Dodaj do ulubionych

Odwaga w ubieraniu się

22.07.09, 09:44
Kiedy oglądam takie blogi:

thesartorialist.blogspot.com

to od razu nachodzi mnie ochota, żeby trochę poszaleć z ubiorem wink tylko
szkoda, że odwagi jednak brak.
Nie macie wrażenia, że wciąż w Polsce krzywym okiem patrzy się na ludzi
ubranych z fantazją, inaczej, wbrew obowiązującym modom? Już jest lepiej, niż
kiedyś, ale wciąż brakuje mi tak ubranych ludzi na naszych ulicach smile
Obserwuj wątek
    • ally Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 09:49
      kobiety z tego bloga bez trudu potrafię sobie wyobrazić na polskiej ulicy.
      gorzej z mężczyznami...
      • morgen_stern Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 09:56
        Cytatkobiety z tego bloga bez trudu potrafię sobie wyobrazić na polskiej ulicy.
        > gorzej z mężczyznami...


        Bingo. Wciąż pokutuje przekonanie, że ubierać się z pomysłem i fantazją mogą tylko geje. I w związku z tym najczęściej tylko oni tak właśnie wyglądają i robi się samospełniająca się przepowiednia wink
      • margotka28 Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 10:03
        dokładnie. Geja można poznać wiecie po czym? Po stylu ubierania. Jak
        gośc jest fajnie, z fantazją ubrany to wiadomo, że gej.
        A kobitki? Też raczej smutno. Są owszem okazy fajnie ubrane, ale to
        rzadkość. Zresztą: u mnie w firmie obowiązuje dress code, więc ja
        nie mam możliwości poszalenia ze strojem. A w weekendy to raczej
        staję się dresiarą, stojącą przy garach i usługującą synkom wink
        • e_r_i_n Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 12:20
          margotka28 napisała:

          > Jak gośc jest fajnie, z fantazją ubrany to wiadomo, że gej.

          Bzdura. Owszem, pewnie większość to geje, ale na pewno nie wszyscy - znam sporą
          grupę zdecydowanie heteroseksualnych facetów, którzy się ciekawie ubierają.
    • shellerka Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 09:52
      moim zdaniem jest o niebo lepiej. i ta zmiana wg mnie nastapila tak w ciagu
      ostatnich 2 -3 lat.
      Nie wiem jak w innych miastach, ale w poznaniu szansa ze zostaniesz "obcięta" w
      momencie kiedy masz na sobie cos dziwnego, innego, fajnego itp. jest juz
      znikoma. A jeszcze do niedawna nie do pomyslenia było, zeby przejsc bez
      uslyszenia komentarza w botkach latem, albo jakims fajnym kapelutku.
      mysle, ze spory wplyw na ten stan rzeczy ma fakt, ze wielu ludzi zamieszkalo za
      granica - np. w UK i przenioslo ta "wolność" stylow na polski grunt.
      Zauważyłam, ze to bardzo zmienilo moje podejscie do mody i juz nie przejmuje sie
      tym, ze ktos pomysli ze dziwnie wygladam, tylko zakładam to, co ma mnie w danej
      chwili wyrażaćsmile to mi daje wiele radości. Nie lubię być typowym sieciówkowym
      klonem.
    • igooska Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 09:56
      Dokładnie jest tak jak mówisz!W Polsce niestety tylko 100 lasek ubranych w ta sama bluzkę(w innych kolorach )są super ubrane ,a jak ktoś wyróżnia się czymś to od razu głowy sie obracają.Kiedyś oglądałam w tv jakiegoś Goka czy coś w tym stylu i jak widziałam ludzi ubranych w Uk to byłam w szoku ze tak można wyglądać.Teraz mieszkam w Anglii i nic mnie już nie zdziwi.I mimo tego ze tutaj nawet człowiek w piżamie w środku dnia nie zrobił by sensacji nadal nie mam odwagi ubrać czegoś kontrastowego ,dziwnego.Doszlam do wniosku ze ja starając sie by bluzka pasowała do spodni,buty do torebki ,by wszystko miało jakiś sens jestem w ubieraniu po prostu nudna!!!
      • morgen_stern Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 09:59
        Ja na ten przykład mam straszną, ale to straszną ochotę pobiegać w dziennych
        sukienkach w stylu lat 40-tych, 50-tych, 60-tych. I koniecznie muszę sobie kupić
        jakieś męskie koszule.. Jaki jest najmniejszy męski rozmiar? tongue_out A co do tych
        koszul? Zwykłe dżinsy czy nateriałowe spodnie? No muszę coś wymyślić, bo mnie
        skręci tongue_out
        • shellerka Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 10:05
          morgen - w takich sukienkach przoduje ta dziewczyna:
          www.elfka.pl
          wogóle - ja uwielbiam blogi szafiarskiesmile, styl Amy Winehouse, Sienny Miller i
          Kate Moss.

          No i modę - a zwłaszcza łaczenie starego z nowym i uwielbiam czasy w których
          żyję - bo teraz właściwie trudno włożyć coś, co nie jest modnesmile
          • morgen_stern Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 10:10
            Znam tego bloga, ale mam mieszane uczucia. Czasami wymyśli coś fajnego, ale
            czasem wygląda jak karykatura siebie.
            Poza tym mnie chodzi o inne sukienki.. Nie takie a la Audrey, raczej jak
            codzienne sukienki z lat 40-tych. Nie mam pojęcia, jak się nazywają. Na ogół są
            w jakieś wzory, kwiotki itp., mają krótkie rękawy, są dopasowane i zapinane z
            przodu.
        • lady_nina Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 11:35
          morgen_stern napisała:
          >I koniecznie muszę sobie kupić jakieś męskie koszule.. Jaki jest
          >najmniejszy męski rozmiar? tongue_out A co do tych koszul? Zwykłe dżinsy
          >czy nateriałowe spodnie? No muszę coś wymyślić, bo mnie skręci tongue_out

          morgen - zgadnij kto donaszal koszule, w ktorej na slubie wystapil
          moj chlop? wink
          do koszuli to i dzinsy i materialowe beda pasowac - zalezy w sumie
          od okazji - czy luzna czy bardziej formalna.

          a ja jestem na etapie poszukiwania jakiegos fajnego, ciemnego
          garnituru dla siebie

      • shellerka Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 10:01
        igooska, ja tych wszystkich obcinających wysłałabym z miejsca na camdenwink nie
        wróciliby żywi - zawał na miejscu gwarantowanysmile
        • morgen_stern Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 10:05
          Mowa o Camden Town? wink W ogóle cały Londyn jest kolorowy. Pamiętam, kiedy
          pojechała tam moja siostra z 15 lat temu i jaki kulturowy szok przeżyła. Nie
          mogła uwierzyć, że ludzie chodzą TAK ubrani i NIKT nie zwraca na nich uwagi. Do
          dziś pamiętam, z jakim podziwem opowiadała mi o poszczególnych, ciekawych,
          spotkanych tam modowych przypadkach wink
    • morgen_stern Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 10:01
      Aha, a zwróćcie uwagę na starszych prezentowanych tam ludzi, szczególnie
      eleganckich starszych panów, np. Włochów - miodzio! Aż przyjemnie popatrzeć.
    • zlotarybka_1 Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 10:04
      ja też widzę znaczną poprawę, w Polsce jest bardziej "fantazyjnie"
      niż kilka lat temu. Ogólnie obserwuję na ulicach masę ludzi pięknie
      i stylowo ubranych.
      Niestety jesteśmy jednak jeszcze w tyle za innymi krajami - po
      powrocie z Hiszpanii przez parę tygoni wydawało mi się, że ludzie są
      tacy smutni, poubierani na szaro... Jak dla mnie to właśnie
      Hiszpania jest rajem stylu - pięknie ubrani, kolorowi, odważni.
    • igooska Re:ale 22.07.09, 10:05
      No ale powiedzcie dziewczyny-te które przebywają na granica gdzie wolność
      ciuchowa jest większasmileMacie odwagę jak miejscowe biegać ubrane?Zdarza wam się
      obejrzeć za kimś?Bo mnie kiedyś rozwaliła pani w Tesco zakupy robiąca, była
      ubrana w piżamę a na to miała podomkę zarzucona i kapciuszki urocze!
      • shellerka Re:ale 22.07.09, 10:10
        mnie się zdarza i to często przyglądać innym ludziom. ostatnio wypatruję
        kapeluszy typu trilbysmile
        ale ja staram się popatrywać tak, żeby nei było widać, że sie gapię, a jak już
        zostanę przyłapana na podglądactwie, to staram się wyglądać przyjaźnie a nie
        mieć minę typu: "o boże...dziewczyno co ty włożyłaś"
        na ludzi brzydko ubranych - w sensie nie w moim guscie, uwagi nie zwracam.
      • lady_nina Re:ale 22.07.09, 11:50
        igooska napisała:

        > No ale powiedzcie dziewczyny-te które przebywają na granica gdzie
        wolność ciuchowa jest większasmileMacie odwagę jak miejscowe biegać
        ubrane?

        mam smile tzn. daleko mi do calkowitego odjazdu, ale absolutnie nie
        jestem tez typem pani dyrektor w ugrzecznionym kostiumiku tongue_out
        lubie rozniaste nakrycia glowy, orginalna bizuterie, odjechane buty.
        Z ciuchami ze wzgledu na ciut wiekszy rozmiar niz 10 lat temu juz
        nie moge az tak poszalec niestety.
        w pizamce do tesco bym moze wypadu nie zrobila, ale narzuciwszy cos
        jeszcze na grzbiet ranna pora z pieskiem - why ze by not? big_grin
        • kocianna Re:ale 22.07.09, 12:13
          Tu gdzie mieszkam nosi się absolutnie WSZYSTKO. Podobają mi się zwłaszcza buty,
          wszędzie chodzę z aparatem i robię ukradkiem zdjęcia. Rozwalają mnie (a to
          bardzo popularny widok) matki z dwójką małych dzieci biegające za nimi na 11-cm
          szpilkach, czy takież szpilki na plaży big_grin Chciałabym, ale boję się...
          • lady_nina Re:ale 22.07.09, 14:16
            kocianna - czyzby Rosja?wink

            mnie u Rosjanek rozwalaja te szpilki, a u Rosjan fryzura "krotko z
            przodu, dlugo z tylu" i wszechobecne spodnie dresowe. No i
            tzw. "Russian briefcase" w formie reklamowki.
      • bi_scotti Re:ale 22.07.09, 14:26
        igooska napisała:

        > No ale powiedzcie dziewczyny-te które przebywają na granica gdzie
        wolność
        > ciuchowa jest większasmileMacie odwagę jak miejscowe biegać ubrane?
        Zdarza wam się
        > obejrzeć za kimś?Bo mnie kiedyś rozwaliła pani w Tesco zakupy
        robiąca, była
        > ubrana w piżamę a na to miała podomkę zarzucona i kapciuszki
        urocze!

        Pewnie, ze sie zdarzy obejrzec za kims ale prawie wylacznie wtedy
        gdy jest to po prostu fajny widok - dobre nogi w super pantoflach,
        jakis extra zestaw kolorow, szalenstwo fryzury. Przoduja w tym
        Murzynki, szczegolnie te z Karaibow - najpiekniejsze jest to, ze np.
        gruba biala kobieta zawsze wyglada lekko flejtuchowato nawet jesli
        jest elegancko i przyzwoicie ubrana, a gruba Murzynka przwie zawsze
        wyglada sexy i atrakcyjnie chocby miala naprawde dziwne rzeczy na
        sobie. Pozazdrosci wink Z zapamietanych ciekawostek wspomne czapke
        baseball'owa calo wyklejana okraglymi lusterkami - so cool! W zyciu
        bym sama nie zalozyla, bo ja w ogole czapki nosze wylacznie na narty
        ale na kims takie rzeczy uwielbiam.
        Wysmienicie potrafia ubrac sie Chinki i Japonki ale szczegolnie
        Koreanki. Koreanki naprawde maja jakis wrodzony sense of style przy
        czym ubieraja sie oryginalnie, odwaznie dobieraja kolory i wzory a i
        tak wszystko na nich "gra".

    • joanna266 Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 10:13
      super.sama lubie czasem poszalec z ciuchami,makijazem fryzurą.stac
      sie na moment kims innym a czasem bardziej sobąwinkna tych fotkach
      najbardziej podoba mi sie laska z ciemnymi,długimi włosami.super i
      kiecka i buty no i ona sama.i facet w bieli z synkiem rózniez na
      biało.cudo.
      • morgen_stern Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 10:16
        Hehhe, mamy podobny gust, ja też zawiesiłam na niej oko na dłuższą chwilę tongue_out
      • marianna72 Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 11:47
        joanna266 napisała:

        > super.sama lubie czasem poszalec z ciuchami,makijazem fryzurą.stac
        > sie na moment kims innym a czasem bardziej sobąwinkna tych fotkach
        > najbardziej podoba mi sie laska z ciemnymi,długimi włosami.super i
        > kiecka i buty no i ona sama.i facet w bieli z synkiem rózniez na
        > biało.cudo.

        Ale ten facet to raczej zadna stylizacja raczej sposob ubierania sie
        roznych narodowosci.U nas ( Wlochy) tak wlasnie chodza ubrani
        Pakistanczycy
    • annamariamuff Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 10:16
      Ja tam nie widze nic szalonego w tych ubiorach calkiem normalne i
      przyjemne ale moze dlatego ,ze mieszkam we Wloszech
    • drinkit Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 10:24
      > Nie macie wrażenia, że wciąż w Polsce krzywym okiem patrzy się na ludzi
      > ubranych z fantazją, inaczej, wbrew obowiązującym modom?

      W dużych miastach nie. Poprawka: w centrach dużych miast nikogo nie obchodzi. W
      peryferyjnych blokowiskach czasem się ktoś obejrzy. (zaobserwowane na sobie).
      Ale to niczym nie grozi.
      • igooska Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 10:37
        No niby niczym nie grozi ale chyba nie ma nic gorszego jak wyłazisz z domu
        ubrana wydawało by się extra a już pod blokiem dziwne spojrzenia i komentarze
        sprawiają ze cały dobry humor gdzieś poszedłsmile
        • drinkit Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 11:23

          > No niby niczym nie grozi ale chyba nie ma nic gorszego jak wyłazisz z domu
          > ubrana wydawało by się extra a już pod blokiem dziwne spojrzenia i komentarze
          > sprawiają ze cały dobry humor gdzieś poszedłsmile


          Mi to akurat nie przeszkadza, bo mam w nosie zdanie ludzi, których nie znam. Ale
          zdaję sobie sprawę ze nie wszyscy tak mają.
        • kajak75 Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 11:28
          Obejrzalam zdjecia z linka i moim zdaniem nie sa to ekstrawaganckie propozycje,
          ktore wymagalyby jakiejsc niesamowitej odwagi.

          To raczej przyklady dobrego zastosowania modnych elementow, bez niewolniczego
          poddawania sie modzie.

          Podobnie ubrane dziewczyny spokojnie widuje w Warszawie.

          Bylam niedawno na impezie na ASP i bylam zdziwiona jak przecietnie i bez pomyslu
          wygladala wiekszosc studentow. A kto nie jak oni powinien prezentowac sie z
          fantazjasmile
    • miminko Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 11:30
      ja mysle morgen, ze to nie tyle odwaga co kreatywnosc odgrywa tu najwieksza role
      - stroj jest (moze byc) aktem ekspresji tworczej smile nic dziwnego, ze to glownie
      artysci ubieraja sie w sposob niebanalny, ekscentryczny, czesto w opozycji do
      aktualnej mody, czy tego w czym chodzi ulica.

      druga rzecz - czas. wyjatkowy ubior trzeba wyszukac, skompletowac. mi sie czesto
      po prostu nie chce - nie mam czasu rano, zeby kombinowac wyszukane zestawy.
      dlatego najbardziej lubie robic zakupy zagranica, w Polsce czesto miesiacami nie
      zagladajac do sklepow - bo wiem ze mam na sobie cos, czego tutaj nie mozna dostac.

      ja sie uwielbiam ubierac ekscentrycznie, uwielbiam te zaskoczone spojrzenia
      ludzi ktorych mijam na ulicy, szczegolnie kobiet. a jak juz widze ze jedna z
      druga oczu nie moze oderwac to normalnie jakby ktos polozyl wisienke na moim
      torcie hehe tongue_out
      sama tez z przyjemnoscia patrze na wyjatkowo ubrane kobiety. i tez ogromnie
      zaluje, ze nasi mezczyzni unikaja fantazji w stroju jak ognia. za kazdym razem
      jak probuje mojego wystylizowac mowi mi ze nie ma zamiaru wygladac jak pajac. buuuuu
      • bi_scotti Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 14:36
        Zdjecia wydaja mi sie mocno naciagane - taki pseudo-luz. To nie sa
        normalni ludzie z faktycznej ulicy ubrani niekonwencjonalnie jakich
        na codzien mozna spotkac w wiekszosci duzych miast swiata. Nie
        bardzo rozumiem czym sie tu podniecac i zachwycac.
        A sukienka z lat 40tych w kwiatki itd. to pewnie moo moo - bardzo
        wygodna - wraca znow do lask, mozna znow zobaczyc na wielu
        dziewczynach.
        Dodam jeszcze, ze facet z papierosem jest fuj chocby nie wiem
        jak "luzacko" sie ubieral. Bleee!
        • morgen_stern Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 17:03
          Cytat> A sukienka z lat 40tych w kwiatki itd. to pewnie moo moo - bardzo
          > wygodna - wraca znow do lask, mozna znow zobaczyc na wielu
          > dziewczynach.


          Yyyyy.. chyba nie do końca o to mi chodziło tongue_out

          www.silverts.com/Products/index.cfm?fuseaction=productdetail&productno=21030
          • gris_gris Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 18:43
            smile

            A moze chodzi Ci o tea dress? media.photobucket.com/image/40%252527s%20tea%20dress/liebemarlene/teadress.jpg
            • morgen_stern Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 19:24
              Tak! Dzięki smile
              • gris_gris Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 19:40
                Prosze bardzo! Mi sie tez bardzo podobaja takie sukienki, ale jeszcze nie znalazlam dokladnie takiej.
                • morgen_stern Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 19:49
                  No właśnie ja też szukam i szukam.
    • hanalui Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 12:40
      Nie widze nic specjalnego i jakiejs specjalnej odwagi w ubiorze na
      fotach...ale moze dlatego ze juz dlugo poza PL mieszkam i mam takie
      obrazki na codzien sad

    • lacitadelle Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 14:07
      > Nie macie wrażenia, że wciąż w Polsce krzywym okiem patrzy się na ludzi
      > ubranych z fantazją, inaczej, wbrew obowiązującym modom?

      Niczego takiego w warszawie nie zauważam, coraz więcej ludzi ubiera się - jak to
      nazwałaś - z fantazją, nie zauważam krzywych spojrzeń.

      Na studiach (sgh) miałam świetnego ćwiczeniowca od statystyki, którego naprawdę
      ekstrawagancki ubiór nie przeszkadzał nikomu z naszej zacnej alma mater:

      blogsorbeta.blox.pl/2007/07/Robert-Serek.html
      Po doktoracie zdaje się, że porzucił karierę naukową dla mody.
    • karra-mia Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 14:47
      kobiety na tym blogu wyglądaja wg mnie całkiem normalnie
      z fantazją to się tu faceci poubierali

      Myslę, ze jest już lepiej z postrzeganiem osób ubranych wesoło, z
      fanatzją, z polotem, ale też nie chciałabym iść w drugą stronę i
      zachwycac się kimś, kto ma na sobie worek po kartoflachwink
      Ja sama tez lubię poszaleć i z kolorami i z doborem ciuchów, ale
      wszystko jakoś musi ze sobą współgrać, bo tak byle jak i byle co na
      siebie włożyć, to każdy pajac potrafi prawda??wink
      Już jest kolorowiej na ulicach. Ja zauważyłam inną rzecz, że
      niestety widac po kobiecie, że szafę ma ogromną, ciuchów w niej
      milion, ale lustra w domu ani jednego. To dla mnie nie fantazja, ale
      brak fantacji i gustu niestety.
    • morgen_stern Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 14:51
      Dziewczyny, nie dopowiadajcie tego, czego nie napisałam. gdzie wspomniałam, że
      ludzie na blogu są ubrani bardzo ekstrawagancko? Użyłam słów "z fantazją, wbrew
      obowiązującym modom", a mają one chyba inny ciężar?
      I pewnie niektórych zaskoczę, ale tak, większość prezentowanych tam ciuchów
      wymagałaby ode mnie odwagi w ubieraniu się, której nie posiadam. No straszne
      rzeczy po prostu. Rozumiem, że widujecie takich ludzi na co dzień, ale ja
      niestety nie.
      Czy jeszcze muszę coś tłumaczyć?
      • igooska Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 15:01
        E tam !mi nie musiszsmileNawet jak każdy z fantazja to ja grzecznie i spokojnie,u mnie szczyt szaleństwa to...długa bluzka(krotka sukienka)do spodni,a i tak wydaje mi się ze dziwnie wyglądam.Ja to się nadaje tylko do korporacji:mundurki,garnitury albo dżinsy z trykotową koszulkąwink
        • sebalda Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 16:56
          A ja mam inny problem. Dziś mój mąż napisał mi w kontekście mojego stylu
          ubierania się co następuje: "Sądzę, że za wszelką cenę chcesz być inna niż
          jesteś a niestety wkraczamy w pewien nowy okres naszego życia biologicznego i
          małżeńskiego, który może być całkiem interesujący i nie ma sensu udawać lub
          małpować młodzież"
          Mam 46 lat, jestem wysoka i mam jeszcze calkiem dobrą sylwetkę, zwłaszcza jak
          się odpowiednio ubiorę. Wiele osób mówi mi, ze nie wyglądam na swoje lata i
          jestem przekonana, że wynika to między innymi z mojego sposobu ubierania się.
          Lubię ciuchy sportowe, styl luźny, świetnie czuję się (i dobrze wyglądam) w
          rurkach. Nie ubieram się jedynie nieodpowiednio do niektorych mankamentów
          figury: nie założę mini, bo nogi jednak już nie te, odsłanianie brzucha tez już
          jest mniej estetyczne i zresztą nigdy mi się to akurat nie podobalo.
          Czasy się zmieniły i dziś 40-50-latki, jeśli są zadbane i wystarczająco zgrabne,
          ubierają się nie zgodnie z metryką, ale zgodnie z samopoczuciem i estetyką,
          odmladzają się ubiorem, bo nie widzą w tym nic niestosownego. Jak przekonac
          męża, że nie chcę byc jeszcze pogodzoną z wiekiem, nobliwą i dystyngowaną
          starszą panią?
          • morgen_stern Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 17:00
            Możesz mu odpisać:
            "Sądzę, że za wszelką cenę chcesz być taki sam, jak inni, a przecież wkraczamy w
            pewien nowy okres naszego życia biologicznego i małżeńskiego, który może być
            całkiem interesujący i nie ma sensu udawać lub małpować staruchów"
          • kawka74 Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 17:12
            Twój mąż kieruje się metryką, Ty - realnymi przesłankami wink Nie rozumiem, dlaczego 'wkraczanie w nowy okres życia biologicznego' miałoby zaowocować zmianą garderoby - i na jaką? I po co? Czemu miałoby to służyć?
            Nie przejmuj się i noś to, co chcesz.

            Tak mi przyszło do głowy, że może Twój mąż czuje się przy Tobie staro ubierając się zgodnie z 'nowym okresem życia biologicznego'? Może ktoś z jego znajomych strzelił jakiś głupi tekst?
    • jowita771 Re: Odwaga w ubieraniu się 22.07.09, 22:20
      Jak byłam młodsza, to ubierałam się tak, że mocno rzucałam się w oczy. Ostatnio
      przypomniał mi się mój płaszcz z czasów studiów i sama byłam zaskoczona, że
      potrafiłam wyjść na ulicę w takim stroju, że z góry było wiadomo, że większość
      ludzi nie wytrzyma i się obejrzy. Teraz mi to chyba gdzieś umknęło, ta odwaga. A
      jeszcze mąż sobie ze mnie żartuje, np. jak mamy gdzieś jechać razem samochodem,
      a ja zakładam coś oryginalnego, to on rzuca uwagę typu "o, widzę, że jedziesz
      dziś autobusem". Efekt jest taki, że zaczynam się zastanawiać dziesięć razy
      zanim wyjdę z domu ubrana ciekawie, a jeśli sie odważę, to się zastanawiam, czy
      nie wyglądam głupio.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka