Dodaj do ulubionych

"Powrót króla"...

02.01.04, 22:48
Mąż właśnie wrócił z filmu "Powrót króla". Przeżywa niesamowicie... Według
niego film super. Szkoda, że nie pójdę, bo karmię córcię piersią, a film za
długo trwa. Będę musiała czekać, aż wyjdzie na DVD. Byłyście? Jakie wrażenia?
Obserwuj wątek
    • ekachna Re: "Powrót króla"... 02.01.04, 23:03
      Wrażenia są niesamowite. Byłam na sylwestra. Nawet nie zauważyłam kiedy minęły
      te trzy i pół godziny. Sceny batalistyczne to majstersztyk. Zwłaszcza z
      udziałem narguli, olifantów, czy oddziałów umarłych. Końcówka rozwleczona,
      straszne dłużyzny ale biorąc pod uwagę całość filmu, można wybaczyć. Dla mnie
      najlepsza scena to moment, kiedy Pippin śpiewa Denethorowi przy posiłku. Władca
      ocieka sokiem pomidorków, a w tym samym czasie jego syn ginie. Pajęczyca też
      niezła.
      Najgorsze jest to, że już nie mam na co czekać. Do tej pory ekscytowałam się
      oczekiwaniem na film a teraz czuję pustkę... Na pewno muszę się wybrać jeszcze
      raz.
    • catalinka Re: "Powrót króla"... 02.01.04, 23:09
      My wybieramy sie niebawem. Czekam na to z niecierpliwością. Moja mała ma 10
      miesięcy. Karmię ją piersia, ale mam kochana teściową która zaopiekuję się nią
      wspaniale. Pozdrawiam
      Kasia
    • robszym Re: "Powrót króla"... 03.01.04, 11:33
      A ja nie należę do fanów tego filmu. I część nie podobała mi się, drugą sobie
      darowałam i nie wiem czemu dałam się wyciągnąć na Powrót króla. Byłam wczoraj
      na seansie o 9 (rano!) i o 10.30 zaczęłam przysypiać. Gdybym nie wyszła po
      kawę to chyba bym nie przetrwała. Efekty wizualne ok, ale ogólnie nuuuda!(dla
      mnie oczywiście, bo mąż zachwycony wszystkimi trzema częściami, no i książkę
      zna na pamięć!)
      • zuzia_i_werka Re: "Powrót króla"... 03.01.04, 22:05
        Brak mi slow zeby opisac wrazenia.Z kina wyszlam na miekkich nogach i cala
        zabeczana.Dla mnie cudo i klasyk gatunku.Ale to trzeba kochac! Bardzo pociety
        mysle ze na DVD bedzie sporo dluzszy.brakowalo mi pogrzebu Theodena,watku rece
        krola maja moc uzdrawiania i jeszcze kilku rzeczy. jestem zakochana w Viggo i
        jednoczesnie smutna ze to juz koniec... obejrze jeszcze ze sto razy hihi
        Pozdrawiam wszystkich fanow!!
    • edytka73 Re: "Powrót króla"... 04.01.04, 14:18
      Wrażenia bardzo pozytywne, ta długa końcówka bardzo mi się przydała, by się po
      całym filmie wyciszyć i nie wyjść z zaczerwienionymi oczami do ludzi. Sceny
      batalistyczne - których bardzo ogólnie nie lubię i obawiałam się czy wytrzymam
      godzinę bitwy pod Minas Tirith - dobre, na szerokim planie. Im jestem starsza
      tym bardziej się wzruszam i co chwila miałam mokre oczy (dobrze, ze ciemno),
      gdy padały Wielkie Słowa o honorze, walce o ludzkość, lojalności, miłości,
      przyjaźni, wypełnianiu przyrzeczeń.
      Ed.
    • mamaestery Re: "Powrót króla"... 04.01.04, 19:27
      hej
      wlasnie cwzoraj ogladalam i film naprawde wart jesy obejrzenia w kinie! dwie
      poprzednie czesci ogladalam na dvd i bardzo duzo sie traci ogladaja w ten
      sposob wladce pierscienisad
      efekty specjalne niesamowite,aktorzy tak rewelacyjnie graja ze czlowiek w ogole
      zatraca poczucie realnoscismile najsmieszniejsze jest to ze poszlismy na godz,21 z
      mezem na seans nie wiedzac ze ten film tak dlugo trwa!!i dopiero telefon siostry
      (zajmowala sie mala) kolo polnocy nam uswiadomil ile siedzimy w kinie!!bo nic
      nie wskazywalo na taki uplyw czasu ,tylko kark mnie bolalsmile))
      ach ostatnie pol godzinki filmu to juz byla lekko rozciagnieta fabula ,wszystko
      dopowiedziane do SAMEGO konca!!az sie mdlo zrobilo....
      pozdrawiamsmile
    • reszka Re: "Powrót króla"... 04.01.04, 20:59
      Film jest cudowny! Pierwsza czesc bardzo mi sie podobala, druga bylam troche
      zawiedziona, bo odbiegala od ksiazki, ale trzecia jest fantastyczna! Pomimo
      braku kilku watku oglada sie wspaniale, choc wedlug mnie film jest stanowczo
      za krotki. No i caly czas zaluje, ze nie bylo Toma bombadila. Jednak aby film
      naprawde sie spodobal, trzeba pokochai i ksiazke. smile Pozdrawiam i goraco
      zachecam do obejrzenia kazdego, czy mu sie podobaly poprzednie czesci, czy
      nie, bo "Powrot krola" jest wart tych 20 zl. A kiedy pomysli sie jeszcze o
      tych krajobrazach... i aktorach... to po prostu nie da sie nie isc big_grin
    • wieczna-gosia Re: "Powrót króla"... 04.01.04, 21:56
      Co mi sie podobalo:
      Wszystko wink)))
      Postacie, aktorzy, efekty KRAJOBRAZY, sceny bitewne itd itp
      Co mi sie nie podobalo:
      koncowa dluzyzna.
      Zrobienie z Namiestnika Gondoru (nie pamietam imienia) debila i wariata a z
      Faramira zakompleksionego chloptasia.
      Uproszczenie konca mordoru- pierscien sie topi, wieza sie rozwala i juz, gosc
      ktory od wiekow trzescie srodziemiem znika jak sen zloty. Jakby cechy ktore
      ppierscien uosabial tez zniknely...
      Niekonsekwencje ciec- mysle ze to bedzie w wersji rozszerzonej, bylo kilka
      takich co mnie razily jak diabli.... najbardziej spektakularne jest takie:
      1. porywaja froda orki i rozbieraja do rosolu.
      2. Sam go ratuje niedlugo pozniej i Frodo nie ma sie w co ubrac- dlaczego??
      3. Aragorn podjezdza pod Czarna Brame i prosi o poselstwo.
      4. Brama sie otwiera i zaczyna sie bitwa.
      Dla osoby ktora ksiazki nie zna- zaden problem. Ale calkiem zmienia sens
      ostatniej bitwy. Posel ktory wtedy wyszedl do Aragorna przyniosl mu kolczuge i
      miecz Froda- ta scena zajelaby chwilke, a calkowicie zmienilaby sens tej bitwy-
      z bitwy aby dac czas Frodowi w bitwe rozpaczy, wtedy nawet gandalf zwatpil
      przeciez.
      Toma Bombandila tez mi zal. I calej masy innych postaci. I nie mialabym nic
      przeciwko zeby kazda czesc skladala sie z 3 czesci wtedy przez 9 lat mialabym
      na co czekac, a teraz??
    • catalinka Re: "Powrót króla"... 06.01.04, 23:19
      Jestem świeżo po obejrzeniu filmu. Wrażenie oszałamiające. Teraz chyba wypada
      czekać na część 4 czyli pierwszą na "Hobbita". Pozdrwiaam
      Kasia
    • mamadwojga Ja też karmię , buuuuu 09.01.04, 22:50
      Pozdrowienia Madeyowa! My z mężem też jesteśmy uziemnieni przez Maksia a tak
      bardzo bardzo BARDZO chcielibyśmy zobaczyć trzecią część filmu. Książkę
      czytałam chyba 100 razy i ją uwielbiam a teraz przez juniora nie mogę zobaczyć
      filmu, buuuuuuuuuuuu
    • farpakon Re: "Powrót króla"... 09.01.04, 23:50
      hej!
      zaczne od tego, ze nie jestem fanka fantazy. kiedy wszyscy podniecali sie
      ksiazka, ja czytalam inne rzeczy. ale na I czesc poszlam za namowa meza. nie
      zalowalam, swietna muzyka, widoki, film zrobiony super, moze sie podobac. II
      czesc obejrzalam z mniejszym entuzjazmem, jak dla ciezarnej wowczas kobiety
      byly za straszne sceny. moj maz w tym czasie szalal, kupil dvd z roznymi
      dodatkami trwajacymi 4 godz, ogladal w kolko i mnie tez zmuszal! haha! byl tez
      na wystawie poswieconej filmowi, wrocil pod wrazeniem. na wejscie powrotu krola
      na ekrany czekal jak na drozdzach. prosil, zebym kupila mu bilet, i wtedy
      pomyslalam, ze tez chce zobaczyc i te ostatnia czesc w kinie. w tym czasie
      troche sie "zarazilam", no i viggo mortensten wpadl mi w oko. poza tym od
      urodzenia synka 4 miesiace temu nigdzie nie wychodzimy razem. no wiec kupilam 2
      bilety, malego polozylam i spal grzecznie pod opieka przyjaciolki (kino
      lokalne, komorka pod reka w razie czego). no i.... wyszlam pod wielkim
      wrazeniem!!! film zajebisty, zrobiony niesamowicie, robi wrazenie. no i
      oczywiscie aragorn. co prawda moj luby troche krecil nosem, ze w ksiazce
      inaczej, ze wycieli wazne sceny, ale i tak wyszlismy podekscytowani. najlepsza
      czesc w serii. polecam! do tego stopnia sie podjaralam, ze namowilam (bez
      trudu!) mojego meza na powtorke. dziecko pod okiem kolezanki, nakarmione, my w
      kinie, ja przezywam z prawdziwa rozkosza kazda chwile filmu i ... po 15 min
      telefon - maly wyje, musze wracac! co za szkoda. dvd to jednak w przypadku tego
      obrazu nie to samo. polecam, warto! a mowie to ja, nawrocona, kto wie, moze i
      za ksiazke siegne?
      • kolorko Re: "Powrót króla"... 10.01.04, 00:10
        Ja też nie jestem fanką fantazy (zawsze wolałam s-f), pierwsza część widziałam
        przypadkiem we fragmentach u znajomych- na tyle mnie zaintrygowały, że już
        następnego dnia wypożyczyliśmy kasetę i wpadłam po uszy. Przeczytałam książkę,
        obie części mamy na kasetach, a parę godzin temu wróciliśmy z kina. Trochę mi
        przeszkadzały dłużyzny końcowe ale ogólne wrażnie super- choć nie uważam, że to
        najlepsza część, dla mnie wszystkie są na tym samym poziomie. Gorąco polecam,
        jeśli tylko macie z kim zostawić pociechy( u nas babcia stanęła na wysokości
        zadania)
        pozdrawiam- Ania
    • farpakon Re: "Powrót króla"... 09.01.04, 23:53
      aha, ja tez karmie, ale moje dziecko poje sobie przed snem i spi do rana (na
      ogol), wiec wieczorny seans jest ok.
    • ligia76 Re: "Powrót króla"... 11.01.04, 19:01
      Nie jestem fanką takie gatunku fimu.
      Namówiona przez męża i przyjaciół, chodzę do kina na kolejne części. Wczoraj byłam na "Powrocie króla", wrażenia super.
      Ukłony dla twórców. BRAWO !!!

      Pozdrowienia
      Ligia
    • mamamarka Re: "Powrót króla"... 17.01.04, 09:08
      sciagnij sobie pirata smile
      Ja widzialam na malym ekraniku i tez przezywam smile tez karmie dzidzie i nie moge
      do kina sad(

      A.
    • edytkus Re: "Powrót króla"... 18.01.04, 21:13
      Widzialam wczoraj i jestem troche zawiedziona. Owszem trzecia czesc jest
      ciekawa ale juz nie tak jak dwie poprzednie. Akcja miejscami jakas taka toporna
      i gdyby nie wspanioale efekty nie byloby na co popatrzec. Duzy minus to
      akonczenie rozwleczone az do bolu (tylka wink) - moim zdaniem calkiem zbedne.
      Pozostalo rozczarowanie (zastapilo typowy dla ostatnich czesci niedosyt) ze to
      juz koniec sad Ale zobaczyc warto!
    • vaana Re: "Powrót króla"... 19.01.04, 11:21
      Bylismy w kinie w ostatnia sobote. To, ze film jest niesamowity, nie ma sensu
      powtrzac smile
      Kiedys probowalam czytac Hobbita, nie szlo mi zupelnie, fantasy jest nie dla
      mnie, tym razem jednak od pierszej czesci filmu (obejrzany z ciekawosci)
      czekalam na kazda czesc jak na wielka uczte. Trudno zarzucic autorom
      niedociagniecia, choc dokladnie jak poprzeczniczki uwazam, ze koniec jest
      przesadnie dlugi i za slodki, zwlaszcza moment przebudzenia Froda...
      Jednakze ja porusze inny temat, temat publicznosci, szlak mnie trafil, jeszcze
      nigdy nie widzialam takiej parady popcornu i pepsi, ludzie doslownie ZARLI
      przez caly film, dziewczyna w rzedzie przed nami przez druga polowe filmu
      odbierala i wysylala sms'y, z przodu sali siedzial chlopak, ktory caly czas
      chichotal, doslownie smial sie jak z komedii (bawiac tym pol sali). Zastanawia
      jedno: po co ci ludzie tam byli? Podloga kina uslana byla resztkami jedzenia,
      pomiedzy rzedami przewracaly sie kubly po popcornie i napojach, czyzby dochod
      ze sprzedazy tychze produktow byl na tyle wysoki, by pozwolic sobie na taki
      smietnik? Slowo daje, albo ja sie do tego cyrku nie nadaje albo ten cyrk byl
      tym razem wyjatkowysad
      • odalie Re: "Powrót króla"... 20.01.04, 19:00
        Hej!

        Poruszyłaś Vaana temat publiki.

        Tu mam dość inetresujące obserwacje związane z "Dwoma Wieżami". Otóż po raz
        pierwszy ten film obejrzałam rok temu, na pokazie premieriowym (no, nie w
        pierwszą, ale w drugą noc) w kinie Kijów w Krakowie, na pokazie specjalnym dla
        uczestników konwentu Krakon (pytanie co to jest konwent smile))) heheh, noooo
        więc, jak ktoś nie wie, to taki spęd 500-1000 ludzi, którzy czytają SF i/lub
        fantasy oraz/lub grają w gry fabularne, integrują się po bratersku i ogólnie są
        dziwni smile))) ). Projekcja zaczęła się o północy (czy jakoś tak). Cała sala
        napchana ludźmi z konwentu, sporo w strojach, sporo z replikami broni. Jaka to
        była atmosfera...! Totalne zgranie wibracji, że tak powiem. Ludzie reagowali
        entuzjastycznie, spontanicznie i... prawidłowo. Na scenie z Legolasem-skejtem
        na ten przykład poszedł po sali gromki, acz nieco szyderczy śmiech tudzież
        gwizdy (bo to _była_ żenująca scena, nie ma co, porażka...). I te de.

        Drugi raz byłam na tym z bratem w innym mieście. I wyć mi się chciało. Sms-y,
        śmierdzący popcorn, pogaduchy. Ludzie śmiejący się przy scenach podniosłych,
        nie dostrzegający scena patetycznych... Wszystko przebiła leseczka lat może 13,
        zresztą cały seans obśliniająca chłopaczka, pytaniem (przy scenie, w której
        Theoden opłakuje syna...): "ty, czemu ten koleś tak się śmieje?"

        ................

        Co do "Powrotu..." - zły nie był. Trochę mniej bullshitów niż w poprzednich
        częściach, chociaż parę solidnych by się znalazło. No i uwziął się scenarzysta
        na ród Namiestników Gondoru... jakoś tak nie bardzo wyszli, prawda?

        Ja tam generalnie nie czepiam się. Ot, piękne, przepiękne i jeszcze na dodatek
        ruchome obrazki wink. Nie mam za złe niedociągnięć, potknięć, skrótów.

        A najpiękniejszą dla mnie sceną to jest ta, w której zapalają się kolejno ognie
        sygnałowe... Chciało mi się rozłozyć ramiona i wzlecieć...

        P.S. A w kinie byliśmy tym razem w Teściowie. Publiczność zaskoczyła mnie, był
        popcorn ale poza tym w porządku. Bilety za friko dostaliśmy od teściowej
        zgodnie z archetypicznym anegdotycznym schematem pt. "zwolnić chatę". Chodziło
        o spotkanie ich psa-reproduktora z suczką. Żeby nie robić w domu tłoku,
        dostaliśmy bilety smile)))))
    • beata32 Re: "Powrót króla"... 20.01.04, 22:50
      "Powrót króla", pierwszy film na który poszłam z mężem od urodzenia mojego
      młodszego synka ("Dwie wieże" - był ostatni przed). Jako fanka gatunku oraz
      poprzednich części i trylogii w formie pisanej nie mogłam nie wyjść zachwycona.

      Jedyna rzecz, która trochę mnie raziła - to strasznie długo cierpiący
      Frodo ... chciałam, żeby już w końcu doszedł do tej góry - bo strasznie mi
      było go żal i chciałam, żeby to się jak najszybciej skończyło.

      Szkoda, że to już koniec ... liczyć tylko należy, że nakręcą Hobbita.

      Pozdrawiam
      • dzidecka Do Beaty23 21.01.04, 09:55
        Nakręcą Hobbita smile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka