Gość: ja IP: *.net.stream.pl 05.08.10, 12:11 Młody mężczyzna, to straszne... Wyrazy współczucia dla rodziny... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tim7 Wypadek w Stoczni Północnej. Mężczyzna nie żyje 05.08.10, 15:03 Jestem ciekaw testów toksykologicznych. Wśród "stoczniowców" to norma iść do pracy na bani. Jeżdżę co rano SKM-ką do pracy i kiedy ja kupuję "Kubisia" na drogę, to przede mną zwyczajowo Panowie po 2 browary na łeb i ciach - szybciutko do reklamóweczki. Potem ciągną w pociągu. Nie będę więc zdziwiony, kiedy okaże się, że zmarły był zwyczajnie pijany. Odpowiedz Link Zgłoś
jogibaboo Re: Wypadek w Stoczni Północnej. Mężczyzna nie ży 06.08.10, 09:55 tim7 napisał: > Jestem ciekaw testów toksykologicznych. Wśród "stoczniowców" to > norma iść do pracy na bani. Jeżdżę co rano SKM-ką do pracy i kiedy > ja kupuję "Kubisia" na drogę, to przede mną zwyczajowo Panowie po 2 > browary na łeb i ciach - szybciutko do reklamóweczki. Potem ciągną w > pociągu. Nie będę więc zdziwiony, kiedy okaże się, że zmarły był > zwyczajnie pijany. To samo od zawsze działo się w okolicach Stoczni NAUTA w Gdyni. Stoczniowcy przed wejściem zaliczyli browara koło Hali Targowej lub Placu Kaszubskiego - i do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alinka Wypadek w Stoczni Północnej. Mężczyzna nie żyje IP: *.broker.com.pl 05.08.10, 15:07 Ten czlowiek był z mojej rodziny i wiem napewno że był trzezwy zastanów sie gamoniu co piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Wypadek w Stoczni Północnej. Mężczyzna nie ży 05.08.10, 15:35 Po pierwsze, nie stwierdziłem, że był nietrzeźwy. Wyraziłem wątpliwość, mam do niej prawo. Naucz się czytać ze zrozumieniem. Po drugie to, że był z Twojej rodziny, nie znaczy że był NA PEWNO trzeźwy. Nie odprowadzałeś go do pracy za rączkę, jak sądzę. Po trzecie, nie obrażaj mnie bezpodstawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Wypadek w Stoczni Północnej. Mężczyzna nie ży 05.08.10, 15:39 poprawka, powinoo być odnośnie formy żeńskiej oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beno Co ty chłopie wpisujesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 17:17 chyba Ty jesteś pijany, żeby w tym miejscu pisać glupoty, czy stawiać durnowate tezy.... typowa mentalność wyborcy Yaro Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Co ty chłopie wpisujesz? 05.08.10, 18:45 Hahaha! No i widzisz, jak można sie głupio pomylić? Wyborca Yaro... Hehehe, dobre... :))) Ta, jak to piszesz, "teza", nie jest w żadnym stoniu durnowata. Mam podstawy, by taką tezę stawiać. Widzę niemal codziennie, w jaki sposób tzw. "stoczniowcy" "przygotowują się" do ciężkiego dnia pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ARX Re: IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.10, 23:38 Tim7 że ty chlasz to wszyscy inni też to robią. Czasy PRL-u minęły w takich dużych zakładach jest straż przemysłowa (obca firma nie jak kiedyś koledzy z zakładu) i monitoring. A uwierz na słowo że takich na cyku wchodzących na teren zakładu jak strażnik złapie ma premię ... więc zaglądają w oczki Do tego dochodzi jeszcze majster (mistrz) który dzieli robotę i widzi że ktoś jest wczorajszy na przykład po rozmowie a jeśli go dopuści do pracy zwłaszcza niebezpieczniej i taki gość złamie paznokieć i to zgłosi wtedy majster może być zdegradowany (w najłagodniejszym przypadku)dodam że przy każdym wypadku w pracy po udzieleniu pomocy lekarskiej dmucha się balonik (pomiar alkoholu we krwi) każdy jest tego świadomy ... Może Ci stoczniowcy co pili piwko byli po pracy? ... sam czasem wpadnę na piwko po przyjechaniu do domu po pracy ... A tego gościa znałem osobiście w sylwestra nawet przysłowiowej lampki szampana nie wypił (do tego nie palił) ... tępił i brzydził się pijakami. Dodam jeśli byłby jakikolwiek ślad alkoholu "nie bój żaby" od razu byłoby to w komunikacie. szacunek dla Pawła S. i kondolencje dla rodziny i znajomych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bujo baranie nie byłeś w stoczni IP: 81.190.100.* 05.08.10, 16:58 Praca w stoczniach przebiegach z naruszeniem przepisów bhp. Rusztowania w strasznym stanie. Robol ma wykonać swoje zadanie, a NIKOGO nie obchodzi jak to zrobi! W przypadku śmiertelnego wypadku wina zwalana jest ZAWSZE na pracownika, nieraz rodzina nie dostaje nawet odszkodowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpec uznaję artikuł redaktora za nie udany IP: *.nwrk.east.verizon.net 05.08.10, 22:21 tim7 to do ciebie ,ty pederasto twoje tezy takie jakie palikocie penisy gumowe w odbytnicach wyborcow PO . Nowe haslo PO:Tusk robi Polakom dobrze-w kakao i do buzi ,bez vat-u! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stoczniowiec, Wypadek w Stoczni Północnej. Mężczyzna nie żyje IP: *.81-167-100.customer.lyse.net 05.08.10, 22:36 cóż, pracowałem na producji w stoczni Gdynia wiele lat. Zgadzam się z Tim, że takie przypadki mają miejsce. Picie w pracy się zdarzało i pewnie zdarza, picie przed bramą i przejście obok ochrony prosto a potem już do roboty wężykiem, bo wtłoczył przed bramą, meliny w samej stoczni itp... To nieprawda, że ludzie nie robią nic zeby mozna bylo pracowac, sa te nieszczęsne związki zawodowe, bhp i tyle,wystarczy zadzwonic a oni jak sępy się zlecą, ponieważ w Polsce BHP działa wyłącznie jak policja, wlepia mandaty i wypisuje zalecenia, sam BHP niestety nie przesiaduje na budowie dniami jak np budowniczowie itp. zeby dopilnować, wymusić od wydziałów pomocniczych, . Tu tkwi komuna, bo wystarczy pojechać na zachód, daleki lub bliski wschód żeby zobaczyć jak zapierdziela bhpowiec na budowie. Ale zawężając przyczyny wypadku do pijaństwa świadczą, że piszący nie zdają sobie absolutnie sprawy jak trudna jest praca w stoczni, ile jest zagrożeń: luźne lub niepełne rusztowania, spadające materiały na ludzi pracujących pod spodem, ryzyko potknięcia, zaplątania się w węże, kable itp. Najczęściej takie teksty ukazujące brak szacunku do tzw roboli wychodzą od ludzi, co siedzą cały dzień w biurze i jedynym ryzykiem w pracy jest rozlanie kawy na koszulę lub przecięcie opuszka kartką od kopiarki. Śmierć człowieka jest zawsze dotkliwym i trudnym przeżyciem dla rodziny, szczególnie gdy gość idzie rano do pracy i już nie wraca. Serdecznie współczuję rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś