azile.oli
13.02.09, 18:07
Wczoraj weszłam sobie na NK, na swój profil, a następnie na forum
mego dawnego liceum. Ktoś kiedyś założył tam wątek , których
nauczycieli dobrze wspominamy itd. Napisałam kilka ciepłych słów na
temat naszej wychowawczyni. W sumie nic szczególnego, post jak każdy
inny. To było może jakieś 3 miesiące temu. A wczoraj czytam, że ta
nauczycielka była beznadziejna (każdy ma prawo mieć własne zdanie),
ale potem zostaję wymieniona ja, z imienia i nazwiska, oraz opinia
na mój temat, w formie bardzo obraźliwej. Ja wiem , że ta koleżanka
miała bardzo porywczy charakter, ale w szkole raczej się lubiłyśmy,
potem była to raczej wzajemna tolerancja.
Odpisałam jej kulturalnie, nie wymieniając personalnie i nie pisząc
nic niemiłego. Nazwałam ją koleżanką, na co odpisała, że dla niej
jestem tylko osobą, z którą chodziła do klasy.
Nie wiem, czy dać sobie spokój, czy jednak zareagować, bo publicznie
mnie obraziła, a nawet ośmieszyła, przed imieniem i nazwiskiem
napisała ''niejaka''. Jej reakcja jest śmieszna, zbliżamy się do 40-
tki, w szkole nie była szykanowana, zważywszy jej tupet i
zachowanie , stosowano raczej taryfę ulgową. Nie jest mi przykro,
jestem na nią zła. Zostawić to tak?