ja22ek
16.05.03, 09:57
Jak sama nazwa (łacińska też) wskazuje, przysłówek jest to taki wyraz, który
lubi chadzać przy słowie, tzn. przy czasowniku: rośnie (jak?) krzywo. Wiemy
jednak dobrze, że przysłówki spotyka się także przy imiesłowach: wyrosły
(jak?) krzywo, a co gorsza przy przymiotnikach rasowy (jak?) czysto. Mimo, że
przymiotnik jest już imieniem, przysłówek w tej pozycji nie zmienia nazwy na
przyimek (pewnie dlatego, że jest już zajęta), ani nawet na przyprzymiotnik.
Są przysłówki, które nie za bardzo pasują do przymiotników (powoli żółty),
choć nie wiem, czy są przysłówki niepasujące do słów (chyba nie).
No więc rodzi się pytanie: czy jakikolwiek język pozwolił sobie na taką
rozpustę, żeby mieć osobne, w sensie części mowy, przysłówki przysłowne i
przysłówki przyprzymiotne?