Dodaj do ulubionych

niereformowalnosc

12.02.09, 07:53
No to jestem chamka. A napewno tak sie czuje.Ale od poczatku.
Wczoraj podczas spotkania z tesciowa dowiedzialam sie ze szczesliwa
nauczyla sie skanowac i umiescila zdjecie nasze (maz, dzieci,ja) na
NK. NO i nie rozumie oburzenia i tego ze sie nie zgadzam na jego
publikacje.Nie rozumie ze ja nie umieszczam nigdzie zdjec i tego
samego nie zycze sobie od nich. Wedlog niej ma do tego prawo bo
1.dałam jej to zdjecie
2.to jej wnuki
3to jej syn

No i ogolnie ma prawo.A na moja uwage ze zglosze w takim razie do
moderacji ,tesc odpowiedzial ze nie bede chciala zadzierac z
tesciowa i tego nie zrobie.
MAz uwaza podobnie jak ja tylko rozwalil mnie tekstem "a co mialam
mu przylac"..
I wiecie ze rozwalila mnie ich logika. Wiecie MOZE sytuacja miala
by sie inaczej gdyby zapytali ,ale to im nawet na mysl nie przyszlo.
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: niereformowalnosc 12.02.09, 09:01
      to wiesz co zrób? Pstryknij fotkę teściowej w jakiejś bardzo
      niezręcznej sytuacji i też zamieść na NK smile Ale będzie ubaw
    • madameblanka Re: niereformowalnosc 12.02.09, 09:18
      hmmm z tego co widzę na NK to pełno zdjęć babci z wnukami np na zdjęciach ze
      ślubu, imprez rodzinnych, wakacji itepe.
      Ciekawe czy one /babcie/ też mają za złe że je się umieściło w galerii obok
      zdjęć rodzinnych. Wątpię. Czy ona umieściła zdjęcie nago? Roznegliżowane? W
      dziwnej pozie? Umieściła coś szczególnego żeby przyciągnąć czyjąś uwagę?
      Moim zdaniem to przesada.
      Jak ona by załozyła swój profil to rozumiem że nie mogłaby umieścic swojej
      rodziny w galerii, tzn ma się zachowywać jakby jej nie miała? Ale w razie spadku
      to jestescie kochająca babcie rodzinką?

      Ale oczywiście ty tu urządzisz...he he
      • zielonacytrynka Re: niereformowalnosc 12.02.09, 09:25
        > Ciekawe czy one /babcie/ też mają za złe że je się umieściło w
        galerii obok
        > zdjęć rodzinnych

        A mas zpewnosc ze nie? Nie sadzisz ze kazdy ma prawo decydowac
        jakie jego zdjecie pojawi sie w sieci?

        > Moim zdaniem to przesada.

        A mom zdaniem nie. Mialam o niej lepsze zdanie i nigdy dotychczas
        nie bylo spiec , dlatego zaskoczyla mnie jej tepota w tej kwestii.

        > Jak ona by załozyła swój profil to rozumiem że nie mogłaby
        umieścic swojej
        > rodziny w galerii

        To profil jej rodziny czy jej samej?


        Ale w razie spadk
        > u
        > to jestescie kochająca babcie rodzinką?


        Osadzasz na swojej podstawie?


        > Ale oczywiście ty tu urządzisz...he he


        I tu sie zgodzesmile
    • zielonacytrynka Re: niereformowalnosc 12.02.09, 09:19
      Widzisz probowałam jej to wlasnie tak wyjasnic, i co nico. Nie
      dociera do niej bo na tym zdjeciu nikt nie jest w zenujacej
      pozie ,wiec bylyby to dla nich inne kryteria. Tlumaczenie ze
      zdjecie to zdjecie a ja np. moge uwazac ze nie wyszlam ladnie i nie
      chce by bylo w necie , no nie dociera.
      • dlania Re: niereformowalnosc 12.02.09, 09:25
        To daj jej takie zdjęcie z wykasowaną swoja twarzą.
        Naprawdę nie możesz przeżyć tej fotki w necie? jestes prokuratorem generalnym
        czy tajnym agentem? Dla kobiety to tyle radości, że umie, że sie może pochwalić
        rodziną, a Ty jej to psujesz - nie przebolejesz tego?

        No ale, że powtórzę za poprzedniczką, Ty tu urządzisz...
        • emigrantka34 Re: niereformowalnosc 12.02.09, 09:39
          Ja ja rozumiem. Tez nie mam ochoty, zeby ogladaly mnie rozne osoby, nie
          wspominajac o tym, ze wizerunek moze byc uzyty przez jakiegos psychopate - ja to
          tam w ich zabezpieczenia nie wierze.
          • dlania Re: niereformowalnosc 12.02.09, 09:41
            Emigrantka, ja przepraszam, co sobie może psychopata zrobić z twoim
            "wizerunkiem"?wink I jakie zabezpieczenia? I dlaczego miałby wybrac akurat twój
            wizerunek spośród 12 milionów innych na Nk - az taka laska jesteś?wink
            • madameblanka Re: niereformowalnosc 12.02.09, 09:56
              tia, nagle taka wrażliwość a suwaczki z dzieciaczkami az kłują w oczy. Rozumiem
              taką niechęć do wklejania zdjęć jeżeli jedno z członków rodziny wykonuje zawód
              publiczny, czy może jakiś egzekutor długów, no nie wiem coś czemu mogłoby to
              zdjęcie zaszkodzić lub kogoś nie powołanego zainteresować.

              Ale spośród 12 milionów to właśnie jej dziecko i jej rodzina jest
              poszukiwana....he he he
              • emigrantka34 Re: niereformowalnosc 12.02.09, 10:13
                madameblanka, wystarczy moim zdaniem wykonywac chocby mniej "publiczny" zawod
                jako lekarz, sedzia, radca, adwokat, komornik, dentysta, inspektor podatkowy, i
                wiele innych, z ktorymi laczy sie jakas tam odpowiedzialnosc za czyjs los.
                Tak jak napisalam powyzej - zawsze sie znajdzie jakies chory czlowiek,
                ex-pacjent czy tez ex-klient.
                • madameblanka Re: niereformowalnosc 12.02.09, 10:17
                  no pewnie że się znajdzie jakiś ex, ale tak samo może się on znaleźć przed
                  szkołą, przedszkolem czy twoją pracą.
                  Jak ciebie zna, pamięta to nie potrzebuje szukać na NK, a jak nie zna zwłaszcza
                  z nazwiska tylko z widzenia to wtedy żeby cie znalazł musi miec cholerne szczęście.
                  • emigrantka34 Re: niereformowalnosc 12.02.09, 10:35
                    Czesciowo sie tylko zgadzam z Toba. Po pierwsze, byly klient moze wykorzystac
                    moje zdjecia chocby dla osmieszenia; odkrecic nawet durny zart w przypadku
                    zawodow zaufania publicznego zawsze rzuca cien na twoja renome...bo jak wiadomo,
                    w trudniej jest sie bronic niz atakowac...Po drugie, zamieszczajac zdjecie
                    dziecka na NK, taka potencjalna osoba wie, jak moje dziecko wyglada - po co?
                • dlania Re: niereformowalnosc 12.02.09, 10:50
                  emigrantka34 napisała:
                  > jako lekarz, sedzia, radca, adwokat, komornik, dentysta, inspektor podatkowy, i
                  > wiele innych, z ktorymi laczy sie jakas tam odpowiedzialnosc za czyjs los.
                  > Tak jak napisalam powyzej - zawsze sie znajdzie jakies chory czlowiek,
                  > ex-pacjent czy tez ex-klient.


                  A do czego psycholowi potrzebna nk? Szczególnie jesli sie ma galerie dostępna
                  tylko dla znajomych? Przeciez tam sie cholera nie podaje adresu, nru konta! A
                  jak wyglądasz ty czy twoje dzieci to chyba łatwiej naocznie sprawdzić (chyba że
                  w maskach chodzicie) niz sie grzebać w nk.
                  Nk może byc niebezpieczna, ale to jest konkretne niebezpieczeństwo, związane z
                  pokazywaniem nagich dzieci, majatku, danych, tajnej pracy itd, a nie przez
                  jakies blizej nieokreslone zagrożenie przez "psychopatą".
                  Swoja droga co robi dentysta w Twojej grupie zawodów potencjalnie zagrozonych to
                  nie wiem - zaraz ide do mojej dent., ostrzegę ją, że ma pracę podwyzszonego
                  ryzykawink))
                  >
                  • emigrantka34 Re: niereformowalnosc 12.02.09, 10:59
                    Dentyscie - nawet do tego, zeby zrobic durny zart i antyreklame.
                    Czy ty myslisz, ze wszyscy sa normalni?
                    Juz zreszta napisalam w odpowiedzi do madameblanka.
                    Nic na to nie poradze, ze w tej kwestii ostrozna jestem.
                    Kiedys ktos (najprawdopodobniej ex klient z urzedu) pisal do mojej pracy
                    anonimy. Ciezkie przezycie. I jeszcze ciezsze by bylo, gdyby ta osoba
                    dysponowala zdjeciem z NK i zrobila jakis "dziwny" fotomontaz.



            • emigrantka34 Re: niereformowalnosc 12.02.09, 10:07
              nie chodzi o to czy laska czy nie laska; tylko o to, ze moja zawodowa ostroznosc
              mi mowi, ze sa takie sprawy, o ktorych nam sie nie snilo.
              I bylabys zdziwiona, gdybys wiedziala, ilu po tym swiecie lazi ex-klientow,
              ex-pacjentow zadnych "zemsty". A ludzka "pomyslowosc" nie zna granic.


              • hrabina_murzyna Re: niereformowalnosc 12.02.09, 12:58
                emigrantka, jak ktoś Cię zna i wie gdzie pracujesz to na 100% nie
                przeszuka nk. Szybciej ci fote na ulicy cyknie. W kominiarkach
                musicie chodzićbig_grin
                • emigrantka34 Re: niereformowalnosc 12.02.09, 13:02
                  Wiem, ze mozna to interpretowac i w te strone i Was rozumiem.
                  Ja uwazam inaczej i bede sie trzymac mojego uwazania big_grin
        • azile.oli Re: niereformowalnosc 12.02.09, 09:45
          A ja się zgadzam z autorką wątku. I żeby nie było nieporozumień, nie
          chodzi o to, że to zdjęcie zamieściła teściowa. Ja też osobiście nie
          zamieszczam żadnych zdjęć na NK, podobnie mój mąż i dzieci. Jakoś w
          ten sposób czujemy się bezpieczniej. Pewnie, że możemy pojawić się
          na zdjęciach grupowych, bo nie mam wpływu na to, co zrobią znajomi
          moi czy moich dzieci. Ale zdjęcie umieszczone w profilu babci
          sugeruje, że to ktoś bliski, zresztą z pewnością znajomi wiedzą, że
          to syn z rodziną, o ile w dodatku tego zdjęcia nie opisała.
          Sytuacja jest o tyle trudna, że w zasadzie ona nie widzi w tym nic
          złego. Nie wiem, może uczul ją szczególnie, że nie publikujesz zdjęć
          dziecka z uwagi na pedofili...Może to do babci przemówi, bo w
          zasadzie jak znam życie pewnie chciałaby się wnukiem chwalić, a
          przecież każda babcia ma takich zdjęć bez liku, często zrobionych
          własnym aparatem. Na szczęście moja mama ma takie samo podejście do
          sprawy , jak ja. Teściowa nie ma nie tylko internetu, ale i
          komputera, zbliża się do 80-siątki, poza tym jest niewiarygodnie
          skąpa, więc z tej strony nie widzę zagrożenia.
    • emigrantka34 Re: niereformowalnosc 12.02.09, 09:37
      Nie Ty jestes chamka, tylko tesciowa, bo nikt nie ma prawa umiescic wizerunku
      drugiej osoby bez jej zgody. Za wyjatkiem sadu i policji rzecz jasna, ale to
      zupelnie inna para kaloszOW;
      Argumenty tesciowej sa o kant dooopska rozbic.
    • 18_lipcowa1 Re: niereformowalnosc 12.02.09, 09:38
      zielonacytrynka napisała:


      > No i ogolnie ma prawo.A na moja uwage ze zglosze w takim razie do
      > moderacji ,tesc odpowiedzial ze nie bede chciala zadzierac z
      > tesciowa i tego nie zrobie.



      Po takiej uwadze bym to zrobila tym bardziej. Czasem dobrze byc
      chamka.
    • zielonacytrynka Re: niereformowalnosc 12.02.09, 09:39
      No własnie ale ja poprostu nie chce , no mam prawo nie chciec by
      zdjecia mojej rodziny byly w internecie.
      NO poprostu mam takie moze irracjonalne ale wlasne podejscie.Nawet
      jesli kiedys moje dzieci zdecyduja sie by ich zdjecie bylo w necie
      to niech same podejma taka decyzje. Ono nawet nie jest aktualne
      wiec jaki sens je umieszczac?..
    • e_r_i_n Re: niereformowalnosc 12.02.09, 09:40
      Też bym była niezadowolona.
      Moja tesciowa w profilu ma zdjecia corki i jednego syna.
      Mojej rodziny - nie.
      Domyslna jest wink
    • czarnataka chamstwo 12.02.09, 10:46
      Też bym się zdenerwowała, jeśli sama nie umieszczałabym swoich zdięć
      w sieci.
      Kiedyś moja była (na szczęście) niedoszła teściowa zamieściła na
      swoim jakimś tam artstycznym profilu zdięcia mojej nagiej córeczki.
      Niby to miały być zdjęcia artstyczne i srele morele...
      Jednak ja się STRASZNIE wku...... Na dodatek podawała się za matkę
      mojej Małejuncertain Babka nieźle stuknięta (niby artystka).
      Niestety, ja się na nagie zdięcia w necie mojej córki nie zgodziłam
      i zgłosiłam to moderatorowi. Kilka usunął, kilka zostało a ja wolę
      na te stronę nie zaglądać bo mnie trafiauncertain
    • mam_to_w_nosie Re: niereformowalnosc 12.02.09, 12:02
      Rozumiem Cię, masz prawo nie chcieć, żeby ktoś umieszczał twoje zdjęcia
      na portalach typu NK. I nie ma znaczenia czy to teściowa, szwagier czy
      od lat niewidziany kolega z podstawówki. W przypadku teściowej, gdyby
      nie zapytała wcześniej (o co mojej nie posądzam, ale pewności nie można
      mieć nigdy), poprosiłabym grzecznie o usunięcie zdjęcia, nie wdając
      się w dyskusje, nie życzę sobie i koniec. Gdyby zachowała się jak twoja
      i nie chciała usunąć, poinformowałabym, że zgłoszę do moderacji i zrobiłabym to.
      A gdyby teściowa robiła fochy z tego powodu to byłby to wyłącznie jej
      problem, ja miałabym co najwyżej święty spokój.

      Pomijając kwestię, że NIE zamieszczam zdjęć nikogo poza sobą na takich
      portalach, to gdyby przyszło mi do głowy coś takiego to przynajmniej
      zapytałabym o zgodę osoby zainteresowane.
    • deodyma Re: niereformowalnosc 12.02.09, 13:43
      nie dramatyzujesz przypadkiem???
      tesciowa chciala sie pochwalic rodzinka i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka