Dodaj do ulubionych

jak sobie psychicznie poradzić

04.03.09, 22:53
z powrotem do pracy?? Poradźcie, kobiety!!
Za ok. miesiąc muszę wrócić do pracy. Córka będzie wtedy miała
skończone 6 m-cy. Będąc w ciązy chłodno układałam plan na
przyszłość - urodzę, potem mała zostanie z babciami - luz. A
tymczasem, jestem rozwalona psychicznie tą perspektywą.. Nie
zostawieniem córki z mamą i teściową, nie, nie wink a tym, że
przyjdzie dzień, gdy wyjdę i wrócę po 7/8 godz... Wiem, nie jestem
pierwsza, to oczywiste, ale mam wrażenie, że mnie to trochę
przerasta. Odkryłam w sobie pierwiastek spełnionej kury domowej i
dobrze mi z tym i tak bym chciała pomatkować jeszcze trochę w
systemie 24/7, ale życie wymaga ode mnie czegoś innego. No i
ponieważ załapuję doła, proszę o radę te mamy, które mają powrót do
pracy za sobą i mogą pocieszyć, że się da to wszystko jakoś pogodzić
i poukładać. Bo przecież się da...prawda?
Obserwuj wątek
    • kocianna Re: jak sobie psychicznie poradzić 04.03.09, 23:19
      Da się smile
      Młoda miała 7 miesięcy jak wróciłam. Specyfika mojej pracy polega na tym, że jej
      część się wykonuje w domu, więc miałam może trochę mniejsze "wyrzuty sumienia"
      (bo nie było mnie w domu 5-6 godzin dziennie), ale miałam, i ryczałam całą drogę
      do pracy, niszcząc sobie misterny makijaż.

      Teraz jest tak: to, co mam pracowego robić w domu jest zawsze trochę
      niedorobione (w gruncie rzeczy nikomu to bardzo nie przeszkadza), dom jest
      zawsze trochę nieogarnięty - a to pranie wisi tydzień, a to gary leżą w zlewie,
      obiady jadamy w pracy (Młodej gotowała niania, a teraz przedszkole), wyrzuty
      sumienia mi nie minęły całkowicie i nieodwołalnie, ale ostatnio dziecko własne
      kazało nam jechać na wycieczkę, bo ona chce nocować u babci bez nas.

      Jeśli nie jesteś perfekcjonistką i wszystko może zostać trochę nie na medal, to
      będzie super!
    • mathiola Re: jak sobie psychicznie poradzić 04.03.09, 23:24
      ja ci nie pomogę. Nie umiałam zostawić, miałam w dupie wątek ekonomiczny,
      powołałam do życia dziecko i chciałam z nim być!
      Ale może inne ci coś poradzą wink
      • agama77 Re: jak sobie psychicznie poradzić 04.03.09, 23:40

        u mnie to samo.
        • paolka_82 Re: dla zdrowia kobiety 05.03.09, 09:23
          Nie jestem feministka, moje poglądy sa oparte wyłącznie na moich
          doświadczeniach, ale ja czekałam na powrót do pracy jak na
          zbawienie, mimo że łaczyło sie to z prać zmianowa po 12h i dojazdem
          do pracy ok 100km, wieć w sumie poza domem 16h za jednym zamachem.
          Może jestem wyrodna ale nie miałam akcjii, że siedze w racy i
          rycze , bo co tam w domu. Płakałam tylko pierwszego dnia jak
          wróciłam z pracy-jakos tak mnie wzięło. Potem juz nigdy. Ciezko to
          czasami pogodzic ale da sie, dom nie będzie moż ew idealnym stanie,
          ale cóż coś za coś, Ja spokojnie jeździłam do pracy, wiedziałam że
          dzieci sa wtedy pod dobra opieka mojego taty i ze krzywda im sie nie
          dzieje.
          Gdybym nie wróciła do pracy, to nie wiem czy dzisiaj bym tutaj
          siedziała (i wcale nie przesadzam i nie dramatyzuje)
          • cudko1 Re: dla zdrowia kobiety 05.03.09, 09:33
            a pewnie że się dai wcale nie jest tak źle, ja wróciłam do pracy jak
            młoda miała niecałe 5 miesiecy - więc cholernie wcześnie - ale jak
            to życiu, wyjścia nie było. młoda zostawała z dziadkiem, którego
            znała, który potrafi się nią świetnie zająć. Wyrzutów sumienia nie
            miała, ale łatwo nie było, tęskniłam, myśałam itp, ale to trwało
            jakiseś dwa tygodnie. Teraz cieszę się ogromnie że pracuje - chyba
            by mnie zabiło gdybym siedziała dalej w domu 24/24 przez 7 dni w
            tygodniu. Młoda jest szczęśliwa - widzę że tęskni za mną a i to nie
            zawsze, zalezy jaki ma dzień, czasami nawet nie zauważy, że mnie nie
            masmile

            owszem odpuściłam sobie na przykład sprzątniae chałupy codziennie,
            może nie zawsze mam pomalowane paznokcie itp. nie czytam tyle co
            wcześniej bo czas po powrocie do domu poświęcam dziecku.

            A dzisiaj potrafię nawet wieczorkiem po położeniu małej spać
            wyskoczyc na spotkanie ze znajomymi i jest fajowo!!!!

            nie wiem czy coś Ci to da, ale napewno będzie oki - no chyba, że
            faktycznie jesteś takim typem "kurki domowej" big_grin - to oczywiście nie
            złośliwiesmile
    • jodi20l Re: jak sobie psychicznie poradzić 05.03.09, 09:36
      wróciłam do pracy po macierzyńskim. Tylko, że ja bardzo lubię
      pracować a bycie kurą domową mnie przerażało. Na początku byłam
      rozdarta bo nie chciałam zostawiać maleństwa z drugiej brakowało mi
      pracy zawodowej. Koniec końców wróciłam i jest mi z tym dobrze.
      Bardzo lubię swoją pracę i dzięki wyjściu do niej czasem mogę nabrać
      dystansu do "domu". Ogólnie na mało rzeczy starcza czasu ale każdy
      plus ma swój minus
      • mamu-teck Re: jak sobie psychicznie poradzić 05.03.09, 11:14
        Dziewczyny! Dzięki za Wasze posty! Pomagają i to bardzo smile
        Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka