
      umieram ze śmiechu
      co sobie wyobrażę te posiniaczone, przekrwione, z pręgami, krwiakami płaczące
      przy każdym ruchu, jaki to musi być zajebiście prześmieszny widok taki
      poobijany, płaczący dziecięcy ryj.
      Im większy siniak tym większa beka
      Najweselszy wątek na dziś, która da więcej?
      • hexella Re: zajeb... te opowieści 17.12.08, 17:09
        pragnę zwrócić koleżance uwagę, że wszelkie opisane przykłady nie
        mają nic wspólnego z aktami przemocy, a jedynie przypadkami, których
        w dziecięcym życiu jest wiele, nieodłącznie towarzyszą pewnej
        kategorii wiekowej, a sami wypadkowicze przechodzą nad nimi do
        porządku dziennego po 30 sekundach ryku.
        Zatem nie ma chyba powodu popadać w histerię.
        • deela Re: zajeb... te opowieści 17.12.08, 18:07
          > porządku dziennego po 30 sekundach ryku.
          wlasnie, jak one to robia: on juz zapomnial dawno a ja osiwialam :o
          wypowiedzi kolezanki wyzej nie skomentuje bo do niej dociera tyle ile chce
          • anusia1912 Re: zajeb... te opowieści 17.12.08, 18:18
            to i tak masz "szczęscie" że będziecie siedzieć w domubig_grin
            Młody co raz jak miał jakiegoś siniaka, obdarcie itd itp. zaraz musielismy
            jechać na kontrole do szpitala(Młody ma wade nereksad no ale pomijając... jak
            tylko mieliśmy zaplanowaną(czy tez niezaplanowaną) wizyte Wojtek a to się
            przewrócił oczywiście sinior na czole tu dzież na policzku..innym razem znów
            "budowal" traktor z taboretów walnął głową i siniaków szt.2 bo na czole i pod
            okiem..."najlepszy" był jak ja go niechcący udrapałam pod okiem zdarta
            skórka...Ach! Normalnie 2 letnie"dziecko wojny"
        • maurra Re: zajeb... te opowieści 17.12.08, 18:14
          o przemocy nigdzie nie wspominam, więc może nie psuj zabawnego wąteczku
          używaniem słów, których znaczenia nie jesteś pewna?
          • hexella Re: zajeb... te opowieści 17.12.08, 18:36
            o maurro, próbujesz być złośliwa? Lubię złośliwe babeczki, ale tylko
            wtedy kiedy wyzłosliwiaja sie z klasą.
            Lata świetlne treningu przed tobąsmile
    • angazetka Re: dziecie z obitym ryjem 17.12.08, 18:52
      Mnie zdolność nabijania sobie siniaków zawsze i wszędzie nie minęła
      z wiekiem. W pewnym momencie uznałam, że jak całe lato przechodzę
      bez siniaków czy rozwalonych kolan, to będę dorosła. na razie mi sie
      to nie udało wink
      Troska społeczeństwa dobra rzecz. Miałam egzamin wstępny na studia,
      akurat ze dwa dni wcześniej spadłam z roweru - efekt: podrapana
      twarz i piękny siniak na ręce. Komisja patrzyła na mnie ze
      współczuciem w oczach, a na koniec pan przewodniczący stwierdził, że
      dzielna jestem. Tak więc dołączyłam do ofiar przemocy w rodzinie,
      choć nie dziecięciem będąc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka