ja275 15.11.03, 14:22 czuje ze brakuje mi towarzystwa i starsznie chcialabym spotkac sie z ludzmi a jak juz dojdzie do takiego spotkania to nie chce mi sie gadac, mysle o odpoczynku i o snie - jestem jakas pokrecona Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gwiazdka19 Re: chce i nie chce mi się .... 15.11.03, 19:48 ...eee to jestem lepsza hihi...w ciągu 1 min. potrafie 3 razy zmienic zdanie.Np. najpierw postanowie, ze pojde do sklepu po cos słodkiego, za chwilkę dojdę do wnoisku ,ze jednak nie ,bo mialam sie odchudzac ale jednak postanowie, ze jednak sie wybiore bo co tam ..raz sie zyje a zaczne sie odchudzac od poniedziałku.A na temat spotkykania sie z kolezankami to juz sie nie wypowiadam.Umawaimy sie na godzine...ide do kumpelki, a jak juz usiąda=e na kanapie to sie zastanaiwam po co przyszłam...przeciez mogłam zostac w domu i sie zdrzemnąć.Czy ja jestem normalna? Odpowiedz Link Zgłoś
ostrowskaanna0606 Re: chce i nie chce mi się .... 27.11.03, 11:50 To sa wlasnie te nasze kobiece zmiany nastroju i jak to moj maz okresla "ty sama w koncu nie wiesz czego chcesz". No i kreci glowa ze ma jakas dziwna zone bo nie mozemy sie dogadac. No ale takie wlasnie sa kobiety. Ja bardzo cierpie z powodu braku przyjaciol, braku rozmowy z ludzmi, ale jak przyjdzie co do czego i moge sobie z kims zamienic pare slow to jakos tak mi sie nie chce. I rozmowa sie raczej nie klei. Ja prragne miec taka przyjaciolke od serca i zeby sie z kims rozumiec prawie bez slow, ale rzeczywistosc jest taka ze sie wszyscy ciagle spiesza i maja swoje sprawy a ja sie nie chce nikomu narzucac. Anka. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: chce i nie chce mi się .... 27.11.03, 14:09 a ja sobie wmawiam, że to się nazywa ambiwalencja uczuć, no i że to świat jest pokręcony, a nie ja Gosia Odpowiedz Link Zgłoś