mathiola
24.01.09, 22:21
Kocham swoje dzieci na wstępie ogłaszam...
Ale jestem ich obecnością dogłębnie zmęczona i wyeksploatowana.
Nie było ich kilka dni i byłam szczęśliwa po prostu. Mogłam wychodzić kiedy
chciałam, mogłam sprzątać i układać kiedy chciałam, mogłam słuchać muzyki,
albo oglądać filmy kiedy chciałam. Mogłam jechać na zakupy kiedy mi się
zachciało!! Byłam spokojna i wyciszona. Mogłam napić się kawy i poczytać w
spokoju książkę...
A dziś je przywiozłam i jestem załamana. Krzyk, chaos, wymagania, obowiązki,
płacze.
Bossszzz.... kiedy one urosną i pozwolą mi być sobą?
Czy ja jestem bardzo wyrodna?
Aha, mówiłam już, że je bardzo kocham?